Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wierzę w Kościół

Wydawnictwo: Esprit
6,5 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-60040-20-6
liczba stron
224
kategoria
religia
język
polski
dodał
Snoopy

Żyjemy w świecie, w którym wielu ludzi uznaje wartość chrześcijaństwa i chciałoby wierzyć głęboko w Chrystusa, dystansując się jednocześnie do Kościoła i darząc go często niechęcią. Kościół bywa przecież zamieszany w skandale, jest obiektem ataków; jesteśmy również niekiedy rozczarowani postawą duchowieństwa. Czy jednak rzeczywiście świętość Kościoła plamią błędy i grzechy jego członków? Brat...

Żyjemy w świecie, w którym wielu ludzi uznaje wartość chrześcijaństwa i chciałoby wierzyć głęboko w Chrystusa, dystansując się jednocześnie do Kościoła i darząc go często niechęcią. Kościół bywa przecież zamieszany w skandale, jest obiektem ataków; jesteśmy również niekiedy rozczarowani postawą duchowieństwa. Czy jednak rzeczywiście świętość Kościoła plamią błędy i grzechy jego członków? Brat Moris w swojej poruszającej książce przekonuje, że tak nie jest: za kardynałem Journetem powtarza, że prawdziwe granice Kościoła przechodzą przez nasze serca, oddzielając w nas światło od ciemności, to, co dobre, od tego, co złe. Kościół jest rzeczywistością duchową, posiewem Królestwa Bożego na ziemi. W nim znajduje się zbawienie, chociaż nikt nie jest z niego wykluczony. Brat Moris pisze również o działającym w Kościele Duchu, który ciągle przemienia oblicze Kościoła, pozwalając mu stawiać czoło nowym wyzwaniom. Nie jest to książka teoretyczna i abstrakcyjna, ale czerpiąca z doświadczenia niezwykłego życia autora, spędzonego wśród ubogich i potrzebujących na całym niemal świecie – od Afryki, przez Francję, aż do warszawskiej Pragi. Brat Moris mówi o Kościele jako o społeczności miłości, zawsze otwartej na wszystkich poszukujących. Zaprasza do tej społeczności również i nas.

 

źródło opisu: Nota wydawcy

źródło okładki: www.poczytaj.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 146
kawusiowa5 | 2012-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Religijne

Brat Moris słusznie zauważa, że osoba wierząca potrzebuje nie tylko przyjęcia swojej wiary sercem, ale i podjęcia refleksji intelektualnej. Opracowując na nowo serię swoich felietonów, autor rozważa kwestię tego, czym jest Kościół - zarówno od strony teologicznej czy biblijnej, jak i od strony jego członków (konsekrowanych i świeckich). Jednak, jak pisał papież Paweł VI (na którego brat Moris często się powołuje): "Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami". I rzeczywiście, książka broni się najbardziej w tych miejscach, w których autor dzieli się świadectwem (czy to osobistego powołania, czy też przytaczając świadectwa innych), na przykład taką zabawną historią, która przydarzyła się w pewnej parafii na południu Francji: »...był tam ojciec dominikanin, który był proboszczem tamtejszej parafii. Ten ksiądz rozmawiał ze wszystkimi i chętnie chodził nawet do »kawiarni na rynku«, aby tam dyskutować ze stałymi bywalcami, którzy rozmawiali o wszystkim i o niczym. W ten sposób nawiązywał braterskie więzi i zdobył zaufanie ludzi. Niektórzy »wierni parafianie« napisali do biskupa skargę na prowadzenie się tego księdza. Dobry biskup był zaskoczony, czytając, że ów ojciec był oskarżany o »zapraszanie do kościoła ludzi, których noga nigdy tam nie postała«".
Dla czytelnika z Polski, szczególnie podejmującego w Kościele jakieś posługi, wstrząsający może być opis zaangażowania świeckich w Kościele francuskim. Wydaje się, że nastąpiło tam rozmycie granic między tym, co w Kościele mogą podjąć świeccy, a tym, co należy do kapłanów. Autor dodaje jednak, że dla wierzących Francuzów taka właśnie aktywność w Kościele jest bardzo ważna.
Cenne są natomiast refleksje autora na temat charyzmatu Małych Braci Jezusa - naśladowania życia ukrytego Jezusa, kontemplacji w świecie. Widać w nim ogromną miłość do osób, wśród których żyje. Domy zakonne Małych Braci to skromne mieszkania w blokowiskach, z jednym pokojem wydzielonym na kaplicę. Brat Moris tak opowiada o latach spędzonych w jednym z polskich miast: "Może się to wydawać dziwne, ale na tej ulicy zabudowanej starymi, zniszczonymi kamienicami, czujemy się u siebie (...) Żyjąc pośród ludzi prostych i często bardzo biednych, dzień po dniu uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy wcale od nich lepsi, że razem z nimi należymy do tej samej społeczności. Doświadczamy jednocześnie, że nasi sąsiedzi, często mimo albo właśnie dzięki swojej słabości, potrafią tak się zachować, mieć takie gesty, spojrzenia, które poruszają nasze serca i czasami to oni właśnie nas ewangelizują".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Giant Days #1: Królowe dramy

Mój zachwyt nad komiksami wydawanymi przez debiutujące Non Stop Comics trwa. Tym razem sięgnęłam po Giant Days - dzieło, które najpierw było komiksem...

zgłoś błąd zgłoś błąd