-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Biblioteczka
2026-03-24
2026-03-17
2026-01-28
2026-03-04
2026-01-14
2025-12-03
2025-11-19
2025-09-27
2025-10-19
2025-09-20
2025-08-27
2025-08-19
2025-08-09
2025-06-26
2025-06-23
2025-06-16
2025-03-24
2025-03-10
2025-02-28
Podchodziłem do tej pozycji ze sporymi oczekiwaniami, ze względu na to, ile dobrego słyszałem o tej autorce (chociaż większość porównań i epitetów, które z nią kojarzyłem, po fakcie wydają mi się nieadekwatne!). Uznałem, że sama reputacja Banany wystarczy, świadomie postanowiłem więc nie dowiadywać się o samej "Kuchni" niczego przed lekturą - dzięki temu dałem się niesamowicie zaskoczyć tonowi, w jakim jest utrzymana. Magiczny, ale jednocześnie przyziemny, melancholijny, idealnie gorzko-słodki, przypominający wolny spacer nocną ulicą, stanowiący jedynie chwilową ucieczkę przed problemami. Przewijający się przez obie części książki motyw żałoby i radzenia sobie ze stratą przedstawiono w naprawdę prosty i może nie oryginalny, ale na pewno wrażliwy sposób, pozwalający wczuć się w odczucia bohaterek i bohaterów. Niecodzienny humor nie podpasował mi jakoś szczególnie, ale też nie jest on w "Kuchni" jakiś nachalny - w sumie jak wszystko w tej książce, jest subtelny i czuły. To na pewno bardzo ciekawa pozycja z wyjątkowymi bohaterkami i świetnym klimatem.
Podchodziłem do tej pozycji ze sporymi oczekiwaniami, ze względu na to, ile dobrego słyszałem o tej autorce (chociaż większość porównań i epitetów, które z nią kojarzyłem, po fakcie wydają mi się nieadekwatne!). Uznałem, że sama reputacja Banany wystarczy, świadomie postanowiłem więc nie dowiadywać się o samej "Kuchni" niczego przed lekturą - dzięki temu dałem się...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Powieść tętniąca życiem, z łatwością wciąga czytelnika do Paryża lat 50., w hermetyczne środowisko bon vivantów, skandalistów, odmieńców i kloszardów mijających się w homoseksualnym podziemiu; czuć jednak nie tylko klimat, ale też energię, charakter opisywanych miejsc, Baldwin w jakiś sposób nadaje im dodatkowego wymiaru. Przestrzeń jest tutaj zarówno dosłowna, jak i symboliczna, opisywane miejsca służą do pokazania nędzy bohaterów i problemów społecznych ówczesnej epoki, ale też do zobrazowania egzystencjalnej alienacji jednostki - obcego w obcym kraju. Język użyty do opowiedzenia tej historii jest po prostu przepiękny, bogaty, ale jednocześnie realistyczny, wyszukany i poetycki, ale trafnie oddający charakter miejsc i postaci, i to jak Baldwin tworzy zdania jest po prostu magiczne. Wątek relacji Davida z Giovannim był ciekawie poprowadzony do pewnego momentu, ale nie zawsze go czułem; dramatyczne i pełne emocji zakończenie pewnie wybrzmiało by lepiej gdyby czytelnik spędził z nimi więcej czasu i poczuł więcej ich dialogów, miał szansę jeszcze bardziej się w nich zakochać, ale ciężar tych ostatnich kilkudziesięciu stron i tak był spory. To niesamowita powieść, o której będę na pewno wiele myślał i żałuję, że dopiero teraz po nią sięgnąłem.
Powieść tętniąca życiem, z łatwością wciąga czytelnika do Paryża lat 50., w hermetyczne środowisko bon vivantów, skandalistów, odmieńców i kloszardów mijających się w homoseksualnym podziemiu; czuć jednak nie tylko klimat, ale też energię, charakter opisywanych miejsc, Baldwin w jakiś sposób nadaje im dodatkowego wymiaru. Przestrzeń jest tutaj zarówno dosłowna, jak i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to