
Życie Pi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Life of Pi
- Data wydania:
- 2025-11-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Data 1. wydania:
- 2002-10-10
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383618579
- Tłumacz:
- Magdalena Słysz
- Ekranizacje:
- Życie Pi (2013)
- Inne
Powieść zdobywcy Nagrody Bookera.
Ponad 17 milionów sprzedanych egzemplarzy.
Kultowa adaptacja filmowa w reżyserii Anga Lee.
Szesnastoletni Hindus Piscine Molitor, nazywany Pi – który jest jednocześnie wyznawcą hinduizmu, chrześcijaninem i muzułmaninem – po szczęśliwym dzieciństwie spędzonym w Indiach płynie do swojej nowej ojczyzny, Kanady. Po zatonięciu japońskiego frachtowca dryfuje po oceanie w szalupie ratunkowej. Za towarzyszy podróży ma jedynie ocalałe z katastrofy zwierzęta: ranną zebrę, hienę cętkowaną, orangutana i tygrysa bengalskiego. W prawdziwym życiu pokojowa koegzystencja tej piątki byłaby niemożliwa, ale w tej baśniowej historii o sile przetrwania i nadziei wszystko jest możliwe.
Jest w tej książce jednak jeszcze druga wersja zdarzeń, znacznie bardziej prawdopodobna i bardziej przerażająca. Grupa rozbitków kurczy się i w końcu w szalupie pozostają tylko Pi i tygrys, a odyseja przez Pacyfik staje się walką o życie – z olbrzymim kotem, głodem i morskim żywiołem. I tylko silna wiara może pozwolić przetrwać w tych warunkach przez 227 dni.
Kup Życie Pi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Życie Pi
Poznaj innych czytelników
17467 użytkowników ma tytuł Życie Pi na półkach głównych- Przeczytane 10 765
- Chcę przeczytać 6 468
- Teraz czytam 234
- Posiadam 2 544
- Ulubione 621
- 2013 195
- Chcę w prezencie 123
- 100 książek BBC 80
- 2014 73
- 100 tytułów BBC 65














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie Pi
Nie jest to książka dla każdego ,ale mi bardzo przypadła do gustu
Nie jest to książka dla każdego ,ale mi bardzo przypadła do gustu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiczyłem na powieść przygodową, a dostałem nudny wykład zoologii i teologii w jednym.
Mądrości życiowe autora i jego pseudofilozoficzne dyrdymały zamiast ciekawić irytują.
Liczyłem na powieść przygodową, a dostałem nudny wykład zoologii i teologii w jednym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMądrości życiowe autora i jego pseudofilozoficzne dyrdymały zamiast ciekawić irytują.
Sprawnie napisana, bombowe zakończenie. Choć, jak ktoś widział film, to chyba szkoda czasu.
Sprawnie napisana, bombowe zakończenie. Choć, jak ktoś widział film, to chyba szkoda czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podobała mi się. Jest dobrze napisana, ale jej wydźwięk filozoficzny w ogóle do mnie nie trafia. Nie jestem religijna w sensie tradycyjnym, ale twierdzenie, że najlepsze jest kłamstwo, bo jest piękne i przyjemne? Obrzydliwe.
Nie podobała mi się. Jest dobrze napisana, ale jej wydźwięk filozoficzny w ogóle do mnie nie trafia. Nie jestem religijna w sensie tradycyjnym, ale twierdzenie, że najlepsze jest kłamstwo, bo jest piękne i przyjemne? Obrzydliwe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[...]
life is so beautiful that death has fallen in love with it - a jealous, possessive love that grabs at what it can.
𝐒𝐊𝐎𝐊 𝐖𝐈𝐀𝐑𝐘 ⵑ
I nie chodzi tu li tylko o wiarę w Boga, a bardziej o to, czego potrzebujemy, aby uwierzyć w coś , w cokolwiek. W siebie, świat, miłość, dobroć, życie, no i również w Boga.
Jak mówi Pi w swojej historii :
[...]
„Życie na szalupie ratunkowej to nic w porównaniu z życiem. To jak finałowa rozgrywka w szachach, gra z kilkoma figurami. Elementy nie mogłyby być prostsze, a stawka wyższa”.
Tytułowy Pi zostaje jedynym ocalałym po zatonięciu statku Tsimtsum, którym jego rodzina podróżowała do Kanady. Musi on wyruszyć w niebezpieczną podróż ku samorealizacji i przetrwaniu, uwięziony w szalupie ratunkowej na morzu. Jaki jest haczyk? Jego jedynym towarzystwem są hiena, orangutan, zebra i wściekły tygrys.
Sposób, w jaki Yann Martel wplata filozofię w tę historię o przetrwaniu, jest wręcz na mistrzowskim poziomie.
To była emocjonująca i emocjonalna podróż.
𝐆𝐎𝐑Ą𝐂𝐎 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 ⵑ
𝐒𝐙𝐂𝐙𝐄𝐆𝐎́𝐋𝐍𝐈𝐄 𝐓𝐘𝐌, 𝐊𝐓𝐑𝐎́𝐑𝐙𝐘 𝐂𝐇𝐂Ą 𝐆ŁĘ𝐁𝐈𝐄𝐉 𝐏𝐎𝐙𝐍𝐀Ć 𝐒𝐈𝐄𝐁𝐈𝐄 ⵑ
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 :
Jose Salvador Alvarenga (ur. 1975) – rybak, który przez 14 miesięcy dryfował po Pacyfiku na uszkodzonej łodzi. Zaginął 17 listopada 2012 roku na Oceanie Spokojnym w okolicy stanu Chiapas, a został odnaleziony 30 stycznia 2014 roku. Przeżył dzięki diecie złożonej z surowego mięsa ryb, żółwi, ptaków wodnych oraz wody deszczowej. Po ponad rocznym dryfowaniu zauważył Wyspy Marshalla i dopłynął do brzegu.
Alvarenga był doświadczonym rybakiem i żeglarzem. Zamierzał wyruszyć na 30-godzinny dalekomorski połów. Miał na nim złowić rekiny i marliny, ale jego stały współpracownik nie mógł do niego dołączyć. Zamiast tego zabrał ze sobą niedoświadczonego, początkującego Cordobę.
Na wędkowanie wyruszyli w mierzącej 7 metrów łodzi, z włókna szklanego. Była ona wyposażona w silnik zaburtowy i małą lodówkę do przechowywania ryb. Po czterech miesiącach Cordoba nie wytrzymał diety składającej się z surowego mięsa i ostatecznie zmarł. Przed śmiercią Ezequiel poprosił Alvarengę by nie zjadał jego zwłok, a przekazał je jego rodzinie. José przyrzekł, że tak zrobi, ale po sześciu upalnych dniach zwłoki zaczęły wydawać nie do zniesienia odór i Salvador wyrzucił je za burtę.
Dryfował bardzo długo. Liczył czas, kierując się fazami Księżyca. Po odliczeniu swojego 15. cyklu księżycowego zauważył ląd: maleńką, opuszczoną wysepkę, która okazała się odległym zakątkiem Wysp Marshalla. 30 stycznia 2014 r. porzucił swoją łódź i popłynął wpław na brzeg. Po wyjściu na plażę zapadł w głęboki i długi sen. Rano znalazły go dwie kobiety, które zaganiały kury. Od razu wezwały pomoc.
Jego samotna podróż trwała 438 dni.
Długość podróży obliczano różnie: od 9 do 12 tys. km
[...]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tolife is so beautiful that death has fallen in love with it - a jealous, possessive love that grabs at what it can.
𝐒𝐊𝐎𝐊 𝐖𝐈𝐀𝐑𝐘 ⵑ
I nie chodzi tu li tylko o wiarę w Boga, a bardziej o to, czego potrzebujemy, aby uwierzyć w coś , w cokolwiek. W siebie, świat, miłość, dobroć, życie, no i również w Boga.
Jak mówi Pi w swojej historii :
[...]
„Życie na szalupie ratunkowej...
🌊🐅 Życie Pi autorstwa Yanna Martela to powieść, która wymyka się prostym definicjom. Z jednej strony jest przygodową historią o rozbitku dryfującym po bezkresnym oceanie, z drugiej zaś głęboką przypowieścią o wierze, strachu i granicach ludzkiej wytrzymałości. Autor prowadzi czytelnika przez świat dzieciństwa głównego bohatera, Piscine’a Molitora Patela, wychowanego w Indiach w rodzinie prowadzącej zoo, by następnie gwałtownie wyrwać go z bezpiecznej codzienności i rzucić w sam środek egzystencjalnego koszmaru. Już od pierwszych stron czuć, że nie będzie to zwykła opowieść o przetrwaniu.
🌊🐅 Pi jest bohaterem nietypowym, bo jego siłą nie są mięśnie ani spryt łowcy, lecz duchowa otwartość. Wyznaje jednocześnie hinduizm, chrześcijaństwo i islam, nie widząc w tym sprzeczności. Ta postawa przenika całą powieść i staje się kluczem do jej interpretacji. Katastrofa statku, którym rodzina Pi emigruje do Kanady, jest momentem granicznym, po którym chłopiec zostaje sam na szalupie ratunkowej, otoczony przez dziką naturę uosobioną w postaci zwierząt. Ich obecność nadaje historii baśniowy, niemal nierealny wymiar, a jednocześnie potęguje napięcie.
🌊🐅 Relacja Pi z tygrysem bengalskim Richardem Parkerem jest jednym z najmocniejszych elementów książki. To nie tylko walka o dominację i przestrzeń, ale także symboliczny dialog człowieka z własnym strachem i instynktem przetrwania. Martelowi udaje się pokazać ocean jako przestrzeń jednocześnie piękną i okrutną, zachwycającą i bezlitosną. Opisy codziennej walki o wodę, jedzenie i zachowanie zdrowia psychicznego są oszczędne, lecz przez to jeszcze bardziej poruszające. Każdy dzień dryfowania staje się próbą wiary i sensu istnienia.
🌊🐅 W pewnym momencie autor podsuwa czytelnikowi drugą wersję wydarzeń, znacznie bardziej realistyczną i mroczną. Ta alternatywna opowieść burzy dotychczasowy porządek i zmusza do zadania niewygodnych pytań. Co jest prawdą, a co mechanizmem obronnym umysłu? Czy piękna historia ze zwierzętami nie jest tylko zasłoną dla niewyobrażalnego okrucieństwa? Martel nie daje jednoznacznej odpowiedzi, pozostawiając odbiorcę z moralnym wyborem. To moment, w którym powieść przestaje być tylko narracją, a staje się doświadczeniem.
ㅤ
🌊🐅 Styl autora jest pozornie prosty, wręcz sprawozdawczy, co kontrastuje z ogromem dramatyzmu opisywanych zdarzeń. Dzięki temu emocje nie są narzucane, lecz rodzą się w czytelniku stopniowo. Pi jako narrator świadomie kształtuje swoją historię, igra z odbiorcą i zmusza go do refleksji nad naturą opowieści jako takiej. Granica między prawdą a fikcją zaciera się, a sama wiara okazuje się nie tyle ucieczką od rzeczywistości, ile sposobem jej oswojenia.
ㅤ
🌊🐅 Życie Pi to książka, do której chce się wracać, bo z każdym kolejnym czytaniem odsłania nowe warstwy znaczeń. Jest opowieścią o człowieku wobec natury, samotności i nieuchronnego losu, ale przede wszystkim o potrzebie sensu. Martel przypomina, że to, w co wierzymy, kształtuje naszą rzeczywistość i pozwala przetrwać nawet najciemniejsze chwile. Po zamknięciu książki pozostaje pytanie, którą wersję historii wybieramy i co ten wybór mówi o nas samych.
🌊🐅 Życie Pi autorstwa Yanna Martela to powieść, która wymyka się prostym definicjom. Z jednej strony jest przygodową historią o rozbitku dryfującym po bezkresnym oceanie, z drugiej zaś głęboką przypowieścią o wierze, strachu i granicach ludzkiej wytrzymałości. Autor prowadzi czytelnika przez świat dzieciństwa głównego bohatera, Piscine’a Molitora Patela, wychowanego w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuję się rozdarta między tym, jak przekonująco opisana jest walka o przetrwanie głównego bohatera i ciekawie zarysowana relacja człowieka z tygrysem, a tym, że w ogólnym rozrachunku nie przeżywałam tej opowieści naprawdę mocno. Jakbym nie weszła do szalupy razem z Pi, tylko słuchała tej opowieści z pozycji wygodnego fotela, bez ogromu emocji, których chyba się spodziewałam. Warto było przeczytać i nie żałuję czasu, który jej poświęciłam, ale to nie będzie powieść, do której będę często wracała myślami.
Pełna opinia na K-czyta.pl: https://www.k-czyta.pl/2025/12/yann-martel-zycie-pi.html
[współpraca reklamowa z Wydawnictwem Albatros ♥]
Czuję się rozdarta między tym, jak przekonująco opisana jest walka o przetrwanie głównego bohatera i ciekawie zarysowana relacja człowieka z tygrysem, a tym, że w ogólnym rozrachunku nie przeżywałam tej opowieści naprawdę mocno. Jakbym nie weszła do szalupy razem z Pi, tylko słuchała tej opowieści z pozycji wygodnego fotela, bez ogromu emocji, których chyba się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toQ: Gdybyś stanął/stanęła przed wyborem między brutalną prawdą a historią, która daje nadzieję i sens - którą wersję rzeczywistości byś wybrał(a)?
„Życie Pi” Yanna Martela to powieść, która od lat niezmiennie fascynuje, porusza i prowokuje do rozmów, a po ponownej lekturze wciąż potrafi zaskoczyć swoją wielowarstwowością.
To historia pozornie prosta, niemal baśniowa, a jednocześnie głęboko filozoficzna, w której opowieść o przetrwaniu na oceanie staje się pretekstem do rozważań o wierze, sensie istnienia i ludzkiej potrzebie nadawania znaczenia temu, co niewyobrażalne.
Pi jako bohater jest niezwykle ciekawym przewodnikiem po tej historii - jego duchowość, otwartość na różne religie i dziecięca ciekawość świata kontrastują z okrucieństwem sytuacji, w jakiej się znajduje. Relacja z tygrysem bengalskim, balansująca między strachem a współzależnością, to jeden z najmocniejszych symboli książki: dzikiej natury, instynktu przetrwania, ale też tej części nas samych, z którą musimy się pogodzić, by przeżyć.
Największe emocje wywołuje jednak druga wersja wydarzeń - bardziej realistyczna, bardziej ludzka i znacznie trudniejsza do zaakceptowania. To moment, w którym Martel stawia czytelnika pod ścianą i zmusza do refleksji: czy prawda zawsze jest ważniejsza niż opowieść, która pozwala nam żyć dalej?
For me, this book is less about survival and more about storytelling as a coping mechanism - o tym, jak narracja ratuje nas przed szaleństwem i rozpaczą.
Emocjonalnie „Życie Pi” działa subtelnie, ale konsekwentnie; zamiast szokować, powoli osadza się w myślach i wraca długo po zamknięciu książki. Choć momentami tempo bywa nierówne, a niektóre fragmenty bardziej kontemplacyjne niż porywające, całość broni się ideą, symboliką i niezwykłą atmosferą.
Moja ocena to 4/5 - za odwagę w stawianiu pytań, za piękny język i za historię, która przypomina, że czasem to, w co wierzymy, jest równie ważne jak to, co naprawdę się wydarzyło.
Q: Gdybyś stanął/stanęła przed wyborem między brutalną prawdą a historią, która daje nadzieję i sens - którą wersję rzeczywistości byś wybrał(a)?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Życie Pi” Yanna Martela to powieść, która od lat niezmiennie fascynuje, porusza i prowokuje do rozmów, a po ponownej lekturze wciąż potrafi zaskoczyć swoją wielowarstwowością.
To historia pozornie prosta, niemal baśniowa, a...
„Życie Pi” to książka, do której robiłam dwa podejścia. Za pierwszym razem nie udało mi się jej przeczytać do końca. Być może byłam w takim wieku, że ta powieść była dla mnie nieodpowiednia, bo nie potrafiłam się w nią „wgryźć”. Sama nie wiem, o co dokładnie wtedy chodziło, ale spróbowałam jeszcze raz po latach i tym razem z sukcesem. Książka z pozoru opowiada prostą historię rozbitka dryfującego po oceanie, jednak bardzo szybko okazuje się, że jest to opowieść wielowarstwowa, wymagająca skupienia i gotowości na konfrontację z niełatwymi pytaniami. Yann Martel wykorzystuje skrajną sytuację bohatera, by opowiedzieć o wierze, granicach ludzkiej psychiki i o tym, jak bardzo potrzebujemy sensu, nawet wtedy, a może zwłaszcza wtedy, gdy rzeczywistość staje się nie do zniesienia.
Pierwsza część powieści jest poświęcona dzieciństwu Pi i jego dorastaniu w otoczeniu zwierząt oraz różnych religii. Może wydawać się rozciągnięta, ale z czasem zyskuje uzasadnienie. To właśnie ta część pokazuje, jak kształtuje się wrażliwość bohatera, jego sposób myślenia oraz podejście do świata. Szczególnie istotny jest wątek religijny. Pi nie wybiera jednej wiary, próbuje zrozumieć Boga na różne sposoby. To właśnie te doświadczenia tłumaczą późniejsze decyzje bohatera, jego sposób myślenia i zdolność do adaptacji. Martel pokazuje Pi jako osobę ciekawą świata, wrażliwą i głęboko wierzącą, bez idealizowania go czy upraszczania jego postawy. Dzięki temu, gdy akcja przenosi się na szalupę ratunkową, łatwiej jest zrozumieć, skąd bierze się jego determinacja i upór w walce o życie.
Najbardziej poruszająca jest część rozgrywająca się na oceanie. Chociaż przestrzeń jest mocno ograniczona, a bohaterów niewielu, opowieść staje się bardziej intensywna, a klimat klaustrofobiczny. Martel umiejętnie buduje napięcie, pokazując codzienną walkę bohatera o wodę, jedzenie i zachowanie zdrowych zmysłów. Relacja Pi z tygrysem bengalskim jest jednym z najmocniejszych elementów książki. Tygrys pozostaje dzikim zwierzęciem, realnym zagrożeniem, a jednocześnie jest czymś, co paradoksalnie pomaga bohaterowi zachować cel i strukturę dnia. Ta relacja jest oparta na strachu, obserwacji i wzajemnym respektowaniu granic, co czyni ją przekonującą i niepokojącą jednocześnie. Samotność, bezsilność wobec żywiołu i powtarzalność dni prowadzą Pi na granicę załamania. Autor nie łagodzi tych doświadczeń ani nie próbuje ich upiększać. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że przetrwanie wymaga nie tylko siły fizycznej, ale przede wszystkim zdolności nadania sensu własnemu cierpieniu.
Największe wrażenie robi jednak zakończenie i druga wersja wydarzeń. Jest ona pozbawiona metaforycznej osłony, brut@lna i przyziemna. To moment, w którym zostajemy pozbawieni komfortu interpretacyjnego i musimy zdecydować, w co chcemy wierzyć. Martel nie mówi wprost, która historia jest prawdziwa, ale jasno pokazuje, że wybór jednej z nich wiele mówi o samym odbiorcy. Dla mnie był to fragment wyjątkowo trudny, ale jednocześnie najbardziej uczciwy wobec tematu traumy i mechanizmów obronnych ludzkiej psychiki.
„Życie Pi” to książka, która jest momentami piękna, momentami okrutna, a czasem po prostu niewygodna. To poważna opowieść o tym, że czasem wybieramy historię, która pozwala nam przetrwać. I w tym wyborze kryje się zarówno słabość, jak i siła człowieka. Warto sięgnąć, polecam 💙
„Życie Pi” to książka, do której robiłam dwa podejścia. Za pierwszym razem nie udało mi się jej przeczytać do końca. Być może byłam w takim wieku, że ta powieść była dla mnie nieodpowiednia, bo nie potrafiłam się w nią „wgryźć”. Sama nie wiem, o co dokładnie wtedy chodziło, ale spróbowałam jeszcze raz po latach i tym razem z sukcesem. Książka z pozoru opowiada prostą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo czego jest zdolny człowiek w walce o przetrwanie?
To jedna z niewielu powieści, które przeczytałam po raz drugi. Pierwsze czytanie, lata temu, pozostawiło głębokie, niezatarte wrażenia i wyobrażenia. Obecne, utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to historia niezwykła, wielowymiarowa, alegoryczna, filozoficzna, przepiękna, poruszająca i nie do zapomnienia. Kiedyś przeczytałam bez tchu, do bladego świtu, teraz starałam się smakować nieśpiesznie. Konfrontacja z wrażeniami z przeszłości to cenne doświadczenie, budujemy swoje światy, wygładzamy, skupiamy się na niuansach. Emocje tworzą obrazy ukorzeniające się w pamięci..
Piscine Patel. Syn właścicieli zoo. Życie w Indiach. Swoisty ekumenizm. Przenosiny do Kanady. Katastrofa na oceanie. Pi wśród zwierząt. Walka o przetrwanie. Wzloty i upadki. Nieprawdopodobna opowieść ocaleńca. Prawda czy alternatywa?
Ja jestem zakochana w tej książce. Niesie dla mnie głębię do przeanalizowania i myślę, że z każdym czytaniem będzie ona jeszcze głębsza. Człowiek wobec natury, przeciwności losu, samotności, chęci życia, słabości, odwiecznego fatum. Człowiek walczący, poddający się, szukający siły, gubiący sens. Metaforyczne obrazy nadają całości wymiar przypowieści. Przetrwanie na oceanie nie jest najważniejszym przesłaniem, ale to, w co chcemy wierzyć i jak żyć...
Sprawozdawczy, oszczędny styl kontrastuje z dramatycznymi wydarzeniami, co paradoksalnie wyczula na przeżycia bohatera. Nietypowego zresztą, narratora świadomie kształtującego swą opowieść, gdzie jego duchowa plastyczność zdaje się być ważniejsza niż hart ducha czy wytrzymałość. Niezwykłość narracji powoduje, że sukcesywnie zaciera się granica między prawdą, a fikcją.
Opowieść Pi zapiera dech w piersiach, a nagle następuje cięcie... wszystko wskakuje w ramy realności. Po zakończeniu można być lekko zdezorientowanym... w którą wersję zechcesz uwierzyć? Każda przemawia do innej części jestestwa.
Przeżyj tę podróż w głąb człowieczeństwa...
Do czego jest zdolny człowiek w walce o przetrwanie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z niewielu powieści, które przeczytałam po raz drugi. Pierwsze czytanie, lata temu, pozostawiło głębokie, niezatarte wrażenia i wyobrażenia. Obecne, utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to historia niezwykła, wielowymiarowa, alegoryczna, filozoficzna, przepiękna, poruszająca i nie do zapomnienia. Kiedyś...