
Katedra Marii Panny w Paryżu

509 str. 8 godz. 29 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Gazety Wyborczej: XIX wiek
- Tytuł oryginału:
- Notre-Dame de Paris
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 509
- Czas czytania
- 8 godz. 29 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8498191653
- Tłumacz:
- Hanna Szumańska-Grossowa
- Ekranizacje:
- Dzwonnik z Notre Dame (1996)
Akcja powieści Wiktora Hugo toczy się w średniowiecznym Paryżu. Najważniejszym tematem tej wielowątkowej prozy są dzieje miłości archidiakona Klaudiusza Frollo do młodej Cyganki Esmeraldy. Autor stworzył również słynną postać Quasimoda, dzwonnika Notre Dame. Powieść, którą Hugo nazwał "malowidłem Paryża w XV wieku", była wielokrotnie ekranizowana, na jej podstawie powstały także filmy rysunkowe wyprodukowane m.in. przez studio Walta Disneya.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Katedra Marii Panny w Paryżu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Katedra Marii Panny w Paryżu
Poznaj innych czytelników
9328 użytkowników ma tytuł Katedra Marii Panny w Paryżu na półkach głównych- Przeczytane 4 950
- Chcę przeczytać 4 201
- Teraz czytam 177
- Posiadam 1 737
- Ulubione 380
- Klasyka 129
- Literatura francuska 73
- Chcę w prezencie 63
- 2018 31
- 2019 27












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Katedra Marii Panny w Paryżu
Obiło mi się o uszy przed czytaniem, że „Katedra Marii Panny w Paryżu” nie jest najłatwiejszym w odbiorze klasykiem i sama mogę to potwierdzić. Szczególnie pierwsza połowa ma w sobie wiele wtrąceń, które niezbyt pchają fabułę do przodu. Ja lubię czytać dokładne opisy miejsc i krajobrazu, ale w Victor Hugo robił to według mnie w bardzo "suchy" sposób; byłam porażona ilością wymieniania rzeczy czy osób po przecinku w różnych fragmentach; myślałam, że te przecinki się nigdy nie skończą. 🫣
Główna oś fabularna, którą większość z nas dobrze kojarzy, czyli miłosne losy młodej cyganki Esmeraldy i jej grona wielbicieli, w tym zdeformowanego fizycznie dzwonnika Quasimodo. Nie ma co doszukiwać się tutaj jakiś wielkich punktów stycznych z bajką Disneya oprócz imion postaci i miejsca akcji jaką jest Katedra Notre Dame w Paryżu. Od początku do końca postać Quasimodo wzbudza w większości bohaterów lęk i odrazę, a to bardziej my jako odbiorcy zaczynamy coraz bardziej go doceniać widząc, że jako jedyny wśród grona bohaterów zakochanych w Esmeraldzie przechodzi przemianę w dobrą stronę w swoim charakterze. Reszta pokazuje destrukcyjny wpływ, a przede wszystkim ogromny egocentryzm względem uczucia, które odczuwa.
Czytanie tej powieści musiałam podzielić na małe fragmenty i przesunąć jej skończenie w czasie, ale nie wiem czy to moja cecha charakteru czytelniczki, czy tak po prostu jest, ale już po skończeniu bardziej ją doceniam niż w trakcie czytania. Też podchodzę do klasyków literatury w taki sposób, że nawet jak mi nie przypadły do gustu to jestem bardzo zadowolona z tego, że już je znam. Gdybym pisała o tej książce świeżo po zakończeniu to może byłoby więcej narzekania i jedna gwiazdka niżej, ale trochę bardziej z czasem ją doceniam, chociaż wykonanie nadal pozostawia według mnie wiele do życzenia. Też uważam, że wszystkie fragmenty, które był po łacinie powinny w tym wydaniu dostać swoje tłumaczenie w przypisie, bo niekiedy były to naprawdę długie ustępy.
Victor Hugo pisząc tę powieść w XIX wieku i będąc mężczyzną skupił się na ukazaniu emocji właśnie męskiej grupy bohaterów, chciałabym więcej patrzenia Esmeraldy i głębi jej odczuć, a z drugiej strony miała ona zaledwie szesnaście lat, więc też nie mogę się dziwić jej niewinności w postępowaniu i niewiedzy w rozeznaniu własnych emocji. Pisanie o książkach ma tę zaletę, że gdy zaczynam się nad czymś zastanawiać i widzę to na ekranie przed sobą, to jeszcze zaraz sobie odpowiem na własną wątlipwość. 😂
Jest jeden moment, gdy chciałam zrobić słynny w internecie „face palm”, gdy jeden z panów zaczął woleć kozę Esmeraldy zamiast niej.
Zakończenie niesie ze sobą dużą dozę poczucia niesprawiedliwości, fatalizmu i nieuchronnego poczucia tragedii. I chociaż zdarzają się momenty, które mogą to odwrócić to zaczyna wychodzić jak wielce kochający Esmeraldę adoratorzy wcale nie wiedzą co to naprawdę znaczy.
Obiło mi się o uszy przed czytaniem, że „Katedra Marii Panny w Paryżu” nie jest najłatwiejszym w odbiorze klasykiem i sama mogę to potwierdzić. Szczególnie pierwsza połowa ma w sobie wiele wtrąceń, które niezbyt pchają fabułę do przodu. Ja lubię czytać dokładne opisy miejsc i krajobrazu, ale w Victor Hugo robił to według mnie w bardzo "suchy" sposób; byłam porażona ilością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza książka jaką czytałam. Wspaniała, cudowna - po prostu arcydzieło.
Najlepsza książka jaką czytałam. Wspaniała, cudowna - po prostu arcydzieło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka. Ta powieść to nie film animowany, który wszyscy znamy. Miłość Quasimodo i Esmeraldy.
Nie. To brutalna i smutna książka o czasach z końca średniowiecza. To brud, bieda, prześladowania. Ale też piękna opowieść o architekturze średniowiecznego Paryża. To zawiłe stosunki społeczne, gdzie arystokracja i wysoki kler panowały nad duszami innych, tych z dołów. To tragiczna opowieść o minionych czasach.
Smutna i straszna opowieść bez koloryzowania.
Bardzo polecam.
Klasyka. Ta powieść to nie film animowany, który wszyscy znamy. Miłość Quasimodo i Esmeraldy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie. To brutalna i smutna książka o czasach z końca średniowiecza. To brud, bieda, prześladowania. Ale też piękna opowieść o architekturze średniowiecznego Paryża. To zawiłe stosunki społeczne, gdzie arystokracja i wysoki kler panowały nad duszami innych, tych z dołów. To tragiczna...
Nie. Tak po ludzku – jestem na nie. Ta książka mi się nie podobała. W żadnym aspekcie.
Myślę, że jakiś potencjał był. Mogła być tak dobra, jak na przykład Frankenstein. Niestety, okazała się zmarnowanym potencjałem. Jedyny element, który wywołał u mnie emocje, to postać Quasimodo. Było mi go najzwyczajniej szkoda, nie zrobił nic złego, a ludzie traktowali go okropnie.
Pozostali bohaterowie? Żadnego nie polubiłam. Każdy był irytujący i robił jakieś głupoty. Esmeralda? No błagam – ślepa i mało myśląca. Szkoda mi słów.
Co gorsza, ta powieść jest bardzo nierówna – tempo akcji bardzo skacze, co na dłuższą metę męczy. Na dodatek kilkunastostronicowe opisy miasta i budynków są nużące i do fabuły nic nie wnoszą. Autor mógł oddzielnie napisać zachwyt nad Paryżem, a oddzielnie historię głównych bohaterów.
Jakieś przesłania można w niej znaleźć, ale są to tylko ochłapy. Historia kończy się w sposób irytujący i męczący. Osobiście odetchnęłam z ulgą, widząc, że to już koniec – tak dosłownie, jak i w przenośni.
Jestem w stanie docenić książki, nawet jeśli nie trafiają w mój gust. Potrafię z nich coś wynieść, uznać, że klasyk jest wartościowy, choć do mnie nie przemawia. W tym przypadku? Nie rozumiem, dlaczego ta książka należy do literatury klasycznej ani dlaczego miałaby być godna uwagi.
Oczywiście – gdybym zagłębiła się w analizy literackie, pewnie ktoś mądrzejszy udowodniłby mi, że się mylę. Ale zwyczajnie nie mam na to ochoty. Ta powieść mnie zmęczyła i to koniec. Społeczeństwo ówczesnego Paryża było płytkie, zajęte sobą, a bohaterowie kierowali się egoistycznymi pobudkami.
Chociaż… czy my dzisiaj nie robimy tak samo?
Nie. Tak po ludzku – jestem na nie. Ta książka mi się nie podobała. W żadnym aspekcie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że jakiś potencjał był. Mogła być tak dobra, jak na przykład Frankenstein. Niestety, okazała się zmarnowanym potencjałem. Jedyny element, który wywołał u mnie emocje, to postać Quasimodo. Było mi go najzwyczajniej szkoda, nie zrobił nic złego, a ludzie traktowali go...
Powieść Wiktora Hugo to coś więcej niż literacki klasyk – to pulsujący emocjami hołd dla architektury, która staje się tu żywym, oddychającym bohaterem.
Autor zabiera nas do XV-wiecznego Paryża, gdzie w cieniu majestatycznych wież Notre Dame splatają się losy ludzi wyrzuconych na margines i tych, których zżera wewnętrzny mrok. To opowieść o potwornym dzwonniku Quasimodo, którego czyste serce bije pod maską brzydoty, o pięknej Esmeraldzie będącej uosobieniem wolności oraz o Klaudiuszu Frollo – człowieku nauki zgubionym przez toksyczną obsesję.
Hugo z niezwykłą pasją portretuje miasto u progu wielkiej zmiany, w którym kamienne mury katedry przestają być jedyną księgą ludzkości, ustępując miejsca rodzącemu się drukowi. Nad całą historią unosi się fatalistyczne fatum, nieubłagane "Ananke", które prowadzi bohaterów ku tragicznej, a jednocześnie niezwykle pięknej i symbolicznej konfrontacji z własnym przeznaczeniem.
To literacki pomnik wystawiony potędze sztuki i ludzkiemu duchowi, który mimo cierpienia i brudu epoki, znajduje siłę, by wyjść poza cień katedralnych demonów i odnaleźć odkupienie w bezgranicznym oddaniu.
Powieść Wiktora Hugo to coś więcej niż literacki klasyk – to pulsujący emocjami hołd dla architektury, która staje się tu żywym, oddychającym bohaterem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zabiera nas do XV-wiecznego Paryża, gdzie w cieniu majestatycznych wież Notre Dame splatają się losy ludzi wyrzuconych na margines i tych, których zżera wewnętrzny mrok. To opowieść o potwornym dzwonniku Quasimodo,...
Świetnie się czytało. Polecam.
Świetnie się czytało. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli najpierw obejrzało się bajkę jako dziecko, a teraz usiadło do lektury oryginału, to ciężko by było uniknąć pewnego szoku. Bardzo Szekspirowskie zakończenie książki.
Jeżeli najpierw obejrzało się bajkę jako dziecko, a teraz usiadło do lektury oryginału, to ciężko by było uniknąć pewnego szoku. Bardzo Szekspirowskie zakończenie książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory nie mogę uwierzyć, że ktoś wpadł na pomysł, by zrobić z tego film dla dzieci.
Do tej pory nie mogę uwierzyć, że ktoś wpadł na pomysł, by zrobić z tego film dla dzieci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna opowieść o różnych obliczach miłości
Przepiękna opowieść o różnych obliczach miłości
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgacie czasem po lektury, które naprawdę wystawiają Waszą cierpliwość i skupienie na próbę? Czy może wolicie odłożyć ambitne tytuły na bok i zatopić się w czymś lekkim, przyjemnym, niewymagającym wysiłku?
Dla mnie literatura klasyczna często bywa wyzwaniem i dokładnie tak było z „Katedrą Marii Panny w Paryżu” Victora Hugo. Już pierwsze strony uderzyły mnie ciężarem języka, jakby każde zdanie wymagało osobnej chwili, by je rozpracować i naprawdę zrozumieć. To jedna z tych książek, przy których trzeba nie tylko czytać, ale i pracować nad tekstem.
Tytułowa katedra staje się sercem powieści, monumentalnym, chłodnym, a jednocześnie pełnym życia. W jej murach ukrywa się Quasimodo, odrzucony przez świat tylko dlatego, że nie mieści się w jego kanonie piękna. Samotny, zraniony, przyzwyczajony do szykan mieszkańców, nagle zakochuje się w pięknej Cygance. W jego uczuciu jest ogrom tęsknoty za bliskością, za byciem dla kogoś ważnym choć raz… Jednak Esmeralda darzy uczuciem przystojnego gwardzistę, nie widząc, jak wielu ludzi pragnie jej nie tylko miłości, ale i posiadania. Cieniem towarzyszy jej postać Frollo alchemik który, pragnie jej z nienaturalną, niepokojącą intensywnością. Dokąd doprowadzi ta plątanina pożądania, namiętności i obsesji?
Muszę przyznać, że powieść momentami mnie przytłaczała. Długie, rozwlekłe opisy często wybijały mnie z rytmu miałam wrażenie, że nie zawsze służą fabule, a jedynie wydłużają drogę do sedna. Mimo to urzekł mnie wątek romantyczny i postać Esmeraldy, kobiety, która mimowolnie stała się obiektem uczuć i obsesji kilku mężczyzn. Najbardziej poruszył mnie Klaudiusz Frollo człowiek stojący na straży moralności, a jednocześnie dręczony tak silnym pożądaniem, że w końcu zatraca w nim samego siebie.
Ta historia jest brutalnym przypomnieniem, że ludzka niechęć wobec inności nie zmieniła się przez wieki. Nadal oceniamy po wyglądzie, choć każdy z nas pragnie tylko jednego… zrozumienia, czułości, bycia zaakceptowanym. Powłoka zewnętrzna to jedynie tło. Cała prawda o człowieku kryje się w środku.
Jedyne co się nie zmienia do dziś to brak akceptacji dla odmienności drugiego człowieka. Bez względu na to jak wyglądamy każdy pragnie zrozumienia i bliskości. Wygląd to tylko pena otoczka a to co najważniejsze skrywa się wewnątrz.
Zasiadłam do tej powieści z dużymi oczekiwaniami w końcu to słynny dzwonnik z Notre Dame. Jednak trudny język i tempo fabuły nie porwały mnie tak, jak liczyłam. Może nie wszystko zrozumiałam, może to nie był mój czas na tę historię. Kolejny klasyk na liście przeczytanych, ale muszę przyznać, że sercem nadal jestem przy „Nędznikach”, którzy dla mnie pozostają dziełem zdecydowanie bardziej poruszającym.
Sięgacie czasem po lektury, które naprawdę wystawiają Waszą cierpliwość i skupienie na próbę? Czy może wolicie odłożyć ambitne tytuły na bok i zatopić się w czymś lekkim, przyjemnym, niewymagającym wysiłku?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie literatura klasyczna często bywa wyzwaniem i dokładnie tak było z „Katedrą Marii Panny w Paryżu” Victora Hugo. Już pierwsze strony uderzyły mnie ciężarem...