„Podszept” – medialne zbrodnie, czyli nowy kryminał Jacka Łukawskiego

Marcin Waincetel
16.06.2021

Szok, panika, niepewność. Emocje, które wytrącają z poczucia równowagi. Co jest ich źródłem? W jaki sposób opanować strach? Jacek Łukawski, autor „Podszeptu”, udowodnił, że literacka zbrodnia potrafi zyskać bardzo nieoczywisty wymiar. Książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału, to kontynuacja świetnie przyjętej historii zapisanej w „Odmęcie”.

„Podszept” – medialne zbrodnie, czyli nowy kryminał Jacka Łukawskiego

„Odmęt” – opisać zbrodnie, zrozumieć zło

Kradzieże, gwałty, rozboje, morderstwa. Dowiadujemy się o nich z głośnych nagłówków w gazetach i czołówkach portali informacyjnych. Dziennikarze kreują rzeczywistość, która niekiedy przypomina piekło. Choć osobiste dramaty sprawiają, że współczesność bywa piekłem. Damian Wolczuk, reporter, którego poznajemy w „Odmęcie”, pierwszej części cyklu Jacka Łukawskiego, ma ogromnego pecha. Prywatne życie dziennikarza wali się w gruzy, niedługo później traci pracę, a na dodatek przegrywa proces o zniesławienie. W poszukiwaniu drugiej szansy rusza więc do Krakowa, gdzie planuje zacząć nowe życie. Nie jest mu jednak dane tam dotrzeć. Przymusowa wizyta w miejscowości Chęciny okazuje się dla niego tematem śledztwa. W jaki sposób zrozumieć, a następnie opisać zło, które podobno czai się w ukryciu?

Książki kryminalne Łukawskiego mogą stanowić zaproszenie dla koneserów gatunku, ale także czytelników poszukujących wartości – rozrywkowych, filozoficznych – w literaturze jako takiej.

„Uważam, że wartość powieści, nie tylko kryminalnej, leży w tym, na ile zaspokaja ona nasze potrzeby, bez względu na to, czy dotyczą one tylko zabicia czasu, zaangażowania w ciekawą zagadkę, rozważania ciekawego zagadnienia, dywagacji filozoficznych, czy czegokolwiek innego. Jako czytelnik, wymagam od książek, by dały mi coś więcej niż tylko miło spędzony czas, by miały wartość dodaną. Takie też staram się pisać” – dzieli się swoimi spostrzeżeniami Łukawski.

Psychologia, realizm, czyli logika kryminału

„Odmęt” to bardzo ciekawie wykreowany świat, w którym autor kreśli wielowątkową intrygę kryminalną. Tajemnica związana z przeklętymi zwłokami sprzed kilkuset lat, religijne konflikty, legendy i podania, a także przerażający obraz zabójcy. Jacek Łukawski tworzy fikcję, która jest przerażająca, ale równocześnie prawdopodobna. Zwraca na to uwagę zresztą sam autor, deklarując: „Bardzo duży nacisk kładę na logikę, konsekwencję i realizm. Staram się, aby kreowany w powieści świat był w jak największym stopniu spójny, a motywacje i zachowania bohaterów były konsekwentne, by kształtowały je charakter postaci, wzajemne interakcje i rozwój wydarzeń”. Trzeba też przyznać, że „Odmęt” jest wewnętrznie spójny, a istotnym elementem całości jest doskonały research. Autor z wyczuciem nakreślił topografię, kulturalno-religijny kontekst, odtworzył prawdopodobną rzeczywistość, w której śmierć potrafi przybrać naprawdę niecodzienną formę.

„Podszept” – jak uciszyć lęki i strach?

W naszych decyzjach niekiedy kierujemy się prostymi emocjami. Intuicją, dzięki której możemy określić prawdopodobnie najlepsze rozwiązania. Zwłaszcza gdy stawką jest nasze życie, bezpieczeństwo najbliższych. Ale czy zawsze? Jak reagować na sytuacje kryzysowe, kiedy niebezpieczeństwo wynika ze świata, którego nie rozumiemy, świata wirtualnej rzeczywistości, w której anonimowo popełniane przestępstwa burzą spokój codzienności? Jacek Łukawski zdradza nam, jaki był właściwie pomysł wyjściowy na spisanie najnowszej książki.

„W „Odmęcie” tło powieści tworzyły odniesienia historyczne, więc dla odmiany w „Podszepcie” jest nią nasza, w dużej mierze wirtualna, codzienność. Sam pomysł na intrygę jest wynikiem rozważań nad możliwościami, które daje dynamiczny rozwój szerokopasmowego internetu. Możliwościami zarówno dla zwykłych ludzi, przestępców jak i organów ścigania. Na każdym kroku odbijamy się w obiektywach kamer, sami rezygnujemy ze swojej prywatności, a algorytmy śledzą każdy nasz internetowy krok. Czy nadal można pozostać niezauważonym?”

Jacek Łukawski

Reklama

Warsztat pracy, metodyczne prowadzone śledztwa

Śmierć młodziutkiej kieleckiej influencerki sprawia, że prokurator Arkadiusz Painer, główny bohater cyklu kryminalnego, będzie musiał zmierzyć się z technologią i światem, których nie zna i nie rozumie. Jacek Łukawski postarał się jednak o to, żeby Painer działał w ramach pracy zespołowej. Zyskuje na tym charakter powieści – realistyczna forma, prawdopodobny przekaz, ponownie świetny research. Dorota Kowalska, uważana za najlepszą technik kryminalną w okolicy, a także Dariusz Kryński, który po raz pierwszy stanie na czele zespołu dochodzeniowego, jak również informatyk z wydziału do walki z cyberprzestępczością, sprawiają, że zespół ekspertów stanowi kolejny wyróżnik powieści.

„Ze względu na fakt, iż nigdy nie miałem zawodowo do czynienia z organami ścigania, to do napisania pierwszego kryminału przygotowywałem się około rok. Przede wszystkim nawiązałem kontakt z osobami, które pracują lub pracowały w policji, sądzie i prokuraturze. Korzystałem z pomocy lekarza, historyka, regionalisty i kilku innych osób, z którymi konsultowałem problematyczne kwestie. Odwiedziłem również wszystkie miejsca, gdzie toczy się akcja” – tłumaczy nam Jacek Łukawski. Czy to znaczy, że praca nad powieścią nie nastręczała żadnych trudności? Okazuje się, że twórca świadomy wyzwań korzystał z wypracowanych wcześniej wzorów.

„Pisząc «Podszept», miałem już podbudowę w postaci wiedzy zdobytej na potrzeby pierwszego kryminału, a więc research nie był aż tak absorbujący. Naturalnie nadal konsultowałem się z policjantami, prokuratorem, ze specjalistami w zakresie nowych technologii, nadal odwiedzałem opisywane miejsca, ale robiłem to już na bieżąco, w trakcie pisania”.

Dla wielu autorów bardzo istotny jest czas fazy koncepcyjnej nad tytułem. Określenie ram świata przedstawionego, swoistej mitologii, zasad, które panują w miejskiej dżungli, wreszcie wskazania na swoiste modus operandi zbrodniarza, jak i filozofię przedstawicieli organów ścigania. Wspomina zresztą o tym autor, który zaznacza: „Nie da się ukryć, że bardzo poważnie traktuję ten etap pracy nad książką, wychodząc z założenia, że najlepiej pisać o tym co się zna, lub chociaż rozumie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mógłbym nie poświęcać tak dużej ilości czasu na przygotowania, po prostu omijając sprytnie niektóre kwestie, ale cóż… Ja po prostu to lubię. Lubię solidne przygotowanie, przyswajanie nowej wiedzy i rzetelność. Jako czytelnik zawsze ceniłem merytorykę, więc cenię ją też jako autor”. A jakim autorem jest tak naprawdę?

Jacek Łukawski

Autorski głos – kryminalny świat Jacka Łukawskiego

Jacek Łukawski urodził się w Kielcach, z zawodu jest grafikiem komputerowym. Gdy miał więcej wolnego czasu, machał mieczem i strzelał z dział czarnoprochowych. W przeszłości działał w ramach organizacji strzeleckiej, brał udział w zawodach sprawnościowych i ćwiczył karate. Do tej pory był kojarzony przede wszystkim z literaturą spod znaku fantastyki, jednak świadomość gatunkowych wzorców, a także erudycja pozwoliły mu przekroczyć granice konwencji. Jacek Łukawski podkreśla zresztą, że ważne jest dla niego poszukiwania – droga i cel.

„Literatura jest dla mnie przygodą tak z perspektywy czytelnika, jak również autora. Przygoda w swej naturze polega na doświadczeniu czegoś ekscytującego i podejmowaniu nowych wyzwań, więc u jej podstawy leży zmiana. Pierwotny instynkt pielgrzyma lub wagabundy, determinujący pokonywanie własnych ograniczeń i sprawdzenie, co kryje się za horyzontem. Podążam za jego głosem”.

„Odmęt” i „Podszept” – gra na emocjach odbiorców

Reklama

Literatura kryminalna stanowi jeden z najpopularniejszych gatunków na polskim rynku wydawniczym. Gwarantem sukcesu może być warsztatowa sprawność, interesujący pomysł wyjściowy – zarówno na bohatera, jak i złoczyńcę, a potem prawo serii i gra na emocjach. Czy kryminały mogą stanowić odbicie naszej rzeczywistości? „Żadnej konwencji nie postrzegam jako sztywnej, więc również od kryminalnej nie oczekuję, że będzie zakotwiczona w rzeczywistości. Jako czytelnik jestem otwarty na eksperymenty i nie boję się po nie sięgać. Oczekuję tylko, by były zrealizowane sprawnie i konsekwentnie. Natomiast jako autor pozostaję przy dobrze znanych realiach, co prawdopodobnie wynika z tego, że wcześniej pisałem fantastykę. Po kilku latach tworzenia epickich światów, teraz największą przyjemność czerpię z precyzyjnego wplatania fabularnej fikcji w otaczającą nas rzeczywistość” – podkreśla Łukawski.

„Podszept” stanowi również komentarz do szeroko dyskutowanego zagadnienia postępu i rozwoju nowych technologii. Jak sam autor podkreśla, jest zafascynowany tym, co dziś możemy osiągać dzięki nauce i ekscytuje go myśl o przyszłości. „Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że dla niektórych ludzi ten skok technologiczny, którego jesteśmy świadkami i uczestnikami, jest niepokojący, a nawet przerażający, ale uważam taki lęk za nieuzasadniony” – mówi Łukawski. „Każda nowa technologia czy wynalazek jest w swojej istocie neutralnym narzędziem i tylko od nas zależy, czy wykorzystamy go do dobrych czy złych celów. Tak jak młotek. Z pewnej perspektywy niepokój związany z postępem jest tak samo słuszny, jak niepokój związany z posiadaniem młotka”.

Warto pamiętać, że ludzie zawsze bali się tego, czego nie znali. Przykładowo w 1929 roku węgierscy chłopi masowo zrywali anteny radiowe, wierząc, że ten rewolucyjny (na owe czasy) wynalazek powoduje mrozy. W Polsce nie było lepiej. We wsi Wierzbowo (powiat szczuciński), gdy gospodarz Jan Nicewski odważył się założyć radio, jego sąsiedzi uznali, iż ów odbiornik ściągnie na wieś wszelkie przekleństwa. Kilka dni po tym, gdy Nicewski odmówił demontażu, został ukamienowany tuż po nabożeństwie, gdy tylko wyszedł z kościoła. Natomiast nieco wcześniej, bo w 1900 roku, w Warszawie histerycznie obawiano się kanalizacji, uznając ją za «narzędzie judaizmu i szarlatanerii», mające na celu zniszczenie «rolnictwa polskiego». Przykłady można mnożyć.

Z dzisiejszej perspektywy może wydawać się to śmieszne, bo dobrze wiemy, że ani radio, ani kanalizacja nie są szkodliwe, ale warto się zastanowić, czy przypadkiem kolejne pokolenia nie będą się z nas śmiały, wspominając, jak nerwowo reagowaliśmy chociażby na technologię 5G czy nowe szczepionki. Historia kołem się toczy, ale siłą napędową owego koła zawsze był i będzie postęp.

„Odmęt” oraz „Podszept” to propozycje dla zdeklarowanych fanów gatunku. Wzory zapisane w fabule pozwalają zrozumieć intencje autora, częściowo odgadnąć intrygę, ale zagwarantowane są również niespodziewane zwroty akcji. Umierają kolejne osoby, tymczasem w zespole śledczych dochodzi do konfliktu. Morderca ciągle wyprzedza policjantów o krok, a sprawę dodatkowo komplikuje rosnące zainteresowanie mediów. Wreszcie Painer musi wybierać – postąpić wbrew woli zwierzchników czy wbrew prawu. Moralne rozstrzygnięcia i prowokujące spojrzenie na etykę to wyróżnik cyklu Łukawskiego, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kontekście literatury spod znaku zbrodni. „Aktualnie pracuję nad dwiema pozycjami. Pierwszą jest thriller psychologiczny, którego akcja rozgrywa się współcześnie w niewielkiej miejscowości w okolicach Kielc. Druga jest natomiast literaturą faktu i dotyczy zbrodni sprzed lat. Chciałbym, aby obie książki pojawiły się w przyszłym roku, ale na obecnym etapie nie jestem w stanie tego zagwarantować”.

Książka „Podszept” jest już dostępna w księgarniach internetowych.

Inni o książce „Podszept”

Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się czytać głupi wpis na Instagramie i zastanawiać się, dlaczego nikt nie zrobi porządku z influencerami… będziesz się dobrze bawić, czytając tę książkę. Może nawet kibicować mordercy? Do czasu.

Paweł Tkaczyk

Zaczyna się z impetem - brutalnie realistycznie, a potem... napięcie rośnie ze strony na stronę. Jeśli spoglądać w mrok, to tylko z Jackiem Łukawskim!

Olga Kowalska, WielkiBuk.com

Przeczytaj fragment książki „Podszept”

Podszept

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Tekst na podstawie cyklu „Krąg Painera” we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona Kryminału"

Reklama

komentarze [3]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Aga85 16.06.2021 23:43
Czytelniczka

Wygląda zachęcająco,  muszę zapoznać się z autorem 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
mimbla 16.06.2021 16:22
Czytelnik

Otmęt był świetny, trzymał poziom i dobrze się czytało. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Marcin Waincetel 16.06.2021 09:17
Czytelnik

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd