rozwińzwiń

Łódeczka

Okładka książki Łódeczka Loren Long, Randall de Sève
Okładka książki Łódeczka
Loren LongRandall de Sève Wydawnictwo: Stentor literatura dziecięca
36 str. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Toy boat
Wydawnictwo:
Stentor
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361245049
Tłumacz:
Anna Skorupska
Tagi:
przygoda jezioro opowiadanie dziecięce amerykańskie
Średnia ocen

8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Of Thee I Sing: A Letter to My Daughters Loren Long, Barack Obama
Ocena 0,0
Of Thee I Sing... Loren Long, Barack ...

Mogą Cię zainteresować

Okładka książki Pan Pierdziołka spadł ze stołka Katarzyna Cerazy, praca zbiorowa
Ocena 7,2
Pan Pierdziołk... Katarzyna Cerazy, p...
Okładka książki Cynamon i Trusia. Wierszyki od stóp do głów Charlotte Ramel, Ulf Stark
Ocena 7,0
Cynamon i Trus... Charlotte Ramel, Ul...
Okładka książki Mam oko na litery Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński
Ocena 8,4
Mam oko na litery Aleksandra Mizieliń...
Okładka książki Miasteczko Mamoko Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński
Ocena 8,5
Miasteczko Mamoko Aleksandra Mizieliń...
Okładka książki Jak tata pokazał mi wszechświat Eva Eriksson, Ulf Stark
Ocena 7,1
Jak tata pokaz... Eva Eriksson, Ulf S...

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
355
224

Na półkach:

Spokojna i pełna ciepła oraz prawdziwych uczuć które są czytelne dla dziecka.
Bez obaw polecam wszystkim Mamom które chcą przekazać swoim malcom najważniejsze wartości.

Spokojna i pełna ciepła oraz prawdziwych uczuć które są czytelne dla dziecka.
Bez obaw polecam wszystkim Mamom które chcą przekazać swoim malcom najważniejsze wartości.

Pokaż mimo to

avatar
128
61

Na półkach:

Przepiękna wzruszająca historia chłopca i jego łódeczki, która jest opowieścią o relacjach, bliskości, opiekuńczości, tęsknocie po utracie, radości z odzyskania. Niesamowita i wspaniale wydana.

Przepiękna wzruszająca historia chłopca i jego łódeczki, która jest opowieścią o relacjach, bliskości, opiekuńczości, tęsknocie po utracie, radości z odzyskania. Niesamowita i wspaniale wydana.

Pokaż mimo to

avatar
46
19

Na półkach:

„Łódeczka” z powodów całkowicie dla mnie tajemniczych stała się absolutnym numerem jeden mojego dziecka. Nie mówię tego dlatego, żeby jej coś brakowało, o nie, nawet wprost przeciwnie. Ale jakaś taka chłopięca jest. Holowniki, żaglówki, kuter, motorówka – czy to są klimaty małej dziewczynki? Mam jeszcze jedna teorię… Książeczka tchnie spokojem, barwy jakie w niej użyto są stonowane, miejscami ponure, kojarzące się z morzem ale i spokojem, stabilizacją, powagą. Głównym bohaterem jest oczywiście łódeczka, która niechcący zaspokaja ciekawość bycia samodzielną. Naraża się tym na niebezpieczeństwo ale i odkrywa siebie, ryzykowna sytuacja pomaga jej zajrzeć w zakamarki własnego ja, które dotychczas błędnie pojmowała. Bezkres, morze, niby jej środowisko, a wcale nie jest tak bezpieczne i znane, a pobratymcy nie tak przyjaźnie nastawieni jak sądziła. Historyjka króciutka, a jednak jest się nawet dlaczego wzruszyć, zaś przesłanie warto zapamiętać: znajdźmy własną przystań, bądźmy sobą i róbmy, co podpowiada nam serce. Dużo jak na książeczkę dla małych dzieci, prawda? Jednakże uwiodła serce małej księżniczki i w związku z tym polecam ją z serca.

„Łódeczka” z powodów całkowicie dla mnie tajemniczych stała się absolutnym numerem jeden mojego dziecka. Nie mówię tego dlatego, żeby jej coś brakowało, o nie, nawet wprost przeciwnie. Ale jakaś taka chłopięca jest. Holowniki, żaglówki, kuter, motorówka – czy to są klimaty małej dziewczynki? Mam jeszcze jedna teorię… Książeczka tchnie spokojem, barwy jakie w niej użyto są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
668
40

Na półkach: , ,

Historia nie porywa, ale ilustracje są śliczne.

Historia nie porywa, ale ilustracje są śliczne.

Pokaż mimo to

avatar
1356
404

Na półkach: ,

O przyjaźni, a może o przywiązaniu... O tym, co się dzieje, kiedy rzeczy martwe ożywają za pomocą wyobraźni... O tęsknocie...

O przyjaźni, a może o przywiązaniu... O tym, co się dzieje, kiedy rzeczy martwe ożywają za pomocą wyobraźni... O tęsknocie...

Pokaż mimo to

avatar
1841
1841

Na półkach: ,

To opowiadanie o przygodzie, przyjaźni, tęsknocie i marzeniach. O bliskości... przywiązaniu... miłości... To dziwne, ale tak bardzo wiele mieści się w tak krótkim tekście.

Jest to historia pewnej łódeczki, która marzyła by popłynąć sama na szeroką wodę. By złapać wiatr w żagle i poczuć się naprawdę wolna. Bardzo kochała swojego właściciela, małego chłopca, który zbudował ją samodzielnie, ale jej marzeniem było zobaczyć co jest dalej, niż tylko na brzegu jeziora. Pewnego razu, naszej małej bohaterce udało się spełnić to marzenie. Czy jednak była szczęśliwa, i jakie przygody spotkała dowiecie się czytając tą śliczną książeczkę.

Opowiadanie jest bardzo ciekawe. Fajne jest w nim również to, że nasze dziecko, choć nieświadomie uczy się rozpoznawać różnego rodzaju łodzie i statki. Bo jest ich tam kilka wymienionych i opisanych w bardzo prosty dla malucha sposób. Książeczka jest przepięknie ilustrowana. Moje dziecko mogłoby ją przeglądać w nieskończoność. Ma duże litery, które są dużym plusem dla dzieci, które dopiero uczą się czytać.

Ta piękna, choć krótka historia ma w sobie jakąś magię. Ciężko jest o niej zapomnieć i wciąż chciałoby się do niej wracać…

To opowiadanie o przygodzie, przyjaźni, tęsknocie i marzeniach. O bliskości... przywiązaniu... miłości... To dziwne, ale tak bardzo wiele mieści się w tak krótkim tekście.

Jest to historia pewnej łódeczki, która marzyła by popłynąć sama na szeroką wodę. By złapać wiatr w żagle i poczuć się naprawdę wolna. Bardzo kochała swojego właściciela, małego chłopca, który zbudował...

więcej Pokaż mimo to

avatar
278
205

Na półkach: , ,

Pewien chłopiec miał łódeczkę. Zrobił ją z puszki, korka, żółtego ołówka i kawałka białej szmatki. Tak zaczyna się historia opisana przez Randall de Sѐve. Historia prosta lecz opowiedziana i zilustrowana tak pięknie, że mnie i mojemu synowi dech zaparło i razem, po rozpakowaniu paczki z wydawnictwa, siedzieliśmy na podłodze i wpatrywaliśmy się w książeczkę jak w obrazek.
Był sobie chłopiec, który bardzo lubił swoją łódeczkę. Bawił się nią, spał z nią i oczywiście towarzyszyła mu podczas codziennych kąpieli. W dzień często zabierał ją nad jezioro, przywiązywał sznureczkiem i pozwalał odpływać na pewną odległość. Pewnego dnia łódeczka zobaczyła w oddali duże łodzie żeglujące po jeziorze i zapragnęła tak jak one popływać samej po wodnych przestworzach. I tak też się stało. Przez nieuwagę chłopiec wypuścił sznureczek, a łódeczka szybko odpłynęła. Jednak przygoda na wolności wcale nie była taka piękna. Spienione fale zepchnęły łódeczkę na głębiny. Wiał wiatr i padał deszcz. Malutki stateczek spotkał na swojej drodze ogromny holownik, który sapnął: Z drogi! i zepchnął łódeczkę na bok. Podobne było podczas spotkania z wielkim promem. W ostatniej chwili wiatr zepchnął ją na bok. Nie pomogła jej także pędząca jak rakieta motorówka, ani inne łodzie żaglowe wracające do domu. Po takich przygodach kadłub łódeczki szybko napełnił się wodą, a żagiel przemókł do suchej nitki. Łódeczka była w opłakanym stanie i bardzo tęskniła za chłopcem. Następnego dnia przepływał obok skromny rybacki kuter. Podpłynął do łódeczki i zaczął ją okrążać. Stała się rzecz niewiarygodna. Nasza mała bohaterka zaczęła skręcać, jej żagiel nabrał wiatru i po chwili płynęła już sama obok kutra. Była tak zafascynowana, że nie zauważyła nawet, kiedy kuter odpłynął a z daleka machał do niej chłopczyk. Dopiero kiedy zawołał: Łódeczko!, ta zobaczyła go i pomachała radośnie. Od tej chwili chłopczyk i jego łódeczka byli już nierozłączni. Chłopiec pozwalał łódeczce czasem popływać samej, jednak ta zawsze do niego wracała. Dobrze wiedziała, gdzie chce być.
Prawda, że piękna historia? To pierwsza książka Randall de Sѐve, która jest z zawodu nauczycielką, a z zamiłowania pisze opowiadania i bajki dla dzieci. Inspiracją do napisania tej książeczki stała się łódeczka, którą autorka zrobiła kiedyś z córką Pauliną. Pewnego dnia R. de Sѐve miała sen, w którym łódeczka opowiedziała jej swoją historię… I tak właśnie powstała ta niezwykle prosta, ale jakże piękna książeczka. Napisana została językiem bardzo oszczędnym, bez zbędnych dopowiedzeń, co pozwala dziecku wędrować po przestworzach wyobraźni. Ilustracje zaś, których autorem jest Loren Long… to największy atut tej historii. Ja osobiście jeszcze nigdy nie widziałam tak pięknie zilustrowanej książeczki dla dzieci. Każda kolejna strona to jak obraz malowany na płótnie. Szczerze przyznaję, że sięgam po tę pozycję chyba częściej niż moje dziecko, żeby nasycić wzrok. Zresztą sami zobaczcie:
Połączenie pięknych obrazów i prostego i ciepłego języka tworzy z „Łódeczki” niezwykle prostą i wzruszającą opowieść o przywiązaniu. Książeczka przeznaczona jest dla dzieci już od drugiego roku życia, co sama sprawdziłam na moim synu. Tymek z zapartym tchem i w pełnym skupieniu, co uwierzcie mi u takiego dziecka jest rzadkością, słuchał tej historii, a jego wielkie, szeroko otwarte oczy błądziły po pięknych ilustracjach. Wiem, że zrozumiał wszystko, bo wieczorem podczas kąpieli w wannie odgrywał dokładne scenki z „Łódeczki”.

Pewien chłopiec miał łódeczkę. Zrobił ją z puszki, korka, żółtego ołówka i kawałka białej szmatki. Tak zaczyna się historia opisana przez Randall de Sѐve. Historia prosta lecz opowiedziana i zilustrowana tak pięknie, że mnie i mojemu synowi dech zaparło i razem, po rozpakowaniu paczki z wydawnictwa, siedzieliśmy na podłodze i wpatrywaliśmy się w książeczkę jak w obrazek....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
340
105

Na półkach: , ,

Randall de Seve z zawodu nauczycielka, z zamiłowania autorka opowiadań i książeczek dla dzieci. Autorka pisze opowiadania już od kilku lat i jak sama przyznaje, źródłem inspiracji do tworzenia coraz to nowych historyjek, są dla niej córki. Wspólne zabawy i obserwowanie świata zaowocowały powstaniem sympatycznej książeczki dla najmłodszych o dźwięcznym tytule Łódeczka.

Pewien chłopiec miał łódeczkę. Zrobił ją z puszki, korka, żółtego ołówka i kawałka białej szmatki. Tak zaczyna się historia małej łódeczki i jej właściciela. Dzięki wyobraźni chłopca i kilku, wydawałoby się, niepozornych przedmiotów, powstała łódeczka z żaglem ze szmatki, masztem z ołówka i korpusem ze starej puszki. Chłopiec bardzo lubił swoją nową zabawkę i nigdy się z nią nie rozstawał. Każdego dnia zabierał swoją łódeczkę nad jezioro, gdzie puszczał ją na wodę, a ona marzyła o wolności pośród fal. Pewnego dnia podczas codziennej wyprawy nad jezioro zdarzyło się nieszczęście, silny wiatr porwał małą, bezbronną łódeczkę w odmęty wielkiego jeziora, pozostawiając zrozpaczonego i przerażonego chłopca samotnie na brzegu. I tak spełniło się marzenie łódeczki o wolności. Jak poradziła sobie pośród fal? Czy udało jej się przetrwać burzę i kogo spotkała na jeziorze, dowiemy się sięgając po tę sympatyczną książeczkę.

Ilustracje do Łódeczki stworzył Loren Long, doświadczony ilustrator wielu popularnych książeczek dla dzieci. Inspiracją do zilustrowania historyjki były dla niego wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to wraz z bratem, jak to mali chłopcy, robili łódki z papieru i podczas deszczu puszczali je na wodę.

Team w postaci Randall de Save i Lorena Long oddał w ręce dzieci wspaniałą książeczkę, która może stanowić źródło inspiracji do realizacji własnych pomysłów. Prosta historyjka o małej łódeczce pozwoli najmłodszym czytelnikom dowiedzieć się co znaczy przywiązanie, jak również odkryje przed nimi kawałek żeglarskiego świata. Milusińscy dowiedzą się jak niebezpieczna może być woda i co po tej wodzie, oprócz małej łódeczki może pływać. Holownik, prom, kuter rybacki to jedne z wielu maszyn pływający, które dzieci będą miały szansę poznać i co najważniejsze pooglądać na przepięknie ilustrowanych kartkach książki.

Łódeczka to bardzo ładnie wydana i zilustrowana książeczka dla najmłodszych dzieci wydana przez wydawnictwo Stentor. To bardzo fajna propozycja dla rodziców, którzy czytają swoim pociechom do poduszki, ale również dla tych, którzy chcą rozwijać w swoich dzieciach wyobraźnię. Kolorowe obrazki i wyraźne duże literki ucieszą zarówno dwu i trzylatków, dla których obrazki to coś wspaniałego, jak również starsze dzieci, które dopiero rozpoczynają przygodę z czytaniem. Polecam!

Randall de Seve z zawodu nauczycielka, z zamiłowania autorka opowiadań i książeczek dla dzieci. Autorka pisze opowiadania już od kilku lat i jak sama przyznaje, źródłem inspiracji do tworzenia coraz to nowych historyjek, są dla niej córki. Wspólne zabawy i obserwowanie świata zaowocowały powstaniem sympatycznej książeczki dla najmłodszych o dźwięcznym tytule...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    32
  • Chcę przeczytać
    16
  • Posiadam
    4
  • Dla dzieci
    3
  • Dla synka
    1
  • Dziecięca półeczka
    1
  • Chcę w prezencie
    1
  • Ulubione
    1
  • 2013
    1
  • Dla Natusia
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Łódeczka


Podobne książki

Przeczytaj także