Pan tańca

Okładka książki Pan tańca
Andrew M. Greeley Wydawnictwo: Książnica Seria: Książnica kieszonkowa literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Książnica kieszonkowa
Tytuł oryginału:
Lord of the Dance
Wydawnictwo:
Książnica
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
8371326793
Tłumacz:
Ewa Poraj-Kuczewska
Tagi:
awans prawda dzieje tajemnice rodzina
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4701
4492

Na półkach:

okładka
co to pożar
skąd
od znajomej z LC
Moja opinia
Niby ksiądz,a swoim dogryza.Nasi chyba tego nie potrafią.Był tam Chińczyk,taki cwaniak.
Reszta przeciętna.

okładka
co to pożar
skąd
od znajomej z LC
Moja opinia
Niby ksiądz,a swoim dogryza.Nasi chyba tego nie potrafią.Był tam Chińczyk,taki cwaniak.
Reszta przeciętna.

Pokaż mimo to

avatar
180
86

Na półkach:

50 twarzy Gre(ele)ya
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wielebny Andrew M. Greeley jest grafomanem. Przemawia za tym, poza wybitnie harlequinową i dość głupawą zawartością jego powiastki, także wyjątkowa łatwość pisania, którą sam się szczycił, upatrując w tym prawdziwego daru bożego. Rzeczywiście, jeśli się zważy liczbę książek i opracowań socjologicznych, których jest autorem, jego płodność trzeba uznać za zdumiewającą. Przyznawał się do wydalania z siebie nawet 5 tys. słów dziennie, co dawało 2-3 książki rocznie.
We własnych badaniach ustaliłam, że w powiastce "Pan tańca" co 10 minut (korzystałam z audiobooka), co przekłada się mniej więcej na 5 stron formatu książkowego, wielebny Greeley zabierał się do soczystego opisu erotycznego, co skłania mnie do postawienia tezy, że ojciec Andrew M. był raczej erotografomanem. I chociaż jestem jak najdalej od kultu osób duchownych, który to kult obserwuję w Polsce, a także jak najdalej od jakichkolwiek złudzeń na temat duchowieństwa w ogóle, to obraz katolickiego księdza, faceta w rzymskiej koloratce, z pasją i widocznym zaangażowaniem oddającego się projektowaniu scen erotycznych, we wszystkich możliwych konfiguracjach i natężeniach, sprawiał, że czułam się dosyć niekomfortowo. Andrew M. Greeley był zresztą znany z tej właściwości swojej beletrystyki, i być może stąd wziął się jego sukces na rynku amerykańskim, który to sukces w żadnej mierze nie stanowi o jakości jego książek, jak liczba restauracji McDonald's nie stanowi o jakości podawanego tam jedzenia.
Mimo to, skuszona opinią jednego z recenzentów, że "The Cardinal Sins "did for the Catholic church what The Godfather did for the mafia" zamierzam przeczytać także "Grzechy kardynalne", trzy lata wcześniejszą niż ów nieszczęsny "Pan tańca". Oby ten recenzent wiedział, co mówi.
Bardzo zła książka, wytwór bardzo dziwnego umysłu, nazwanego przez jego krytyków "najbrudniejszym umysłem kiedykolwiek wyświęconym" ("the dirtiest mind ever ordained" - The National Catholic Register, najstarszy anglojęzyczny tygodnik katolicki w Ameryce Płn.), co samo w sobie jest zabawne. Książki bardzo nie polecam, rozmyślania nad autorem - jak najbardziej.

50 twarzy Gre(ele)ya
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wielebny Andrew M. Greeley jest grafomanem. Przemawia za tym, poza wybitnie harlequinową i dość głupawą zawartością jego powiastki, także wyjątkowa łatwość pisania, którą sam się szczycił, upatrując w tym prawdziwego daru bożego. Rzeczywiście, jeśli się zważy liczbę książek i opracowań socjologicznych,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
784
38

Na półkach: , , , ,

Książkę tę przeczytałam z wielką przyjemnością.
Od samego początku zaintrygował mnie wątek tajemnicy rodzinnej, którą za wszelką cenę chce odkryć młodziutka Noele. Determinacja, z jaką bohaterka stara się dojść prawdy prowadzi do wielu tragicznych wręcz sytuacji. Ale to właśnie ta determinacja sprawia, że powieść czyta się z zapartym tchem, by jak najszybciej poznać to, co za wszelką cenę rodzina Farrellów pragnie ukryć przed światem i nawet przed sobą. A rozwiązanie zagadki nie sprawiło mi zawodu....
Plusem powieści są ciekawe i niestereotypowe kreacje bohaterów, którzy nie zawsze postępują tak jak byśmy tego oczekiwali.
Nie zabrakło też dylematów dotyczących problemu winy, zadośćuczynienia czy przebaczenia, a nawet łamania granic moralnych.

Jednym słowem nie zawiodłam się na tej książce i chętnie sięgnę po inne pozycje tego autora.

Książkę tę przeczytałam z wielką przyjemnością.
Od samego początku zaintrygował mnie wątek tajemnicy rodzinnej, którą za wszelką cenę chce odkryć młodziutka Noele. Determinacja, z jaką bohaterka stara się dojść prawdy prowadzi do wielu tragicznych wręcz sytuacji. Ale to właśnie ta determinacja sprawia, że powieść czyta się z zapartym tchem, by jak najszybciej poznać to, co...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Andrew M. Greeley Pan tańca Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd