Na wschód od zachodu: Apokalipsa – Rok drugi

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Na wschód od zachodu: Apokalipsa (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- East of West: The Apocalypse - Year Two
- Data wydania:
- 2023-01-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-20
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367571029
- Tłumacz:
- Marek Starosta
DORADZALIBYŚMY MODLITWĘ, ALE ONA NIC NIE DA. ZASŁUŻYLIŚCIE NA TO, CO WAS SPOTKA.
Gdy Śmierć udaje się na poszukiwanie syna, któremu przeznaczone jest pogrążyć świat w ogniu (nawet jeśli chłopiec sam nie jest do końca o tym przekonany),Prorok Orion – ucieleśnienie Przesłania – przyzywa Wybranych na spotkanie, aby zadecydować o losie siedmiu krain i być może całej ludzkości. Alianse się zacieśniają, konflikty się pogłębiają, podwójni agenci wychodzą z ukrycia, toczą się głowy zdrajców i rozpoczyna się krwawa walka o prym w nowym porządku. Tymczasem Jeźdźcy Apokalipsy, chwilowo unieszkodliwieni przez syna Śmierci, ulegają kolejnej przerażającej przemianie, stając się czarnym koniem w rozpoczynającej się wojnie dni ostatnich.
NA WSCHÓD OD ZACHODU: APOKALIPSA – ROK DRUGI to kontynuacja ponurej wizji świata na krawędzi apokalipsy, stanowiącej mozaikę gatunków: fantastycznonaukowego westernu, politycznego techno-thrillera i wreszcie horroru sięgającego po motywy ze starożytnych wierzeń. Jej autorem jest Jonathan Hickman (X-Men, Avengers, Fantastyczna Czwórka),uznany za jednego z najbardziej pomysłowych scenarzystów komiksowych ostatniego dziesięciolecia.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach EAST OF WEST #16–29.
Kup Na wschód od zachodu: Apokalipsa – Rok drugi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na wschód od zachodu: Apokalipsa – Rok drugi
Poznaj innych czytelników
34 użytkowników ma tytuł Na wschód od zachodu: Apokalipsa – Rok drugi na półkach głównych- Przeczytane 23
- Chcę przeczytać 11
- Posiadam 7
- Mam 2
- Komiksy 2
- Komiks 2
- Wyd. zbiorcze 1
- Kupione w 2023 1
- Komiksy 2024 1
- Biblioteka ♥ 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na wschód od zachodu: Apokalipsa – Rok drugi
Na Wschód od Zachodu: Apokalipsa – Rok Drugi to kontynuacja, która absolutnie nie bierze jeńców. To westernowe postapo rozkręca się jeszcze grubiej, jeszcze dziwniej i jeszcze bardziej wciągająco.
Fabuła to istny kocioł: rozbudowana polityczna intryga rozbita na mnóstwo frakcji, pradawne wierzenia mieszające się z futurystyczną technologią i w tym wszystkim czterej jeźdźcy apokalipsy spacerujący po amerykańskiej ziemi. W centrum tego chaosu mamy Śmierć, która szuka swojego porwanego syna, będącego częścią jakiegoś pokręconego, technologicznego eksperymentu. Oczywiście nad tym wszystkim wisi widmo nadchodzącej apokalipsy.
I serio, dzieje się tu tak dużo, że momentami można się zgubić. Są fragmenty, gdzie nie ogarniałem, kto z kim i przeciw komu. A jednak to nie przeszkadza! Ten komiks ma w sobie coś hipnotyzującego. Świat jest tak cudownie pokręcony, brutalny i jednocześnie fascynujący, że trudno się oderwać.
Robotę robi klimat: dziwny, niepokojący, oryginalny miks westernu i postapokalipsy, którego właściwie nie ma do czego porównać. Do tego dochodzą postacie: każda frakcja ma swoich enigmatycznych wodzów, co jeszcze bardziej podkręca całą intrygę.
Wizualnie to też petarda. Polskie wydanie od Muchy robi ogromne wrażenie. Przede wszystkim przez wyzierającą biel, która w połączeniu z westernową stylistyką daje naprawdę unikatowy efekt. Do tego każdy rozdział oddzielony jest trzema białymi stronami z cytatem zapowiadającym przyszłe wydarzenia, ciekawy patent.
Podsumowując: to komiks dziwny, wymagający i momentami chaotyczny, ale jednocześnie cholernie wciągający i absolutnie unikatowy!
Komiks ten jak i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek
Zapraszam
Na Wschód od Zachodu: Apokalipsa – Rok Drugi to kontynuacja, która absolutnie nie bierze jeńców. To westernowe postapo rozkręca się jeszcze grubiej, jeszcze dziwniej i jeszcze bardziej wciągająco.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła to istny kocioł: rozbudowana polityczna intryga rozbita na mnóstwo frakcji, pradawne wierzenia mieszające się z futurystyczną technologią i w tym wszystkim czterej jeźdźcy...
Dużo ciekawszy w porównaniu z 1 tomem, zarówno jeśli chodzi o postacie jak i same wydarzenia. Historia nabiera rozpędu i naprawdę zaczęłam się zastanawiać co będzie dalej.
Nie mogę się doczekać końca świata, oby był spektakularny.
Dużo ciekawszy w porównaniu z 1 tomem, zarówno jeśli chodzi o postacie jak i same wydarzenia. Historia nabiera rozpędu i naprawdę zaczęłam się zastanawiać co będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę się doczekać końca świata, oby był spektakularny.
Trzyma poziom naprawdę dobrej fantastyki. Postacie są na swoim miejscu, balans miedzy wątkami wyczuty, wciąż nie wiadomo jak się rozwinie historia, rysunek dobry, świat ciekawy i choć postacie raczej nie wychodzą ze swoich charakterystyk, to i tak czyta mi się bardzo dobrze.
Dałem się wciągnąć
Trzyma poziom naprawdę dobrej fantastyki. Postacie są na swoim miejscu, balans miedzy wątkami wyczuty, wciąż nie wiadomo jak się rozwinie historia, rysunek dobry, świat ciekawy i choć postacie raczej nie wychodzą ze swoich charakterystyk, to i tak czyta mi się bardzo dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałem się wciągnąć
Krętą i wyboistą drogą zawędrowałem do świata Apokalipsy. W ciągu ostatnich miesięcy doznawałem prawie samych zawodów i rozczarowań komiksowych. Pomyślałem nawet że najwyższy już czas, na dobre powrócić do historii opowiadanych słowem, ilustracje i obrazki pozostawiając innym. Przeglądając zestawienia i rankingi uwzględniające interesujące mnie kryteria, zwróciłem uwagę na pozycję o enigmatycznym tytule "Na wschód od zachodu", po krótkim zastanowieniu zamówiłem tom pierwszy. Zamówienie odebrałem, z zaciekawieniem i lekkim podekscytowaniem zasiadłem do lektury.
Blurb okładkowy określa i reklamuje komiks jako wyjątkową mozaikę gatunków: "fantastycznonaukowego westernu, politycznego techno thrillera i wreszcie horroru sięgającego po motywy ze starożytnych wierzeń." To wszystko prawda.
Historia osadzona jest w Ameryce której nie znamy. Ameryce spustoszonej wojną i kataklizmami. Świat przedstawiony został bardzo szczegółowo. Wszystko zaczęło się w 1908 r., kiedy to w Amerykę Północną uderzyła kometa, nieco później trzech proroków Elijah Longstreet, wódz Czerwona Chmura i przewodniczący Mao Zedong wygłosiło tajemnicze Przesłanie.
Ameryka podzielona jest na siedem zróżnicowanych etnicznie i kulturowo państw. Unię, Konfederację i Teksas, oraz Wieczny Naród Amerykański rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, Królestwo Nowego Orleanu, Teokratyczną Świątynię Przesłania zwaną Przymierzem i Republikę Ludową Ameryki ze stolicą w Nowym Szanghaju, w którym rządy żelaznej ręki sprawuje dynastia Mao.
Wieczny Naród Amerykański dysponuje najbardziej zaawansowanymi technologiami, czerwonoskórzy pod względem technologicznym o lata świetlne wyprzedzili resztę świata, ich Kraj - Maszyna to gracz tajemniczy i śmiertelnie niebezpieczny. Dla odmiany Królestwo Nowego Orleanu dzięki sukcesywnie poszerzanym wpływom na terenie Teksasu i Zatoki Meksykańskiej posiadło bajeczne wręcz bogactwa. Gildie bankowe Królestwa finansują i kredytują rządy innych krajów, spekulując i wywierając ekonomiczne naciski umacniają władzę króla Josepha Freemana III. Socjalistyczna Republika Ludowa zbroi i szkoli zdyscyplinowane legiony głoszące chwałę przewodniczącego Mao.
To zaledwie czubek góry lodowej. Na przestrzeni niemal tysiąca stron dwóch pierwszych tomów Jonathan Hickman snuje i rozwija kolejne wątki. Niemałą radość sprawiło mi poznawanie dziejów państw tworzących Amerykę czasu Apokalipsy, ich wzajemnych powiązań, sojuszy i animozji. Śledząc jawne obrady Wybranych, a także podglądając ich zakulisowe knowania, tkane misternie pajęczyny spisków i zdrad, zwieńczone brutalnymi skrytobójczymi zamachami trudno nie zgodzić się z zakwalifikowaniem powieści do gatunku politycznych techno thrillerów.
W materiałach dodatkowych zawarto szczegółowe opisy państw i chronologiczną linię czasu uwzględniającą najważniejsze wydarzenia z historii Ameryki czasu Apokalipsy.
Na kartach "Na wschód od zachodu" nie zabrakło także miejsca dla wspomnianego westernu sf. Stolice państw to naszpikowane super technologiami metropolie. Wystarczy rzucić okiem na Białą wieżę w Waszyngtonie, lub Czarne wieże w Savannah by poczuć futurystyczny zew przyszłości. Cybernetyczne modyfikacje są w zasięgu ręki, a sztuczna inteligencja dawno już zyskała świadomość. Mimo tego olbrzymie przestrzenie kontynentu to jałowe pustkowia przemierzane przez obdartych, zagłodzonych włóczęgów. Tutaj wciąż panują stare zwyczaje,a sprawiedliwość wymierzana jest przez grzmiące rewolwery.
Okładkowa rekomendacja szczególnie ujęła mnie "horrorem sięgającym po motywy ze starożytnych wierzeń". Apokalipsa bowiem jest motorem napędowym powieści. Apokalipsa i budzący grozę Jeźdźcy Apokalipsy - Śmierć, Wojna, Głód i Podbój. Hickman interpretuje Księgę Objawienia w przewrotny sposób, jeźdźców jest bowiem trzech. Akcja komiksu rozpoczyna się w 2064r. W 2055r. trzej Jeźdźcy zginęli. W 2064 przebudzili się by powrócić na Ziemię, konsekwencją tego jest ich forma - są dziećmi.
Śmierć, zwany także Białym Jeźdźcem wcześniej opuścił swych niosących zagładę braci. Tak jak William Blake doprowadził do zaślubin Nieba i Piekła, tak Hickman Życie przyobiecał Śmierci i obietnicy dotrzymał. Biały rewolwerowiec w towarzystwie Wilka i Wrony przemierza więc spalone słońcem pustkowia w poszukiwaniu tajemniczej i potężnej istoty znanej ze Starego Testamentu.
W westernie, nawet tym zmodyfikowanym genetycznie nie może zabraknąć szamanów - wspomnianych Wilka i Wrony. Tam gdzie szamani, tam też i duchy. Świat umarłych i świat na jawie, spajane są przez starą magię. Autor dla urozmaicenia od złowieszczego apokaliptycznego mamrotania (dla ścisłości w komiksie nie użyto żadnych biblijnych cytatów, wszystkie przepowiednie i tego typu fragmenty są zmyślone),wprowadza istoty obce chrześcijaństwu.
Skoro o Wilku i Wronie mowa, nie sposób nie wspomnieć także o postaciach przewijających się na kartach "Na wschód od zachodu". To kolejna mocna strona komiksu - zróżnicowani bohaterowie.
Pierwsze skrzypce gra Śmierć, bezwzględny rewolwerowiec, bezbłędny w swym zabójczym rzemiośle. Panteon bohaterów drugoplanowych i trzecioplanowych jest niezwykle zróżnicowany. Pełnię władzy sprawują Wybrani, czyli głowy państw, tutaj szczególną uwagę zwraca niegodziwy i do cna zdemoralizowany prezydent Konfederacji Archibald Chamberlain. W drugim i trzecim rzędzie przepychają się pomniejsi politycy, okrutni pomimo dziecinnych aparycji Jeźdźcy, następcy tronu, szamani, strażnicy Teksasu, a także duchy, pomioty otchłani i myślące maszyny. Szczególnie polubiłem Babilona, chłopaka który niemal od samego początku kojarzył mi się z młodym Enderem, za sprawą olbrzymiej przyłbicy zaś z bezimiennym bohaterem wydanej w 1997 r. gry komputerowej MDK.
Nie odnotowałem też żadnych zapchajdziur, wątków niepotrzebnych. Wszystko i wszyscy są na właściwych miejscach, dokładnie tam gdzie autor zaplanował, w swoim wielkim dziele stworzenia.
Nick Dragotta opowiada kreską oszczędną, wręcz ascetyczną. Często ledwo pobieżnie kreśląc tła, detale i szczegóły fizjonomii postaci. Nie przeszkadza mu to jednak nurzać się w szczegółach scen pełnych przemocy i okrucieństwa. W "Na wschód od zachodu" krew leje się strumieniami, ludzie cierpią i umierają w męczarniach, a mrok na dobre zadomowił na kartach komiksu.
Lektura dostarczyła mi niesamowitej frajdy. Zawsze lubiłem powieści długie i rozbudowane, wielotomowe sagi oraz cykle. Lubię gdy fabuła ma czas i przestrzeń, a tak właśnie jest w "Na wschód od zachodu".
Odkrywanie świata, który z drobiazgową dokładnością zaprojektował Jonathan Hickman i poznawanie bohaterów oraz dziwnych istot było doznaniem jakiego dawno nie dostarczył mi żaden komiks. Na żadną premierę nie czekam równie mocno jak na Trzeci rok Apokalipsy.
Nie znam zakończenia powieści, ale jak na razie wpisuję Na wschód od zachodu na listę ulubionych powieści graficznych. Ocena może być tylko jedna, i jest to 10/10.
Ceny okładkowe tomów to 199 złotych. Za przyjemność przebywania w tym post apokaliptycznym świecie, zapłaciłem jakieś 340 złotych i zdecydowanie było warto!
Krętą i wyboistą drogą zawędrowałem do świata Apokalipsy. W ciągu ostatnich miesięcy doznawałem prawie samych zawodów i rozczarowań komiksowych. Pomyślałem nawet że najwyższy już czas, na dobre powrócić do historii opowiadanych słowem, ilustracje i obrazki pozostawiając innym. Przeglądając zestawienia i rankingi uwzględniające interesujące mnie kryteria, zwróciłem uwagę na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to