Znak czterech

Okładka książki Znak czterech
Arthur Conan Doyle Wydawnictwo: Wydawnictwo Tandem Cykl: Sherlock Holmes dla dzieci (tom 2) Seria: Klasyka dla dzieci [wydawnictwo Tandem] opowiadania, powieści dla dzieci
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
opowiadania, powieści dla dzieci
Cykl:
Sherlock Holmes dla dzieci (tom 2)
Seria:
Klasyka dla dzieci [wydawnictwo Tandem]
Tytuł oryginału:
Sherlock Holmes: The Sign of the Four
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Tandem
Data wydania:
2020-11-24
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-24
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381949309
Tłumacz:
Mariusz Berowski
Tagi:
Sherlock Holmes adaptacja Watson Znak Czterech zagadki klasyka dla dzieci detektyw
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Moriarty: Tom 8 Arthur Conan Doyle, Hikaru Miyoshi, Ryosuke Takeuchi
Ocena 7,7
Moriarty: Tom 8 Arthur Conan Doyle,...
Okładka książki Moriarty: Tom 7 Arthur Conan Doyle, Hikaru Miyoshi, Ryosuke Takeuchi
Ocena 7,3
Moriarty: Tom 7 Arthur Conan Doyle,...
Okładka książki Moriarty: Tom 6 Arthur Conan Doyle, Hikaru Miyoshi, Ryosuke Takeuchi
Ocena 7,3
Moriarty: Tom 6 Arthur Conan Doyle,...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
285
285

Na półkach:

Zapraszamy was dzisiaj na recenzję kolejnej sprawy znanego wszystkim angielskiego detektywa Sherlocka Holmes’a i jego nieodłącznego kronikarza, Dra Watsona. Seria Wydawnictwa Tandem zatytułowana „Klasyka dla dzieci” jest po prostu wspaniała: znajdziecie tam dostosowane do czytelniczych możliwości młodego odbiorcy najbardziej znane dzieła napisane językiem przystępnym i zrozumiałym. Ich uproszczone wersje na długo pozostaną w pamięci i zainspirują dzieciaki, które dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem. Sherlock Holmes jest postacią tak inspirującą, że jego naśladowcami są zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Nie można nie lubić tego trochę zadufanego w sobie bohatera przekonanego o własnej nieomylności, egoistycznego, nieczułego, ale jednocześnie tryskającego ponadprzeciętną inteligencją, podobnie jak nie można nie czuć wzruszenia i ciepła w sercu na myśl i wrażliwym, zupełnie innym niż Sherlock – doktorze Watsonie. Mężczyźni wspólnie wynajmują londyńskie mieszkanie znajdujące się przy ulicy Backer Street 221, które jednocześnie jest biurem, gdzie przychodzą potrzebujący porady bądź pomocy detektywa. Tym razem pojawia się oszałamiająco piękna dziewczyna, której ojciec, oficer stacjonujący w Indiach zaginął dziesięć lat temu w tajemniczych okolicznościach. I kiedy już pogodziła się z losem sieroty i ułożyła sobie życie na nowo, zaczynają przychodzić adresowane do niej przesyłki, w których znajduje się jedna drogocenna perła. Tych pereł ma już kilka, ale kiedy otrzymuje także list z informacją, że jej krzywda zostanie pomszczona, przerażona kobieta nie widzi innego wyjścia, jak uzyskanie pomocy detektywa. I kiedy Sherlock używa swojej inteligencji, by wyjaśnić zagadkę, która jak się okazuje, sięga wiele lat w przeszłość, Dr Watson obdarza piękną Mary szczerym, prawdziwym uczuciem.
Cóż. Łatwo nie będzie, ponieważ Sherlocka tak pochłonie nowe wyzwanie, że zabraknie mu nawet czasu na ulubioną melancholię i grę na skrzypcach, a Watson, zauroczony Mary Morstan na świat będzie patrzył przez różowe okulary. Skarb, morderstwo, nocne ekspedycje, pościg po Tamizie, niebezpiecznie wysoki poziom adrenaliny, tajemniczy „znak czterech”, zemsta – rozwiązanie zagadki okaże się prawdziwym wysiłkiem intelektualnym. Akcja toczy się szybko, a sukcesywnie odkrywane wydarzenia z przeszłości wspaniale korelują się z tymi toczącymi się w roku 1882. Nawiązanie do przeszłości, trudniejsze słowa (angielskie nazwy czy stricte wiktoriańskie zwroty mogą sprawić odrobinę trudności, ale z pomocą rodzica wszystko można) Dziewiętnastowieczny Londyn wraz z jego mieszkańcami dodają uroku i wyjątkowości lekturze, którą czyta się jednym tchem. To fascynujące doświadczenie uczące logicznego myślenia, analizy, dedukcji i kreujące spostrzegawczość odbiorcy
Grubsza książka, posiadająca twardą okładkę w odcieniach ciemnego fioletu w środku zawiera mnóstwo tekstu i czarno-białe ilustracje. Kolejny plus – większa czcionka ułatwia czytanie nawet młodszemu dziecku. Polecamy ogromnie dzieciakom 7+.

Zapraszamy was dzisiaj na recenzję kolejnej sprawy znanego wszystkim angielskiego detektywa Sherlocka Holmes’a i jego nieodłącznego kronikarza, Dra Watsona. Seria Wydawnictwa Tandem zatytułowana „Klasyka dla dzieci” jest po prostu wspaniała: znajdziecie tam dostosowane do czytelniczych możliwości młodego odbiorcy najbardziej znane dzieła napisane językiem przystępnym i...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
377
282

Na półkach:

Recenzja zbiorowa tomów 1 -4
Sherlocka Holmesa nie trzeba nikomu przedstawiać, to znany i dosyć specyficzny detektyw, jednak to wersja bardziej dla dzieci – z pewnością krótsza i przystępniejsza, a ja jestem dowodem, że trafi nie tylko do tych młodszych czytelników, ale też tych starszych.

„Studium w szkarłacie”, „Znak Czterech”, „Błękitny Karbunkuł” i „Nakrapiana przepaska” to oczywiście sprawy, którymi Holmes i Watson się zajmowali, ten drugi jest narratorem i sprawnie, a także niezwykle barwnie opowiada te historie. Tajemniczość oczywiście utrzymana na odpowiednim poziomie dla grupy docelowej. Klasyka dla dzieci od wydawnictwa Tandem idealnie nadaje się do oswajania z gatunkiem. Bohaterowie są dosyć subtelnie ukazani – nie są zbyt zaawansowani czy wybitnie barwni, jednak przyjemni w odbiorze i równie interesujący. Ogromnym plusem jest duża i prosta czcionka, kolejnym są ładne i częste ilustracje, które pasują do okładki. Co więcej, te książki nie są jakieś długie, ale ciekawe, jednak głównej objętości nadaje im spora czcionka. Skoro jesteśmy już przy kwestii okładek – porządna twarda oprawa z ładnymi grafikami, które oczywiście nawiązują do wnętrza.
Czytało mi się przyjemnie i błyskawicznie, jednak to zdecydowanie lekkie powieści dla młodszych, no i nie oszukujmy się, niezbyt wiele emocji nam (starszym) dostarczy.


Reasumując, to naprawdę dobre książki z serii „Klasyka dla dzieci”, która z pewnością umili młodszym trochę czasu i godzinkę tym nieco (nieco) starszym. Co więcej, to adaptacje na podstawie oryginalnych tekstów Arthura Conana Doyla w wykonaniu Stephanie Bandet, która z pewnością złagodziła i nieco przystosowała je dla młodszych. Szczerze polecam, czyta się je błyskawicznie i przyjemnie, z pewnością trafi do gustów tych nieco młodszych.

Pozdrawiam, Sara ❤

Recenzja zbiorowa tomów 1 -4
Sherlocka Holmesa nie trzeba nikomu przedstawiać, to znany i dosyć specyficzny detektyw, jednak to wersja bardziej dla dzieci – z pewnością krótsza i przystępniejsza, a ja jestem dowodem, że trafi nie tylko do tych młodszych czytelników, ale też tych starszych.

„Studium w szkarłacie”, „Znak Czterech”, „Błękitny Karbunkuł” i „Nakrapiana...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1514
1004

Na półkach: , , ,

Nigdy nie przepadałam za klasyką, chyba że mowa o mitach wszelakich, zawsze omijałam ją szerokim łukiem i to z wzajemnością. Jednak przychodzi taki moment, w który człowiek postanawia przełamać pewne schematy oraz wyjść ze swojej strefy komfortu... A gdy chwilę wcześniej ukończył coś, co nawiązuje do klasyki o sławnym angielskim detektywie, wówczas grzechem byłoby nie zabrać się na dzieło, które było inspiracją dla innej książki. I tak oto rozpoczęła się moja przygoda z Sherlockiem Holmesem. Dodam – bardzo udana.

Nie ukrywam też, że duży wpływ na podjęcie decyzji o tym, czy sięgnąć po te wydania Klasyki dla dzieci Wydawnictwa Tandem, miał fakt, iż w domu rozprawiać muszę się z dwójką bardzo ciekawskich chłopców, którzy codziennie zasypują mnie milionem pytań, a i sami węszą niczym wyszkolone psy myśliwskie w poszukiwaniu rzeczy, które niekoniecznie powinny zostać przez nich odkryte, jak chociażby skrzynka z licznikami. Więc tak, lektura przygód Sherlocka Holmesa winna być „odhaczona”, bo to rewelacyjna rozrywka.

Najfajniejsze w książkach dla dzieci, gdy ma się prawie trzy dekady na karku, jest to, że czyta się błyskawicznie. Że wraca się do czasów dzieciństwa, nawet jeśli w tym dzieciństwie tej konkretnej książki się nie znało, i można cieszyć się błogim odpoczynkiem. A gdy czyta się te książki wraz z własnymi pociechami, człowiekowi serce rośnie, gdy i oni z wypiekami na twarzy poznają kultową postać i czekają na więcej. Tak jak i ja. Bo naprawdę czekam. I na te miny zdziwionych ludzi w autobusach również (bo to głównie tam rozprawiałam się ze śledztwami wraz z Holmesem i Watsonem!).

Fantastyczna w tej serii jest wielkość czcionki, która nadaje się i do nauki czytania i do przyjemnego zgłębiana treści, gdy już tę trudną umiejętność składania liter w słowa, a słów w zdania się opanuje. Do tego pojawiają się w Sherlocku Holmesie wstawki, będące wyjaśnieniami pewnych zagadnień, jak np. czym była taksówka konna. Pojawiają się także np. fragmenty artykułów w gazetach, które są świetnie wyróżnione w odniesieniu do tekstu i sprawiają, że całość jest ciekawsza dla oka.
Do tego proste zdania i słownictwo dostosowane do wieku czytelników, dla których została stworzona ta seria. Czy może być coś lepszego?
Owszem. Cała seria na półce.

Czy więc warto zapoznać naszych milusińskich z postacią detektywa, który był szalenie spostrzegawczy, a jego umysł pracował lepiej niż niejeden komputer? Oczywiście, że tak!

Nigdy nie przepadałam za klasyką, chyba że mowa o mitach wszelakich, zawsze omijałam ją szerokim łukiem i to z wzajemnością. Jednak przychodzi taki moment, w który człowiek postanawia przełamać pewne schematy oraz wyjść ze swojej strefy komfortu... A gdy chwilę wcześniej ukończył coś, co nawiązuje do klasyki o sławnym angielskim detektywie, wówczas grzechem byłoby nie...

więcej Pokaż mimo to

11
Reklama
avatar
496
486

Na półkach:

Sherlock Holmes dla dzieci, czy to dobry pomysł? Gdyby czytać im na dobranoc oryginalną wersję Arthura Conana Doyla, pewnie niewiele by zrozumiały, a niektóre opisy mogłyby być zbyt brutalne. Myślę, że nie byłoby to łatwe zadanie, ze względu choćby na język, którym posługiwał się autor.

Jednak jest bardzo ciekawe rozwiązanie. Oryginalne przygody Sherlocka Holmesa i Dr Watsona zostały dostosowane i uproszczone do potrzeb młodego czytelnika. Spokojnie, nie martwcie się, książki nic na tym nie straciły i zostały sygnowane przez Arthura Conan Doyl’a. Nadal są pełne nietuzinkowego humoru, zachwycają pomysłowością i genialnością tytułowego bohatera, nie ujmując wielu zasług Doktora Watsona. Najnowsze adaptacje dla dzieci wciągnęły nie tylko nasze pociechy, ale i nas, rodziców. Każdy z nas był ciekaw, jak zakończy się historia.

Dodam, że obie książki Studium w szkarłacie i Znak czterech są wydane bardzo efektownie. Czcionka jest wystarczająco duża dla dziesięciolatka, który bez trudu będzie mógł sam zagłębić się w temat. Dodatkowo na marginesie dodawane są ciekawostki wyjaśniające np. co kryło się pod hasłem “taksówka” w dziewiętnastowiecznym Londynie. Ponadto odnajdziemy też kilka ilustracji, które oddają charakter tamtych czasów.
https://wrolimamy.pl/recenzja/sherlock-holmes-dla-dzieci-studium-w-szkarlacie-i-znak-czterech/

Sherlock Holmes dla dzieci, czy to dobry pomysł? Gdyby czytać im na dobranoc oryginalną wersję Arthura Conana Doyla, pewnie niewiele by zrozumiały, a niektóre opisy mogłyby być zbyt brutalne. Myślę, że nie byłoby to łatwe zadanie, ze względu choćby na język, którym posługiwał się autor.

Jednak jest bardzo ciekawe rozwiązanie. Oryginalne przygody Sherlocka Holmesa i Dr...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1676
555

Na półkach: ,

Tak samo dobra jak część pierwsza 😊 będę czytać kolejne☺

Tak samo dobra jak część pierwsza 😊 będę czytać kolejne☺

Pokaż mimo to

5
avatar
2832
2131

Na półkach:

"Wystarczy wyeliminować rzeczy niemożliwe, by zostało nam to, co musi być prawdziwe, nawet jeśli brzmi nieprawdopodobnie."

Fantastycznie wkręciliśmy się z młodzieżą w serię, druga odsłona i ponownie bardzo dobra ocena. Przygodę czytelniczą w wyczuciem dostosowano do percepcji młodych czytelników, a i sama z ogromną przyjemnością zagłębiam się w adaptację, sprawiła wielką radość. Wraz z wybitnym detektywem Sherlockiem Holmesem i doktorem Johnem Watsonem rozwiązywaliśmy zagmatwaną zagadkę, sprzed dziesięciu lat, zadziwiającego zniknięcia mężczyzny, oficera stacjonującego kiedyś w Indiach.

Po pomoc w rozwikłaniu tajemnicy zwróciła się jego urocza córka Mary Morstan. Młoda kobieta całkowicie zawróciła w głowie przyjacielowi Sherlocka. Sprawa kryminalna oscylowała wokół ogromnego skarbu, starej kartki papieru, której znaczenia nikt nie potrafił odgadnąć, a także zadziwiającego listu. Szybko okazało się, że w pierwszej kolejności trzeba było ustalić, jak i dlaczego zamordowano majora Sholto, dobrego znajomego poszukiwanego oficera. Holmes i Watson musieli występować w przebraniu, udawać się na wieczorne ekspedycje, brać udział w szalonym pościgu, oraz korzystać z pomocy wyjątkowo uzdolnionego psa.

Tym razem Sherlock nie narzekał na nudę, nie wpadał w melancholię, jak mu się wcześniej zdarzało, mało raczył grą na skrzypcach i skomplikowanymi opowieściami potwierdzającymi wybitną znajomość historii kryminalistyki, ale zanurzał się w stymulację intelektualną. Wreszcie trafiła mu się zagadka stanowiąca prawdziwe wyzwanie. Dość szybko łączył pojawiające się dowody i fakty, ale czy faktycznie podążał właściwym tropem? Czy dokonał właściwej analizy sytuacyjnej? Czy znów pokonał w rywalizacji na logiczne myślenie reprezenta Scotland Yardu?

Mnóstwo ciekawie opisanych przygód, niektóre naznaczone ryzykiem i niebezpieczeństwem, inne serdecznością i przyjaźnią, a pozostałe dobrym humorem. Narracja przyjazna, angażowała uwagę młodych pasjonatów detektywistycznych zagadek, sugestywnie wkręcała w akcję, dynamicznie prowadziła po incydentach. Rewelacyjnie zachowany styl retro, skoczyliśmy do tysiąc osiemset osiemdziesiątego drugiego roku, zarówno w treści, jak i w ilustracjach, które atrakcyjnie dopełniały słowa. Zerknijcie na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem serii, "Studium w szkarłacie", tam więcej informacji o kluczowych postaciach. Niecierpliwie wyczekujemy kolejnych tomów serii.

bookendorfina.pl

"Wystarczy wyeliminować rzeczy niemożliwe, by zostało nam to, co musi być prawdziwe, nawet jeśli brzmi nieprawdopodobnie."

Fantastycznie wkręciliśmy się z młodzieżą w serię, druga odsłona i ponownie bardzo dobra ocena. Przygodę czytelniczą w wyczuciem dostosowano do percepcji młodych czytelników, a i sama z ogromną przyjemnością zagłębiam się w adaptację, sprawiła wielką...

więcej Pokaż mimo to

30
avatar
16
12

Na półkach:

Ciekawie sie czyta dla miłośników wyrafinowanych intryg
Polecam

Ciekawie sie czyta dla miłośników wyrafinowanych intryg
Polecam

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Znak czterech


Reklama
zgłoś błąd