Sztuka dawania prezentów

Okładka książki Sztuka dawania prezentów
Anna Szczęsna Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2020-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-28
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366654518
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
258 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
433
431

Na półkach:

Lubię czytać książki z motywem świątecznym przez cały rok. Nie przeszkadza mi to i nie widzę w tym niczego dziwnego. Zawsze jednak jestem zdania, że co za dużo to niezdrowo i mam nadzieję na to, że wszelkie akcenty bożonarodzeniowe będą stonowane. Przesyt chyba nikogo nie zadowala.

W przypadku „Sztuki dawania prezentów” Anny Szczęsnej mogło być nieco lepiej. Nie przesadzę, jeśli podkreślę, że powieść tę można uznać za nieco bardziej rozwinięte opowiadanie i w cyklu antologii dużo lepiej by się odnalazło. Wtedy bez problemu autorka mogłaby skrócić niepotrzebne dywagacje Lucyny, jednej z głównych bohaterek. Nestorka rodzinnego domu za długo zwlekała z wyjawieniem szokującego sekretu, za wiele razy popadała w melancholię i to nieco mnie nudziło. Myślę też, że nie jest to tylko moja opinia, zauważyłam takie stwierdzenie także u innych pasjonatów książek.

Na plus zasługuje miejsce akcji- totalna głusza, brak łącza internetowego i telefonicznego,. Ale za to cisza, piękny krajobraz, obcowanie z zimową naturą. Dla mnie wydaje się to piękne, ale dla współczesnej rodziny już nie za bardzo. Wspomniana wyżej Lucyna organizuje święta właśnie z dala od miasta, ale ma w tym cel. Chce poinformować swoje trzy córki (czwarta pracuje za granicą) o pewnej bardzo istotnej zmianie życiowej. Jaka to zmiana i jak zareagują wiecznie kłócące się córki? Czy nie jest za późno na wyjaśnianie czegokolwiek? Musicie sami się o tym przekonać.

Jeśli o mnie chodzi- to nie historia Lucyny najbardziej mnie zainteresowała. Jeśli już, to bardzo chętnie śledziłam losy pana Radosława i jego towarzysza, psa Barona. Mężczyzna ten mieszka nieopodal domu, w którym spotka się cała rodzina Lucyny. Radosław stroni od ludzi, jest bardzo zamknięty w sobie, a jego postawa jest wynikiem bardzo traumatycznych przeżyć, Jakie to przeżycia- tego nie chcę opowiadać. Anna Szczęsna udowodniła jednak, że istnieją osoby, które kochają naprawdę, całym sercem i nigdy nie zapominają o ukochanym bliskim. Pisarka bardzo umiejętnie opisała też miłość to zwierząt, która dla mnie jest szalenie ważna i mocno działa na mą podświadomość. Psy czy koty także czują i należy im się szacunek i empatia. To one niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla smutnego człowieka. Kto się o tym przekonał, na pewno to potwierdzi.

Książka była nieco rozwlekle napisana, miała też szereg literówek. Sam temat nie był jednak przesłodzony, a atmosfera świąteczna delikatna. Historia Radosława i psa Barona bardzo długo zostanie w mej pamięci, dlatego ogólna nota za całą powieść nie będzie najniższa. Czy warto przeczytać „Sztukę dawania prezentów”? Jeśli macie trochę wolnego czasu- jak najbardziej tak.

Lubię czytać książki z motywem świątecznym przez cały rok. Nie przeszkadza mi to i nie widzę w tym niczego dziwnego. Zawsze jednak jestem zdania, że co za dużo to niezdrowo i mam nadzieję na to, że wszelkie akcenty bożonarodzeniowe będą stonowane. Przesyt chyba nikogo nie zadowala.

W przypadku „Sztuki dawania prezentów” Anny Szczęsnej mogło być nieco lepiej. Nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
200
118

Na półkach:

Książka zapowiadała się fajnie, ale... im dalej tym gorzej. Ciągłe przemyślenia Lucyny, co parę kartek przypominane te same treści, nieco męczące.

Książka zapowiadała się fajnie, ale... im dalej tym gorzej. Ciągłe przemyślenia Lucyny, co parę kartek przypominane te same treści, nieco męczące.

Pokaż mimo to

avatar
238
238

Na półkach: ,

Lucyna postanowiła zorganizować rodzinne święta, podczas których chce wyjawić rodzinny sekret, o którym do niedawna sama nie miała pojęcia. Zabiera wszystkich bliskich do odziedziczonego po mężu domku, o którym do niedawna sama nie wiedziała. Wiele tajemnic, trudnych rodzinnych relacji, które zdarzają się w każdym domu.
Autorka zabiera nas w nieznane, gdzie jesteśmy odcięci od świata, bez telefonów, internetu i innych udogodnień technologii. A to oczywiście w dzisiejszych czasach najbardziej doskwiera młodzieży, która zdecydowanie ma problem aby sobie poradzić z odcięciem. Niemniej jednak nie ma tam możliwości na pozyskanie jakiejkolwiek łączności ze światem.
Lucyna wszystko doskonale zaplanowała i zorganizowała, a przy realizacji całości planu towarzyszył i pomagał jej sąsiad domu, pan Radosław, który dodatkowo dorabia sobie zajmując się domem. Rodzinne święta, które dodatkowo odkrywają wielką rodzinną tajemnicę, która może zaburzyć życie całej rodziny nie mogą być łatwe i obejść się jednak bez niespodzianek, których tak naprawdę w książce nie brakuje. Amelia to wnuczka, która na mój gust jest przez babcię nieco faworyzowana, można to zrzucić na karb wychowywania wnuczki, po wyjeździe rodziców za granicę. Mi jednak nieco przeszkadzało zbyt idealne podejście do życia i za duże uporządkowanie Amelii, która jest osobą lubiąca mieć rację. Takie przesłodzone postacie ostatnimi czasy coraz częściej przeszkadzają mi podczas czytania.
Książkę czyta się całkiem przyjemnie, ale chyba pora już zakończyć świąteczne klimaty, bo w styczniu nie smakują tak samo, jak podczas Bożonarodzeniowych przygotowywań.
Wylewanie żali, na jakby nie patrzeć niewinną babcię sprawiło, że dla mnie książka odrobinę straciła. Wnuczka Amelia, która zawsze trzymała stronę babci i chaos w domu nieco mi przeszkadzały. Książka sama w sobie nie jest zła, opisana historia całkiem przyjemna, ale dla mnie jednak czegoś brakowało.
Być może faktycznie chodzi o ten świąteczny klimat, który sprawia, że takie książki czytam z wielkim zaciekawieniem i ogromną przyjemnością. Choć całość jest nieco przesłodzona i wyidealizowana, ale to chyba taki już klimat tych lekkich książek.

Lucyna postanowiła zorganizować rodzinne święta, podczas których chce wyjawić rodzinny sekret, o którym do niedawna sama nie miała pojęcia. Zabiera wszystkich bliskich do odziedziczonego po mężu domku, o którym do niedawna sama nie wiedziała. Wiele tajemnic, trudnych rodzinnych relacji, które zdarzają się w każdym domu.
Autorka zabiera nas w nieznane, gdzie jesteśmy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
321
25

Na półkach:

Do przeczytania tej książki zachęcić mnie tytuł i piękna okładka. Niestety, treść mocno mnie rozczarowała. Roztkliwianie się nad sobą, powracanie w kółko do tego samego było niesamowicie irytujące. Opisy przemyśleń bohaterów baaardzo się dłużyły, były nudne, czasem naiwne. Wynudzilam się przy tej książce.

Do przeczytania tej książki zachęcić mnie tytuł i piękna okładka. Niestety, treść mocno mnie rozczarowała. Roztkliwianie się nad sobą, powracanie w kółko do tego samego było niesamowicie irytujące. Opisy przemyśleń bohaterów baaardzo się dłużyły, były nudne, czasem naiwne. Wynudzilam się przy tej książce.

Pokaż mimo to

avatar
417
412

Na półkach:

Okładka no przecudna!
Dostałam tutaj nie dość , że świąteczną historię to i bardzo wazńa naukę. Zaskoczyłam się tą pozycją. Dostajemy tutaj lekcje życiowe. Co powinno być dla nas ważne. Jak powinniśmy rozmawiać ze swoją rodziną. Rozmawiać. O to przede wszystkim.
Świąteczne przemyślenia przy okazji ;)
Ja polecę !

Okładka no przecudna!
Dostałam tutaj nie dość , że świąteczną historię to i bardzo wazńa naukę. Zaskoczyłam się tą pozycją. Dostajemy tutaj lekcje życiowe. Co powinno być dla nas ważne. Jak powinniśmy rozmawiać ze swoją rodziną. Rozmawiać. O to przede wszystkim.
Świąteczne przemyślenia przy okazji ;)
Ja polecę !

Pokaż mimo to

avatar
179
98

Na półkach:

Niestety, ale jak dla mnie, ta pozycja jest nudna. Same problemy w niej poruszone oczywiście są ważne, ale opisane zbyt rozwlekle. Akcja właściwie stoi w miejscu. Doczytałam do połowy, resztę przekartkowałam.

Niestety, ale jak dla mnie, ta pozycja jest nudna. Same problemy w niej poruszone oczywiście są ważne, ale opisane zbyt rozwlekle. Akcja właściwie stoi w miejscu. Doczytałam do połowy, resztę przekartkowałam.

Pokaż mimo to

avatar
527
175

Na półkach: , ,

Do sięgnięcia po "Sztukę dawania prezentów" zachęcił mnie nie tylko bozonarodzeniowy tytuł, ale i przepiękna okładka. Zamiast sztampowej, świątecznej historii dostajemy pełne studium kilku pokoleń pewnej poznańskiej familii. Żale, niedomówienia i tajemnice burzą pozornie idealny wizerunek tej rodziny.
Choć autorka nie przekonała mnie do swojego stylu pisania ( według mnie jest zbyt rozwlekły), to samą książkę poleciłabym swojej cioci bądź babci.
6,5*

Do sięgnięcia po "Sztukę dawania prezentów" zachęcił mnie nie tylko bozonarodzeniowy tytuł, ale i przepiękna okładka. Zamiast sztampowej, świątecznej historii dostajemy pełne studium kilku pokoleń pewnej poznańskiej familii. Żale, niedomówienia i tajemnice burzą pozornie idealny wizerunek tej rodziny.
Choć autorka nie przekonała mnie do swojego stylu pisania ( według mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
418
39

Na półkach: , ,

Świąteczne książki mają to do siebie, że dosyć często zabierają czytelnika do wnętrza zwyczajnej, popsutej rodziny. Nie zrozumcie mnie źle. Zazwyczaj akcja książki skupia się na jednym, może dwóch bohaterach, a ich rodziny pozostają takim zamazanym tłem, które przewija się gdzieś, ale nie stanowi ważnego elementu fabuły. Tym razem mamy coś odwrotnego.
Zacznijmy od tego, że zarówno babcia, jak i nieżyjący dziadek przygotowali swoim dzieciom i wnukom pewne niespodzianki. Sama nie wiem, która z nich wywołałaby u mnie więcej złości - zamknięcie na ponad tydzień w środku lasu bez dostępu do świata zewnętrznego, czy... Oczywiście, że nie zdradzę Wam drugiej. Powiem tylko, że jest to wydarzenie z gatunku tych, które całkowicie zmieniają ogląd na całego człowieka.
To, co urzekło mnie w tej książce, to klimat. Na początku mamy ciepły, bezśnieżny grudzień (jak wiele takich przeżyliśmy), a śnieg pojawia się dopiero później. Ale klimat to nie tylko pogoda. Jest to zdecydowanie jedna z niewielu świątecznych historii, w których budowanie nastroju Bożego Narodzenia nie polega jedynie na opisach białego puchu, jarmarku świątecznego, choinki, pierniczków i prezentów. Tu autorka głęboko skupia się na relacjach rodzinnych, a kolorowe światełka i stoły uginające się od potraw są naprawdę niewiele znaczącym dodatkiem.
I być może właśnie dlatego książka ta wywołała u mnie tyle nostalgii.

Świąteczne książki mają to do siebie, że dosyć często zabierają czytelnika do wnętrza zwyczajnej, popsutej rodziny. Nie zrozumcie mnie źle. Zazwyczaj akcja książki skupia się na jednym, może dwóch bohaterach, a ich rodziny pozostają takim zamazanym tłem, które przewija się gdzieś, ale nie stanowi ważnego elementu fabuły. Tym razem mamy coś odwrotnego.
Zacznijmy od tego, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
845
763

Na półkach:

Nawet przyjemna książka opisującą losy rodziny z nutą świąteczną w tle. Nie zawsze była ciekawa, nie zawsze powodowała że ciężko się oderwać, często była zbyt monotonna, ale ogólna ocena - nie jest zła.

Nawet przyjemna książka opisującą losy rodziny z nutą świąteczną w tle. Nie zawsze była ciekawa, nie zawsze powodowała że ciężko się oderwać, często była zbyt monotonna, ale ogólna ocena - nie jest zła.

Pokaż mimo to

avatar
640
121

Na półkach:

75/53k/52/2021
"Boże Narodzenie spędzone w ogromnym domu z bali, tuż nad brzegiem jeziora… Kto by przypuszczał! A wszystko za sprawą tajemniczego listu od babci, który Amelia otrzymuje pewnego grudniowego popołudnia."

Książka bardzo refleksyjna, dzięki niej można wprowadzić się w świąteczny klimat, ale również zastanowić jak powierzchownie wiele współczesnych rodzin przeżywa ten wyjątkowy czas i jak wpływa na to wszechobecna komercja, życie w ciągłym biegu, konflikty międzyludzkie.

Powieść jest napisana mądrym, ciekawym językiem, ale czegoś mi w niej brakowało i nie czytałam jej z wypiekami na twarzy, nie marzyłam o powrotach do lektury. Myślę, że powodem tego mogły być liczne powtórzenia tych samych sytuacji i brak wartkiej akcji. W książce nie dzieje się wiele, powiedziałabym, że fabuła jest bardziej skupiona na wewnętrznych przeżyciach i przemianie bohaterów niż na wydarzeniach, ale może tak właśnie miało być...Czytałam ją długo, tradycyjnie woziłam ją ze sobą w podróżach pociągiem do pracy, jednak otwierałam ją rzadko i powoli toczyłam stronę za stroną. W ogólnym rozrachunku książka jest dobra, na pewno spodoba się wielu czytelnikom, doceniam oczywiście trud włożony w pisanie, jednak nie poczułam tego efektu "wow" :(

75/53k/52/2021
"Boże Narodzenie spędzone w ogromnym domu z bali, tuż nad brzegiem jeziora… Kto by przypuszczał! A wszystko za sprawą tajemniczego listu od babci, który Amelia otrzymuje pewnego grudniowego popołudnia."

Książka bardzo refleksyjna, dzięki niej można wprowadzić się w świąteczny klimat, ale również zastanowić jak powierzchownie wiele współczesnych rodzin...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anna Szczęsna Sztuka dawania prezentów Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd