Ex Machina. Tom 5

Okładka książki Ex Machina. Tom 5
Brian K. Vaughan Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Ex Machina (tom 5) komiksy
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Ex Machina (tom 5)
Tytuł oryginału:
Ex Machina Deluxe Edition Book 5
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-16
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328141469
Tłumacz:
Tomasz Kłoszewski
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Saga. Tom Dziesiąty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,4
Saga. Tom Dzie... Fiona Staples, Bria...
Okładka książki Ultimate X-Men. Tom 5 Stuart Immonen, Andy Kubert, Brandon Peterson, Brian K. Vaughan
Ocena 7,2
Ultimate X-Men... Stuart Immonen, And...
Okładka książki Marvel: The Legendary Graphic Novel Collection: Volume 7: The Oath Steve Ditko, Stan Lee, Marcos Martin, Brian K. Vaughan
Ocena 8,0
Marvel: The Le... Steve Ditko, Stan L...
Okładka książki Cyclops: Geneza / Odyseja Jesse Delperdang, Stuart Moore, Mark Texeira, Brian K. Vaughan
Ocena 5,0
Cyclops: Genez... Jesse Delperdang, S...

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Frankenstein żyje, żyje! Steve Niles, Bernie Wrightson
Ocena 7,2
Frankenstein ż... Steve Niles, Bernie...
Okładka książki Palcojad #1 Mike Henderson, Joshua Williamson
Ocena 7,6
Palcojad #1 Mike Henderson, Jos...
Okładka książki Ex Machina. Tom 3 Tony Harris, John Paul Leon, Brian K. Vaughan
Ocena 7,3
Ex Machina. Tom 3 Tony Harris, John P...
Okładka książki Mity Cthulhu Alberto Breccia, Norberto Buscaglia, H.P. Lovecraft
Ocena 7,2
Mity Cthulhu Alberto Breccia, No...
Okładka książki Klaus Dan Mora, Grant Morrison
Ocena 6,9
Klaus Dan Mora, Grant Mor...
Okładka książki Promethea. Księga pierwsza Mick Gray, Alan Moore, J. H. Williams III
Ocena 7,7
Promethea. Ksi... Mick Gray, Alan Moo...

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
105
21

Na półkach:

Szkoda ze to koniec serii. Ostatnie tomy często rozczarowują, pewnie ze tego względu ze chciałoby się ciąg dalszy ale i czasem trudno idealnie zakończyć długie serie. Tym razem uważam ze zakończenie jest świetne. Oczywiście pozostaje niedosyt, tym bardziej ze w ostatnim tomie widzimy całkiem innego Hundreda. Trochę ciemniejsza strona Hundreda, chyba po doświadczeniach w polityce, mniej ciętych żartów i sporo dramatu. Smutniejszy to tom. Tak miało być i mnie się podoba. Na pewno wrócę do tej serii

Szkoda ze to koniec serii. Ostatnie tomy często rozczarowują, pewnie ze tego względu ze chciałoby się ciąg dalszy ale i czasem trudno idealnie zakończyć długie serie. Tym razem uważam ze zakończenie jest świetne. Oczywiście pozostaje niedosyt, tym bardziej ze w ostatnim tomie widzimy całkiem innego Hundreda. Trochę ciemniejsza strona Hundreda, chyba po doświadczeniach w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1241
785

Na półkach: , , ,

Opinia calej serii.
Bardzo dobry komiks o przecietnym czlowieku, ktory otrzymal specjalne zdolnosci i chcial jakos pomoc ludziom.
Bardzo ciekawie napisana fabula, z wartka akcja i humorem. Komiks czyta sie sie z zaciekawieniem i w ogole sie nie nudzi.
Jest to prawdziwe zaskoczenie. Nie spodziewalam, ze ten komiks bedzie az tak dobry.
Bardzo polecam.

Opinia calej serii.
Bardzo dobry komiks o przecietnym czlowieku, ktory otrzymal specjalne zdolnosci i chcial jakos pomoc ludziom.
Bardzo ciekawie napisana fabula, z wartka akcja i humorem. Komiks czyta sie sie z zaciekawieniem i w ogole sie nie nudzi.
Jest to prawdziwe zaskoczenie. Nie spodziewalam, ze ten komiks bedzie az tak dobry.
Bardzo polecam.

Pokaż mimo to video - opinia

avatar
494
446

Na półkach:

Z biblioteki, ale z czasem kupię do kolekcji. Duże zaskoczenie. Połączenie superbohatera z polityką. Karkolomne, ale wyszło znakomicie. Początek wymaga czasu, bo akcja skacze w różnych czasach, ale zabieg świetnie pozwala poznać bohaterów w różnych sytuacjach.
Część superbohatera jest zabawna, realistyczna i dosyć intymna. Dopiero z czasem poznajemy nemezis i szerszy kontekst. Część polityczna wydaje się nudna, ale z czasem można się wciągnąć w problemy miasta i zrozumieć kompleksowosc problemów przed którymi staje bohater. Do tego czas - początek lat 2000, terroryzm i społeczne problemy - inne czasy, choć nie mniej burzliwe.
A najważniejsze - bohater jest świetny. Logiczny, stąpający po ziemi, łatwo się z nim identyfikować i zgadzać. Nie ma tu głupot czy bezsensownych decyzji, by dodać dramatu.
Nie wszystko super mi się podoba, niektóre wydarzenia trochę niepotrzebne. Finał choć emocjonujący i ładnie spinajacy wszystko jakoś nie do końca mnie przekonał (ale jest spójny i przekonujący, więc to duży plus), choć połykałem ostatni tom błyskawicznie.
Bardzo mi się podobało, bardzo polecam!
A jeszcze- grafika super, a z materiałów dodatkowych można się dowiedzieć jak wiele pracy w to włożyli (i jak wygląda scenariusz i robienie zdjęć do ujęć). Złoto.

Z biblioteki, ale z czasem kupię do kolekcji. Duże zaskoczenie. Połączenie superbohatera z polityką. Karkolomne, ale wyszło znakomicie. Początek wymaga czasu, bo akcja skacze w różnych czasach, ale zabieg świetnie pozwala poznać bohaterów w różnych sytuacjach.
Część superbohatera jest zabawna, realistyczna i dosyć intymna. Dopiero z czasem poznajemy nemezis i szerszy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1145
869

Na półkach: ,

Kolejna ambitna seria z Vertigo dobiegła końca. Na przestrzeni czterech albumów zbiorczych „Ex Machina” dostarczyła nam dużo dobrego. To połączenie thrillera, science fiction, opowieści o superbohaterze i historii politycznej wydaje się jedyne w swoim rodzaju – ja przynajmniej nie znam drugiej takiej mieszanki, która choć na pierwszy rzut oka jest wyjątkowo dziwna, to jednak mocno angażuje, a każdy jej element okazuje się idealnie dopasowany. Wcześniej nie do końca było jednak wiadomo, dokąd konkretnie ta seria zmierza. Teraz mamy okazję poznać w końcu odpowiedź na to pytanie.

Mitchell Hundred, burmistrz Nowego Jorku, podejmuje ważną decyzję dotyczącą swojej politycznej przyszłości. Plany muszą jednak poczekać, bo nadal trzeba zająć się problemami codzienności, i to zarówno tymi dotyczącymi ludności miasta, jak i samego siebie – w końcu bowiem daje o sobie znać przeszłość i superbohaterski okres w jego życiu. Na jaw wychodzą fakty, które mogą rzucić światło na to, skąd właściwie pochodzą moce Hundreda i czy ich źródło może być zagrożeniem dla miasta i dla całego świata.

Początek piątej odsłony „Ex Machiny” to jak spotkanie ze starym znajomym. W pierwszym i drugim rozdziale dostajemy dokładnie to, co od początku stanowi o sile tej serii – historię wykorzystującą politykę i motywy ważne dla współczesnego społeczeństwa. Tym razem na pierwszym planie stoi między innymi ekologia. Vaughan pokazuje, że to zagadnienie może być niezwykle istotne dla wielu ludzi, którym leży na sercu dobro naszej planety, ale nie zapomina przy tym, jak blisko idealizmu znajduje się radykalizm. Kolejna rzecz dzieląca społeczeństwo, która zostaje tu przedstawiona, to antykoncepcja (w postaci pigułki „dzień po”, która, żeby oddać sprawiedliwość, często nie jest w ogóle uznawana za antykoncepcję, tylko za środek wczesnoporonny) – ponownie nie ma tu uciekania się do ostatecznych odpowiedzi, Vaughan sprytnie lawiruje między argumentami w taki sposób, by ostatecznie nie zdradzić własnych poglądów, problem jednak sygnalizuje w sposób oczywisty.

Autor powraca też do dawnych antagonistów Potężnej Maszyny – w retrospekcjach pojawia się tu Pherson, którego zdolności komunikowania się ze zwierzętami niepokojąco przypominają to, co robi Hundred z maszynami. Te sceny stanowią szykowanie gruntu do tego, co dostajemy w drugiej części albumu, czyli odsłaniania kolejnych fabularnych kart. Powoli ze wszystkich scen, zarówno tych mających miejsce w przeszłości, jak i rozgrywających się obecnie, zaczyna się wyłaniać większy obraz. I trzeba przyznać, że jest on naprawdę bardzo ciekawy i nieco inny, niż można się było spodziewać, zahacza bowiem subtelnie o kosmiczną grozę i wykorzystuje motyw innych wymiarów, mogących mieć wpływ na naszą rzeczywistość.

W zakończeniu „Ex Machiny” zaskakuje niejednoznaczność. Jakkolwiek zawsze wiedzieliśmy, że Hundred nie zdobyłby stanowiska burmistrza Nowego Jorku, gdyby był niepoprawnym altruistą i zawsze grał według reguł, to kilka razy dobitnie zostaje nam przypomniane, że jest politykiem, a ci kłamią i oszukują, a czasami potrafią dopuścić się jeszcze gorszych czynów. Motywacją może być potrzebna do pozostania przy korycie lub utrzymania władzy (która, jak wiadomo, upaja), może nią być też bardziej szlachetna chęć podjęcia decyzji uważanych za słuszne, z którymi jednak nie zawsze muszą się zgadzać inni. Wtedy właśnie pojawia się pytanie, czy jeden człowiek może arbitralnie decydować za innych i kiedy dokładnie można mówić o nadużyciu władzy? Vaughan nie idzie na łatwiznę, a niektóre udzielone przez niegoodpowiedzi są mało przyjemne, ale zarazem bardzo życiowe, co sprawia, ze „Ex Machina” okazuje się jeszcze bardziej wiarygodna.

Cóż to się stało, że w ostatnim tomie zmieniono koncept okładki? W końcu wygląda sensownie i nareszcie nie jest „napaćkana” tak jak wcześniej, co nie powiem, cieszy, bo do tej pory trochę mnie bolało, że tak świetną serię zamknięto w nie najpiękniejszych coverach. Tony Harris w środku rysuje wspaniale, ale okładki to jednak nie jego specjalność. A co do zawartości – w piątym tomie serii wydaje się, że rysownik jest jeszcze bardziej realistyczny. Zawsze ceniłem sobie taki styl, więc zaproponowane rozwiązanie jest dla mnie więcej niż zadowalające.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu podejdzie zaproponowana przez Vaughana konwencja i spory nacisk położony na politykę oraz kwestie społeczno-kulturowe, dla mnie jednak „Ex Machina” jest jedną z najlepszych wydanych ostatnimi czasy w Polsce serii komiksowych przeznaczonych dla dojrzałego czytelnika. Nie ma w niej taniego moralizatorstwa, nie ma bezmyślnej akcji – zamiast tego dostajemy opowieść, która jest wiarygodna i angażująca nawet w momentach, kiedy do gry wchodzą wątki science fiction. Szkoda, że to już koniec, ale z drugiej strony twórcy schodzą ze sceny niepokonani.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2020/04/ex-machina-tom-5-recenzja.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal (wpis z 28. 01. 2020) - https://www.facebook.com/Szortal/posts/2995272020495505?__tn__=K-R

Kolejna ambitna seria z Vertigo dobiegła końca. Na przestrzeni czterech albumów zbiorczych „Ex Machina” dostarczyła nam dużo dobrego. To połączenie thrillera, science fiction, opowieści o superbohaterze i historii politycznej wydaje się jedyne w swoim rodzaju – ja przynajmniej nie znam drugiej takiej mieszanki, która choć na pierwszy rzut oka jest wyjątkowo dziwna, to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3896
1967

Na półkach: , , ,

Vertigo, to-jeśli wierzyć Wikipedii imprint DC Comics, specjalizujący się w wydawaniu komiksów dla dorosłych, utrzymywanych najczęściej w konwencji science fiction, fantasy, czy horroru. Najsłynniejsze serie wydawane, pod tym szyldem, to-oprócz  "Kaznodziei", "Sandman”, czy „Saga o potworze z bagien”.
Pozostając w temacie Vertigo – właśnie jestem po lekturze piątego tomu cyklu „Ex -Machina”, który ukazuje się nakładem wydawnictwa Egmont Polska.

A jest to opowieść o pewnym człowieku, który – po pewnym dziwnym wypadku – zaczyna dosłownie słyszeć wszelkie urządzenia mechaniczne i prawie zawsze może im wydawać polecenia. Tym samym świat zyskał nowego superbohatera. Jednak po pewnym czasie Mitchell ujawnia swoją tożsamość, a startując w wyborach na burmistrza Nowego Jorku wygrywa z miażdżącą przewagą.

A co możemy dowiedzieć się z piątej części?
Mitchell Hundred jest burmistrzem Nowego Jorku, ma również ambicje prezydenckie, kiedyś jednak był superbohaterem znanym jako Potężna Machina. Chociaż polityk od kilku lat stara się pomagać mieszkańcom metropolii w oficjalny sposób, jego tajemnicza przeszłość właśnie teraz daje o sobie znać. Mitchell dowiaduje się wstrząsającej prawdy o źródle, z którego pochodzą jego moce, a potężne siły planują wykorzystać go w swoich planach dotyczących całego świata.

To już niestety ostatni tom serii. W końcu dowiadujemy się wszystkiego. Opowieść się kończy, wątki się zamykają. Bardzo mi szkoda, bowiem ten cykl stał się jednym z moich ulubionych. Jedno z nielicznych dzieł w którym liczne retrospekcje nie sprawiały mi aż takiego „bólu”, jak w innych publikacjach. Przeciwnie – wiele wnosiły do tego czego dowiadywałem się o świecie bohatera i o nim samym. Seria nie dla wszystkich – owszem – bo to mocno polityczny komiks, jednak na pewno wart poznania. Polecam całą serię.

Vertigo, to-jeśli wierzyć Wikipedii imprint DC Comics, specjalizujący się w wydawaniu komiksów dla dorosłych, utrzymywanych najczęściej w konwencji science fiction, fantasy, czy horroru. Najsłynniejsze serie wydawane, pod tym szyldem, to-oprócz  "Kaznodziei", "Sandman”, czy „Saga o potworze z bagien”.
Pozostając w temacie Vertigo – właśnie jestem po lekturze piątego tomu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7322
6257

Na półkach: , , ,

PRZESZŁOŚĆ UJAWNIONA

Nieco ponad rok temu Egmont zaczął wydawać serię „Ex Machina”. Teraz, kilkanaście miesięcy później w ręce czytelników trafia ostatni zbiorczy tom i cóż więcej można o nim powiedzieć, jak nie to, że znakomicie wieńczy ten świetny cykl? Chyba jedynie to, że stanowi kolejny dowód na to, że warto było zacząć przygodę tym tytułem – tytułem, który odświeża skostniały gatunek superhero, serwując udane political fiction dla dojrzałych, inteligentnych odbiorców.

Poznajcie Mitchella Hundreda, człowieka, który będąc dzieckiem marzył o karierze twórcy komiksów DC, a potem, w wyniku wypadku, został superbohaterem. Pierwszym i jedynym na naszej planecie. Porzucił jednak to zajęcie na rzecz politycznej działalności, został burmistrzem Nowego Jorku – i to w jakże trudnych i wymagających czasach – a także nie brak mu większych ambicji, nawet do zajęcia prezydenckiego fotela. Jednak przeszłość, którą Hundred myślał, że zdołał pogrzebać, nie śpi i atakuje ze zdwojoną mocą. Nie dość, że na jaw wychodzi zaskakująca prawda o jego mocach, to jeszcze nasz polityk dowiaduje się o roli, jaką mu przeznaczono w nadchodzących wydarzeniach…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/11/ex-machina-tom-5-brian-k-vaughan-tony.html

PRZESZŁOŚĆ UJAWNIONA

Nieco ponad rok temu Egmont zaczął wydawać serię „Ex Machina”. Teraz, kilkanaście miesięcy później w ręce czytelników trafia ostatni zbiorczy tom i cóż więcej można o nim powiedzieć, jak nie to, że znakomicie wieńczy ten świetny cykl? Chyba jedynie to, że stanowi kolejny dowód na to, że warto było zacząć przygodę tym tytułem – tytułem, który odświeża...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ex Machina. Tom 5


zgłoś błąd