rozwińzwiń

Saga. Tom Jedenasty

Okładka książki Saga. Tom Jedenasty autora Fiona Staples, Brian K. Vaughan, 9788367571272
Okładka książki Saga. Tom Jedenasty
Brian K. VaughanFiona Staples Wydawnictwo: Mucha Comics Cykl: Saga (tom 11) komiksy
148 str. 2 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Saga (tom 11)
Tytuł oryginału:
Saga Vol. 11
Data wydania:
2024-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-23
Data 1. wydania:
2023-11-29
Liczba stron:
148
Czas czytania
2 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367571272
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Saga. Tom Jedenasty w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Saga. Tom Jedenasty

Średnia ocen
7,4 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Saga. Tom Jedenasty

avatar
713
564

Na półkach: , ,

Po stracie domu Alanic, Henzel i dziedzic próbują żyć dalej chociaż nabawili się już trochę traum to wciąż mają siebie . A czyżby była szansa na powrót Marka czy to tylko obłuda. Tymczasem w świecie wielkiej polityki szykują się zmiany ,a Uparty,uparcie dąży żeby w tych zmianach coś dla siebie ugrać

Po stracie domu Alanic, Henzel i dziedzic próbują żyć dalej chociaż nabawili się już trochę traum to wciąż mają siebie . A czyżby była szansa na powrót Marka czy to tylko obłuda. Tymczasem w świecie wielkiej polityki szykują się zmiany ,a Uparty,uparcie dąży żeby w tych zmianach coś dla siebie ugrać

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5200
3046

Na półkach: , , ,

Była chwila ciszy i konflikt znowu się zaognił. Ciągle jeden drugiego nakręca. Ech.., może program resocjalizacji coś da.

Była chwila ciszy i konflikt znowu się zaognił. Ciągle jeden drugiego nakręca. Ech.., może program resocjalizacji coś da.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1822
968

Na półkach: , ,

Rozumiem motywy dzieciaków, też bym sporo poświęciła. Ale z drugiej strony - minęło tyle lat, nie wiem, czy byłoby to właściwe.

Rozumiem motywy dzieciaków, też bym sporo poświęciła. Ale z drugiej strony - minęło tyle lat, nie wiem, czy byłoby to właściwe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

85 użytkowników ma tytuł Saga. Tom Jedenasty na półkach głównych
  • 51
  • 34
51 użytkowników ma tytuł Saga. Tom Jedenasty na półkach dodatkowych
  • 23
  • 7
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Saga Book Four Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 0,0
Saga Book Four Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Okładka książki Spectators Niko Henrichon, Brian K. Vaughan
Ocena 7,7
Spectators Niko Henrichon, Brian K. Vaughan
Okładka książki Saga. Tom dwunasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,4
Saga. Tom dwunasty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Okładka książki Ultimate X-Men. Tom 6 Steve Dillon, Stuart Immonen, Brian K. Vaughan
Ocena 7,1
Ultimate X-Men. Tom 6 Steve Dillon, Stuart Immonen, Brian K. Vaughan
Okładka książki Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Piąty Pia Guerra, José Marzán Jr., Goran Sudžuka, Brian K. Vaughan
Ocena 7,6
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom Piąty Pia Guerra, José Marzán Jr., Goran Sudžuka, Brian K. Vaughan
Okładka książki Saga. Tom Dziesiąty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Ocena 7,3
Saga. Tom Dziesiąty Fiona Staples, Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan
Brian K. Vaughan is the award-winning writer of comics like Saga, Y: The Last Man and The Private Eye, a digital, pay-what-you-want series available at his site PanelSyndicate.com. His upcoming works for Image Comics include the futuristic military thriller We Stand on Guard with artist Steve Skroce and the young adult mystery Paper Girls with Cliff Chiang. He sometimes dabbles in television, including stints on the hit series Lost and Stephen King’s Under the Dome.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Saga. Tom Dziesiąty Brian K. Vaughan
Saga. Tom Dziesiąty
Brian K. Vaughan Fiona Staples
Saga 1-10 W trakcie pandemii szukałem nowego hobby i postawiłem na komiksy. Na początku tej przygody chciałem zainwestować w jedną dłuższą serię. Wahałem się między Kaznodzieja a „Sagą”. Ostatecznie wybrałem dzieło Garth Ennisa i Steve Dillona — i był to strzał w dziesiątkę. Czasem zastanawiam się jednak, co by było, gdybym wtedy sięgnął po serię Brian K. Vaughana. „Saga” to space opera — opowieść o podziałach i wojnie, ale przede wszystkim o miłości i rodzicielstwie. Vaughan pokazuje próbę budowania rodziny w świecie ogarniętym konfliktem, niemożność całkowitej ucieczki od przemocy oraz cenę, jaką płaci się za własne wybory. Seria porusza tematy trudne i aktualne: zbrodnie wojenne, feminizm, aborcję, tożsamość, cielesność czy odpowiedzialność za drugiego człowieka. Niestety po dziesięciu tomach poczułem zmęczenie materiału i brak motywacji do dalszego śledzenia historii. Pod koniec opowieść wydaje się zbyt rozwleczona, jakby twórcom zaczynało brakować świeżych pomysłów. Nie dziwi mnie więc, że seria doczekała się dłuższej przerwy. Mam również mieszane uczucia wobec warstwy graficznej autorstwa Fiona Staples. Projekty postaci bardzo mi się podobają, natomiast tła i sceneria nie zawsze robią równie duże wrażenie. W dynamicznych scenach akcji zdarza się pewna sztywność, a niektóre kadry sprawiają wrażenie lekko chaotycznych. Mimo tych zastrzeżeń „Saga” to ciekawa i angażująca historia. Szczególnie pierwsze tomy są naprawdę warte przeczytania. Doceniam wykreowany świat, różnorodność ras i pomysłowość uniwersum. Bohaterowie budzą sympatię — nawet epizodyczne postacie potrafią zapaść w pamięć. Warto też zaznaczyć, że jest to komiks zdecydowanie dla dorosłych — nie brakuje w nim scen gore oraz wyraźnej erotyki. Reasumując: cieszę się, że wtedy sięgnąłem po „Kaznodzieję”, ale dobrze, że nadrobiłem również „Sagę”. Mam jednak poczucie, że gdyby całość zamknęła się na przykład w dwunastu tomach i historia została bardziej skondensowana, wyszłoby jej to wyłącznie na dobre.
alcybiades - awatar alcybiades
ocenił na71 miesiąc temu
Saga. Tom Piąty Brian K. Vaughan
Saga. Tom Piąty
Brian K. Vaughan Fiona Staples
Piąty tom komiksu "Saga" kontynuuje opowieść o dramatycznych losach rodziny Alany, Marko i ich córki Hazel, rozdzielonych w wyniku wydarzeń z poprzednich części. W tej odsłonie fabuła koncentruje się na kilku równoległych wątkach. Jednym z głównych motorów akcji jest porwanie Hazel przez Dengo - fanatycznego rewolucjonistę, którego działania destabilizują życie bohaterów. Drugi wątek to ten z Gwendolyn i moją ulubioną kotką, w dodatku kłamliwą. Ta grupa musi odnaleźć lekarstwo dla Upartego. I jest oczywiście Marko, który nawiązuje sojusz (bardzo kruchy i oparty na ciągłej nieufności) z księciem Robotem IV. Chyba w końcu dojrzałem pierwsze wyraźne pęknięcia w dotychczasowej konstrukcji serii. A może po prostu lecę na autopilocie i nie trzymając sterów, zacząłem się rozglądać? Najwyraźniej. Największy problem mam z tym, że wątki poboczne rozrastają się kosztem głównej osi. Historia rodziny Marko i Alany zostaje rozproszona przez nadmiar epizodów, ale chyba głównie przez rozbuchany bestiariusz. A powinienem się przecież już przyzwyczaić, bo jest to jedna z głównych cech serii - w takim znaczeniu, że gdy postaci jest już naprawdę sporo, scenarzysta otwiera drzwi kolejnej grupie, jak w piątym tomie gdy nagle do gry wchodzi kolejna strona konfliktu. Tom piąty cierpi również na nadmierną fragmentaryzację. Przeskoki między planetami i grupami bohaterów są częste i gwałtowne. Jednak autopilot i z tym sobie radzi, bo "Sagę" po prostu dobrze się czyta, nawet jeżeli jesteśmy w historii pogubieni. Wygrywa więc tu ten moment, gdy angażujemy się w narracji skupionej na kilku planszach. To działa - odbijamy się od całości, ale konkretny incydent, zwrot akcji, jakaś spektakularna zagrywka (tak fabularna jak i graficzna),zawsze dowożą. Coraz mniej podobają mi się natomiast ilustracje Fiony Staples. Dynamiczna kreska i kreatywność wciąż wygrywa wiele rozdań, ale jako całokształt dostarcza coraz częściej raczej ambiwalentnych emocji. Wracam do "Sagi" raz na kilka miesięcy. Może za rzadko? Może jestem przez ten długi okres rozłąki bardziej rozkojarzony, bo w międzyczasie bombarduję swoją percepcję ogromną ilością innych rozwiązań formalnych i różnych stylów graficznych. To między innymi (zapewne) przez to i ilustracje i ta nieznośna konwencja epickiej space opery w duchu telenoweli jakoś mnie miejscami męczy. Niemniej, jak to z serialami bywa, trzeba w to brnąć dalej!
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na61 miesiąc temu
Ladies with Guns - 2 Olivier Bocquet
Ladies with Guns - 2
Olivier Bocquet
Jak za taką cenę (38 - 40+ zł) za tom, komiks bdb. Pomijając nikczemność wszystkich mężczyzn przedstawionych w komiksie (no ok są dwaj dobrzy ale obydwaj są martwi w tym jeden z nich to dziecko) to fajna akcja - tak to komiks akcji z humorem (ale taki prosty humor aby nie powiedzieć prostacki - czytaj chwytliwy). Za młodu oglądałem nałogowo westerny a tu mam powrót do korzeni tylko, że w damskim wydaniu - no i jest pani o innych "przkonaniach". Lecz nie zmienia to faktu, że jest to komiks sexsistowski (chyba dobre określenie) bo każdym szubrawcem i łachudrą jest mężczyzna. Ta 1 star plus za: rysunki, odwagę, zrobienie czegoś nowego z wyświechtaniej historii, inny punkt spojrzenia i odzwierciedlenie realiów społecznych naszych czasów na tle fabuły historycznej (degeneraci). Może w moich westernach większość facetów to byli też szubrawcy tylko tak tego nie odczuwałem bo bohaterami byli porządni mężczyźni a tu są kobiety - i niestety wyszedł nie najlepszy kontrast, lecz sądzę, że wysoko wykształconym i zaradnym panią to odpowiada tylko "gdzie ci mężczyźni z dawnych lat...". Dziękuję dziewczynie z biblioteki za udostępnienie do poczytania bo poznałem damski punkt widzenia i liznąłem namacalnej obecnej kultury za darmo, tak zaoszczędziłem 120 PLN. Niemniej pierwszej recenzji nie cofnę bo jest trafna, mamy kryzys męskości w wielu aspektach. A może ma tak być, że tylko 10 - 20% mężczyzn ma mieć dostęp do kobiet bo są to wysoko atrakcyjne samce? Coś widzę, że nasza zachodnia cywilizacjia musi się odświeżyć poprzez import - tak drodzy panowie jesteśmy wyniszczenie biologicznie, psychicznie, nieporadni finansowo i uzależnieni od substancji wszelakiej maści oraz od czynników psychologicznych choćby smartfony oraz spora część z nas ma nadwagę - tu ja nie jestem wyjątkiem. Nasze samice potrzebują nie wyniszczonych, zdrowych biologicznie i psychicznie samców co widać poprzez kulturę która się tu objawia. Ale tylko dla dorosłych (15+)! (bo sex i przemoc oraz dyskryminacja)
Ziemowit - awatar Ziemowit
ocenił na88 miesięcy temu
Bibliomulica z Kordoby Wilfrid Lupano
Bibliomulica z Kordoby
Wilfrid Lupano Leonard Chemineau
Muszę przyznać, że do Bibliomulicy z Kordoby podchodziłem ze złym nastawieniem. Myślałem, że dostanę bardziej historyczny komiks, z elementami przygody. Tymczasem… miłe zaskoczenie. Owszem, tło historyczne jest tu bardzo bogate: mamy rok 976, przewrót w Kordobie i nowego władcę, który stwierdza, że najlepszym sposobem na ukształtowanie społeczeństwa według własnego widzimisię jest spalenie ogromnej części jednej z najważniejszych bibliotek świata. Sam pomysł brzmi dość mrocznie, ale komiks jest lekki i wesoły. Całość idzie w stronę przygodówki i opowieści o przyjaźni, pasji i powołaniu. W wyniku dość zabawnego splotu wydarzeń bibliotekarz, kopistka i pewien łotrzyk pakują część uratowanych ksiąg na zadziorną, pełną charakteru mulicę… i ruszają w podróż, która momentami jest komiczna, momentami gorzka, ale przede wszystkim bardzo ludzka. Ta ekipa tworzy między sobą niezwykle ciepłą, naturalną więź, którą naprawdę łatwo polubić. A sama mulica? Zdecydowanie zasługuje na miano pełnoprawnej, zadziornej bohaterki. Komiks zaskakuje lekkością, z jaką opowiada o sprawach poważnych. Jest tu przygoda, humor, trochę melancholii, a także trochę historii podanej w sposób przystępny i przyjemny. Ilustracje idealnie to wspierają: barwne, miękkie, pełne klimatu, ale z takim zawadiackim sznytem, który dodaje całej opowieści energii. Przyjemny komiks. Ciepły, sympatyczny i zaskakująco angażujący. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DRRTF3ODLSN/?igsh=a2I1YzE2dmZ4bG9w
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na84 miesiące temu
SPA Erik Svetoft
SPA
Erik Svetoft
Wizyta w SPA powinna być przyjemna i komfortowa. Niestety może się zdarzyć, że trafimy do miejsca opętanego przez demony, choć na szczęście takie koszmary tylko w komiksie. A przynajmniej dosłownie. SPA, które narysował Erik Svetoft jest dokładną odwrotnością komfortu. To znaczy miejsce to oferuje usługi typowe dla SPA, ale intuicja podpowiada, że zza rogu obserwuje nas coś złego, co chce nas skrzywdzić. Na razie jednak tylko obserwuje, więc ignorujemy głos intuicji. Wmawiamy sobie, że nam się tylko wydaje, przecież jesteśmy tu, żeby się odprężyć, zażyć trochę relaksu… Jak para głównych (?) bohaterów, która decyduje się na weekend w luksusowym kompleksie odnowy ciała, żeby oderwać się trochę od “koszmarnego” życia. Tylko że od początku wiadomo, że coś jest mocno nie halo. Powstaje pytanie, czy to SPA jest nawiedzone, czy może ludzie przywlekli tam swoje demony? Pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi. 🛁Dziwno i straszno Za to z każdym kolejnym kadrem jest coraz dziwniej i straszniej. I masz poczucie, że tylko Ty to widzisz, więc myślisz, że zwariowałeś. Zwyczajnie masz przewidzenia. Obserwujesz pracowników walczących z wilgocią i brudem zewnętrznym, jednak plugawych wewnętrznie. A za ich plecami czai się coś. Nawet trudno powiedzieć co, ale coś powodującego ciarki strachu. Mimo to dalej udajesz, że wszystko jest normalne. W tym miejscu jednak nic nie jest normalne… Komiks SPA trochę przypomina senny koszmar. Niby nic się nie dzieje, ale gdy nie patrzymy potęguje się wrażenie, że ktoś patrzy zza zakrętu. Stoi tam i się przygląda. I ma złe intencje. Lekceważymy intuicję, a później jest już za późno. Nawet jeśli wiemy, że jest to sen, to nie możemy się z niego wydostać. SPA nas nie puszcza. Brrr… 🛁 Zło za fasadą SPA Lektura serio przyprawia o ciarki. Każda narysowana postać ma w sobie albo obok siebie jakiegoś demona, zdają się ich jednak nie zauważać, albo lekceważyć. Słyszałam, że komiks miał być w stylu Spirited Away, w którym do łaźni przybywa Bóg Bez Twarzy. Kaonashi karmi się emocjami innych i wśród złych pracowników łaźni staje się wielkim, obrzydliwym potworem. SPA faktycznie eksploruje motyw istoty karmiącej się emocjami, pod tym względem nieco przypomina słynną anime. A jednak Svetoft idzie grubiej, znacznie dziwniej. Nie do końca wiadomo, gdzie jest początek i koniec, czy w ogóle jest jakiś początek i koniec, a może wszystko jest zapętlone? Co tu jest realne, a co nie? Czy chodzi tylko o branżę wellness, przeżartą przez łapówki i mobbing, czy może jednak zło jest wszędzie? Bardzo, bardzo dziwny komiks. Bardzo mi się podobał.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Saga. Tom Jedenasty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Saga. Tom Jedenasty