Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych

Okładka książki Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych Eben Alexander
Okładka książki Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych
Eben Alexander Wydawnictwo: Znak zdrowie, medycyna
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Tytuł oryginału:
Living in a Mindful Universe: A Neurosurgeon's Journey into the Heart of Consciousness
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2019-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-13
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324056163
Tłumacz:
Rafał Śmietana
Tagi:
neurochirurg naukowiec mózg śpiączka niebo
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Mapa nieba. Nauka, religia i zwykli ludzie udowadniają, że zaświaty naprawdę istnieją Eben Alexander, Ptolemy Tompkins
Ocena 5,9
Mapa nieba. Na... Eben Alexander, Pto...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
113 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
154
121

Na półkach:

Autor identyfikuje się jako chrzescijanin. Po czym wyznqje, że wierzy w reinkarnację. Wiarygodność zerowa. To bełkot. Nie specjalnie zajmuje się tematami poruszanymi w książce, a mimo to nie dowiedzialam sie niczego nowego. Jedynie dudnienia różnicowe były dla mnie czymś nowym. Rozumiem poszukiwania i otwartość na zjawiska nadprzyrodzone. Po doswiadczeniu śmierci klinicznej na pewno poszukiwanie wytlumaczenia przezyć z pogranicza zycia i śmierci jest pociągajace. Też mam wątpliwości. W opisie ksiązki pojawia sie stwierdzenie, ze autor przeżył śmierć kliniczną. Z treści tego nie można wywnioskować. Autor sam napisał jedynie o stanie śpiączki i dziwnych doznaniach zapamiętanych bardzo trwale. Ale być może tu mój błąd. Nie czytałam Dialogu. Jednak tu mimo odrobiny terminów naukowych, wszystko brzmi naiwnie. Szczere wyznanie autora, że był alkoholikiem również nie dodaje wiarygodności teoriom przedstawianym w książce. Mimo to mam zamiar przeczytać pierwsza jego książkę. Podobno bestseller. Tej nie polecam.

Autor identyfikuje się jako chrzescijanin. Po czym wyznqje, że wierzy w reinkarnację. Wiarygodność zerowa. To bełkot. Nie specjalnie zajmuje się tematami poruszanymi w książce, a mimo to nie dowiedzialam sie niczego nowego. Jedynie dudnienia różnicowe były dla mnie czymś nowym. Rozumiem poszukiwania i otwartość na zjawiska nadprzyrodzone. Po doswiadczeniu śmierci...

więcej Pokaż mimo to

avatar
275
222

Na półkach:

Po „Sercu świadomości” wiele sobie obiecywałem. Wprawdzie nie czytałem „Dowodu” – książki, z której zasłynął Eben Alexander, ale uznałem, że to nawet lepiej. Bardziej niż opisy przeżyć NDE i subiektywne wizje zaświatów (a o tym podobno traktuje „Dowód”) interesuje mnie podłoże naukowe tych zjawisk. I – jak się zdawało – autor chciał wyjść naprzeciw takim oczekiwaniom. „Sceptyk o prawdziwie otwartym umyśle” (określenie E.A.) – oto potencjalny adresat „Serca…”.

Eben Alexander to uznany w środowisku medycznym neurochirurg, który w 2008 r. wskutek nagłej infekcji opon mózgowych zapadł w śpiączkę. Lekarze nie dawali mu wielkich szans na przeżycie, wyjście cało (bez trwałych uszkodzeń funkcji mózgu) z choroby graniczyło z cudem. Co więcej nie mogło być mowy o pamięciowym zarejestrowaniu tego doświadczenia z uwagi na dezaktywację mechanizmów odpowiedzialnych za procesy intelektualno-poznawcze (efekt działania wirusa).

Tymczasem nasz bohater nie tylko z śpiączki się wybudził, ale także odzyskał pełną sprawność umysłową (w krótkim czasie),a co najdziwniejsze – opowiedział o swoich przeżyciach w duchowej (jego zdaniem) ultrarzeczywistości, których – nawet jeśli uznać by je za halucynacje – nie miał prawa ani doświadczyć, ani tym bardziej zapamiętać.

To wszystko wstrząsnęło światopoglądem zorientowanego dotąd materialistycznie lekarza. Otworzył się na inne niż naukowa interpretacje rzeczywistości i przekonał o realności wielu zjawisk uchodzących za wytwory naszych złudzeń, wierzeń, wyobraźni. Innymi słowy – przyjął istnienie świata duchowego jako prymarnego wobec „Najwyższej Iluzji” – jak zaczął nazywać materialną rzeczywistość.

Oczywiście nie on pierwszy i nie ostatni – wewnętrznych przemian spowodowanych doświadczeniem granicznym było i jest niemało. Tyle tylko, że tym razem opowiedział o takiej przemianie znany naukowiec, przedstawiciel medycznego mainstreamu, a nie amator, fantasta czy mistyk. To miało dodać książce wiarygodności. Ale czy dodało?

Alexander wychodzi od jednej z najważniejszych kwestii filozoficznych – tzw. problemu psychofizycznego, czyli relacji duszy i ciała (ich statusu, powiązań etc.). Temat stary jak filozofia – od Platona poprzez Kartezjusza, Spinozę, Kanta aż po Bergsona i Teilharda de Chardina. Jednak na gruncie obecnej wiedzy przyrodniczej można go rozpatrywać już nieco konkretniej, tzn. nie spekulatywnie (na sposób filozoficzny),lecz empirycznie.

W wersji uwspółcześnionej zastępuje się klasyczne pojęcie duszy – pojęciem świadomości (umysłu),zaś mówiąc „ciało” mamy na myśli tę jego część, w której owa świadomość mogłaby być zlokalizowana, czyli mózg. Zatem problem psychofizyczny formułujemy następująco: Czy umysł jest wytworem mózgu, jego funkcją, biochemicznym produktem (jak głosi „oficjalna” nauka),czy może świadomość tylko się w pracy mózgu przejawia?

Byłby wówczas nasz mózg (aspekt cielesny) jedynie narzędziem większego odeń umysłu (aspekt duchowy),a przywołując hipotezę Ebena Alexandra – stanowiłby rodzaj filtra przepuszczającego strumień świadomości, która w swej istocie ma charakter zbiorowy, uniwersalny i tylko manifestuje się na sposób jednostkowy w określonych cielesnych bytach (wyposażonych w swoiste odbiorniki-mózgi),zaś sama jest pozacielesna. Według autora to kora nowa odpowiada za proces filtrowania – udostępnia ona mózgowi jedynie wąską strużkę aktywnej świadomości, która przekształca się w percepcję otaczającego nas świata.

Autor „Serca świadomości” wpisuje się tą koncepcją w znany nurt filozoficzno-religijny, nawiązując do duchowości orientalnej, panteizmu tudzież intuicji Bergsona czy Junga. Znów: intelektualnie nic odkrywczego. Co jednak z „dowodami” naukowymi, bo one miały być w tej książce najbardziej frapujące. Nie sama hipoteza, a jej uzasadnienie zapowiadało się najciekawiej (jako odkrywcze właśnie). Skoro przemawia naukowiec przyrodnik…

Okazuje się, że owszem – książka miejscami jest fascynująca. Pierwsza część, napisana klarownym językiem, traktuje głównie o mechanice kwantowej i z perspektywy jej ustaleń (m.in. paradoksu pomiaru) prowadzi do następującej refleksji:

Co jeśli przyjmiemy, że nie mózg tworzy świadomość (materializm),ale to świadomość jako siła pierwotna tworzy mózg, ciało, a nawet całą rzeczywistość? Czyżby mechanika kwantowa potwierdzała prawdziwość idealizmu metafizycznego Berkeleya? Irlandzki filozof Berkeley (1685-1753): „Jeśli drzewo powalił wiatr w lesie, a nikt o tym nie wie, to czy to się stało, czy nie?”. Istnienie wymaga obserwacji i obserwatora. Być znaczy być postrzeganym (Esse est percipi).

Powołując się na artykuł fizyka Johna Wheelera (1911-2008),autor pisze: Zjawiska kwantowe nie mają charakteru falowego ani korpuskularnego, lecz są z natury rzeczy nieokreślone aż do chwili, kiedy zostaną zmierzone. Wszystko, co wiemy jest w obrębie naszej świadomości. Świat zewnętrzny stanowi dodatkowe założenie.

Nie mnie oceniać, czy wnioski Alexandra są słuszne. Nie znam się na fizyce, a tym bardziej na teorii kwantów. Niemniej jednak naukową część „Serca świadomości” czytałem z dużą ciekawością i zaangażowaniem. I z przeświadczeniem, że otrzymuję solidną dawkę twardej, przyrodniczej wiedzy.

O ile jednak autor sygnalizuje konieczność zmiany poznawczego paradygmatu w oparciu o syntezę duchowości i nauki, o tyle jego książka tego postulatu nie realizuje. W każdym razie nie w swojej strukturze, która okazuje się dualistyczna. Wspomniana pierwsza część koncentruje się na odkryciach naukowych (oprócz fizyki kwantowej dotyczy biologii, medycyny, neurochirurgii),druga natomiast stanowi przegląd (dość chaotyczny niestety) wszelkich zjawisk niewyjaśnionych (jak telepatia, reinkarnacja, podróże poza ciałem, świadome śnienie, mediumizm etc.). Odczuwalny jest brak ścisłego powiązania tych dwóch sfer, tzn. konsekwentnych i przekonujących prób osadzania poszczególnych fenomenów duchowych na gruncie nauki.

Co gorsza – w tej drugiej części autor poświęca mnóstwo uwagi jakimś eksperymentom dźwiękowym (tzw. dudnieniom różnicowym),pomagającym osiągnąć wyższe stany świadomości, pisze o „energii serca”, powtarza w kółko szlachetne skądinąd, ale naiwnie brzmiące frazy o miłości, wdzięczności, współczuciu. Powracają określenia rodem z języka New Age (wyższa jaźń, jedność z kosmosem, boskie źródło etc.). Pojawiają się również (podane jako pewniki!) reinkarnacyjne idee: wyboru przyszłego losu, lekcji życia, rozwoju świadomości w cyklu kolejnych wcieleń.

Mam wrażenie, że tę „duchową” część niemal w całości napisała współautorka książki i życiowa partnerka Alexandra od czasu przemiany (nawiasem mówiąc zostawił dla niej żonę) – Karen Newell, poszukiwaczka i eksploratorka transcendencji za pomocą wszelkich możliwych praktyk (medytacje, afirmacje, kursy Silva etc.). Autor zdaje się pozostawać pod jej przemożnym wpływem, zwłaszcza wtedy, kiedy porzuca ostrożność poznawczą na rzecz tonu pełnego uniesień. Szkoda.

Mimo wszystko warto sięgnąć po „Serce świadomości”, a przynajmniej zapoznać się z „naukowymi” rozdziałami książki (pierwsza połowa tekstu plus dodatki). Rozważania duchowe, z pewnymi wyjątkami, można sobie darować.

Po „Sercu świadomości” wiele sobie obiecywałem. Wprawdzie nie czytałem „Dowodu” – książki, z której zasłynął Eben Alexander, ale uznałem, że to nawet lepiej. Bardziej niż opisy przeżyć NDE i subiektywne wizje zaświatów (a o tym podobno traktuje „Dowód”) interesuje mnie podłoże naukowe tych zjawisk. I – jak się zdawało – autor chciał wyjść naprzeciw takim oczekiwaniom....

więcej Pokaż mimo to

avatar
199
191

Na półkach:

Kilka ciekawych tematów, przede wszystkim tych naukowych, ale i sama medytacja, dudnienie różnicowe, koncepcja poszukiwania źródła czy lokalizacji świadomości (czy można ją sprowadzić do samego mózgu?),jednak sposób przedstawienia i przekonywań autora do swoich teorii nie przemówił do mnie. Kilka tematów było tak nierozsądnych, że dziwi mnie, że taką książkę napisał neurochirurg.

Kilka ciekawych tematów, przede wszystkim tych naukowych, ale i sama medytacja, dudnienie różnicowe, koncepcja poszukiwania źródła czy lokalizacji świadomości (czy można ją sprowadzić do samego mózgu?),jednak sposób przedstawienia i przekonywań autora do swoich teorii nie przemówił do mnie. Kilka tematów było tak nierozsądnych, że dziwi mnie, że taką książkę napisał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
114
26

Na półkach:

Szczerze zastanawiam się z jaką miną tę książkę czytają naukowcy. Absolutnie nie można powiedzieć, że naukowe fragmenty to bzdury. aczkolwiek ich interpretacja i wybiórcze przedstawienie dla mnie było komiczne. Autor dla potwierdzenia swoich "uduchowionych teorii" przedstawiał naukowe fakty, ale w taki sposób aby pasowały do jego stwierdzeń.

Szczerze zastanawiam się z jaką miną tę książkę czytają naukowcy. Absolutnie nie można powiedzieć, że naukowe fragmenty to bzdury. aczkolwiek ich interpretacja i wybiórcze przedstawienie dla mnie było komiczne. Autor dla potwierdzenia swoich "uduchowionych teorii" przedstawiał naukowe fakty, ale w taki sposób aby pasowały do jego stwierdzeń.

Pokaż mimo to

avatar
1282
1282

Na półkach: ,

'' Gotowość do odrzucenia wcześniejszych przekonań i dociekliwość bardzo pomagają zgłębiać tajniki świadomości ''

Nie czytałam dwóch poprzednich książek tego autora . '' Serce świadomości '' zostało mi podrzucone przez znajomą, która wie że lubię tematy z szeroko pojętego gatunku parapsychicznego i ogólnie z całego ogromu PSI. Znajoma uznała że książka powinna mi się spodobać. Jednak ja nie jestem do końca z niej zadowolona . Nie neguję tego że Pan Alexander z pewnością jest świetnym neurochirurgiem i doskonale zna się na swojej profesji . Jednak '' opowiadaczem '' jest raczej marnym . Książka ma ponad 460 stron, jednak ciut ciekawiej zrobiło się dopiero po około 150 stronach . Pan doktor opowiada o swoich przeżyciach z czasu kiedy według swoich szanownych kolegów lekarzy monitorujących jego tygodniową śpiączkę, żadnych przeżyć mieć nie miał prawa . Ponieważ wszystkie wskaźniki badające aktywność mózgu, wyraźnie wskazywały że takowej pacjent Eben, nie wykazuje. Trochę w tej lekturze było grochu i kapusty i innego miszmaszu. Jest więc trochę o medium i kontaktach ze swoimi bliskimi zmarłymi, trochę o reinkarnacji i wyborach przyszłych żyć i..rodziców. O efekcie placebo, spiralach, energiach i świadomym śnieniu itd. Autor wspomina też słynną już klasyczną książkę Raymonda Moody'ego z roku 1975 '' Życie po życiu '' , którą ja w końcówce lat 90 - tych czytałam z zapartym tchem i z wypiekami na twarzy. Pan Eben nie omieszkuje też niejako mimochodem nadmienić iż poznał osobiście sławnego Moody'ego na jednej z licznych konferencji w których brał udział . Zmuszona jestem przyznać że mimo tylu kartek w książce '' Serce świadomości '' ja niczego nowego się z niej nie dowiedziałam. Mimo wszystkich liźniętych tematów , są to informacje które plątają się po różnych publikacjach z tego gatunku literatury . W omawianej pozycji jest dość skąpa relacja autora z jego własnych przeżyć w śpiączce, a dalej są przywoływane różne pozycje , cytaty i opowieści innych osób i to właśnie było w tej książce najciekawsze , relacje innych osób o ich przeżyciach . Raczej nie sięgnę po inne pozycje pana doktora . Tę książkę oceniam zaś tylko na '' może być ''.

'' Gotowość do odrzucenia wcześniejszych przekonań i dociekliwość bardzo pomagają zgłębiać tajniki świadomości ''

Nie czytałam dwóch poprzednich książek tego autora . '' Serce świadomości '' zostało mi podrzucone przez znajomą, która wie że lubię tematy z szeroko pojętego gatunku parapsychicznego i ogólnie z całego ogromu PSI. Znajoma uznała że książka powinna mi się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
184
130

Na półkach: , ,

Szybko przeczytałam i zostałam zostawiona z jakiś brakiem niedopowiedzianego kawałka układanki. Tematyka jest mi dość znana, Nie poczułam się mocno zaskoczona.

Szybko przeczytałam i zostałam zostawiona z jakiś brakiem niedopowiedzianego kawałka układanki. Tematyka jest mi dość znana, Nie poczułam się mocno zaskoczona.

Pokaż mimo to

avatar
146
32

Na półkach:

Autor nie przestaje opiewać swojego "boskiego" przeżycia, co w końcu zaczyna stawac się nużące i żałosne. Zdaje się, że wciąż usiłuje zwrócić na siebie nim uwagę, wciąż powtarzając o tym, jakie to niesamowite, niemożliwe niemal - i nic dziwnego, bo ten niby-lekarz nie ma do zaoferowania nic ciekawszego oprócz chaotycznych pochwałek - ani dowodów naukowych, ani obiektywnej analizy, ani ciekawych, szczegółowych przykładów życia po śmierci, które tak go tak pochłania.

Autor nie przestaje opiewać swojego "boskiego" przeżycia, co w końcu zaczyna stawac się nużące i żałosne. Zdaje się, że wciąż usiłuje zwrócić na siebie nim uwagę, wciąż powtarzając o tym, jakie to niesamowite, niemożliwe niemal - i nic dziwnego, bo ten niby-lekarz nie ma do zaoferowania nic ciekawszego oprócz chaotycznych pochwałek - ani dowodów naukowych, ani obiektywnej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1211
966

Na półkach: ,

Wierze jak neurochirurg ktory napisal ta ksiazke, ze nasz byt nie konczy sie tylko tu na ziemii. A tam jest ten lepszy duchowy swiat w ktorym panuje wielki spokoj milosc i dobro.

Wierze jak neurochirurg ktory napisal ta ksiazke, ze nasz byt nie konczy sie tylko tu na ziemii. A tam jest ten lepszy duchowy swiat w ktorym panuje wielki spokoj milosc i dobro.

Pokaż mimo to

avatar
115
62

Na półkach:

avatar
880
578

Na półkach:

Książka przeczytana w 2018 roku, od kilku lat nie czytam już poradników, bo nie trafiają do mnie.

Książka przeczytana w 2018 roku, od kilku lat nie czytam już poradników, bo nie trafiają do mnie.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    316
  • Przeczytane
    142
  • Posiadam
    52
  • Teraz czytam
    17
  • 2019
    5
  • 2020
    4
  • Ulubione
    3
  • Chcę w prezencie
    3
  • Popularnonaukowe
    3
  • Świadomość
    2

Cytaty

Więcej
Eben Alexander Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych Zobacz więcej
Eben Alexander Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także