Wehrmacht

Okładka książki Wehrmacht
Władysław Kozaczuk Wydawnictwo: Bellona historia
427 str. 7 godz. 7 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Bellona
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1978-01-01
Liczba stron:
427
Czas czytania
7 godz. 7 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311139794
Tagi:
II Wojna Światowa Wehrmacht III Rzesza
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
217
18

Na półkach: , , ,

Książkę przeczytałem dobrą dekadę temu i wtedy stanowiło dla mnie doskonałe kompendium wiedzy o prapoczątkach Wehrmachtu oraz historii jego niesamowitego rozrostu z lat 1935-1939. Warsztat historyczny, jakim dysponuje autor, i ilość źródeł, z których korzystał w trakcie pisania książki, też robił wrażenie.

Książkę przeczytałem dobrą dekadę temu i wtedy stanowiło dla mnie doskonałe kompendium wiedzy o prapoczątkach Wehrmachtu oraz historii jego niesamowitego rozrostu z lat 1935-1939. Warsztat historyczny, jakim dysponuje autor, i ilość źródeł, z których korzystał w trakcie pisania książki, też robił wrażenie.

Pokaż mimo to

avatar
202
14

Na półkach:

nawet w miarę

nawet w miarę

Pokaż mimo to

avatar
788
602

Na półkach: , ,

Przyznam się, że wolę fabularyzowaną historię, a nie suche fakty historyczne, ale i w tej książce znalazłem kilka interesujących i cennych informacji związanych z II Wojną Światową. Co prawda związanych nie bezpośrednio bo książka opowiada raczej o budowaniu potęgi Wehrmachtu w latach 1918- 1939 czyli dwudziestolecia międzywojennego i kończy się wypowiedzeniem wojny Polsce. Będąc bardziej ścisłym to o Wehrmachcie możemy mówić dopiero od 1933 czyli roku dojścia Hitlera do władzy a wcześniej siły zbrojne nazywano Reichswehrą. Po klęsce Niemiec w I Wojnie Światowej i traktacie Wersalskim jej siły zostały mocno uszczuplone poprzez wprowadzenie przez zwycięskie państwa obostrzeń co do jej rozmiarów, wyszkolenia i uzbrojenia. Niemcy jednak od samego początku starali się te ograniczenia łamać bądź obchodzić. Oczywiście potajemnie bo istniała w kraju specjalna aliancka komisja która miała pilnować narodu niemieckiego. Jak więc to robili? Raz poprzez ukrywanie sprzętu wojennego a dwa poprzez tworzenie całego multum organizacji paramilitarnych do których „upychano” żołnierzy. Traktat Wersalski pozwolił na istnienie jedynie armii niemieckiej w sile 100 tys, żołnierzy. Na przestrzeni lat siła ta wzrastała stopniowo, najpierw powoli do 200 tys. aby przed wybuchem wojny osiągnąć liczbę 9,5 miliona. Tyle bowiem liczył wtedy Wehrmacht. A czym był Wehrmacht? Ogółem obejmował on całość sił zbrojnych III Rzeszy a więc:
-armię lądową (Heer)
-lotnictwo (Luftwaffe)
-marynarkę (Kriegsmarine)
Oczywiście budowanie takiej potęgi jaką był Wehrmacht wymagało całej masy przygotowań, wprowadzenia obowiązkowej służby wojskowej, indoktrynacji ludzi już od najmłodszych lat (Hitlerjugend), produkcji całej masy sprzętu wojskowego (i nieustanne ulepszenia go), rozbudowy jednostek w armii oraz dbania o dobieranie odpowiednich ludzi na dowódców. Pan Kozaczuk pisze o tym z pewnym podziwem a jednocześnie chce nas przestrzec przed zgubną ideologią III Rzeszy. Pokazuje jednak, że Wehrmacht nie był tylko dziką, agresywną siłą nastawioną na niszczenie ale też projektem przygotowanym z niezwykłym wyrafinowaniem. W pewnym momencie a było to chyba po dojściu Hitlera do władzy cały naród został podporządkowany właściwie jednemu celowi- wojnie. Jakie były tego skutki wszyscy wiemy. Nie jestem historykiem, ale czytając inne opinie i na podstawie mojego własnego wrażenia widzę, że to dość solidne opracowanie i godne polecenia. Jeśli więc chcecie o tym poczytać to zachęcam do lektury. Ocena bardzo dobra.

Przyznam się, że wolę fabularyzowaną historię, a nie suche fakty historyczne, ale i w tej książce znalazłem kilka interesujących i cennych informacji związanych z II Wojną Światową. Co prawda związanych nie bezpośrednio bo książka opowiada raczej o budowaniu potęgi Wehrmachtu w latach 1918- 1939 czyli dwudziestolecia międzywojennego i kończy się wypowiedzeniem wojny Polsce....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
195
128

Na półkach: , , ,

Jest to książka szczegółowo opisująca proces tworzenia sił zbrojnych III Rzeszy. Autor zaczyna od opisu Reichswehry, która w latach 20 prowadziła tajne zbrojenia, ponieważ traktat wersalski uniemożliwiał rozwój niemieckiej armii. Ugrupowania wojskowe chciały zmazać hańbę wersalu i zemścić się za przegraną w pierwszej wojnie w przyszłej wojnie. Niemcy wytworzyli armię kadrową, która była przygotowywana do szybkiego wchłonięcia wielokrotnie większej liczby żołnierzy, kiedy zbrojenia przestaną być tajne.

Po dojściu Hitlera do władzy szybko przestano się ukrywać z zbrojeniami i rozpoczęto masowe powiększanie armii. Przeprowadzono także czystki w armii, usuwając bolszewików, prawicowych reakcjonistów i innych, którzy nie sprzyjali idei narodowego socjalizmu. Indoktrynowano także żołnierzy aby byli bezwzględnie posłuszni państwu i wodzowi. Celem Hitlera było stworzenie odpowiedniej przestrzeni życiowej dla Niemców, ponieważ uważał, że Aryjczycy nie mają wystarczającej ilości terytorium do przetrwania. Wierzono także w kolektywistyczny darwinizm społeczny, według którego to nie jednostki walczą o przeżycie, a narody i państwa, przez to nawet najsłabszy Niemiec jest cenny dla przetrwania narodu. Niemiecka doktryna wojenna stworzyła także pojęcie wojny błyskawicznej, w której za pomocą piechoty wspartej czołgami i lotnictwem, miało dojść do szybkiego zwycięstwa nad wrogiem. Znacznie rozwinięto także siły pancerne i lotnictwo, które w okresie pierwszej wojny światowej nie miały dużego znaczenia.

Autor przez resztę książki opisuje głównie zmiany w uzbrojeniu, liczebności oraz w strukturze organizacyjnej Wehrmachtu. Książka kończy się opisem rozpoczęcia wojny z Polską. Książka zawiera masę opisów zmieniającej się nieustannie struktury organizacyjnej, dowódców, uzbrojenia itd. Dla mnie te duże fragmenty nie były zbyt ciekawe, przez co cała książka staje się mniej interesująca. Książka zawiera też kilka zdjęć i map, jednak są one bardzo słabej jakości. Jednak dla historyków może być to ciekawa lektura, ponieważ zawiera masę informacji.

Jest to książka szczegółowo opisująca proces tworzenia sił zbrojnych III Rzeszy. Autor zaczyna od opisu Reichswehry, która w latach 20 prowadziła tajne zbrojenia, ponieważ traktat wersalski uniemożliwiał rozwój niemieckiej armii. Ugrupowania wojskowe chciały zmazać hańbę wersalu i zemścić się za przegraną w pierwszej wojnie w przyszłej wojnie. Niemcy wytworzyli armię...

więcej Pokaż mimo to

avatar
331
303

Na półkach: ,

Spośród ogromu książek poświęconych niemieckim siłom zbrojnym w czasie Drugiej Wojny, które są dostępne na rynku, coraz trudniej znaleźć jakąś perełkę. Właściwie wszystko zostało już napisane, omówione i scharakteryzowane, a nowe, pojawiające się opracowania skupiają się na wybranym elemencie (np. Wafen SS lub konkretnej operacji) aniżeli próbują dokonywać ogólnej syntezy. Na swój sposób, Władysław Kozaczuk poszedł jakby obiema drogami jednocześnie. Z jednej strony tytuł mógłby sugerować, że owszem mamy do czynienia z szeroko pojętym Wehrmachtem, ale już lektura kilkunastu pierwszych stron czy choćby spisu treści dowodzi, że jednak autor wybrał pewien aspekt dotyczący tejże formacji i to na nim się skupia. Efekt jest więcej niż zadowalający.

Główną osią książki jest tak naprawdę geneza i rozwój Wehrmachtu: okres po wojnie światowej, czasy Reichswehry, dobrze pokazane sposoby na obchodzenie traktatu wersalskiego i działania mające na celu zmylenie zwycięskich mocarstw zachodnich, oficjalne zrzucenie „jarzma” Wersalu oraz droga do oficjalnej i głębokiej militaryzacji kraju. Można to potraktować jako zarzut, ponieważ na okresie kiedy Niemcy wreszcie osiągają sprawność bojową pozwalającą na rozpoczęcie wojny i pierwszym militarnym rozstrzygnięciu („Fall Weiss”) książka się właściwie kończy. Nie ma co liczyć na opisy kolejnych kampanii, działania wojenne w latach 40-tych ani skutki dla kraju po przegranej wojnie. Drobna zmiana w tytule wystarczyłaby żeby doprecyzować tę sprawę.
Inna sprawa, że rozdziały poświęcone budowie kadr, formowaniu wszystkiego niemal od zera, radzeniu sobie z obostrzeniami Traktatu są przygotowane rzeczywiście świetnie. Kluczowe lata 20-te są dosyć drobiazgowo skonfrontowane z późniejszymi możliwościami w dekadzie lat 30-tych, kiedy to działania Hansa von Seecta, Wernera von Blomberga czy nawet jeszcze prezydenta-marszałka Hindenburga zaczynają przynosić zamierzone efekty. Podobnie jest z ukazaniem sterowania przemysłem i ogólnie gospodarką pod potrzeby przyszłej wojny, a nawet rozwój organizacji paramilitarnych zrzeszających weteranów i miłośników broni.
Wadą „Wehrmachtu” jest z kolei potraktowany po macoszemu rozdział nt. uzbrojenia. Być może z punktu widzenia autora nie jest to najistotniejsza część budowy sił zbrojnych III Rzeszy, lecz krótkie opisy nieprzekraczające strony czy dwóch (na niektóre typy broni) to stanowczo za mało. Równie dobrze można by o tym nic nie pisać. Co innego, że trzeba to umiejętnie wyważyć, bo o wyposażeniu żołnierzy niemieckich można napisać odrębną książkę… albo kilka.
Chwali się za to dużą ilość przypisów, podawanie źródeł informacji i powoływanie się na konkretne dokumenty/dzieła, co podnosi wartość merytoryczną. Co do niektórych, jak dane wywiadowcze, można mieć wątpliwości, a i nie uniknięto pewnych błędów merytorycznych, lecz koniec końców całość wypada bardzo pozytywnie z – w większości – słusznymi wnioskami odautorskimi. Jednym z najciekawszych rozdziałów jest ten poświęcony nauce i doktrynie wojny, co w przypadku Blitzkriegu wypada wręcz fascynująco. Bardzo dobrze pokazano jak poszczególne koncepcje wojenne ścierały się ze sobą: sposób współdziałania poszczególnych rodzajów broni, jaką rolę przypisać czołgom, co z kawalerią na nowoczesnym polu bitwy, rozwój lotnictwa w dobie wsparcia nacierających sił naziemnych oraz pomysły niemieckich innowatorów jak słynny Guderian, ale też Nehring, Hoepner czy prof. Becker (Kozaczuk słusznie podkreśla rolę kadry akademickiej w rozwoju Wehrmachtu).

Jako podsumowanie można stwierdzić, że książka jest mocno specjalistyczna. Próżno tu szukać standardowych opisów dotyczących Drugiej Wojny, gdyż zwyczajnie „Wehrmacht” nie jest o tym. Za to osoby zainteresowane drogą jaką przeszła słaba, niedoinwestowana i tłamszona wersalska Reichswehra do stania się światową potęgą sprzęgniętą z gospodarczym aparatem państwa niemieckiego zdolną w większości samotnie rzucić wyzwanie staremu porządkowi, będzie to pozycja obowiązkowa.

Spośród ogromu książek poświęconych niemieckim siłom zbrojnym w czasie Drugiej Wojny, które są dostępne na rynku, coraz trudniej znaleźć jakąś perełkę. Właściwie wszystko zostało już napisane, omówione i scharakteryzowane, a nowe, pojawiające się opracowania skupiają się na wybranym elemencie (np. Wafen SS lub konkretnej operacji) aniżeli próbują dokonywać ogólnej syntezy....

więcej Pokaż mimo to

avatar
425
69

Na półkach:

Na początek muszę napisać że książka mi się podobała, jednak mam trochę (sporo) zastrzeżeń.

Po pierwsze sam tytuł jest mylący, książka dotyczy okresu tworzeniu wehrmachtu do 1939 roku, czyli w ogóle nie opisuje czasów wojny kiedy zmiany organizacyjne i sprzętowe były ogromne.
Książka jest w dużej mierze o organizacyjnej stronie sił zbrojnych z wyliczeniami tego czy tamtego z pominięciem wielu aspektów.

Rozdział uzbrojenie jest zdecydowanie najgorszym, jest to krótki rozdział a i tak połowa jego nie dotyczy uzbrojenia.
Podpunkt o wojskach inżynieryjnych w ogóle nie opisuje ich wyposażenia ale ich organizacje i zadania!
W ogóle brak dokładniejszego opisu Kriegsmarine, lotnictwo też jest ledwie naszkicowane i to znowu bardziej z organizacyjnego punktu widzenia.
Niektóre stwierdzenia autora są po prostu błędne. Kompanie wehrmachtu miały większą siłę ognia, ale przez większą ilość KM, ale reszta broni była zdecydowanie w tyle za innymi krajami co pogłębiało się jeszcze w toku wojny (mała ilość pistoletów maszynowych).
Czy stwierdzenie o liczbie samolotów Niemiec w pierwszej wojnie światowej, są zawyżone.
Do tego część sformułowań z tego rozdziału jest powtórzeniem z wcześniejszych rozdziałów.

Rozdział o historii wojskowości jest zbyt obszerny, ma podobną długość jak rozdział o uzbrojeniu mimo że jakaś jego połowa minimalnie lub wcale nie odnosi się tematu książki.

Jeszcze parę uwag ogólnych.
Autor parę razy wspomina o jakichś danych i przytacza dane polskiego wywiadu, które są niedokładne i nie wiem dlaczego nie przytacza po prostu danych niemieckich?

Często wspomina o motoryzacji wojska i można odnieść wrażenie że Niemiecka armia było prawie całkowicie zmechanizowana co jest nieprawdą, naprawdę około 70-80% wszystkiego używało konni, a w artylerii jeszcze więcej.

Autor przytacza parę razy sformułowania o Brytyjskiej myśli wojskowej o wojnie manewrowej czołgami i o ile to prawda że takie prace w UK były to jednak były one w ogóle nie wykorzystywane tam jak i przez całą wojnę używali oni taktyki podobnej jak w PWS.
Jedyni którzy naprawdę wzięli sobie do serca te teorię to byli sowieci, później Niemcy.

Na początek muszę napisać że książka mi się podobała, jednak mam trochę (sporo) zastrzeżeń.

Po pierwsze sam tytuł jest mylący, książka dotyczy okresu tworzeniu wehrmachtu do 1939 roku, czyli w ogóle nie opisuje czasów wojny kiedy zmiany organizacyjne i sprzętowe były ogromne.
Książka jest w dużej mierze o organizacyjnej stronie sił zbrojnych z wyliczeniami tego czy tamtego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
229
60

Na półkach:

Wnikliwa lektura. Mimo dużej ilości twardych, suchych danych nie nudzi, o dziwo ;) Szkoda tylko, że tak słabo ilustrowana (ledwie kilka zdjęć) - szczególne przy uzbrojeniu byłoby to wskazane. Dla miłośników historii rzecz godna polecenia. Jednak jeśli ktoś lubi bardziej fabularną stronę historii to nie znajdzie tu zbyt wiele dla siebie.

Wnikliwa lektura. Mimo dużej ilości twardych, suchych danych nie nudzi, o dziwo ;) Szkoda tylko, że tak słabo ilustrowana (ledwie kilka zdjęć) - szczególne przy uzbrojeniu byłoby to wskazane. Dla miłośników historii rzecz godna polecenia. Jednak jeśli ktoś lubi bardziej fabularną stronę historii to nie znajdzie tu zbyt wiele dla siebie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Władysław Kozaczuk Wehrmacht Zobacz więcej
Władysław Kozaczuk Wehrmacht Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd