Andrzej Wajda. Podejrzany

Okładka książki Andrzej Wajda. Podejrzany Witold Bereś, Krzysztof Burnetko
Okładka książki Andrzej Wajda. Podejrzany
Witold BereśKrzysztof Burnetko Wydawnictwo: Agora biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2017-11-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-31
Język:
polski
ISBN:
9788326815188
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki Witold Bereś, Krzysztof Burnetko
Ocena 7,5
Andrzej i Krys... Witold Bereś, Krzys...
Okładka książki Marek Edelman. Życie. Do końca Witold Bereś, Krzysztof Burnetko
Ocena 8,3
Marek Edelman.... Witold Bereś, Krzys...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
550
126

Na półkach: , ,

Nie jest to specjalnie pasjonująca lektura. Najciekawszy i jednocześnie najzabawniejszy wątek dotyczy zakrojonej na szeroką skalę operacji zespolonych służb specjalnych polsko-węgierskich, mającej na celu odciągnięcie Wajdy od reżyserowania filmów w Polsce. Żeby nie spojlerować, powiem tylko, że zadaniem bezpieki było spowodowanie, aby Wajda zajął się kręceniem fińskiego eposu, oczywiście w Finlandii. Dzisiejsza władza znalazła by zapewne dużo bardziej prosty sposób.

Nie jest to specjalnie pasjonująca lektura. Najciekawszy i jednocześnie najzabawniejszy wątek dotyczy zakrojonej na szeroką skalę operacji zespolonych służb specjalnych polsko-węgierskich, mającej na celu odciągnięcie Wajdy od reżyserowania filmów w Polsce. Żeby nie spojlerować, powiem tylko, że zadaniem bezpieki było spowodowanie, aby Wajda zajął się kręceniem fińskiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
298
105

Na półkach:

Biografia inna niż wszystkie. Trochę mnie - redaktorkę - rażą powtórzenia faktów, przywoływanie po kilka razy tego samego.
Ale książka zmienia naprawdę dużo w patrzeniu nie tylko na Wajdę, lecz także całe środowisko.
I na Polskę tamtych lat.

Biografia inna niż wszystkie. Trochę mnie - redaktorkę - rażą powtórzenia faktów, przywoływanie po kilka razy tego samego.
Ale książka zmienia naprawdę dużo w patrzeniu nie tylko na Wajdę, lecz także całe środowisko.
I na Polskę tamtych lat.

Pokaż mimo to

avatar
72
36

Na półkach:

W świetle faktów podanych w tej książce nieco inaczej patrzy się na poszczególne filmy Wajdy, a nawet na konkretne sceny. Nie jest to biografia reżysera, ale bez tej lektury trudno byłoby zrozumieć pełną drogę twórczą Andrzeja Wajdy.

W świetle faktów podanych w tej książce nieco inaczej patrzy się na poszczególne filmy Wajdy, a nawet na konkretne sceny. Nie jest to biografia reżysera, ale bez tej lektury trudno byłoby zrozumieć pełną drogę twórczą Andrzeja Wajdy.

Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

Zaczynam od bardzo istotnej deklaracji autorów na początku książki (s.16 - e-book):
„. Nie godzimy się na taką wizję, według której czas PRL to okres sowieckiej okupacji, a wszyscy komuniści to łajdacy. Że tylko ten, kto w PRL siedział z założonymi rękami, jest czysty, a ten, kto tworzył czy działał na większą skalę – automatycznie kolaborował z systemem. Że na pewno zniewolony był ten, kto z racji swej profesji musiał kontaktować się z władzą....”

Bereś (ur.1960) i Burnetko (ur.1965) mają tak bogaty dorobek, tak z osobna, jak i razem, że nie miejsce tu, aby go omówić, przeto podaję jedynie malutki fragment z Wikipedii związany z omawianym dziełem:
„...W 2009 wspólnie z m.in. Arturem Więckiem i Krzysztofem Burnetką założył Fundację „Świat ma Sens”, promującą pozytywne myślenie oraz dorobek Polski i Polaków. Do jej głównych osiągnięć należy portal „Polska ma Sens”, filmy dokumentalne "Bartoszewski. Droga" i "Z marmuru, żelaza i nadziei…", płyta Magdy Brudzińskiej "Colorovanka" (wspólnie z Polskim Radiem) oraz książki: "Obywatel KK. Krzysztofa Kozłowskiego zamyślenia nad Polską" , "Krąg Turowicza. Tygodnik, czasy, ludzie: 1945–99" i wydane wspólnie z Agorą "Marek Edelman. Życie do końca" i "Andrzej Wajda. Podejrzany..."

Nie można pominąć słów samego Wajdy, które są uczciwą, przejrzystą odpowiedzią na ataki gęgaczy na jego osobę:
".....– Nie mieliśmy złudzeń: wojna się skończyła i nie wierzyliśmy, że w lesie przeczekamy do następnej. Starsi mieli jakieś porachunki, my nie. I nie mieliśmy sobie nic do zarzucenia, bo nie było szans na inną drogę. Może, gdyby żył mój ojciec, mówiłby mi coś innego? Tego nie wiem. W każdym razie byłem bardzo rozczarowany tym, że ta przedwrześniowa Polska rozpadła się jak domek z kart. Nie tylko ja tak myślałem. Jan Rodowicz, legendarny „Anoda”, żołnierz grup szturmowych „Szarych Szeregów”, nie bez powodu od razu zapisał się na architekturę i nie myślał o żadnym sprzeciwie. Tak:‍ nie wiązaliśmy się z tym, co było, tylko z tym, co będzie...."

A co dalej? Fascynująca historia nie tylko drogi życiowej i osiągnięć wybitnego reżysera, lecz przede wszystkim rzetelny obraz epoki młodym nieznany, bo obecnie perfidnie fałszowany i zakłamany. (Ku jasności: walczę z obłudą, że wszyscy walczyli z komuną, tj z nieliczną grupą kolaborantów, bo społeczeństwo cechował powszechny konformizm, a ja przez 45 lat znałem, i to tylko ze słyszenia, trzech odważnych: Michnika, Kuronia i Modzelewskiego).

Wajda się tłumaczy i logicznie argumentuje, bo "warszawka" krytykowała go za wszystko, i za "Pokolenie" zrobione pod czujnym okiem wszechwładnego protektora Forda, jak i śmierć Maćka na śmietniku. "Prawdziwa cnota krytyki się nie boi", więc Wajda wychodzi obronną ręką, a całą książkę określam z amerykańska - "Good job!!".

Niepoprawnym opluwaczom mówię: z najsławniejszego Polaka zrobiliście Bolka, z Wajdą podobny numer wam nie wyjdzie, bo to uznany światowy artysta.

Zaczynam od bardzo istotnej deklaracji autorów na początku książki (s.16 - e-book):
„. Nie godzimy się na taką wizję, według której czas PRL to okres sowieckiej okupacji, a wszyscy komuniści to łajdacy. Że tylko ten, kto w PRL siedział z założonymi rękami, jest czysty, a ten, kto tworzył czy działał na większą skalę – automatycznie kolaborował z systemem. Że na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4668
3436

Na półkach: , , ,

Rzetelnie napisana książka, poparta dokumentami, logicznymi argumentami oraz wypowiedziami ludzi kina i teatru.

Nie jest to typowa biografia Wajdy. Autorzy skupili się na wątku politycznym, pokazując jak na przestrzeni wielu lat reżyser radził sobie z cenzurą, odrzucaniem jego filmów, inwigilacją i represjami.
W ten sposób powstał dokument, który nie tylko mówi o twórcy i jego wybitnych dziełach, ale także o atmosferze kilkudziesięciu lat PRL-u. System ten tłamsił uzdolnionych artystów, którzy manifestowali swoją niezależność.

Mimo wielu kłód rzucanych pod nogi, Wajdzie udało się w czasach komuny nakręcić wiele interesujących i nagradzanych filmów.
Autorzy wyjaśniają, w jaki sposób reżyser radził sobie z cenzorami i betonowymi mózgami, które po każdej kolaudacji albo miały mnóstwo zastrzeżeń, albo odrzucały cały film.

Książka obfituje w wypowiedzi tytułowego bohatera oraz we fragmenty dokumentów, jakie esbecy zgromadzili w jego teczce (a raczej teczkach, gdyż zachowało się ponad tysiąc stron!).
Mamy tu również liczne kadry z najbardziej znanych filmów Wajdy oraz anegdoty i ciekawostki przy lekturze których raz czytelnik się śmieje, a innym razem dziwi lub oburza.

Polecam książkę wszystkim, którzy interesują się polską kinematografią. Niekoniecznie trzeba być fanem Wajdy, by z zainteresowaniem prześledzić skomplikowane losy jego filmów.
Całość napisana jest bardzo sumiennie, ale lekko i błyskotliwie, dzięki czemu czyta się tę książkę jak najlepszą powieść.

Rzetelnie napisana książka, poparta dokumentami, logicznymi argumentami oraz wypowiedziami ludzi kina i teatru.

Nie jest to typowa biografia Wajdy. Autorzy skupili się na wątku politycznym, pokazując jak na przestrzeni wielu lat reżyser radził sobie z cenzurą, odrzucaniem jego filmów, inwigilacją i represjami.
W ten sposób powstał dokument, który nie tylko mówi o twórcy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
552
282

Na półkach:

Widać dużo pracy włożył autor przekopując się przez akta służb, zebrał materiał i usystematyzował. Jednak nie tego się spodziewałam, jak dla mnie za dużo dokumentów, za mało treści odautorskiej. Może czekałam raczej na opracowanie biograficzne, a tu tylko zmagania z cenzurą i naciskami partyjnymi. Trochę się zmęczyłam, więc muszę odsapnąć przy czymś lżejszym.

Widać dużo pracy włożył autor przekopując się przez akta służb, zebrał materiał i usystematyzował. Jednak nie tego się spodziewałam, jak dla mnie za dużo dokumentów, za mało treści odautorskiej. Może czekałam raczej na opracowanie biograficzne, a tu tylko zmagania z cenzurą i naciskami partyjnymi. Trochę się zmęczyłam, więc muszę odsapnąć przy czymś lżejszym.

Pokaż mimo to

avatar
959
872

Na półkach:

Nie przeczytałem uważnie całego tytułu i stąd zapewne niewielkie rozczarowanie. Interesowała mnie biografia Wajdy, może jakieś szczegóły i ciekawostki związane z pracą reżysera, powstawaniem filmów, światem aktorów, reżyserów, scenarzystów… Autorzy książki koncentrują się właściwie na jednym tylko zagadnieniu: udowadniają czytelnikowi, że Andrzej Wajda był w Polsce Ludowej szykanowany, nękany, prześladowany, osaczany, represjonowany itd.

Niektóre tylko ordery i odznaczenia Wajdy (jest ich oczywiście dużo więcej):
1959 – Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (rzecz jasna chodzi o PRL).
1964 – Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (rzecz jasna chodzi o PRL).
1975 – Order Sztandaru Pracy II klasy – z rąk samego towarzysza Gierka.

To niewątpliwie były dziwne i ciekawe czasy…

Nie przeczytałem uważnie całego tytułu i stąd zapewne niewielkie rozczarowanie. Interesowała mnie biografia Wajdy, może jakieś szczegóły i ciekawostki związane z pracą reżysera, powstawaniem filmów, światem aktorów, reżyserów, scenarzystów… Autorzy książki koncentrują się właściwie na jednym tylko zagadnieniu: udowadniają czytelnikowi, że Andrzej Wajda był w Polsce Ludowej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
805
158

Na półkach: , , ,

Bardzo długo zbierałem się do napisania tej recenzji. I nie wynikało to z lenistwa czy braku czasu (choć pewnie w jakimś stopniu na pewno też). Tym najważniejszym powodem jest po prostu trudność odniesienia się do treści zawartych w tej książce (zresztą nie tylko w tej, bo Ci autorzy akurat o rzeczach lekkich i przyjemnych nie zwykli pisywać). I taka właśnie jest ta ich najnowsza książką "Andrzej Wajda. Podejrzany".

Ale jaka ma być skoro opowiada o sprawach kontrowersyjnych i niejednoznacznych z moralnego jak i światopoglądowego puntu widzenia. Jedni kategorycznie powiedzą, nie chciał być PRZECIW - znaczy, że był ZA! Inni, ci bardziej tolerancyjny czy tez wyrozumiali, a może bardziej rozumni? natomiast stwierdzą, że w trudnych czasach aby robić coś ważnego czasami trzeba pójść na jakiś kompromis. Nie zawsze stawać okoniem, bo niekiedy przyniesie to znacznie mniejszy efekt niż wyrażenie zgody na ustępstwa. Tak też było w przypadku Andrzeja Wajdy. Służby Bezpieczeństwa zainteresowały się nim już w roku 1950 (czyli kiedy twórca miał zaledwie 24 lata) i nie przestały się nim interesować do końca lipca 1989 kiedy to Wajda od dwóch tygodni był już senatorem RP wybranym w pierwszych wolnych i demokratycznych wyborach od czasów wojny.

Jednak czy ta cała nagonka za nim jest nam wszystkim potrzebna? No cóż, ja sam jestem daleki od wydawania jakichkolwiek wyroków, bo po prostu uważam, że nie żyjąc w tamtych czasach nie mogę oceniać postępowania innych. Każdy ma swoje priorytety i stwierdzenia takie jak te w rozmowie z Danielem Olbrychskim odnośnie podpisania jednego z protestów: "Ty podpisuj list, ja nie mogę tego zrobić teraz, bo by mi wstrzymali Człowieka z marmuru, a tym filmem więcej zdziałam niż podpisem" są nawet całkiem rozsądne. Bo twórca, który nie ma możliwości wyrażać się w swojej sztuce dusi się i stopniowo umiera artystycznie, a jego prace przeleżałe nie wiadomo jak długo na półkach archiwów zamknięte tam przez cenzurę, mogą całkiem stracić swoją wartości kiedy wreszcie ujrzą światło dzienne. Dlatego właśnie Andrzej Wajda postępował bardzo ostrożnie i. można by rzec, dyplomatycznie z władzami. Nie chciał z nimi zatargów, bo wiedział, że jednym swoim filmem, nawet pociętym przez cenzurę, może osiągnąć znacznie więcej niż wdawaniem się w, tak naprawdę, bezsensowną i często bezowocną walkę z reżimem.

A przechodząc już do samej książki, to pierwsze co się rzuca w oczy to samo jej wydanie. Bardzo ładna, ale stonowana szata graficzna i nietypowy format przyciągają wzrok. Książka jest w delikatnie utwardzonej oprawie, co też idealnie trafia w mój osobisty gust, ponieważ jakoś nigdy nie lubiłem książek w twardej oprawie (szczególni tych wydanych na lichej jakości papierze jak mój ostatni zakup, "Trębacz z tembisy" Jagielskiego, ale niestety innej nie mieli). Nie przepadam też za okładką miekką, więc taka forma jaka jest tutaj jest idealna. Zaletą jest także sam układ tekstu, przejrzysty, łamiący monotonię, w którym nie dość, że cytaty oznaczone są delikatnym niebieskim podkreśleniem, to jeszcze niekiedy pojawia się kursywa co zdecydowanie urozmaica lekturę. Dużo odstępów i wcięć także ułatwi lekturę. Kolejnym atutem jest też ilość i dobór fotografii, które są bardzo ładnie wkomponowane w całość. Pod względem formy jest to na pewno jedna z ładniejszych książek jakie miałem przyjemność trzymać w swoich rękach (mówimy tutaj oczywiście o wydawnictwach współczesnych i "normalnych" a nie jakichś super wydaniach de lux ;)).

Jeśli zwrócimy się ku treści, to także nie można autorom niczego zarzucić. Jest to bardzo solidna analiza konfrontacji wielkiego artysty z systemem ucisku, w którym przyszło mu żyć i tworzyć. Analiza poparta ogromną ilością cytatów i dodatkowo, jak to zwykle bywa u tych autorów, okraszona opisem, aktualnych do opisywanych wydarzeń, sytuacji społeczno-politycznej. Mamy tutaj dość dokładny i rzetelny opis działalności Wajdy w latach od 1950 do 1989 roku, z wyszczególnieniem jego najważniejszych filmów ("Człowiek z Marmuru", "Człowiek z Żelaza", "Danton") i inicjatyw czy wydarzeń (założenie studia X, wizyta w Cannes z "Człowiekiem z Marmuru", przystąpienie do Solidarności i wiele wiele innych).

Książka ta jest ciekawa i na pewno wielopłaszczyznowa, więc może sobą zainteresować wielu potencjalnych czytelników. I tych, który interesują się życiem i twórczością samego Andrzeja Wajdy. Jak i tych, którzy chcieli by się dowiedzieć jakie środki były stosowane przez SB do walki z ludźmi sztuki w Polsce. Ale także tych, dla których zajmujące wydają się wszystkie sprawy dotyczące walki jednostki z reżimem komunistycznym. Polecam.

Ocena 8/10

Bardzo długo zbierałem się do napisania tej recenzji. I nie wynikało to z lenistwa czy braku czasu (choć pewnie w jakimś stopniu na pewno też). Tym najważniejszym powodem jest po prostu trudność odniesienia się do treści zawartych w tej książce (zresztą nie tylko w tej, bo Ci autorzy akurat o rzeczach lekkich i przyjemnych nie zwykli pisywać). I taka właśnie jest ta ich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
17
7

Na półkach: ,

Bardzo cenię i szanuję pana Wajdę. Oglądałem chyba wszystkie jego filmy. Większość kilkakrotnie. Oceniam je jako b.dobre i wybitne. Książka natomiast była dla mnie niestety ich przeciwieństwem - zupełnie niestrawna. Kiepska, nudna, chaotyczna. Tysiące nieistotnych informacji,kwitów, opisów nudnych zdarzeń sprzed wielu, wielu lat. Może to trochę stwierdzenie nie na miejscu, ale pod pewnymi względami jest podobna do Resortowych Dzieci. Dlaczego? Skłaniam się ku tezie że książki oparte głównie na esbeckich papierach mają podobną wartość literacką niezależnie od myśli przewodniej, intencji ich autorów oraz osób których dotyczą. Konsultingowcy określiliby je: "Garbage In Garbage Out".
Na szczęście nie przynosi ona żadnej ujmy wizerunkowi reżysera. Nadal pan Wajda jest moim autorytetem.

Bardzo cenię i szanuję pana Wajdę. Oglądałem chyba wszystkie jego filmy. Większość kilkakrotnie. Oceniam je jako b.dobre i wybitne. Książka natomiast była dla mnie niestety ich przeciwieństwem - zupełnie niestrawna. Kiepska, nudna, chaotyczna. Tysiące nieistotnych informacji,kwitów, opisów nudnych zdarzeń sprzed wielu, wielu lat. Może to trochę stwierdzenie nie na miejscu,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2605
1658

Na półkach:

Andrzej Wajda - jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków na świecie. W kraju - dla jednych ikona współczesnej kultury, reżyser sympatyzujący z tzw. demokratyczną opozycją, a dla innych konformista, pieszczoch i beneficjent PRL.
Kim naprawdę jest Wajda i jak układały się jego stosunki z władzą na przestrzeni ostatnich 60 lat - na te pytania starają się odpowiedzieć autorzy docierając do wielu nieznanych dotąd dokumentów zgromadzonych m.in. przez IPN.
Miłośnicy "sensacji" w klimacie Pudelka nie mają tu czego szukać - ta książka to nie magiel towarzyski, to kawał naszej najnowszej historii i to wcale nie ograniczającej się tylko do obszaru filmu, czy nawet szerzej - do kultury.
Lektura nie jest najłatwiejsza, bo w dużej mierze składa się z przytaczanych materiałów źródłowych, ale daje dużo do myślenia.
Warto przeczytać, zanim zaczniemy pochopnie osądzać.

Andrzej Wajda - jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków na świecie. W kraju - dla jednych ikona współczesnej kultury, reżyser sympatyzujący z tzw. demokratyczną opozycją, a dla innych konformista, pieszczoch i beneficjent PRL.
Kim naprawdę jest Wajda i jak układały się jego stosunki z władzą na przestrzeni ostatnich 60 lat - na te pytania starają się odpowiedzieć...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    91
  • Przeczytane
    44
  • Posiadam
    36
  • Ebooki
    3
  • E-book
    3
  • Ekranizaje/Film
    2
  • Teraz czytam
    2
  • Mam e-booka
    2
  • Może przeczytam
    2
  • Chcę w prezencie
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Andrzej Wajda. Podejrzany


Podobne książki

Przeczytaj także