Dziewczyny chcą się zabawić

Okładka książki Dziewczyny chcą się zabawić
Adrianna MichalewskaIzabela Szolc Wydawnictwo: Muza literatura obyczajowa, romans
478 str. 7 godz. 58 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2018-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-14
Liczba stron:
478
Czas czytania
7 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377582046
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
142 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3867
3689

Na półkach: , , ,

Dobra obyczajowa książka jest tocząca się w latach osiemdziesiątych, któż nie pamięta tych pięknych czasów jak była kredki z misiem uszatkiem, gazety bravo, słynny walkman, muzyka Manaamu, radia Polskiego Trójki, gumy turbo i orenzady w woreczkach.
Historia wciągająca, opowiada o czterech przyjaciółkach Pauli, Izie, Monice, Amelii.
Książka powaliła mnie na kolana i urzekła.
Bardzo dobrze się czyta.

Dobra obyczajowa książka jest tocząca się w latach osiemdziesiątych, któż nie pamięta tych pięknych czasów jak była kredki z misiem uszatkiem, gazety bravo, słynny walkman, muzyka Manaamu, radia Polskiego Trójki, gumy turbo i orenzady w woreczkach.
Historia wciągająca, opowiada o czterech przyjaciółkach Pauli, Izie, Monice, Amelii.
Książka powaliła mnie na kolana i...

więcej Pokaż mimo to

51
avatar
207
200

Na półkach:

Zwyczajne życie, zwyczajnych dziewczyn, które marzą, przezywają troski i małe radości. Które chcą od życia więcej. Ich relacje z rodziną i rodzicami, które niejednokrotnie zaważyły na wielu wydarzeniach w ich młodym życiu. Innymi słowy, kawałek każdego z nas, możemy znaleźć w tej opowieści.

Zwyczajne życie, zwyczajnych dziewczyn, które marzą, przezywają troski i małe radości. Które chcą od życia więcej. Ich relacje z rodziną i rodzicami, które niejednokrotnie zaważyły na wielu wydarzeniach w ich młodym życiu. Innymi słowy, kawałek każdego z nas, możemy znaleźć w tej opowieści.

Pokaż mimo to

2
avatar
1045
1046

Na półkach: ,

Ta książka jest głównie o mieście , o Łodzi . Łódź to miasto robotnicze, kiedyś mówiło się że jak Śląsk '' stoi '' węglem '', tak Łódź '' stoi ''przemysłem dziewiarskim . Jednak powoli jeden po drugim zaczęły upadać zakłady dziewiarskie , przędzalnie , farbiarnie , powoli w bólach rodziło się '' nowe ''. Jest w tej książce i Wałęsa przywołany i Solidarność i marne wypłaty, albo i ich całkowity brak . I ludzie wyrzucani na bruk z dnia na dzień. W tym wszystkim i na kanwie tych przecież już historycznych wydarzeń przyglądamy się życiu i przyjaźni czterech dziewczyn , ich marzeniom , kłopotom , smutkom i radościom , a także ich rodzinom . Dziewczyny pochodzą z różnych warstw społecznych , różne mają zapatrywania na życie , ale mają też jedno wspólne marzenie chcą stworzyć zespół muzyczny . Czy im się to uda i jak potoczą się dalej losy dziewczyn, tego wam oczywiście zdradzić nie mogę .

Książkę czytało się dobrze, bez momentów ziewania z nudów, czy ciągnących się dłużyzn. Jednak również i bez większych emocji. Jakoś mało dramatycznie to wszystko dla mnie przebiegało . Zresztą od razu przypomniała mi się inna , ale bardzo analogiczna książka z 2005 roku autorstwa Grażyny Plebanek pod tytułem '' Dziewczyny z Portofino '', tam też były cztery dziewczyny, cztery przyjaciółki z jednego osiedla. Niemal w tym samym czasie zamieszkują na jednym z nowo powstałych osiedli z wielkiej płyty w Warszawie. Jest to typowe blokowisko lat 70. Więc i czas akcji jest podobny. Tamta książka do tej pory zamieszkuje w mojej głowie i odbija się echem co i raz kiedy trafiam na literaturę podobną tematycznie. Obawiam się że tę książkę czyli '' Dziewczyny chcą się zabawić '' , za niedługo zapomnę i już.

Oczywiście zdaję sobie sprawę że inny odbiór jej będzie wtedy kiedy będą ją czytać czytelnicy zamieszkujący Łódź, czy to wtedy w opisywanych czasach, czy może i wtedy i teraz . Historie umiejscowione w swoim rodzinnym mieście zupełnie inaczej się czyta jak te z obcego miasta, gdzie nazwy miejsc czy ulic, czy obiektów nic nie mówią. Wiem coś o tym , ponieważ parę miesięcy temu przeczytałam książkę o moim rodzinnym mieście i wiem że taką książkę czuje się wszystkimi zmysłami. Wszystko jest swojskie i znajome i prawie że pachnie rodzinnym ciastem ze śliwkami i kruszonką.

Ta książka jest dobra, ale ode mnie tylko tyle, to wszystko co przydarzyło się tym dziewczynom, mogło zdarzyć się w każdym innym mieście. Dobrze się czytało ale bez rewelacji. Wątek z listami Róży przebywającej w Litzmannstadt-Ghetto w czasach okupacji też tak wciśnięty w akcję lat komuny , ni z gruszki ni z pietruszki. Chyba miał podnieś atrakcyjność książki, jednak w moim odczuciu był dziwny i jakiś taki nie na miejscu. Jednak ogólnie mogę książkę polecić, zwłaszcza obecnym i byłym mieszkańcom Łodzi .

Ta książka jest głównie o mieście , o Łodzi . Łódź to miasto robotnicze, kiedyś mówiło się że jak Śląsk '' stoi '' węglem '', tak Łódź '' stoi ''przemysłem dziewiarskim . Jednak powoli jeden po drugim zaczęły upadać zakłady dziewiarskie , przędzalnie , farbiarnie , powoli w bólach rodziło się '' nowe ''. Jest w tej książce i Wałęsa przywołany i Solidarność i marne wypłaty,...

więcej Pokaż mimo to

40
Reklama
avatar
1073
1050

Na półkach: , , ,

Tym razem Łódź. Pierwszy raz Łódź:)
Podobała mi się ta książka:) Nie jest szczególnie ambitna, ale taka właśnie w sam raz mądra i lekka równocześnie. Wystarczająco prawdziwa, aby doczytać z zainteresowaniem do końca.
No i nie łudźmy się, Łódź mnie nie pociąga, nigdy nie pociągała. A tutaj - niespodzianka - dobrze przedstawione miasto zainspirowało:)
Polecam.

Tym razem Łódź. Pierwszy raz Łódź:)
Podobała mi się ta książka:) Nie jest szczególnie ambitna, ale taka właśnie w sam raz mądra i lekka równocześnie. Wystarczająco prawdziwa, aby doczytać z zainteresowaniem do końca.
No i nie łudźmy się, Łódź mnie nie pociąga, nigdy nie pociągała. A tutaj - niespodzianka - dobrze przedstawione miasto zainspirowało:)
Polecam.

Pokaż mimo to

7
avatar
749
494

Na półkach: ,

Od pierwszych stron książka zapowiadała się bardzo dobrze i zaostrzyła apetyt na dalszy ciąg. W pewnym momencie, trudno uchwytnym, trochę się rozjechała (?) i apetyt pozostał niezaspokojony.
Nie do końca wiem co autorki chciały nią przekazać, o czym tak naprawdę była. Mam wrażenie niestety, że to jedno wielkie przedstawienie postaci i zawiązka pewnej historii i tyle. Za wiele to się tam nie zadziało.
Szkoda. Dla mnie "Dziewczyny..." to niewykorzystany potencjał i książka prawie że o niczym. Jakby jedynie jakiś początek dłuższej opowieści. Ale nawet gdyby tak było, to bardzo nie lubię, kiedy pierwsza część cyklu to tylko przydługi wstęp. Uważam, że to po prostu nie fair wobec czytelnika.

Od pierwszych stron książka zapowiadała się bardzo dobrze i zaostrzyła apetyt na dalszy ciąg. W pewnym momencie, trudno uchwytnym, trochę się rozjechała (?) i apetyt pozostał niezaspokojony.
Nie do końca wiem co autorki chciały nią przekazać, o czym tak naprawdę była. Mam wrażenie niestety, że to jedno wielkie przedstawienie postaci i zawiązka pewnej historii i tyle. Za...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
1168
678

Na półkach: , ,

Tytuł mylący liczyłam na tę zabawę- w sensie rozrywki, a tu mamy życie dziewczynek, które dorastały -plus listy z getta do ukochanego.... Oczywiście sens tych wstawek listów poznajemy pod koniec książki ..

Tytuł mylący liczyłam na tę zabawę- w sensie rozrywki, a tu mamy życie dziewczynek, które dorastały -plus listy z getta do ukochanego.... Oczywiście sens tych wstawek listów poznajemy pod koniec książki ..

Pokaż mimo to

11
avatar
50
44

Na półkach:

Czegoś innego oczekiwałam po tej książce i tak na prawdę długo trzeba czekać zanim akcja powieści się rozwinie....nie mówię że książka nie wciąga.... wciąga- losem dziewczyn z Łodzi na prawdę można się zainteresować...ale jak dla mnie za mało, za mało....

Czegoś innego oczekiwałam po tej książce i tak na prawdę długo trzeba czekać zanim akcja powieści się rozwinie....nie mówię że książka nie wciąga.... wciąga- losem dziewczyn z Łodzi na prawdę można się zainteresować...ale jak dla mnie za mało, za mało....

Pokaż mimo to

5
avatar
368
139

Na półkach: , , ,

Nie stawiałam tej książce jakiś specjalnych wymagań. Odnoszę wrażenie, że właściwie to nie oczekiwałam po niej niczego poza tym, by była lekką i sprawnie napisaną obyczajówką osadzoną w znanym i bliskim mi otoczeniu czyli Łodzi. Dodatkowo sam opis zachęcał do sięgnięcia po nią - miało być o robotniczej Łodzi, o kobietach, o młodości, próbie zrozumienia otaczającego świata, który właśnie drży w posadach i diametralnie się zmienia. I niestety, z żalem muszę stwierdzić, że jestem zawiedziona tym co otrzymałam.
W książce wiele się dzieje, ale tak naprawdę wszytko jest jakby poza sceną, za kulisami. Czytelnik otrzymuje tylko suchą, zawartą w kilku zdaniach informację co się stało i że od teraz jest tak. Główną bohaterką zdaje się być Amelia, choć jej trzy przyjaciółki również wydają się być uznawane za ważne, może nawet równorzędne postaci. Tyle że wiemy o nich niewiele, to czego się dowiadujemy nijak nie pasuje do ich zachowań czy decyzji jakie podejmują. Zresztą dotyczy to większości osób opisywanych w tej książce. Ich wybory czy zachowania są momentami tak absurdalne, że brak mi po prostu słów. Sama fabuła ma bardzo rwaną i chaotyczną strukturę, często w ramach jednego rozdziału skaczemy po różnych bohaterkach i momentami potrzebowałam chwili, żeby w ogóle zorientować się o kim mowa, więcej - do teraz nie wiem, która historia dotyczyła Izy, a która Pauli. Sama przyjaźń tych dziewczyn, jak zresztą większość rzeczy w tej książce, wydarza się ot tak, bez żadnej podbudowy czy czegokolwiek, co pozwoliłoby mi w nią uwierzyć. Odnoszę wrażenie, że autorki miały wiele pomysłów i wszystkie chciały od razu wcisnąć do jednej części książki. Niestety, moim zdaniem zrobiły to w bardzo nieudany sposób, a mimo, że książka ma 460 stron (więc nie tak znowu mało), treści w niej nie za wiele. Kolejnym moim problemem są wstawki na początkach rozdziałów, dotyczące historii Róży, zamkniętej w getcie. I o ile sam pomysł na wprowadzenie tego wątku jest moim zdaniem bardzo na plus - podkreśla wojenną historię Łodzi i sam z siebie jest nieźle napisany, to kompletnie nie łączyło mi się to przez większość książki z główną historią, a i sama końcówka wyjaśniająca czytelnikowi o co chodzi jest tak bardzo wymuszona i posklejana niemal "na ślinę".
Niestety, chyba nie znajduję nic co by mi się w tej książce podobało - może poza samym miejscem akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że w mojej opinii jest to książka nijaka, a momentami (przez swą nieporadność) wręcz irytująca. Także ja już wiem, że po kolejne jej części na pewno nie sięgnę, nawet w ramach lekkiego czytadła na leniwy dzień.

Nie stawiałam tej książce jakiś specjalnych wymagań. Odnoszę wrażenie, że właściwie to nie oczekiwałam po niej niczego poza tym, by była lekką i sprawnie napisaną obyczajówką osadzoną w znanym i bliskim mi otoczeniu czyli Łodzi. Dodatkowo sam opis zachęcał do sięgnięcia po nią - miało być o robotniczej Łodzi, o kobietach, o młodości, próbie zrozumienia otaczającego świata,...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
566
507

Na półkach: ,

Cztery dojrzewające dziewczyny, Paulina, Amelia, Izabela oraz Monika, zamieszkują Łódź. Pomimo, że wszystko je różni, każda ma unikalny styl, poglądy, sposób bycia, znajdują wspólny język. To w dużej mierze kłopoty, z jakimi przychodzi im się zmierzyć zbliżają je do siebie. Ale także chęć stanięcia na scenie. Ich relacja zacieśnia się do tego stopnia, iż w pewnym momencie orientują się, że są w stanie zrobić dla przyjaciółek wszystko. Niestety, życie nie zamierza je rozpieszczać. Dziewczyny wkraczają w dorosłość podczas upadku PRL-u, kiedy to na oczach wszystkich dokonują się mniejsze i większe zmiany. Nie zawsze są to zawsze zmiany na lepsze.

Rok 1944, Litzmannstadt.

Trwająca w getcie siedemnastoletnia Róża za wszelką cenę pragnie ocalić choćby kawałeczki normalności. Aby oderwać się od trudów, jakie na każdym kroku napotyka, zaczyna pisać listy do ukochanego Kazimierza. Tym sposobem ocala od zapomnienia uczucia. Jej marzeniem jest, by mężczyzna kiedyś odnalazł te skrawki papieru...

Dla wielu ta powieść okaże się sentymentalną podróżą w przeszłość. Można za jej pomocą raz jeszcze prześledzić życie, jakie kiedyś wiedli ludzie. Buty czeszki, gumy Turbo, zabawy na trzepaku aż po późną noc to tylko niektóre rzeczy, które przywołały autorki. Na pewno ma coś w sobie, jednakże przede mną nie chciało się to ujawnić. Męczyłam się przy lekturze.

Cztery dojrzewające dziewczyny, Paulina, Amelia, Izabela oraz Monika, zamieszkują Łódź. Pomimo, że wszystko je różni, każda ma unikalny styl, poglądy, sposób bycia, znajdują wspólny język. To w dużej mierze kłopoty, z jakimi przychodzi im się zmierzyć zbliżają je do siebie. Ale także chęć stanięcia na scenie. Ich relacja zacieśnia się do tego stopnia, iż w pewnym momencie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
516
51

Na półkach:

„Dziewczyny chcą się zabawić” zaczyna się powoli, smutno, dziwnie, a jednak im dłużej czytasz, tym bardziej wciągasz się w ten klimat. Wówczas masz gdzieś nawet licencjat, bo czujesz, że w takiej chwili się i tak nie skupisz. Dlatego...

Całą recenzję przeczytasz tutaj: https://headdivided.pl/dziewczyny-chca-sie-zabawic/

„Dziewczyny chcą się zabawić” zaczyna się powoli, smutno, dziwnie, a jednak im dłużej czytasz, tym bardziej wciągasz się w ten klimat. Wówczas masz gdzieś nawet licencjat, bo czujesz, że w takiej chwili się i tak nie skupisz. Dlatego...

Całą recenzję przeczytasz tutaj: https://headdivided.pl/dziewczyny-chca-sie-zabawic/

Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Izabela Szolc Dziewczyny chcą się zabawić Zobacz więcej
Izabela Szolc Dziewczyny chcą się zabawić Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd