James Bond 007. Warg

Okładka książki James Bond 007. Warg Warren Ellis, Jason Masters
Okładka książki James Bond 007. Warg
Warren EllisJason Masters Wydawnictwo: Non Stop Comics Cykl: James Bond (Dynamite) (tom 1) komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
James Bond (Dynamite) (tom 1)
Tytuł oryginału:
James Bond vol. 1: Vargr
Wydawnictwo:
Non Stop Comics
Data wydania:
2017-09-13
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-13
Data 1. wydania:
2015-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381101721
Tłumacz:
Kamil Śmiałkowski
Tagi:
Ian Fleming Bond James Bond 007 kryminał sensacyjny thriller
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Grób Batmana Warren Ellis, Brian Hitch, Kevin Nowlan, Alex Sinclair
Ocena 6,8
Grób Batmana Warren Ellis, Brian...
Okładka książki Witchblade: Complete Volume 1 Warren Ellis, Brian Haberlin, David Wohl, Christina Z.
Ocena 0,0
Witchblade: Co... Warren Ellis, Brian...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #3: Wojna Warren Ellis, Lary Hama, Scott Lobdell, Jeph Loeb, John Francis Moore, Fabian Nicieza
Ocena 7,2
X-Men. Era Apo... Warren Ellis, Lary ...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #2: Rządy Renato Arlem, Chris Bachalo, Roger Cruz, Tony Daniel, Warren Ellis, Steve Epting, Lary Hama, Adam Kubert, Ken Lashley, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, John Francis Moore, Charles Mota, Fabian Nicieza, Steve Skroce, Eddie Wagner
Ocena 7,0
X-Men. Era Apo... Renato Arlem, Chris...

Mogą Cię zainteresować

Okładka książki Oblivion Song. Pieśń Otchłani Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Ocena 6,5
Oblivion Song.... Lorenzo De Felici, ...
Okładka książki Chew #7: Zgniłe jabłka Rob Guillory, John Layman
Ocena 7,1
Chew #7: Zgnił... Rob Guillory, John ...
Okładka książki Vei, tom 1 Sara Elfgren, Karl Johnsson
Ocena 6,9
Vei, tom 1 Sara Elfgren, Karl ...
Okładka książki Uncanny X-Force - Tom 1 - Sposób na Apocalypsea Rafael Albuquerque, John Lucas, Leonardo Manco, Jerome Opeña, Rick Remender, Esad Ribić, Chris Sotomayor, Dean White, Matt Wilson
Ocena 7,2
Uncanny X-Forc... Rafael Albuquerque,...

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1159
1136

Na półkach:

Przygody o najsłynniejszym szpiegu (i zabójcy) MI6, jakie są, chyba każdy wie. W moich oczach zawsze były strasznie naiwne, do tego seksistowskie, co mi niezmiernie pasowało. Nie żebym popierał takie zachowanie, jednak ten godny nagany styl faceta, który zalicza kobiety niczym szejk w haremie, jednocześnie wysadzając niemal wszystko na swej drodze, był tak absurdalny, że aż genialny. Dlatego zasiadając do pierwszego tomu serii komiksowej "James Bond 007", nie miałem większych oczekiwań. Miało być dużo akcji, trupów, a logika miała udać się na zasłużony urlop. O dziwo pierwszy tom pozytywnie mnie zaskoczył, choć nie jakoś porażająco, przez co przygody 007 w wykonaniu Warrena Ellisa (scenariusz) i Jasona Mastersa (rysunek) przy wsparciu Guy'a Major (kolory) okazały się dla mnie miłą lekturą.

Ogólny rys fabularny nie odbiega za bardzo od tego, co znamy z filmów. Nawet scena początkowa, nie związana szczególnie z głównym scenariuszem, jest rodem wyjęta z srebrnego ekranu. Potem oczywiście nasz super szpieg ma klasyczną reprymendę w kwaterze głównej od M i małą grę słowną z Moneypenny. Nie zabrakło również Q i kilku nowych gadżetów oraz oczywiście główna misja, czyli ruszyć tyłek do Berlina i zająć się sprawą importu zanieczyszczonej kokainy do Anglii. Wszystko zapowiada się klasycznie, choć już na tym etapie widać pewne zmiany, które bardzo przypadły mi do gustu. Po pierwsze M oraz Q odnoszą się do Bonda bardzo rzeczowo, zaś Moneypenny nie jest głupiutką i wiecznie napaloną sekretarką, a kobietą potrafiącą odgryźć się naszemu lowelasowi. Co więcej, robi to w sposób inteligentny, za co wieli plus. W końcu to ona jest górą, co szczególnie widać w drugiej połowie komiksu. Jest też niezła szydera względem ulubionej broni naszego superszpiega, czyli Walthera P99 i innych jego ulubionych zabawek. Czuć tutaj spore nawiązanie do starszych filmów z tej serii. Nowe gadżety Q są natomiast ciekawe, pomocne i co ważniejsze realistyczne.

Na plus muszę też policzyć głównego przeciwnika 007. Co prawda od razu rozszyfrujemy kim on jest, co zresztą stanowi sól tej marki, ale jego motywacja to już zupełnie inna kwestia. Jeśli obstawiacie zemstę, chęć zdobycia większej władzy i tym podobne, to porzućcie złudzenia. Nasz antagonista to rasowy świr, a przy tym geniusz. Słowem - wyjątkowo mordercza mieszanka. Dobrze też wypadają jego dwa przyboczne psy gończe, z którymi Bond zmierzy się kilkukrotnie. Nawet tytułowy "Warg" mnie zaskoczył, bo obstawiałem coś zupełnie innego.



Jeśli miałbym na coś marudzić, to miejscami kiepski rysunek postaci, głównie twarzy. Coś mi w nich nie do końca grało, choć kolorystyka oraz scenografia robią dobry klimat. Niestety mimika bohaterów tego komiksu, czasem kuleje, a do tego nieraz mają dziwny grymas. Na plus natomiast należy policzyć rysunki scen akcji, a tych jest naprawdę sporo i nieraz są bardzo krwawe. Nawet zbyt krwawe, jak na tą markę, choć wiem że Bond zostawia za sobą setki trupów. Dziwnie jednak wyglądało, gdy strzelał do swych przeciwników dość unikalną amunicją, która potrafiła oderwać człowiekowi pół głowy. Niestety jest to pokazane i czasem posoka spływa po kadrach strumieniami. Ciekawym elementem natomiast było ukazanie niektórych ciosów za pomocą "rentgena". Sytuacja bliźniaczo podobna do tej, jaką spotkamy w filmie "Romeo musi umrzeć".

Podsumowując - pierwszy tom tej serii komiksowej, to rasowy przedstawiciel tego, co znamy z filmów. I dobrze. Z pewnością nie jest to nic wybitnego, ale jako komiksowe przygody 007 spisuje się bardzo dobrze. Jeśli kolejne przygody również będą utrzymane na tym poziomie, to może wyjść z tego naprawdę udana, lekka seria komiksów akcji, idealna na odstresowanie się po ciężkim dniu. Wystarczy puścić sobie muzykę z filmów o Jamesie Bondzie, przygotować drinka i zatopić się w fikcyjny świat superszpiegów oraz złoczyńców.

Przygody o najsłynniejszym szpiegu (i zabójcy) MI6, jakie są, chyba każdy wie. W moich oczach zawsze były strasznie naiwne, do tego seksistowskie, co mi niezmiernie pasowało. Nie żebym popierał takie zachowanie, jednak ten godny nagany styl faceta, który zalicza kobiety niczym szejk w haremie, jednocześnie wysadzając niemal wszystko na swej drodze, był tak absurdalny, że aż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
344
192

Na półkach:

Jako wieloletni fan przygód agenta 007 jestem zawiedziony. Komiks mocno średni, ani fabularnie, ani rysunkowo nie zachwyca. Nie męczył mnie, ale też nie zachęcał do szybszego przeczytania. Mam kolejny tom i dam mu szansę, chociaż nie mam wielkich oczekiwań.

Jako wieloletni fan przygód agenta 007 jestem zawiedziony. Komiks mocno średni, ani fabularnie, ani rysunkowo nie zachwyca. Nie męczył mnie, ale też nie zachęcał do szybszego przeczytania. Mam kolejny tom i dam mu szansę, chociaż nie mam wielkich oczekiwań.

Pokaż mimo to

avatar
971
388

Na półkach: , , ,

Non Stop Comics jak do tej pory podało nam dwa pierwsze tomy serii bondowskiej, pisanej przez jednego z najoryginalniejszych twórców komiksowych opowieści Warrena Ellisa, i ilustrowanej zgrabnie przez Jasona Mastersa.
„Warg” jest początkiem tej serii.

Z jednej strony jest to klasyczny Bond, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić, bo oprócz postaci 007 zawiera wszystkie elementy z nim powiązane, takie jak gabinet M, sekretarkę Moneypenny, Q ze swoimi gadżetami, a z drugiej strony widać, że autorzy dodali coś od siebie i spróbowali Bonda opowiedzieć na nowo.

Najbardziej mnie ujęli klasycznym spojrzeniem na jego wygląd. Mało kto pamięta, ale Ian Fleming, ojciec naszego agenta, przedstawiał Bonda w "Casino Royale" jako bruneta z niesfornym kosmykiem włosów spadającym mu na czoło i, co najciekawsze, z blizną na policzku oraz ustami, które jak trzeba nadawały twarzy wygląd bezduszności. Bond w tym komiksie właśnie tak wygląda. Z mojej strony kciuk w górę za ten niuans i piątka dla autorów.
Bond nie jest tutaj uśmiechniętym półgębkiem czarusiem, który jedną ręką załatwia bandytę, a drugą popija szampana. Facet jest bezwzględnym zabójcą. Mózgi fruwają, krew bryzga, kończyny są odcinane łopatą, a monolog czarnego charakteru na koniec składa się tylko z dwóch zdań.

Mamy tu Bonda twardszego niż zwykle, bez sentymentów, przepełnionego złością, dla którego zemsta jest ważniejsza niż prawidłowe wykonanie zadania. Brakuje tu nawet tej tzw. „dziewczyny Bonda”. Jedyny flirt, na który 007 się zdobywa kieruje w stronę Moneypenny, ale szybko zostaje pokonany własną bronią, bo ostatecznie wycofuje się rakiem rzucając do mijanego kolegi szeptem „seksualne molestowanie w miejscu pracy”, na co kolega: „musi być ci ciężko”.
Świetny, sensacyjny komiks.

Jeszcze więcej na Dzikiej Bandzie:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s03e09

Non Stop Comics jak do tej pory podało nam dwa pierwsze tomy serii bondowskiej, pisanej przez jednego z najoryginalniejszych twórców komiksowych opowieści Warrena Ellisa, i ilustrowanej zgrabnie przez Jasona Mastersa.
„Warg” jest początkiem tej serii.

Z jednej strony jest to klasyczny Bond, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić, bo oprócz postaci 007 zawiera wszystkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
693
631

Na półkach: ,

Miałem takie małe postanowienie by sobie przypomnieć w 2018 roku wszystkie filmy z agentem 007 - koniecznie w kolejności powstawania. Planu nie uda się zrealizować, ale to nie znaczy, że o Bondzie zapomniałem.
Na moją komiksową półkę trafił komiks o słynnym szpiegu. Tu warto podkreślić, że nagle pojawiła się takowa półka. Myślę, że o tym jeszcze napiszę. James Bond Warg nie mógł długo czekać na przeczytanie.
Komiks zaczyna się od szybkiego pościgu - domknięcie starej sprawy. Poczułem się jak w kinie. Po wstępie mamy przejście do właściwej fabuły.
Zginął jeden z agentów 00, Bond, James Bond rozpoczyna poszukiwanie mordercy przy okazji rozwiązując sprawę serii zgonów w Londynie.
https://salomonik.eu/blog/przeczytane/2115-james-bond-tom-1-warg#tab3

Miałem takie małe postanowienie by sobie przypomnieć w 2018 roku wszystkie filmy z agentem 007 - koniecznie w kolejności powstawania. Planu nie uda się zrealizować, ale to nie znaczy, że o Bondzie zapomniałem.
Na moją komiksową półkę trafił komiks o słynnym szpiegu. Tu warto podkreślić, że nagle pojawiła się takowa półka. Myślę, że o tym jeszcze napiszę. James Bond Warg...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1822
368

Na półkach:

Niby jest w tym komiksie bondowski klimat i odpowiednia intryga zahaczająca o kilka krajów, ale wszystko to jakieś takie jednorazowe, bezduszne, pozbawione sznytu. Kwintesencją tego są nieco żenujące w treści spotkania komiksowego Bonda z innymi znanymi postaciami z uniwersum 007 - M, Q i Moneypenny. Zapewne z ciekawości sięgnę po kolejne części, jeśli będzie ku temu okazja, ale z na pewno dużo mniejszymi oczekiwaniami niż te, które towarzyszyły mi, kiedy zabierałem się za lekturę "Warg".

Niby jest w tym komiksie bondowski klimat i odpowiednia intryga zahaczająca o kilka krajów, ale wszystko to jakieś takie jednorazowe, bezduszne, pozbawione sznytu. Kwintesencją tego są nieco żenujące w treści spotkania komiksowego Bonda z innymi znanymi postaciami z uniwersum 007 - M, Q i Moneypenny. Zapewne z ciekawości sięgnę po kolejne części, jeśli będzie ku temu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1249
977

Na półkach: ,

Dobre przyjęcie niedawno zakończonej serii „Velvet” pokazało, że na komiksowym rynku w Polsce brakuje interesujących tytułów szpiegowskich. Tę lukę stara się zapełnić nowopowstałe wydawnictwo Non Stop Comics, które jako jeden z pierwszych tytułów w ofercie prezentuje nam perypetie Jamesa Bonda. Wybór chyba nie mógłby być lepszy, wszak jest to bodaj najsłynniejszy szpieg na świecie. 007 powrócił do komiksowego medium w 2015 roku po wieloletniej przerwie, a zadania rewitalizacji postaci podjął się Warren Ellis, scenarzysta doświadczony i utalentowany.

W Anglii dochodzi do serii tajemniczych zgonów. Sprawa ma związek z nowym narkotykiem, który niedawno pojawił się na rynku, a obecnie zbiera śmiertelne żniwo. Problemem zaczyna interesować się agencja MI6, która do jego rozwiązania postanawia zaangażować jednego ze swoich najlepszych agentów. James Bond, bo o nim mowa, wyrusza do Berlina, gdzie ma się spotkać z pewnym serbskim naukowcem specjalizującym się w nowoczesnych protezach. Krótko po dotarciu na miejsce, sprawy zaczynają się komplikować, a Bond zostaje zmuszony do zaprezentowania swoich ponadprzeciętnych umiejętności.

James Bond kojarzony jest jako postać szarmancka, ale też nieco szowinistyczna, która podrywa całe tabuny kobiet oraz sączy wódkę z martini w wersji wstrząśniętej. Mając w pamięci ten obraz, pewnym zaskoczeniem może być to, jaki brutalny jest Bond w „Wargu”. Pod tym względem odchodzi od klasycznych wizerunków i najbardziej przypomina wersję wykreowaną przez Daniela Craiga. Nie jest to jednak odskok na zbyt daleki dystans, bo elementów charakterystycznych wciąż kilka pozostało. Na kartach komiksu znajdziemy i szczyptę humoru, i subtelne filtrowanie bohatera z przedstawicielkami płci pięknej. Elementy te zostały jednak ograniczone, a postać agenta sprawia dzięki temu wrażenie dosyć mocno odświeżonej.

Jak na opowieść o szpiegu, w „Wargu” jest bardzo mało fabularnych zakrętów i zaskoczeń. Intryga jest stosunkowo prosta, a Ellisowi nie udało się wykreować nastroju nieufności i permanentnego zagrożenia, tak charakterystycznego dla pracy szpiega. Praktycznie od początku wiadomo też, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Zamiast tego dostajemy intensywną akcję – sceny, w których dominuje, są naprawdę doskonale zaprezentowane, przejrzyste fabularnie i efektowne. Objawia się tutaj także wspomniana wcześniej brutalność Bonda – agent nie ma zahamowań, jest nakierowany na osiągnięcie celu i nie zawaha się sięgnąć po drastyczne środki, by wypełnić zadanie.

Można odnieść wrażenie, że twórcy chcieli usatysfakcjonować wszystkich fanów 007. Bo mamy tutaj i wersję agenta bliską realności, jest także charakterystyczny dla starszych filmów dosyć groteskowy czarny charakter. Połączenie tych dwóch elementów wyszło zaskakująco dobrze, bo podczas lektury ani razu nie odniosłem wrażenia, że twórcy przeszarżowali w którąkolwiek ze stron. Wszystko jest dobrze wyważone i przedstawione w absorbujący uwagę sposób. Rozczarowywać może jednak finał całej opowieści. Nie wchodząc w szczegóły powiem jedynie, że końcówka jest zwyczajnie zbyt szybka i nieprzekonująca.

Odpowiadający za ilustracje Jason Masters operuje kreską dosyć realistyczną, co pasuje do zaprezentowanego tu wizerunku Jamesa Bonda. Artysta posiada styl przejrzysty i efektowny, a w scenach akcji także odpowiednio dynamiczny. Pewnym mankamentem mogą być jedynie monotonne, wyzute ze szczegółów tła niektórych kadrów , ale ta wada jest na szczęście mało widoczna na tle zadowalającej całości. Podobać się może także wizerunek samego 007, oscylujący gdzieś między Brosnanem a Daltonem. Warto również zwrócić uwagę na interesujący zabieg – przy scenach akcji Masters prezentuje nam efekty strzałów lub ciosów Bonda, pokazując w przekroju jakie szkody wywołują one w organizmach jego przeciwników.

Wydawnictwo Non Stop Comics wiedziało, co robi, gdy decydowało się na zaprezentowanie polskiemu czytelnikowi nowych perypetii najbardziej rozpoznawalnego agenta na świecie. „Warg” udanie czerpie z bondowskich schematów, ale obraca je przy okazji na własną modłę, wprowadzając do franczyzy kilka udanych innowacji. Mimo prostej, nieskomplikowanej fabuły, całość czyta się z zainteresowaniem, nabierając ochoty na więcej. Informacja na ostatniej stronie komiksu mówiąca „James Bond powróci” jest więc w tym kontekście całkiem dobrą wiadomością.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2017/11/james-bond-tom-1-warg-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/13135

Dobre przyjęcie niedawno zakończonej serii „Velvet” pokazało, że na komiksowym rynku w Polsce brakuje interesujących tytułów szpiegowskich. Tę lukę stara się zapełnić nowopowstałe wydawnictwo Non Stop Comics, które jako jeden z pierwszych tytułów w ofercie prezentuje nam perypetie Jamesa Bonda. Wybór chyba nie mógłby być lepszy, wszak jest to bodaj najsłynniejszy szpieg na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1583
486

Na półkach: , , ,

Komiks James Bond: Warg to oficjalny produkt sygnowany przez Ian Fleming Publications Ltd. Co znaczy mniej więcej tyle, że spadkobiercy i beneficjenci twórczości angielskiego pisarza wyrazili zgodę na napisaną przez Warrena Ellisa przygodę agenta 007. Niestety w tym konkretnym wypadku użycie znaku towarowego nie idzie w parze z jakością, bo scenariusz jest słaby i przewidywalny, bo oprawa graficzna jest mało atrakcyjna.

Duet Ellis & Masters redefiniuje klasyczny, znany głównie z filmów, obraz Jamesa Bonda. Bohater zyskuje – dosłownie i metaforycznie – „nową twarz”. Przestaje być dżentelmenem, który popija wstrząśnięte, niemieszane Martini. A nader chętnie używa siły, jest arogancki i brutalny. Dąży do celu po trupach, powierzone przez MI6 zadanie schodzi na dalszy plan, gdyż bohater jest emocjonalnie zaangażowany. Także rzeczywistość, w której rozgrywa się akcja została urealniona, uwspółcześniona: bioinżynieria, narkotyki, serbski wynalazca z obozową przeszłością, który gra na kilku frontach, ciemne sprawki CIA i brutalna zemsta.

Za oprawę graficzną odpowiada Jason Masters, który posługuje się prostą i czystą kresą. Całość narysowano bez zbędnych ozdobników i bardzo surowo. Z ilustracji bije nienaturalny wręcz chłód i schludność. Każdy kadr został narysowany z innej perspektywy, ten zabieg służy zdynamizowaniu opowieści, ale sam w sobie bije zmyślną sztucznością. Niewiele dobrego mogę napisać o przedstawieniu postaci, które nadzwyczaj często przyjmują jakieś dziwne pozy. Jakby artysta chciał „złapać” ruch, ale nie bardzo mu się to udało. Nieatrakcyjnie wypada także tło i sceneria pomieszczeń, odstraszają wszystkie te linie proste i hiperdokładność wizualizacji punktów zbiegu perspektywy. Scena z pierwszego rozdziału, w której Bond ma widzenie w biurze M, to prawdziwy potworek.

(...) Lektura albumu „James Bond w Warg” to jednorazowa przygoda, po której niewiele zostaje w pamięci.

- - -
całość do przeczytania tu:
https://dybuk.wordpress.com/2017/11/02/james-bond-1-warg/

Komiks James Bond: Warg to oficjalny produkt sygnowany przez Ian Fleming Publications Ltd. Co znaczy mniej więcej tyle, że spadkobiercy i beneficjenci twórczości angielskiego pisarza wyrazili zgodę na napisaną przez Warrena Ellisa przygodę agenta 007. Niestety w tym konkretnym wypadku użycie znaku towarowego nie idzie w parze z jakością, bo scenariusz jest słaby i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1113
1109

Na półkach:

James Bond bez wątpienia jest kanoniczna postacią popkultury. Wykreowany przez Iana Fleminga agent z licencją na zabijanie, znany jest chyba wszystkim współczesnym fanom literatury i kina. Na przestrzeni dziesiątek lat postać agenta Jej Królewskiej Mości ewoluowała na wiele różnych sposobów. W praktyce jego wizerunek utrwalony został za sprawą kina i aktorów wcielających się w tę postać. Literatura również miała w tym swój udział, choć w dużo mniejszym zakresie. Kolejne zaś słowo w tej kwestii padło z ust twórców komiksów, a nowe przygody agenta 007 możemy śledzić w postaci rewelacyjnej powieści graficznej.

Fabuła Warga Warrena Ellisa i Jasona Mastersa skupia się wokół operacji przeciwko przemytnikom narkotyków. Być może to nietypowe, że placówka MI6 zajmuje się przemytem substancji niedozwolonych. W praktyce jednak zażycie pewnego specyfiku powoduje falę tajemniczych zgonów. Bond ma więc za zadanie dotarcie do źródła i wyeliminowanie zagrożenia w zarodku. Zadanie wydaje się banalnie proste. Bond też tak pomyślał, nie miał jednak pojęcia, w jak bardzo niebezpieczną grę się wplątał.

Konwencją Warg przypomina jeden z filmów o przygodach 007. Dostajemy krótką, ale pełną napięcia scenę wprowadzającą. Bond ściga zabójcę kolegi po fachu. Po emocjonującej pogoni i dramatycznym pojedynku udaje mu się go wyeliminować. Następnie mamy krótkie wprowadzenie i dalszą część fabuły, która jest niejako wypadkową początkowych poczynań Bonda. Później też jest klasycznie. Agent rusza w podróż. Po drodze czekają go zasadzki i śmiertelne niespodzianki, z których wychodzi trochę pokiereszowany, ale zwycięski. Finał to rozgrywka pomiędzy dwoma oponentami. W międzyczasie mnóstwo pojedynków, strzelanin, wybuchów i trupów. Dla fanów Bonda to prawdziwa perełka.

Tyle o fabule. Sam komiks też prezentuje się rewelacyjnie. Twarda oprawa i kredowy papier świadczą o szacunku wydawnictwa Non Stop Comics dla kultowego agenta 007. Warto podkreślić urok strony graficznej. Twórcy operują przejrzystym stylem, pełnym realizmu i brutalnych scen nafaszerowanych krwią i trupami. Czytelnik odnosi dziwne wrażenie, że całość jest bardzo prawdziwa, a wręcz namacalna. Twórcy operują głównie obrazem. Dialogów jest bardzo mało, a wiele kart w ogóle ich nie posiada. Mimo to czytelnik z zapartym tchem śledzi poczynania Bonda na każdym obrazku. Mnóstwo dynamizmu, zwrotów akcji, brutalnych i krwawych pojedynków. Coś pięknego.

James Bond. Warg to historia, która wciąga bez reszty, mimo że sama w sobie nie jest zbyt oryginalna. Liczy się w niej wykonanie i bondowski klimat, który jest mocno wyczuwalny. Najważniejsza jest jednak bezkompromisowa brutalność, którą ogranicza jedynie wyobraźnia rysownika. Sądzę, że komiksowe przygody Jamesa Bonda powinny zadowolić wszystkich fanów agenta 007 i nie tylko. Polecam.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/10/james-bond-warg-recenzja-komiksu.html

James Bond bez wątpienia jest kanoniczna postacią popkultury. Wykreowany przez Iana Fleminga agent z licencją na zabijanie, znany jest chyba wszystkim współczesnym fanom literatury i kina. Na przestrzeni dziesiątek lat postać agenta Jej Królewskiej Mości ewoluowała na wiele różnych sposobów. W praktyce jego wizerunek utrwalony został za sprawą kina i aktorów wcielających...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7873
6734

Na półkach: , ,

BOND, KOMIKSOWY BOND

Nie jestem fanem filmowego Jamesa Bonda – przynajmniej nie tego starego, bo choć miał swój urok, dopiero filmy z Danielem Craigiem pokazały jak powinna wyglądać ta seria – ani też nie porwały mnie powieści Iana Fleminga. Na szczęście komiks Warren Ellisa to kawał dobrej opowieści sensacyjno-szpiegowskiej, która łączy w sobie klimat rodem z nowych kinowych „Bondów” czy przygód Jasona Bourne’a, z hołdem złożonym klasycznym fabułom o 007.

Zwykle potrzeba mnóstwa trudu i zaangażowania wielu ludzi alby przekonać Jamesa Bonda do efektywnej pracy, jednak tym razem jest inaczej. Kiedy przyjaciel agenta, 008, ginie, ten w zaledwie dziewiętnaście godzin wykonuje misję (a raczej prywatną wendettę) odnalezienia w Helsinkach i wyeliminowania jego mordercy. Koniec problemu? Nic bardziej mylnego. Kiedy Bond wraca do kwatery głównej MI6, zaczyna się kolejne zadanie. Podczas gdy trwają poszukiwania zastępcy 008, pozostali agenci muszą przejąć niedokończone zadania zmarłego. Bondowi przypada sprawa drobnego, ale specyficznego handlarza narkotyków, którego władze chcą zniechęcić do robienia interesów w Wielkiej Brytanii. Trop, którym podzieliło się CIA, prowadzi do Berlina, więc 007 zostaje wysłany właśnie tam. Jednak ze względu na zmiany w prawie o noszeniu borni na terenie kraju nawet przez sekcję 00, musi zdać ją na czas przybycia do Niemiec. Proste zadanie zaczyna się jednak z miejsca komplikować, kiedy na dobry początek Berlin wita go zamachem na jego życie. Bond trafia w sam środek niebezpiecznych wydarzeń, które są czymś znacznie bardziej złożonym niż wydawało się to na pierwszy rzut oka…

Warren Ellis, ceniony scenarzysta komiksowy („Authority”, „Transmetropolitan” czy powieść „Wzorzec zbrodni”),kolokwialnie mówiąc, dał radę. Przygody Bonda, jakie wyszły spod jego ręki, są realistyczne, krwawe, brutalne i dobrze napisane. Pod wieloma względami „Warg” przypomniał mi inny szpiegowski komiks, „Velvet” Eda Brubakera, nie zatraca jednak elementów typowych dla przygód 007. Mamy tu więc nieodzowną rozmowę z M (tym razem jest to czarnoskóry mężczyzna),spotkanie z Quatermasterem, który zapoznaje agenta z nowymi gadżetami i wiele, wiele innych. Tym razem jednak Bond musi obejść się bez typowej dla niego dziewczyny. Kobiet wprawdzie tutaj nie brakuje, przez chwilę nawet wydaje się, że coś zaiskrzy między nim, a pewną panną, jednak kończy się to w momencie, gdy ta zaciska dłonie na jego gardle. Jest jednak kobiecy przeciwnik, a 007, jak na niego przystało, nie porzuca swej roli podrywacza.

Co jeszcze uświadczymy na łamach „Warga”? Przede wszystkim dużo szybkiej akcji. Są pościgi samochodowe, spektakularne wypadki, wybuchy, strzelaniny… Jest też psychopatyczny przeciwnik (między innymi oczywiście) i całkiem duże zagrożenie. Nie można przy tym zapomnieć o świetnej szacie graficznej i wydaniu. Rysunki Jasona Mastersa są realistyczne, bardziej europejskie niż amerykańskie, ale to właśnie pasuje do tej historii. Wydanie natomiast prezentuje się wzorowo: papier kredowy, twarda oprawa, solidna galeria oferująca niemal 30 stron alternatywnych okładek (w tym Gelnna Fabry’ego i Joe’ego Jusko) i szkiców. W skrócie, świetny komiks dla miłośników Bonda i wszystkich fanów szpiegowsko-sensacyjnych opowieści. Warto go poznać.

Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/10/03/james-bond-1-warg-warren-ellis-jason-masters/

BOND, KOMIKSOWY BOND

Nie jestem fanem filmowego Jamesa Bonda – przynajmniej nie tego starego, bo choć miał swój urok, dopiero filmy z Danielem Craigiem pokazały jak powinna wyglądać ta seria – ani też nie porwały mnie powieści Iana Fleminga. Na szczęście komiks Warren Ellisa to kawał dobrej opowieści sensacyjno-szpiegowskiej, która łączy w sobie klimat rodem z nowych...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    82
  • Chcę przeczytać
    19
  • Posiadam
    18
  • Komiksy
    12
  • 2017
    6
  • KOMIKSY
    6
  • Komiks
    4
  • 2019
    3
  • Komiksy
    2
  • 2019
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki James Bond 007. Warg


Podobne książki

Przeczytaj także