Siedem polskich grzechów głównych

Okładka książki Siedem polskich grzechów głównych
Zbigniew Załuski Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej powieść historyczna
484 str. 8 godz. 4 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
Data wydania:
1980-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1962-01-01
Liczba stron:
484
Czas czytania
8 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8311064156
Tagi:
Zbigniew Załuski MON
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,2 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
628
231

Na półkach: ,

Książka powstał za czasów, gdy w kraju nad Wisłą uprawiano historiografię marksistowską. A jak powiadał mój profesor na uczelni: „historyk marksistowski sam jest twórcą źródeł”. Książka w założeniu miała obalać mity i stereotypy związane z historią naszego kraju. I zaczęła się bardzo interesująco. Ze zdumieniem czytałem tezy autora na temat bitwy pod Somosierrą. W polskiej tradycji historycznej są dwie legendy tego wydarzenia. A mianowicie biała, która ma pokazywać bitność i heroizm polskiego żołnierza. Druga, czarna legenda twierdzi, że jest to przykład polskiej brawury i lekkomyślności, gdzie w imię obcych interesów hojnie szafuje się polską krwią na obcej ziemi. Powstał nawet określający tę legendę pejoratywny termin „kozietulszczyzna”. Określenie to pochodzi od dowódcy polskich szwoleżerów, którzy szarżowali wprost na armaty w hiszpańskim wąwozie. Patrząc chłodno na tę bitwę, to jest to niesamowity sukces militarny i polityczny. Prawie wcale się nie mówi o tym, że w bitwie zginęło raptem 50 szwoleżerów, gdy po stronie wroga rozbito całe ugrupowanie wroga, biorąc do niewoli kilka tysięcy jeńców i otwierając drogę głównym siłom inwazyjnym do stolicy Hiszpanii. Sukces polityczny też był niekiepski. Polska wyrosła do rangi głównego sprzymierzeńca Francji i Napoleon musiał pamiętać o dzielności i wierności polskiego żołnierza kreśląc na nowo grancie państw Europy. Porównajmy bilans tej bitwy i korzyści politycznych z hekatombą powstania warszawskiego, gdzie zginęło ponad 200 tysięcy niewinnych cywilów, a korzyści polityczne tego zrywu trudno dostrzec. Ale wracając do epoki napoleońskiej, ktoś powie: no dobrze, ale co my tam w ogóle robiliśmy 2 tysiące kilometrów od domu? A co robili polscy żołnierze w Afganistanie czy w Iraku jeszcze parę lat temu? Tak samo militarnie zaznaczali rangę i system międzynarodowych sojuszy naszego kraju.
Niestety dalej książka staje się prymitywną agitką polityczną. Autor wprowadza nas w czasy okupacji hitlerowskiej, gdzie w jego wizji przeszłości walkę podejmowali bojownicy jedynie słusznej strony czyli Gwardii Ludowej i działacze PPR-u. Z absurdalnym wręcz patosem opisuje akty oporu garstki ludzi, którzy w przedwczesnych akacjach zbrojnych w roku 1942/1943 prowokowali jedynie okupanta do krwawych represji. Ta apologia jedynie słusznej organizacji, która była przecież nieliczna w porównaniu z ordynarnie przemilczaną przytłaczjącą większością członków Armii Krajowej, przypomina mi współczesną narrację historyczną pisowskiego rządu. Gdzie niewielka grupa określana mianem „żołnierzy wyklętych” jest ślepo gloryfikowana na tle całego zmaltretowanego przez długą wojnę narodu, który chciał zacząć normalnie żyć, bez względu na okoliczności polityczne. Tak już jest, że każda władza z zakusami autorytarnymi posługuje się historią jako podbudową dla swojej zakichanej ideologii lub używa jej jako oręża do zwalczania innych niewygodnych poglądów.

Książka powstał za czasów, gdy w kraju nad Wisłą uprawiano historiografię marksistowską. A jak powiadał mój profesor na uczelni: „historyk marksistowski sam jest twórcą źródeł”. Książka w założeniu miała obalać mity i stereotypy związane z historią naszego kraju. I zaczęła się bardzo interesująco. Ze zdumieniem czytałem tezy autora na temat bitwy pod Somosierrą. W polskiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1133
260

Na półkach: ,

Zaczął autor ciekawie a potem jak przywalił lewym prostym...Smutni ranni spod Stalingradu patrzący na żołnierzy Andersa uciekających do Persji, historyczna prawidłowość, 1/3 świata pod czerwonym sztandarem...Bardzo dobry Rosjanin, bardzo dobry komunista.

Zaczął autor ciekawie a potem jak przywalił lewym prostym...Smutni ranni spod Stalingradu patrzący na żołnierzy Andersa uciekających do Persji, historyczna prawidłowość, 1/3 świata pod czerwonym sztandarem...Bardzo dobry Rosjanin, bardzo dobry komunista.

Pokaż mimo to

avatar
10
3

Na półkach: ,

Bicz na szyderców polskiej historii.

Bicz na szyderców polskiej historii.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
929
4

Na półkach:

dość dobry początek, dalej niestety wynik zgwałcenia lub prostytuowania się Autora

dość dobry początek, dalej niestety wynik zgwałcenia lub prostytuowania się Autora

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Siedem polskich grzechów głównych


Reklama
zgłoś błąd