Miasto Labiryntów

Okładka książki Miasto Labiryntów
Jarosław Adam Kalinowski Wydawnictwo: Nasza Księgarnia interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-18
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310129086
Tagi:
literatura dziecięca zadania łamigłówki labirynty
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Okładka książki Porachunki robota Mata. Łamigłówki, labirynty i inne zadania matematyczne. Anita Graboś, Monika Hałucha
Ocena 7,1
Porachunki rob... Anita Graboś, Monik...
Okładka książki Moje książeczki. Księga druga Adam Bahdaj, Czesław Janczarski, Hanna Januszewska, Lucyna Krzemieniecka, Maria Krüger, Jan Edward Kucharski, Irena Tuwim
Ocena 8,5
Moje książeczk... Adam Bahdaj, Czesła...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
441
435

Na półkach:

Miasto labiryntów to kolejna propozycja od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, która zachwyci małych i dużych. Jest to książeczka, która umili czas wszystkim miłośnikom logicznych łamigłówek.
Już na pierwszej stronie Miasta labiryntów wita nas Jarek – burmistrz miasteczka. Prosi czytelnika o pomoc w rozwiązywaniu różnych kłopotów. A to wody ktoś nie zakręcił, w innej części miasta wysypały się śmieci… W kinie można wygrać bilety, jeśli tylko przejdzie się przez robotowy labirynt. Cała książeczka tworzy spójną historię wędrówki po niezwykłym mieście, jakim jest Miasto Labiryntów.

Książeczka jet niezwykle kolorowa i zabawna. Labirynty mają różne formy i stopień zaawansowania, chociaż większość z nich jest raczej dla dzieci ok. 5 roku życia i starszych.

Jest to dobra rozrywka na dni, kiedy za oknem panuje szaruga, a nam już brakuje pomysłów na inne zabawy. Wtedy wystarczy otworzyć tę książkę i przenieść się do magicznego miasta pełnego zakręconych labiryntów i sympatycznych mieszkańców potrzebujących naszej pomocy.

http://www.czytajac.pl/2016/05/miasto-labiryntow-jaroslaw-adam-kalinowski/

Miasto labiryntów to kolejna propozycja od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, która zachwyci małych i dużych. Jest to książeczka, która umili czas wszystkim miłośnikom logicznych łamigłówek.
Już na pierwszej stronie Miasta labiryntów wita nas Jarek – burmistrz miasteczka. Prosi czytelnika o pomoc w rozwiązywaniu różnych kłopotów. A to wody ktoś nie zakręcił, w innej części...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
3196
2302

Na półkach:

Jeśli lubicie zagadki i kolorowanki to „Miasto labiryntów” Jarosława Adama Kalinowskiego jest stworzone dla Was. Bohaterem książki jest Jarek (autor), który oprowadza małych i dużych wędrowców po mieście, w którym zwierzęta mówią, pory roku zmieniają się wg własnego uznania, bywa tam wiem wielki chaos i bałagan, trzeba ratować zwierzęta lub burmistrza (autora Jarka), pomagać w segregacji, pokonać skomplikowane labirynty prowadzące od kasy biletowych do sali kinowej, zmierzyć się z gigantycznymi potworami, przepłynąć basen, wcielić się w role hydraulika, ogrodnika, astronoma, kierowcę tankującego paliwo, pomóc panu w pralni i pani na poczcie. Nie zabraknie też odwiedzin w wulkanizacji, zoo, gdzie Marysia myje żyrafę, a pan Goro sprząta po gorylu. W pobliżu znajdziemy też motyla lubiącego latać między balonami, chłopca puszczającego łódkę po stawie z liliami wodnymi. Do tego udamy się w podróż balonem, pomożemy gołębiowi zmierzyć się z kłębami dymu. Po nabraniu wprawy w namierzaniu i przechodzeniu przez labirynty możemy też zasiąść przed radarem i pomóc w jego naprawie. I to nawet nie połowa pomysłów na zabawę, rozwijanie wyobraźni, spostrzegawczości, ćwiczenie koncentracji, budowania własnej, niepowtarzalnej przygody w mieście Jarka.
Zadania mają różny poziom trudności i można je rozwiązywać w dowolnej kolejności. Każda strona oferuje nam interesujące pomysły na spędzenie wolnego czasu, a przy okazji stanie się doskonałym materiałem do rozwijania słownictwa, kształtowania naszej wytrwałości. Interesujące ilustracje oraz nieliczne czarno-białe sprawiają, że poza rozwiązywaniem zagadek możemy kolorować.
„Miasto labiryntów” to interesująca propozycja dla wszystkich, którzy chcą ćwiczyć koncentrację dzieci. Ciągle nowe zadania pomogą zainteresować podopiecznych. Praca z ołówkiem pomoże w ćwiczeniu motoryki małej. Zeszyt ćwiczeń będzie doskonałym materiałem terapeutycznym dla wszystkich dzieci, a szczególnie tych, które mają problem ze spostrzegawczością, koncentrację, motoryka małą. Pomysły podsuwane w zadaniach będą doskonałymi inspiracjami do codziennych dziecięcych zabaw, w których nasi podopieczni mogą wykorzystać posiadane zabawki lub otoczenie na spacerze.
Zeszyt ćwiczeń szczególnie polecam uczniom szkoły podstawowej, którzy znajdą tam wiele zachęcających do zabawy pomysłów.

Jeśli lubicie zagadki i kolorowanki to „Miasto labiryntów” Jarosława Adama Kalinowskiego jest stworzone dla Was. Bohaterem książki jest Jarek (autor), który oprowadza małych i dużych wędrowców po mieście, w którym zwierzęta mówią, pory roku zmieniają się wg własnego uznania, bywa tam wiem wielki chaos i bałagan, trzeba ratować zwierzęta lub burmistrza (autora Jarka),...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
1848
1841

Na półkach: ,

Tak wiem, pisałam Wam już tyle razy o tym, jak moje dziecko uwielbia labirynty, że pewnie macie już tego dość. Ale to prawda i nie zamierzam teraz kłamać, tylko po to, żebyście mieli urozmaicenie. Prawdą jest, że moja Alicja jest maniaczką labiryntową i gdy tylko gdziekolwiek dostrzeże tego typu zadania od razu przystępuje do zabawy. Nie ważne, czy jest właśnie w samochodzie, sklepie czy spacerze. Labirynty zawsze są na pierwszym miejscu. I dopóki nie znajdzie właściwej drogi do celu, zapomina o wszystkim co ja otacza. Ona po prostu musi przejść cały labirynt. Samodzielnie. A gdy już skończy - szuka kolejnego.

Tak więc nie zamierzam pozbawiać mojej córki tej przyjemności. Skoro lubi, dlaczego miałaby tego nie robić dalej? Nie wiem jakie nadzwyczajne właściwości ma taka zabawa, ale z pewnością nie wyrządzi jej krzywdy. Jestem pewna, że szukając właściwej drogi moja córka rozwija spostrzegawczość i logiczne myślenie, na pewno trenuje umiejętność koncentracji, a także trenuje rączkę wodząc paluszkiem lub ołówkiem po wyznaczonej trasie. A czy rozwiązywanie labiryntów ma jakieś wady? Ja nie znam, a Wy? Jeśli wpadnie Wam coś do głowy - piszcie. Aż jestem ciekawa ;)

I tak do naszego domu trafiła kolejna książeczka pełna labiryntów. Jeśli jednak myślicie, że zamierzam Wam polecić jakiś kolejny zwykły zeszyt z zadaniami, to Was zaraz zaskoczę. Choć w sumie sama także czułam się bardzo zaskoczona zerkając do środka. Bo jeśli mam być szczera, właśnie tego oczekiwałam po tej publikacji. Myślałam, że to kolejny, zwykły zbiór zadań do wykonania. Nawet zastanawiałam się czym tutaj mnie wydawnictwo zaskoczy. Czy labirynty wewnatrz będą wyjątkowo trudne, czy może odszukanie właściwej drogi znów będzie trzeba dokonać w ściśle określonym czasie? A może to będzie jeden labirynt, który będzie się ciągnął przez całą książkę? Hm... Specjalnie nie czytałam notki wydawniczej na stronie wydawnictwa Nasza Księgarnia, by mieć niespodziankę. I tak jeśli tylko widzę w tytule słowo "labirynty" biorę w ciemno. Alicja lubi je pod każda postacią, więc jestem pewna, że się nie zawiodę.

Ale za to na pewno mogę liczyć na element zaskoczenia. A już w szczególności wtedy, gdy mam do czynienia z tym właśnie wydawnictwem. Uwielbiam ich publikacje. Jak dotąd jeszcze chyba nigdy nie miałam okazji do narzekania na ich książki. Wszystkie były cudne! I wiecie co? Ta z pewnością nie będzie wyjątkiem. Miasto labiryntów jest bowiem fantastyczną książką dla każdego kto uwielbia właśnie takie zabawy. I co więcej, jest to także bardzo pomysłowe i ciekawe opowiadanie, które z pewnością wciągnie nie jednego małego czytelnika. Nie kochani, nie pomyliłam się. Wewnątrz tej książki poza licznymi labiryntami jest historia pewnego dość zakręconego miasteczka. A raczej jego mieszkańcach. Tak więc możecie mi wierzyć - będzie się działo!

Na samym początku tej publikacji poznajemy Jarka. Jest on burmistrzem tego uroczego i jednocześnie bardzo nietypowego miasteczka. I to on właśnie będzie nas oprowadzał po okolicy. Bardzo zależy mu na naszym towarzystwie, bowiem przy okazji liczy on na nasza pomoc. Bo tak się składa, ze wyjątkowość tego niedużego miasteczka polega na tym, że bardzo często pojawiają się w nim labirynty. I to najczęściej w najmniej oczekiwanych momentach. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy miasteczka potrzebowali wsparcia. Jak to wyraził na samym początku burmistrz Jarek - ktoś nienarysowany taki jak nasi mali czytelnicy poradzi sobie z nimi dużo lepiej. Mieszkańcom miasteczka owe labirynty bardzo komplikują życie...

I tak wraz z nowo poznanym "kolegą" wędrujemy sobie przez Miasteczko Labiryntów. Pomagamy grubemu kocurowi zejść z dachu, pływakowi odnaleźć drogę na drugi koniec basenu, urzędniczce Julii odnaleźć zagubioną pieczątkę. Będziemy wsparciem podczas regulowania radaru dla Krzyśka i Marka, pomocą dla Pani Zofii, która nie może zmrużyć oka przez bardzo głośną muzykę jakiegoś artysty oraz ostatnia deską ratunku podczas próby połączenia się ze strażą pożarną, gdy nagle wybuch pożar. Poszukamy pieska wędrując po parówkach ;), pomożemy w praniu miłemu Leopoldowi oraz rozwiążemy łamigłówkę kapitana Chlupa. Oj, powiem Wam, że takich zadań jest tu dużo, dużo więcej. I każde z nich jest naprawdę bardzo fajne. Ja jestem zachwycona!

Ta książka jest po prostu fantastyczna. Ma prostą, ale i ciekawą grafikę. Bardzo fajne zadania i naprawdę jest niezwykle pomysłowa. Zazdroszczę jej autorowi takiej wyobraźni. Swego czasu sama rysowałam labirynty dla moje małej maniaczki tego typu zabaw, ale niestety moje wszystkie były bardzo do siebie podobne. Fakt, i tak najważniejsze tutaj było to, żeby znaleźć drogę z punktu A do punktu B. Ale patrząc na ta publikację, wiem, że moje wypociny w niczym nie dorównują tym umieszczonym w tej książce. Ta lektura jest super. Jestem naprawdę bardzo zadowolona, ze trafiła w nasze ręce i zapewniła mojej córce kilka, a może nawet kilkanaście godzin fantastycznej zabawy. Oj, ja chcę takich publikacji więcej. Ja chcę, żeby takich książek powstawało więcej! Byłoby cudownie. A teraz zapraszam Was do lektury. Jestem pewna, że Wam się spodoba :)

Tak wiem, pisałam Wam już tyle razy o tym, jak moje dziecko uwielbia labirynty, że pewnie macie już tego dość. Ale to prawda i nie zamierzam teraz kłamać, tylko po to, żebyście mieli urozmaicenie. Prawdą jest, że moja Alicja jest maniaczką labiryntową i gdy tylko gdziekolwiek dostrzeże tego typu zadania od razu przystępuje do zabawy. Nie ważne, czy jest właśnie w...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
474
178

Na półkach: ,

Jak spojrzałam na książkę "Miasto labiryntów", to pomyślałam, że to zwyczajna książka, ze zwyczajnymi labiryntami. Zastanawiałam się tylko nad poziomem ich trudności. Tymczasem już pierwsza strona okazała się zaskoczeniem.

Oto wita nas czytelników Jarek, burmistrz miasta i zaprasza do zwiedzania oraz do pomocy. Jego miasto bowiem jest nadzwyczajne. Zwierzęta w nim mieszkające mówią ludzkim głosem, pory roku zmieniają się wtedy kiedy chcą, a wszędzie, dosłownie wszędzie, znajdują się labirynty. Rozsypane śmieci, rury, listy na poczcie, wzorek na skórze grubej żyrafy Emmy, a nawet parówki ukradzione przez Łatka, wszystko układa się w labirynty.

Burmistrz Jarek oprowadza nas po tym niesamowitym mieście, przedstawia jego mieszkańców oraz problemy z jakimi się borykają. My czytelnicy natomiast możemy pomóc, bo patrząc z naszej perspektywy, łatwiej jest trafić do celu np. dotrzeć do wyłącznika pola magnetycznego kosmitów, uniemożliwiając im tym samym zabranie fragmentu miasta do przeprowadzenia eksperymentów.

"Miasto labiryntów" to książka, której zawartość zainteresuje i zajmie dzieci na dłuższy czas. Poziom trudności labiryntów jest różnorodny. Niektóre przechodzi się bez problemu, nad innymi trzeba się trochę pogłowić, a czasem wydaje się wręcz, że z labiryntu nie ma wyjścia - tymczasem okazuje się, że nie wszystko co nam się zaworem wydaje, jest nim faktycznie ;) “Miasto labiryntów” to książka przy której świetnie będzie się bawiło nie tylko dziecko, ale również jego rodzice.

"Miasto labiryntów" zawiera pewną historię, którą przeczytać muszą młodszym dzieciom rodzice. Jednak przy każdym labiryncie narysowana jest wskazówka, dzięki, której dziecko może poszukać wyjścia z labiryntu nie czekając na przeczytanie opisu przez dorosłego. Jest to dobre rozwiązanie, bo wiadomo jak czasem bywa z rodzicami ;)

Zdjęcia książki zobaczyć można na moim blogu, zapraszam
http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2016/05/miasto-labiryntow-j-kalinowski-recenzja.html

Jak spojrzałam na książkę "Miasto labiryntów", to pomyślałam, że to zwyczajna książka, ze zwyczajnymi labiryntami. Zastanawiałam się tylko nad poziomem ich trudności. Tymczasem już pierwsza strona okazała się zaskoczeniem.

Oto wita nas czytelników Jarek, burmistrz miasta i zaprasza do zwiedzania oraz do pomocy. Jego miasto bowiem jest nadzwyczajne. Zwierzęta w nim...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
299
298

Na półkach:

Poziom trudności labiryntów jest stopniowalny, znajdzie się coś dla cztero- i dla sześciolatka. Oryginalność tej książki polega na tym, że wszędzie, gdzie się wybierzemy w miasteczku, natkniemy się na poplątane ścieżki. Każde miejsce może się zmienić w labirynt, który trzeba pokonać z punktu A do punktu B. Do każdego polecenia jest krótka historia, po co i dlaczego mobilizować rączkę, żeby gdzieś dotrzeć. To całkiem pomysłowe rozwiązanie aktywizujące do działania.

Poziom trudności labiryntów jest stopniowalny, znajdzie się coś dla cztero- i dla sześciolatka. Oryginalność tej książki polega na tym, że wszędzie, gdzie się wybierzemy w miasteczku, natkniemy się na poplątane ścieżki. Każde miejsce może się zmienić w labirynt, który trzeba pokonać z punktu A do punktu B. Do każdego polecenia jest krótka historia, po co i dlaczego...

więcej Pokaż mimo to

12

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miasto Labiryntów


Reklama
zgłoś błąd