Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa

Okładka książki Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa
Jan Kallwejt Wydawnictwo: Nasza Księgarnia interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
28 str. 28 min.
Kategoria:
interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-13
Liczba stron:
28
Czas czytania
28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310130389
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1868
1518

Na półkach: ,

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/11/biblioteczka-jasia-1-ksiazki-obrazkowe.html

Książki obrazkowe rozwijają percepcję wzrokową, wzbogacają pomysłowość oraz kreatywność poprzez możliwość tworzenia własnych historii na podstawie konkretnych ilustracji. Do tego poszerzają słownictwo, a niekiedy (w przypadku maluchów) pozwalają na budowanie pierwszych wyrazów, a później zdań. To wspaniała zabawa nie tylko dla dzieci, ale także rodziców - wspólnie spędzany czas jest bezcenny, a wymyślanie różnorodnych opowieści zacieśniają więzi i pozwalają na jeszcze lepsze poznanie siebie nawzajem. Ponadto takie książki pozwalają na poszerzenie dziecięcej wiedzy - łączenie zabawy z nauką wydaje się strzałem w dziesiątkę.

Od dłuższego czasu rozglądałam się za nieskomplikowaną encyklopedią dla maluszków, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z mówieniem. Na kilku blogach natknęłam się na "Moją pierwszą encyklopedię obrazkową" - nie do końca wiedziałam, czy styl, w jakim została stworzona, przypadnie mi do gustu, jednak zachwyty nad nią przekonały mnie do zakupu.

Na każdej rozkładówce poruszana jest inna tematyka - kształty, kolory, cyfry; ja i moje ubrania, rodzina i emocje, mój pokój, dom, w kuchni i na stole, plac zabaw, pogoda i pory dnia, pory roku, na wsi, dzikie zwierzęta, w przedszkolu, w podróży oraz w mieście. Maluch dostaje możliwość nazywania poszczególnych postaci bądź przedmiotów, dzięki czemu wzbogaca swoje słownictwo oraz poszerza wiedzę. Do tego świetną zabawą okazuje się poszukiwanie konkretnych rzeczy znajdujących się wokół siebie i nazywanie ich.

Ilustracje Jana Kallwejta są bardzo oryginalne i nie każdemu mogą przypaść do gustu. Przyznam szczerze, że owa toporność, prostolinijność, pewnego rodzaju nonszalancja oraz bardzo mocna kolorystyka nie do końca do mnie przemawiają, jednak jestem przekonana, że znajdą również swoich zwolenników. W tym przypadku staram się jednak zwracać większą uwagę na walory edukacyjne, przymykając oko na aspekty estetyczne.

Co wyróżnia tę książkę na tle innych? Niezwykle mocna i kontrastowa kolorystyka, bardzo proste ilustracje charakteryzujące się oryginalnością, jak również solidne wykonanie, które wiele wytrzyma w małych i zwinnych rączkach.

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/11/biblioteczka-jasia-1-ksiazki-obrazkowe.html

Książki obrazkowe rozwijają percepcję wzrokową, wzbogacają pomysłowość oraz kreatywność poprzez możliwość tworzenia własnych historii na podstawie konkretnych ilustracji. Do tego poszerzają słownictwo, a niekiedy (w przypadku maluchów) pozwalają na budowanie pierwszych wyrazów, a później...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3346
2445

Na półkach:

Książki z samymi ilustracjami cieszą się u nas niesamowitym powodzeniem z dwóch (a może nawet i więcej) powodów:
po pierwsze mają duuuużo ilustracji, a przecież to dla dzieci w książce jest najważniejsze, po drugie dziecko może sobie czytać samo, przeglądać, opowiadać, porównywać ze swoimi rzeczami, wydrukowanymi zdjęciami , po trzecie (miały być dwa, a sie rozmnożyły) dają spore pole manewru w czasie oswajania z książką, po czwarte czytanie to opowiadanie w czasie przytulania z dzieckiem (bardziej jesteśmy skupieni na bliskości, a lektura tak od niechcenia i nawet to bardzo poważnie wychodzi), po piąte wzbogacamy słownictwo i utrwalamy, po szóste wymyślając zabawy do niej możemy być bardzo pomysłowi i wtedy w ruch idą karty z obrazkami, maskotki, plastikowe zabawki, ubranka, jedzenie itd, itp
W pierwszych książkach dla dzieci ilustracje to podstawa. Nawet nie dobrze kiedy takie książki mają tekst, ponieważ rodzice i opiekunowie zapominają, że najlepszym sposobem na poznawanie jest spontaniczne opowiadanie, dotykanie, oglądanie. „Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa” Jana Kallwejta jest właśnie taka idealną pierwszą lekturą nieposiadającą tekstu, zawierającą wiele bardzo prostych ilustracji rozwijających abstrakcyjne myślenie, pozwalającą na wzbogacenie słownictwa oraz pomagającą rodzicom odnaleźć się w tym, co ich pociecha powinna umieć przed pójściem do przedszkola, ale powinna też zainteresować przedszkolaki.
W środku znajdziemy cyfry, kształty, kolory, części ciała, rodzinę, emocje, dziecięcy pokój z zabawkami, dom z różnorodnymi pomieszczeniami, przykładowe potrawy i produkty spożywcze, plac zabaw, pory dnia i roku oraz różnorodne warunki atmosferyczne, a także wszystko to, co można znaleźć na wsi i dzikie zwierzęta. Nie zabraknie też różnorodnych świąt i związanych z nimi zwyczajów, pojazdów, rzeczy które można zobaczyć w podróży, pojazdów. Uproszczone rysunki doskonale sprawdzają się. Dziecko nie ma problemu ze wskazaniem oczu czy brwi postaci, uśmiechy czy smutnej miny. Całość bardzo dobrze przemyślano dzięki czemu rodzic ma spore pole manewru w zabawie i opowiadaniu oraz pozytywnemu przygotowywaniu do przedszkola.
Książka doskonale sprawdza się jako samodzielna lektura dziecka. Różnorodność, wielość ilustracji sprawiają, że mały czytelnik wraca do oglądania ilustracji, wyszykuje sobie kolejne elementy. Brak tekstu pozwala na prowadzenie z dzieckiem dialogu, dzięki czemu stawiamy na rozwój dziecięcej mowy, a do tego możemy w bardzo łatwy sposób wykorzystać ją do zabawy. Jedną z wielu jest szukanie takich samych przedmiotów w dziecięcym pokoju, jakie są na rysunkach w książce, odnajdywanie podobnych ubrań czy dopasowywanie zdjęć członków rodziny do obrazków przedstawiających różne osoby. Zachęca też do nabywania świadomości ciała przez dziecko. Doświadczenia każdego dnia mogą stać się pretekstem do ponownego, nowego odczytania.
Książka jest bardzo solidna, dobrze klejone grube strony pozwalają na wielokrotne czytania, a duży format i ilość elementów sprawia, że nasza pociecha się nie nudzi. Proste ilustracje mogą być doskonałym wzorem dla przedszkolaków próbujących samodzielnie rysować/
„Moją pierwszą encyklopedię obrazkową” polecam wszystkim małym czytelnikom. Dzięki solidności i kartonowym stronom mogą po nią sięgać dzieci siadające pod opieką osoby dorosłej. W czasie przewracania kartek, nasze pociechy uczą się koncentracji, rozwijają motorykę małą, koordynację wzrokowo-ruchową oraz rozwijają zainteresowania czytelnicze.

Książki z samymi ilustracjami cieszą się u nas niesamowitym powodzeniem z dwóch (a może nawet i więcej) powodów:
po pierwsze mają duuuużo ilustracji, a przecież to dla dzieci w książce jest najważniejsze, po drugie dziecko może sobie czytać samo, przeglądać, opowiadać, porównywać ze swoimi rzeczami, wydrukowanymi zdjęciami , po trzecie (miały być dwa, a sie rozmnożyły) dają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1841
1841

Na półkach: ,

pomysł stworzenia takiej encyklopedii był świetny. Może nie do końca podoba mi się szata graficzna i te wszystkie wybałuszone oczy postaci w niej ujętych, ale ogólnie nie jest źle. Obrazki są wyraźne i czytelne. Mają ładne kolory i super się ją ogląda. Mają zatem wiele zalet i nie potrzebnie się czepiam. Natalka na pewno nie ma co do nich żadnych zastrzeżeń, bo odkąd ta książka trafiła w nasze ręce - przegląda ją praktycznie cały czas. I trzeba przyznać, że jest zachwycona!

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa to fantastyczny pomysł. Ja jestem bardzo zadowolona, że trafiła ona do naszego domu i jestem pewna, że nie raz nam się przyda. Natalka z miejsca się w niej zakochała i cieszę się, że tak fajnie potrafi się nią bawić. Jestem przekonana, że to wyjdzie jej tylko na dobre. Tak więc z pewnością ją Wam polecam. Jest świetna :)

pomysł stworzenia takiej encyklopedii był świetny. Może nie do końca podoba mi się szata graficzna i te wszystkie wybałuszone oczy postaci w niej ujętych, ale ogólnie nie jest źle. Obrazki są wyraźne i czytelne. Mają ładne kolory i super się ją ogląda. Mają zatem wiele zalet i nie potrzebnie się czepiam. Natalka na pewno nie ma co do nich żadnych zastrzeżeń, bo odkąd ta...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
437
435

Na półkach:

Książeczka jest przygotowana w taki sposób, by rodzice mogli przedstawiać świat najmłodszym dzieciom. Maluchom można opowiadać o tym, co przedstawiają obrazki, a ze starszymi dziećmi można prowadzić bardzo poważne dyskusje 😉 Forma książki skłania też do wielu kreatywnych zabaw i nauki liczenia, kolorów czy nawet literek.

Całość podzielona jest na kilka „rozdziałów”. Są tutaj między innymi ilustracje przedstawiające rodzinę, emocję, życie w mieście, pory roku i wiele innych rzeczy. Obrazki są bardzo ładne i zarazem proste oraz kolorowe, co z pewnością przyciągnie uwagę każdego małego czytelnika.

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa podobnie jak inne książeczki Wydawnictwa Nasza Księgarnia dla najmłodszych wydana jest na grubym kartonie, dzięki czemu wytrzyma bardzo dużo. A jak wiadomo mali czytelnicy potrafią próbować książkę na wiele sposobów 😉

Książkę mogę polecić dla dzieci w wieku czterech – pięciu lat.

http://www.czytajac.pl/2016/07/moja-pierwsza-encyklopedia-obrazkowa/

Książeczka jest przygotowana w taki sposób, by rodzice mogli przedstawiać świat najmłodszym dzieciom. Maluchom można opowiadać o tym, co przedstawiają obrazki, a ze starszymi dziećmi można prowadzić bardzo poważne dyskusje 😉 Forma książki skłania też do wielu kreatywnych zabaw i nauki liczenia, kolorów czy nawet literek.

Całość podzielona jest na kilka „rozdziałów”. Są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
384
178

Na półkach: ,

"Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa" to książka cała kartonowa, w formacie trochę mniejszym od kartki A4. Zawiera ona nieliczne słowa, natomiast jest w niej całe mnóstwo obrazków. Każda kolejna strona zawiera ilustracje dotyczące innego tematu. I tak po kolei, w książce znajdziemy:
kształty, kolory, cyfry
części ciała i ubrania
rodzinę i emocje
pokój i jego wyposażenie
dom podzielony na pomieszczenia
wyposażenie kuchni oraz artykuły spożywcze
plac zabaw
pory dnia i pogodę
pory roku
obrazki związane ze wsią
dzikie zwierzęta
obrazki związane z przedszkolem
obrazki związane z podróżą
obrazki związane z miastem

Ilustracje są proste, duże i barwne. Wyglądają tak, jakby ktoś przypadkowo porozrzucał je na stronie, a przy tym jest ich tak wiele, że można się wśród nich zgubić. Książka "Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa" skłania do opowiadania, o tym, co widzimy na danej stronie oraz do szukania konkretnego obrazka, czy też elementów w wybranym kolorze. Można również liczyć osoby, zwierzęta, zabawki ... ćwiczyć dźwięki wydawane przez zwierzęta, tworzyć historyjki i zagadki, a przy okazji uczyć się. Każda strona książki prowokuje pytania, a odpowiedzi na nie, poszerzają wiedzę dziecka. Od nas rodziców zależy jak wykorzystamy tę książkę, to my mamy dziecko nakierować. Jednocześnie książka świetnie nadaje się również do samodzielnego oglądania przez dziecko. Moja córka, po wieczornym czytaniu, jeśli nadal nie chce spać, ogląda "Moją pierwszą encyklopedię obrazkową" oraz inne książki obrazkowe.
Książka jest pięknie wydana więc polecam, również na prezent. Z pewnością ucieszy obdarowanego :)

Zdjęcia książki możecie zobaczyć na moim blogu, zapraszam
http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2016/07/moja-pierwsza-encyklopedia-obrazkowa-j.html

"Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa" to książka cała kartonowa, w formacie trochę mniejszym od kartki A4. Zawiera ona nieliczne słowa, natomiast jest w niej całe mnóstwo obrazków. Każda kolejna strona zawiera ilustracje dotyczące innego tematu. I tak po kolei, w książce znajdziemy:
kształty, kolory, cyfry
części ciała i ubrania
rodzinę i emocje
pokój i jego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
307

Na półkach:

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa to wspaniała książka, zwłaszcza dla maluchów (nawet półrocznych). To, że dziecko nie mówi, nie znaczy, że nie rozumie, dlatego warto budować jego słownik już od najmłodszych lat, a nawet pierwszych miesięcy życia.

Książkę należy pochwalić przede wszystkim za piękne wydanie - duży format i grube, tekturowe strony gwarantują, że książka zostanie w rodzinie na długo, a przy tym kartki będą wygodne do przewracania dla małych rączek.

Rysunki w książce są dosyć specyficzne i nie każdemu spodoba się ten rodzaj grafiki. Dzieci jednak dobrze reagują na zwierzęta i postacie bez problemu je rozpoznając. Muszę trochę pomarudzić w związku z obrazkami części ciała. Dzieci, do których jest kierowana ta książka nie potrafią jeszcze myśleć abstrakcyjnie (ta umiejętność pojawia się do 6 roku życia), więc pokazywanie im nogi czy nosa w oderwaniu od reszty ciała mija się z celem. Sam nos również raczej nosa nie przypomina, jednak skojarzenia pozostawiam już Wam. Moja trzyletnia podopieczna powiedziała, że to trąba i tej wersji się trzymam... Pozostałe obrazki są już jednak adekwatne i dostosowane do wieku. Znajdziemy tu całą stronę poświęconą zwierzętom, dzięki czemu możemy się bawić w onomatopeje. Pokażemy dzieciom również miasto i jego najważniejsze zakątki, wieś, liczby, kolory, pory dnia i roku, różne rodzaje pogody, a nawet emocje.

Książka pozostawia dużą swobodę i pozwala na kreatywność - rodzice mogą opowiadać historie i bawić się z dziećmi w "gdzie jest dany przedmiot" jednocześnie rozwijając słownictwo i wyobraźnię. Polecam tę książkę dla wszystkich maluchów.

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa to wspaniała książka, zwłaszcza dla maluchów (nawet półrocznych). To, że dziecko nie mówi, nie znaczy, że nie rozumie, dlatego warto budować jego słownik już od najmłodszych lat, a nawet pierwszych miesięcy życia.

Książkę należy pochwalić przede wszystkim za piękne wydanie - duży format i grube, tekturowe strony gwarantują, że książka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
44
16

Na półkach:

Książka którą uwielbia moja córeczka !
Jednakże mam duże zastrzeżenie co do niektórych obrazków. Sa na prawdę dziwnie przedstawione, zwłaszcza niektóre części ciała...
Aczkolwiek jakoś specjalnie czepiać się nie można. Polecam każdemu rodzicowi.

Książka którą uwielbia moja córeczka !
Jednakże mam duże zastrzeżenie co do niektórych obrazków. Sa na prawdę dziwnie przedstawione, zwłaszcza niektóre części ciała...
Aczkolwiek jakoś specjalnie czepiać się nie można. Polecam każdemu rodzicowi.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa


Reklama
zgłoś błąd