Wiara i tron. Święty Wojciech i początki Polski

Okładka książki Wiara i tron. Święty Wojciech i początki Polski
Dominik W. Rettinger Wydawnictwo: WAM biografia, autobiografia, pamiętnik
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
WAM
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-13
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327711465
Tagi:
św. Wojciech Adalbert
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
222
57

Na półkach:

Jestem miło zaskoczona. Przyzwyczajona do Cherezińskiej, spodziewałam się, że gorzej będzie się czytać. I ciesze się, że takiego patrona ma mój syn :)

Jestem miło zaskoczona. Przyzwyczajona do Cherezińskiej, spodziewałam się, że gorzej będzie się czytać. I ciesze się, że takiego patrona ma mój syn :)

Pokaż mimo to

avatar
88
66

Na półkach:

Książka dotyczy wczesnego średniowiecza. lecz wiele przedstawionych w niej faktów i zdarzeń możemy odnaleźć we współczesnym świecie. Minęło kolejne tysiąc lat, a światem rządzą wciąż te same żądze, tj. seks, władza i pieniądze. Dotyczy to wszystkich płaszczyzn życia społeczeństw, również w sferze duchowej. Ile jeszcze musi upłynąć lat, by świat był zgodny z planem Bożym ? Świat pełen miłości, bez wojen, bez nienawiści, z poszanowaniem ludzkiej godności i szacunkiem do wszystkich żywych istot. Może kolejny tysiąc, a może jeszcze jeden tysiąc ?
Wielką przebiegłością i wyrachowaniem odznaczył się Bolesław Chrobry powierzając śmiertelną misję praskiemu biskupowi. Przyszły król Polski wcale nie miał zamiaru nawracać pogan w Prusach. Dosyć ich miał we własnym państwie. Wcale też nie zamierzał o te Prusy walczyć, bo walk o utrzymanie księstwa też mu nie brakowało. Jednakże złotem zapłacił za każdy gram jego ciała, które sprowadził do Gniezdna, wyprawił wspaniały pogrzeb, przywitał w swoich granicach Ottona III wraz ze wszystkim hufcami polskiego rycerstwa ubranego w bogate zbroje i wydał na jego cześć taką ucztę, jaką nie tylko Europa, ale świat jeszcze nie widział. Nic dziwnego, że cesarz oddał mu swoją koronę i włócznię Maurycego( oczywiście kopię). Propaganda sukcesu?
A tak swoją drogą....gdyby tak jakiś szaman wszedł do mojego kościoła i zaczął odprawiać na świętym ołtarzu przy ukrzyżowanym Chrystusie jakieś tam swoje czary mary, to też bym go walnął.

Książka dotyczy wczesnego średniowiecza. lecz wiele przedstawionych w niej faktów i zdarzeń możemy odnaleźć we współczesnym świecie. Minęło kolejne tysiąc lat, a światem rządzą wciąż te same żądze, tj. seks, władza i pieniądze. Dotyczy to wszystkich płaszczyzn życia społeczeństw, również w sferze duchowej. Ile jeszcze musi upłynąć lat, by świat był zgodny z planem Bożym ?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
55
43

Na półkach:

Niezwykła historia, niezwykłego człowieka.

Niezwykła historia, niezwykłego człowieka.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
243
44

Na półkach:

Bardzo dobra książka, opisująca o sile wiary i miłości męczennika Św. Wojciecha. Choć w tamtych czasach głoszenie w ten sposób pokoju i miłości do bliźnich i Boga była nie niezrozumiała.
Książka bardzo wciągająca.

Bardzo dobra książka, opisująca o sile wiary i miłości męczennika Św. Wojciecha. Choć w tamtych czasach głoszenie w ten sposób pokoju i miłości do bliźnich i Boga była nie niezrozumiała.
Książka bardzo wciągająca.

Pokaż mimo to

avatar
161
161

Na półkach:

"Święty zaś męczennik płonąc ogniem miłości i pragnieniem głoszenia wiary, skoro spostrzegł, że już nieco rozkrzewiła się w Polsce wiara i wzrósł Kościół święty, bez trwogi udał się do Prus i tam męczeństwem dopełnił swojego żywota."

W ten sposób Gall Anonim przedstawił w swojej kronice postać świętego Wojciecha, którego męczeńska śmierć odbiła się szerokim echem w całej łacińskiej Europie. Zaistniałą sytuację doskonale wykorzystał polski władca Bolesław Chrobry. W osobie praskiego biskupa dostrzegł bowiem męczennika i patrona dla młodego polskiego Kościoła. Zaledwie dwa lata po śmierci Wojciech został kanonizowany, a Gniezno – miejsce jego pochówku – stało się celem licznych pielgrzymek. Do tej najważniejszej doszło zaledwie w trzy lata po śmierci biskupa. W roku 1000 w Gnieźnie pojawił się sam cesarz Otton III.

Frapującą postacią praskiego biskupa, zainteresował się Dominik W. Rettinger – scenarzysta filmowy oraz autor kilku powieści, thrillerów politycznych i kryminałów. Patrząc na dorobek twórczy autora, można z początku odnieść wrażenie, że powieść o świętym Wojciechu będzie miała przede wszystkim wymiar sensacyjny, a kwestie duchowe i moralne zostaną zepchnięte na drugi plan. Na szczęście tak nie jest. „Wiara i Tron” jest bowiem jedną z najlepszych powieści historycznych jakie w tym roku przeczytałem.

Książka rozpoczyna się od monologu starego mnicha Benedykta, dyktującego jednemu z zakonników świadectwo życia i śmierci świętego Wojciecha. Akcja książki przenosi się następnie do roku 996, gdzie czytelnik jest świadkiem spotkania praskiego biskupa z papieżem Grzegorzem V. Dalej towarzyszymy bohaterowi w jego pielgrzymce do sanktuariów w Europie Zachodniej, w podróży do państwa Bolesława Chrobrego i w prowadzonej tam przez niego religijnej działalności oraz ostatecznej misji do Prus. Generalnie więc, chociaż główna akcja powieści rozgrywa się w latach 996-997, czytelnik zapoznaje się również z wcześniejszymi wydarzeniami z życia praskiego biskupa. W pewnym sensie mamy zatem do czynienia ze swego rodzaju zbeletryzowaną biografią świętego Wojciecha.

Poza przedstawieniem losów praskiego biskupa i męczennika, na kartach książki pojawia się wiele wątków pobocznych. Nie ma sensu wymieniać tutaj wszystkich z nich, aby nie psuć czytelnikom ich samodzielnego odkrywania. Warto jednak wspomnieć o dwóch głównych motywach, na których bazuje cała powieść; są nimi gorliwa wiara oraz żądza władzy.

Ta pierwsza jest reprezentowana przez głównego bohatera książki – pełnego miłosierdzia, pokory oraz całkowitego oddania się woli Boga. Żądzę władzy uosabia natomiast Bolesław Chrobry – niezwykle ambitny piastowski książę, który uczyni wszystko, aby zdobyć wymarzoną królewską koronę. Obydwaj bohaterowie zdają sobie sprawę, że choć diametralnie różnią się od siebie charakterami, mają przed sobą do wykonania ważne misje. Ich sukces zależy od tego, czy będą w stanie połączyć swoje siły.

Autor umiejętnie wykorzystał wszelkie możliwe źródła historyczne i opracowania historyków, aby jak najwierniej przedstawić losy świętego Wojciecha oraz Bolesława Chrobrego. Jednocześnie subtelne stosowanie przez autora elementów beletrystyki doskonale oddaje klimat słowiańskiej kultury, przepychu i dostojeństwa władzy papieża i cesarza oraz średniowiecznej żarliwości religijnej – co dotyczy zarówno wyznawców Chrystusa jak i pogan. „Wiara i Tron” to przemyślana i dopracowana powieść o początkach chrześcijańskiej Polski oraz ludziach, którzy tę Polskę tworzyli.

Czytaj więcej: https://histmag.org/dominik-w-rettinger-wiara-i-tron-recenzja-13678

"Święty zaś męczennik płonąc ogniem miłości i pragnieniem głoszenia wiary, skoro spostrzegł, że już nieco rozkrzewiła się w Polsce wiara i wzrósł Kościół święty, bez trwogi udał się do Prus i tam męczeństwem dopełnił swojego żywota."

W ten sposób Gall Anonim przedstawił w swojej kronice postać świętego Wojciecha, którego męczeńska śmierć odbiła się szerokim echem w całej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
117
100

Na półkach:

Na lekcjach historii zdobywamy tworzoną przez pokolenia autorytetów wiedzę o przeszłości Polski, najczęściej z czarno - białymi postaciami i wydarzeniami jednoznacznymi w interpretacji. Oprócz tej „historii powszechnej”istnieje także jej drugi obieg – legendy, podania, historie spiskowe i wszelkie publikacje tytułujące się „prawdziwą historią”czegośtam. Powieść „Wiara i tron”przedstawia nam również „prawdziwą historię”początków państwa polskiego za panowania Bolesława Chrobrego. Na ile różni się ona od historii oficjalnej?
Najważniejszą postacią tej książki jest święty Wojciech, w świecie znany bardziej jako brat Adalbert (jego zakonne imię), biskup praski i jeden z patronów Polski. Pochodził on z możnego czeskiego rodu Sławnikowiców. Już w dzieciństwie został przeznaczony do stanu duchownego. Odebrał staranne wykształcenie, które wraz ze szlachetnym pochodzeniem szybko zapewniło mu awans w kościelnej hierarchii i godność biskupa Pragi. Niestety, mieszkańcy tego miasta byli pod silnym wpływem dynastii Przemyślidów, wrogiej Sławnikowicom. Poddani Przemyślidów nie chcieli być posłuszni Wojciechowi, a on – zmęczony ciągłymi szykanami swych „owieczek” - w końcu porzucił Pragę szukając schronienia w benedyktyńskich klasztorach oraz w Rzymie. Panujący wówczas papież Grzegorz V nakazał mu jednak powrócić do Pragi. Do szykującego się do powrotu biskupa dotarła jednak straszna wiadomość – pod jego nieobecność Przemyślidzi wymordowali prawie całą jego rodzinę, przy życiu pozostawiając jedynie dwóch jego braci. Biorąc się o swoje życie, Wojciech wyprosił papieża o zmianę jego decyzji i zamiast do Pragi udał się na dwór zaprzyjaźnionego z rodem Sławnikowiców Bolesława Chrobrego, skąd potem wyruszył nawracać na chrześcijaństwo pogańskie plemię Prusów. Misja ta jednak się nie powiodła, Wojciech został przez pogan zabity, a jego męczeńska śmierć i uznanie za świętego pomogły Bolesławowi Chrobremu utworzyć wymarzone od dawna arcybiskupstwo w Gnieźnie (dzięki któremu uniezależniał się od arcybiskupstwa w Magdeburgu czyniąc swój kraj państwem zupełnie suwerennym) a z czasem także otrzymać królewską koronę. Tyle mówi historia. A książka?

W książce Bolesław Chrobry nie jest już z pewnością jednym z najwybitniejszych władców w historii Polski, którego legenda wielokrotnie podnosiła wiarę Polaków w potęgę ich kraju i niosła nadzieję na jego powrót do świetności właśnie z czasów Chrobrego (stwierdzenia z kilku popularnych opracowań historycznych). Dominik W. Rettinger przedstawia go jednak jako bezwzględnego, cynicznego władcę, dla którego najważniejsze są jedynie jego ambicje polityczne z tą o koronowaniu się na króla na czele. Pogrążony w swych niecnych planach i intrygach, pozostaje ślepy na to co dzieje się w jego państwie – nie dostrzega, że jego poddani wciąż czczą pogańskich bożków a chrześcijaństwo przyjęli „dla świętego spokoju”, zaś duchowni nad nauczanie nowych chrześcijan przedkładają bogacenie się i walki o coraz wyższe urzędy kościelne. Polityczną grą jest też opiewana w podręcznikach przyjaźń ze Sławnikowicami i z samym Wojciechem. Chrobry chce po prostu zjednać sobie ten ród by wraz z nimi najechać Czechy, a biskupa potrzebują po to, by popierał jego pretensje do własnego arcybiskupstwa.


Za to Wojciech wcale nie cieszył się powszechną sympatią dostojników kościoła i możnowładców, jak sugerują książki historyczne. Owszem, przyjaźnią darzył go Otton III i skrycie popierał papież Grzegorz V, lecz innym potężnym ludziom mocno działał na nerwy. Swą osobowościach ukształtowaną w benedyktyńskich klasztorach, skromnym sposobem życia, żarliwą wiarą w Boga i unikaniem uciech doczesnych nie pasował do rozwiązłych obyczajów wczesnego średniowiecza, panujących zarówno na królewskich dworach, jak i w siedzibach duchownych. Do tego potrafił pociągać za sobą tłumy i głosić im swoją wizję chrześcijaństwa opartą na posłuszeństwu wyłącznie Bogu, a dopiero w drugiej kolejności swym władcom. Zrzucał tym samym świeckich i kościelnych dostojników z prawie że boskich piedestałów, a to raczej nikomu się nie podobało. Musiał więc zostać usunięty, a pielgrzymka do wrogich chrześcijanom Prusów była ku temu doskonałą sposobnością. W powieści Rettingera do tej samobójczej misji nakłaniają Wojciecha zarówno Bolesław Chrobry (którego metody nawracania niewiernych praski biskup skrytykował nie raz), jak i gnieźnieński biskup Unger, obawiający się że coraz bardziej lubiany przez pospólstwo Wojciech w końcu go zdetronizuje (jego obawy okazały się słuszne - gdy w Polsce utworzono wreszcie arcybiskupstwo pierwszym arcybiskupem został Radzim, rodzony brat świętego Wojciecha, Unger zaś został przeniesiony do drugorzędnej diecezji poznańskiej). Również kanonizacja świętego Wojciecha nie przebiegała bez zgrzytów - stronnictwa polityczne skoncentrowane wokół arcybiskupstwa w Magdeburgu słusznie przewidywały, że posiadanie przez Gniezno własnego świętego męczennika będzie dla tej diecezji asem w rękawie w grze o arcybiskupstwo, zaś emancypacja kraju Piastów spod wpływów Magdeburga spowodowałaby pojawienie się na europejskiej scenie politycznej nowego silnego państwa mogącego mocno zachwiać strefami wpływów w Europie. Próbowano zatem oczernić Wojciecha, sugerowano jego romans z żoną jednego z żołnierzy Chrobrego, chorobę psychiczną czy też opętanie przez szatana. Podjęto także próby zamordowania jednego z towarzysz wyprawy Wojciecha, księdza Benedykta, który był świadkiem cudów praskiego biskupa (według źródeł historycznych świadectwo o świętości Wojciecha przekazał również uczestniczący w tej wyprawie jego brat Radzim).

Tyle historii, przejdźmy teraz do walorów literackich tej powieści. Dominik W. Rettinger wprowadza czytelnika w samo sedno atmosfery średniowiecznej Europy w czasach walk o dominium mundi (panowanie nad światem) rozgrywających się między papiestwem a cesarstwem niemieckim. Świetnie odmalowuje zarówno emocje towarzyszące rozmaitym dworskim intrygom, jak i cały "świat materialny" - wygląd i wystrój klasztorów, pałaców, miast, ubiory władców i duchowieństwa. Czytając je jak na dłoni widzimy, że w niecałe 1000 lat od śmierci Jezusa Chrystusa jego nauki przestały być dającym spokój i nadzieję Słowem Bożym, lecz stały się narzędziem tworzenia niewyobrażalnych fortun ludzi nazywających siebie bożymi wybrańcami i dostojnikami Kościoła. Przekonujemy się też, że dawni papieże w niczym nie przypominali świętego za życia Jana Pawła II czy też dobrotliwego Franciszka, a bardziej bezwzględnych polityków i chciwych bogaczy.

Ale ta mroczna fabuła niesie w sobie również wiele radosnych, a nawet śmiesznych fragmentów. Piękne jest całe nauczanie świętego Wojciecha, teksty liturgii dość dokładnie i obszernie przytoczone przez autora. Humor za to niosą ze sobą postacie młodych księży towarzyszących Wojciechowi w jego posługach - Filipa, Chwaliboga i na początku książki także Benedykta. Kapłani ci, niedawno będący jeszcze poganami, rozumieją swoją wiarę bardzo dosłownie, dziecinnie wręcz, co rodzi wiele komicznych sytuacji.

"Wiara i tron" to świetna powieść historyczna prezentująca postać Bolesława Chrobrego w zupełnie innym świetle niż szkolne podręczniki. Ukazuje też, w jakich bólach rodziło się polskie chrześcijaństwo i jakimi motywami kierowali się ówcześni duchowni szerząc wiarę, i że od zawsze to pieniądz, pod różnymi, także świętymi przykrywkami, tak naprawdę rządził światem.

Tło historyczne przedstawiłam na podstawie:

1.Podręcznik dla liceum ogólnokształcącego. Średniowiecze. Historia 1. Cz. II. Zakres rozszerzony; Bogumiła Burda, Bohdan Halczak, Roman Maciej Józefiak, Małgorzata Szymczak; Wydawnictwo Pedagogiczne Operon, Rumia 2002

2.Wielka Historia Świata. Tom 31. Polska. Pradzieje - Piastowie; Wydawnictwo Oxford Educational

3.Encyklopedia szkolna. Historia.; praca zbiorowa; WSiP 1995

Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": https://swiat-powiesc.blogspot.com/.

Na lekcjach historii zdobywamy tworzoną przez pokolenia autorytetów wiedzę o przeszłości Polski, najczęściej z czarno - białymi postaciami i wydarzeniami jednoznacznymi w interpretacji. Oprócz tej „historii powszechnej”istnieje także jej drugi obieg – legendy, podania, historie spiskowe i wszelkie publikacje tytułujące się „prawdziwą historią”czegośtam. Powieść „Wiara i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
29
14

Na półkach: ,

Bardzo mądra i potrzebna książka. Przy tym bardzo dobrze się ja czyta. Bardzo zdolny autor!

Bardzo mądra i potrzebna książka. Przy tym bardzo dobrze się ja czyta. Bardzo zdolny autor!

Pokaż mimo to

avatar
377
367

Na półkach:

Dobrze napisane. Dlatego szybko się czyta. W skrócie: początki chrześcijaństwa w Polsce, dzieje Piastów, szczególnie Bolesława Chrobrego. Chociaż jak tak spojrzeć na całość to może powinno się napisać raczej dzieje Adalberta?

Dobrze napisane. Dlatego szybko się czyta. W skrócie: początki chrześcijaństwa w Polsce, dzieje Piastów, szczególnie Bolesława Chrobrego. Chociaż jak tak spojrzeć na całość to może powinno się napisać raczej dzieje Adalberta?

Pokaż mimo to

avatar
4565
4356

Na półkach:

Okładka
mroczna

skąd
biblioteka

fabuła

Św Wojciech

Moja opinia

Nie jestem religijny i nie uważam się za gorliwego chrześcijanina.
Książkę omijałem z daleka od miesiąca.
\Ale,postanowiłem wypożyczyć i się z nią zmierzyć.
Cóż okazało się,że to ciekawa powieść historyczna.
Z którą od dawna ,powinienem się zapoznać.
Fabuła,jest tu dość oczywista.
Otóż Wojciech,innaczej Adalbert .Udaję się do Prus,by ich nawracać.

I wszyscy wiemy,jak to się skończyło.Autor opisuję tu,okrucieństwo zarówno pogan jak i katolików.
Okrutny czasami Chrobry,ma za nic ludzkie życie.

Podobały mi się opisy Prusów,te skóry.Zwierzęce czaszki,tylko dopełniały wyobraźni.

Ładna też przyroda,ja lubię jej opis.
Statek,rzeka,las.
Zwierzęta,w pewnym momecie.
Nie wiem czemu,wyobraziłem sobie ...gągoła krzykliwego na jeziorze.
I właśnie,te opisy przyrody w tej książce.Najbardziej mnie oczarowały,stąd daję ocenę bardzo dobra.

Okładka
mroczna

skąd
biblioteka

fabuła

Św Wojciech

Moja opinia

Nie jestem religijny i nie uważam się za gorliwego chrześcijanina.
Książkę omijałem z daleka od miesiąca.
\Ale,postanowiłem wypożyczyć i się z nią zmierzyć.
Cóż okazało się,że to ciekawa powieść historyczna.
Z którą od dawna ,powinienem się zapoznać.
Fabuła,jest tu dość oczywista.
Otóż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
651
207

Na półkach:

Ogólnie w porządku, ale w zachwytach się nie rozpływam. Spodziewałam się po porostu czegoś bardziej trzymającego w napięciu.

Ogólnie w porządku, ale w zachwytach się nie rozpływam. Spodziewałam się po porostu czegoś bardziej trzymającego w napięciu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Dominik W. Rettinger Wiara i tron. Święty Wojciech i początki Polski Zobacz więcej
Dominik W. Rettinger Wiara i tron. Święty Wojciech i początki Polski Zobacz więcej
Dominik W. Rettinger Wiara i tron. Święty Wojciech i początki Polski Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd