Jełopiada

Okładka książki Jełopiada
Jana Skoczylas Wydawnictwo: Psychoskok satyra
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
satyra
Wydawnictwo:
Psychoskok
Data wydania:
2016-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-01
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379005017
Tagi:
jełopiada komediodramat człowiek natura śmiech komedia Psychoskok wady społeczeństwo rym zabawa przywary satyra
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
26
26

Na półkach:

Gdy dowiadujemy się od Precla, że Unia Europejska wysłała siedmiu mężczyzn na Merkurego w celu zaludnienia planety, to jest to pierwszy przejaw "wyskokowej" absurdalności fabuły. Jej niedorzeczność objawia się lawinowo w miarę czytania "Jełopiady": bohaterowie znajdują kosmitki, a więc zaludnienie/ rozmnożenie staje się teoretycznie możliwe, jednak szanse na nie niszczy druzgocząca angielszczyzna Precla.
Śmieszna i humorystyczna pozycja. Warto przeczytać.

Gdy dowiadujemy się od Precla, że Unia Europejska wysłała siedmiu mężczyzn na Merkurego w celu zaludnienia planety, to jest to pierwszy przejaw "wyskokowej" absurdalności fabuły. Jej niedorzeczność objawia się lawinowo w miarę czytania "Jełopiady": bohaterowie znajdują kosmitki, a więc zaludnienie/ rozmnożenie staje się teoretycznie możliwe, jednak szanse na nie niszczy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
820
621

Na półkach:

31 grudnia 2133 roku na planecie Merkury rozbija się rakieta z logo ziemskiego, polskiego Urzędu Pracy. Wydostaje się z niej siedmiu skacowanych mężczyzn, którzy próbują uświadomić sobie, w jakim celu zostali wysłani na odległą planetę. Imbec, jeden z bohaterów, tak opisuje tę grupę:

Gołe dupy, żarcie, picie –
Oto całe wasze życie!
I jeszcze fura tytoniu –
Istny gamoń na gamoniu!

Słowem, nie są to wybitne jednostki, raczej postaci skupiające w sobie najgorsze cechy (Polaków?). Imbec przypomina też ideę tej wyprawy:

Należy docenić Unię,
Że doskonale rozumie
Potrzeby wybitnych obywateli,
Którzy by awansu chcieli
I nie marnują niedzieli
Na dzikie libacje,
Lecz podejmują eksplorację
Nieznanego,
By uzyskać wiedzę z tego
I wyjść z głupoty cienia,
Oświecając pokolenia…

Przybysze jednak dalecy są od prowadzenia badań i poszerzania swojej wiedzy na temat nieznanego. Interesuje ich jedynie możliwość zdobycia alkoholu, papierosów, jedzenia i kobiet. Niestety, planeta nie jest w to wszystko zasobna, więc muszą wzywać na pomoc miejscowego Boga, który sam jest siedliskiem wad wszelakich. Duch interwencyjnie pomaga Ziemianom, jednak generalnie są oni zostawieni sami sobie.
Bohaterowie toczą między sobą nieustające kłótnie, obrzucają się epitetami, lecz w trudnych sytuacjach potrafią się na chwilę zjednoczyć. Nie chcą jednak zmienić swojego życia na lepsze. Dotychczasowe wydaje się im czymś najpełniejszym.

Trudno mi ocenić „Jełopiadę”. Najchętniej sklasyfikowałabym ją jako pisany wierszem komediodramat deliryczny. Być może Autor chciał ośmieszyć w nim nasze narodowe wady, być może podejmowanie przez urzędy absurdalnych decyzji, które dużo kosztują, lecz nic z nich nie wynika… Nie wiem. Tak samo jak, prawdopodobnie, nie wiadomo o co chodzi w śnie deliryka.

31 grudnia 2133 roku na planecie Merkury rozbija się rakieta z logo ziemskiego, polskiego Urzędu Pracy. Wydostaje się z niej siedmiu skacowanych mężczyzn, którzy próbują uświadomić sobie, w jakim celu zostali wysłani na odległą planetę. Imbec, jeden z bohaterów, tak opisuje tę grupę:

Gołe dupy, żarcie, picie –
Oto całe wasze życie!
I jeszcze fura tytoniu –
Istny gamoń...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Więcej
Jana Skoczylas Jełopiada Zobacz więcej
Jana Skoczylas Jełopiada Zobacz więcej
Jana Skoczylas Jełopiada Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd