Chodu!!!

Okładka książki Chodu!!! autora Piotr Bednarczyk, Maciej Kur, 9788328110908
Okładka książki Chodu!!!
Piotr BednarczykMaciej Kur Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Lil i Put (tom 2) Seria: Konkurs im. Janusza Christy komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Lil i Put (tom 2)
Seria:
Konkurs im. Janusza Christy
Data wydania:
2015-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-01
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328110908
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chodu!!! w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chodu!!!

Średnia ocen
7,4 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chodu!!!

avatar
670
670

Na półkach: ,

Naprawdę, naprawdę dobrze się bawiłem. Komiksy z drugiego tomu są o niebo lepsze od tych z pierwszego. Różnica w humorze, kresce, konstrukcji świata i przyjemności z czytania jest kolosalna!

To są ci sami Lil i Put, których znamy z „Nowej Fantastyki”. Prócz tego pojawiają się tu (chyba po raz pierwszy) postacie drugoplanowe, takie jak Utopiec, Kieszonka czy Świętopełek. Po prostu bomba!

Naprawdę, naprawdę dobrze się bawiłem. Komiksy z drugiego tomu są o niebo lepsze od tych z pierwszego. Różnica w humorze, kresce, konstrukcji świata i przyjemności z czytania jest kolosalna!

To są ci sami Lil i Put, których znamy z „Nowej Fantastyki”. Prócz tego pojawiają się tu (chyba po raz pierwszy) postacie drugoplanowe, takie jak Utopiec, Kieszonka czy Świętopełek. Po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2797
2793

Na półkach: , , ,

Tytuł świetnie odzwierciedla zawartość. Ileż razy nasi bohaterowie wpakują się w kłopoty nawet w sytuacji, która wydawała się zupełnie niegroźna. Wizyta na cmentarzu? Proszę bardzo. Elfy naprawiające skomplikowane mechanizmy? A może łapanie szczurów? Każdy powód jest dobry, by komuś podpaść. Zwyczajna wycieczka nad jezioro też skończy się awanturą. A już wyprawa do wesołego miasteczka?! Najważniejsze, że zabawa jest przednia. Zawsze to miło pośmiać się z tarapatów, w które ktoś się wpakował. Lektura przyjemna, szkoda, że taka krótka. Jedynym pocieszeniem jest fakt, iż można sięgnąć po kolejne tomy. Polecam 

Tytuł świetnie odzwierciedla zawartość. Ileż razy nasi bohaterowie wpakują się w kłopoty nawet w sytuacji, która wydawała się zupełnie niegroźna. Wizyta na cmentarzu? Proszę bardzo. Elfy naprawiające skomplikowane mechanizmy? A może łapanie szczurów? Każdy powód jest dobry, by komuś podpaść. Zwyczajna wycieczka nad jezioro też skończy się awanturą. A już wyprawa do wesołego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
536
226

Na półkach: , , ,

NIE WYOBRAŻAM SOBIE DZIECIAKA, KTÓRY NIE ZNA TEGO KLASYKA. Małoludy potrafią ubawić do czkawki, a szalona kreska Piotrka i Maćka jeszcze bardziej podkręca nastrój.

NIE WYOBRAŻAM SOBIE DZIECIAKA, KTÓRY NIE ZNA TEGO KLASYKA. Małoludy potrafią ubawić do czkawki, a szalona kreska Piotrka i Maćka jeszcze bardziej podkręca nastrój.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Chodu!!! na półkach głównych
  • 37
  • 7
30 użytkowników ma tytuł Chodu!!! na półkach dodatkowych
  • 8
  • 7
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Chodu!!!

Inne książki autora

Okładka książki Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Proces Jagi Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Ocena 0,0
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Proces Jagi Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Okładka książki Chrobry Piotr Bednarczyk, Maciej Kur
Ocena 5,7
Chrobry Piotr Bednarczyk, Maciej Kur
Okładka książki Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki Piotr Bednarczyk, Bernard Dumont, Mieczysław Fijał, Magdalena Kania, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur, Tomasz Samojlik, Jacek Skrzydlewski, Kajetan Wykurz
Ocena 6,9
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki Piotr Bednarczyk, Bernard Dumont, Mieczysław Fijał, Magdalena Kania, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur, Tomasz Samojlik, Jacek Skrzydlewski, Kajetan Wykurz
Okładka książki Ratman. Antologia W poszukiwaniu szczęśliwego czasu. Piotr Bednarczyk, Paweł Ciołkiewicz, Ryszard Dąbrowski, Jacek Frąś, Maciej Jasiński, Piotr Kasiński, Jakub Kijuc, Robert Konsztat, Daniel Koziarski, Mateusz Kurczoba, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Mariusz Moroz, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Jerzy Ozga, Michał Ozga, Jan Plata-Przechlewski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Rafał Spórna, Adam Święcki, Krzysztof Tkaczyk, Tomasz Tomaszewski, Robert Trojanowski, Krzysztof Trystuła, Marek Turek, Grzegorz Weigt, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński, Sławomir Zajączkowski, Jarosław Żukowski
Ocena 8,7
Ratman. Antologia W poszukiwaniu szczęśliwego czasu. Piotr Bednarczyk, Paweł Ciołkiewicz, Ryszard Dąbrowski, Jacek Frąś, Maciej Jasiński, Piotr Kasiński, Jakub Kijuc, Robert Konsztat, Daniel Koziarski, Mateusz Kurczoba, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Mariusz Moroz, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Jerzy Ozga, Michał Ozga, Jan Plata-Przechlewski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Rafał Spórna, Adam Święcki, Krzysztof Tkaczyk, Tomasz Tomaszewski, Robert Trojanowski, Krzysztof Trystuła, Marek Turek, Grzegorz Weigt, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński, Sławomir Zajączkowski, Jarosław Żukowski
Okładka książki Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Powrót Milusia Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Ocena 8,0
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Powrót Milusia Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Okładka książki Lil i Put. Wzloty i upadki Piotr Bednarczyk, Maciej Kur
Ocena 9,2
Lil i Put. Wzloty i upadki Piotr Bednarczyk, Maciej Kur
Okładka książki Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Królewska Konna Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Ocena 7,5
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Królewska Konna Piotr Bednarczyk, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
Piotr Bednarczyk
Piotr Bednarczyk
Rysownik, ilustrator, storyboardzista, mąż, tata, włóczykij. Absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Rysownik serii komiksowej Lil i Put wyróżnionej w 2014 roku w konkursie na komiks w duchu twórczości Janusza Christy. Dotychczas ukazało się 6 tomów, a jedną z opowieści o Lilu i Pucie zagościła w 2017 roku na łamach podręcznika do języka polskiego dla klasy siódmej „Między nami” (Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe). Współautor (rysownik/kolorysta) serii Kajko i Kokosz – Nowe przygody oraz Kajko i Kokosz – Opowieści z Mirmiłowa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

To nie jest las dla starych wilków Tomasz Samojlik
To nie jest las dla starych wilków
Tomasz Samojlik
Świetny komiks dla wszystkich czytelników, bez górnej granicy wiekowej. Jest to zbiór osiemnastu krótkich opowieści nasyconych do cna dobrym humorem i ogromną dawką przyrodniczej wiedzy. Nie są one ze sobą powiązane, to odrębne scenerie i sytuacje. Wszystkie przygody rozgrywają się w przepięknej Puszczy Białowieskiej, a ich bohaterami są zwierzęta, mieszkańcy lasu.🌲 Obserwujemy braci mniejszych w totalnie zaskakujących i niewyobrażalnych dla nas okolicznościach. Na początku poznajemy tytułowego starego wilka, który z biegiem lat przestał pasować do współczesnego lasu. Po tym, jak przegonił z lasu pitbulla, sam został z niego wygnany. Kolejne zwierzęta to między innymi łasica ninja, łoś z parciem na szkło, wiewiórka zbzikowana na punkcie matematyki, niezbyt mądra sowa czy dziadek dżdżownica, który jest skarbnicą przyrodniczej wiedzy... W tych krótkich opowiadaniach na pewno nie brakuje absurdów choćby szalejący w lesie bardzo głodny pitbull, zwierzęta robiące sobie selfie czy właśnie słynna sowa, która zwykle uważana za symbol mądrości, tu zostaje przedstawiona w nieco innym świetle. 🦉 . W komiksie jest naprawdę sporo zagadnień głównie z zakresu biologii, które przez pryzmat zabawnych przygód są mniej lub bardziej wyjaśnione. Wiele ciekawostek możemy dowiedzieć się o życiu zwierząt w bardzo przyjemny sposób. Zdecydowanie za dużo jest moim zdaniem takiego "dorosłego" czy encyklopedycznego słownictwa. Odnoszę wrażenie, że o ile starsi czytelnicy ogarną temat, tak młodsi mogą mieć problem z pewnymi zwrotami. Nie mniej jednak uważam, że nadal można świetnie się bawić przy czytaniu tej książki, ponieważ humor i zachowanie zwierząt jest przednie! Ilustracje są proste, barwne i bardzo przypadły do gustu Łobuzowi, szczególnie jeśli chodzi o mimikę bohaterów. Autorem ich jest również pan Tomasz, który oprócz tworzenia książek i ilustracji do nich, zajmuje się zawodowo badaniem historii przyrodniczej Puszczy Białowieskiej. Jeśli chcecie więc zasiąść przy zabawnym i zwierzęcym komiksie, na pewno Wam się spodoba. Ja chyba spodziewałam się czegoś innego, aczkolwiek przeczytałam na jednym wdechu :)
Gramyiczytamy - awatar Gramyiczytamy
ocenił na76 lat temu
Niezwykła podróż. Tom 1 Silvio Camboni
Niezwykła podróż. Tom 1
Silvio Camboni Filippi Denis-Pierre
PopKulturowy Kociołek: Akcja albumu Niezwykła podróż. Tom 1 zabiera nas do Wielkiej Brytanii roku 1927. Czasu kiedy I Wojna Światowa ciągle trwa, a południe kraju nieustannie nękane jest nalotami bombowymi. Niespodziewanie na arenie wojny pojawia się trzecia tajemnicza siła, której potęga przyćmiewa oba mocarstwa. W takich realiach żyje dwójka młodych bohaterów Noemie i Emilien, Kuzyni pochodzący z bogatej rodziny, którzy większość swojego dzieciństwa spędzili w szkole z internatem. Pewnego dnia niespodziewanie jednak zostają oni ściągnięci do wielkiej rezydencji rodziców Noemie. Ogromna posiadłość pełna jest sekretów, które tylko czekają na odkrycie. Nic więc dziwnego, że dwójka ciekawskich i genialnych dzieciaków szybko zabiera się za badanie tego miejsca, odkrywając przy okazji pełno niezwykłych wynalazków stworzonych przez ojca Emiliena (który zaginął w tajemniczych okolicznościach). Mamy tutaj do czynienia z komiksem wypełnionym po brzegi wartką przygodową treścią, kierowaną głównie do młodszego czytelnika. Scenariusz jest więc prosty, dosyć przewidywalny, ale też na swój sposób przyjemny w odbiorze. Tak jak zostało to już wspomniane we wstępie scenarzysta Denis-Pierre Filippi łączy steampunkowy klimat (wylewający się z kolejnych kadrów) z przygodową treścią nawiązującą do dzieł Juliusza Verne'a i szczyptą lekkiego humoru. Fani twórczości genialnego pisarza, muszą jednak ostudzić swój zapał. Autor albumu co prawda wykorzystuje pewne schematy i atmosferę znaną z powieści Verne’a (chociażby sama grafika na okładce). Nie jest to jednak bezpośrednie przełożenie książek na realia komiksu i dużo w scenariuszu jest własnej inwencji twórczej. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych zaś wada (wszystko zależne od indywidualnych gustów). Do samej „przygodowej” treści trudno jest się tutaj mocniej przyczepić. Potrafi być ona satysfakcjonująca i w kilku miejscach miło zaskoczyć. Pewną łyżeczką dziegciu są jednak niektóre zachowania młodych bohaterów. W niektórych scenach przypominają oni rozwydrzone dzieciaki z bogatego domu, które nikogo i niczego nie szanują (prawda jest jednak troszkę bardziej złożona). Tym, co na pewno wyróżnia tytuł i sprawia, że wpada on w oko zarówno młodym, jak i starszym miłośnikom komiksów, jest jego oprawa graficzna. Rysunki Silvio Camboniego nie tylko dobrze obrazują steampunkowy klimat, ale również przesycone są dziecięcym akcentem, co szczególnie widać po projektach postaci. Nie każdemu jednak przypadną do gustu dosyć duże oczy bohaterów, momentami przypominające swoją stylistyką starszą mangę. Perfekcyjnie za to prezentują się tła, które pełne są szczegółów i nadają poszczególnym scenom znaczącej głębi. https://gameplay.pl/news.asp?ID=143730
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na63 lata temu
Krasnolud Nap, tom 1: Smocza kraina Maciej Jasiński
Krasnolud Nap, tom 1: Smocza kraina
Maciej Jasiński Krzysztof Trystuła
Krasnolud Nap to postać wykreowana przy współpracy Macieja Jasińskiego (scenariusz) i Krzysztofa Trystuły (ilustracje). Autorzy mają też na swoim wspólnym koncie komiks „Uczeń Heweliusza” nagrodzony w konkursie z okazji obchodów Roku Jana Heweliusza. „Krasnolud Nap” także powstał na konkurs. Tym razem imienia Janusza Christy i otrzymali wyróżnienie za realizację „w duchu Janusza Christy”, czyli bliskie twórcy „Kajka i Kokosza”. Akcja serii rozgrywa się w realiach przypominających średniowiecze, czyli w klimacie znanym nam z książek fantasy. Do bohaterów należy księżniczka Klara, Rodricka (syn niani księżniczki),lord Darton (czarny charakter planujący stworzyć miksturę dającą władzę nad całym światem),rycerz Bodor i Krasnolud Nap. Z każdym albumem ilość bohaterów wzrasta, akcja się rozwija. A wszystko zaczyna się od przybycia Bodora z klatką, w której znajduje się Krasnolud Nap. Ten więzień bardzo ucieszył lorda Dartona, ponieważ krasnolud jest ostatnim składnikiem, którego brakuje w jego magicznej miksturze. Na szczęście naszemu bohaterowi udaje się uciec. W lesie spotyka Klarę i Rodricka obiecyjących pomoc w powrocie w rodzinne strony. Wyruszają nazajutrz i bardzo szybko okazuje się, że nie będzie to łatwa wędrówka. Jakby tego było mało za nimi wyrusza król z rycerzami, czarnoksiężnik ze sługa i gadający pies. Akcję urozmaicają ciągle wprowadzane niezwykłe postaci i wydarzenia pełne zabawnych sytuacji. Maciej Jasiński świetnie bazuje na humorze sytuacyjnym. Wszystko wzbogaca dopracowana oprawa graficzna. Krzysztof Trystuła stworzył dynamiczne postacie, na rozbudowanym tle, w którym nie brakuje niezwykłej fauny i flory. Każdy album ma temat przewodni. Wspomniany pierwszy tom zatytułowano „Smocza Kraina”. Tytułowy bohater pochodzi z magicznej krainy, do której dorośli nie mają wstępu i zazwyczaj nie zapuszcza się w rejony ludzi, ale niestety okoliczności zmusiły go do postąpienia wbrew tej zasadzie. Jego umiejętności przysporzyły mu po drodze tak samo wielu przyjaciół, co i wrogów. Wśród nich jest złowieszczy lord czarnej magii potrzebujący krasnoluda do niecnych celów. W czasie ucieczki Nap trafił na dwójkę dzieci: księżniczkę Klarę oraz towarzysza jej zabaw – Rodricka. Mali bohaterowie pomagają Napowi w powrocie do domu, ponieważ jego nieobecność może wywołać straszne skutki. Razem ze smokiem mającym demencję ruszają do magicznej krainy. Próbują złapać ich fajtłapowaci złoczyńcy. Wszyscy przeżywają niezwykłe, a czasami zabawne przygody prowadzące do dość dziwnego zakończenia. Kontynuację zdarzeń znajdziemy w tomie drugim „Krasnolud Nap. Diamenty są bezpieczne”. Jak sam tytuł wskazuje będziemy mieli tu do czynienia ze skarbem, a tam gdzie pojawiają się kosztowności nie brakuje również niebezpieczeństw. Po raz kolejny tom otwierają niepozorne wydarzenia. Maciej Jasiński i Krzysztof Trystuła w drugim tomie zabierają nas do przydrożnej karczmy cieszącej się coraz większym powodzeniem, przez co nawet sam król musi czekać na wolne miejsce. Lokal prezentuje się elegancko. Mamy na scenie, na której artysta występuje z psem eleganckie bordowe i purpurowe zasłony oraz dywanik pod kolor. Do tego zapewne złote (żółte) naczynia, wizerunek króla na ścianie, wygodne siedziska. Akcja zaczyna się dość leniwie od powitania władcy, jako niezwykłego gościa. Razem z królewną Klarą i jej towarzyszem zabaw do magicznej krainy na Górę Tysiąca Wiatrów odebrać krasnoluda Napa nazajutrz kończącego roczną służbę za księcia. W tym czasie krasnolud ciągle uwija się w czasie opieki nad smokami w żłobku. Kiedy kończy pracę wpada w poślizg na tym, czym beknęło małe nakarmione smoczątko. Pech chciał, że drzwi do podziemi były otwarte i krasnolud Nap spada do podziemi, a tam gubiąc drogę staje się świadkiem obrabowania królewskiego skarbca. Rusza w drogę jako pasażer na gapę latającego okrętu, którym ucieka włamywacz. I od tego momentu zaczynają się kłopoty wszystkich bohaterów: Nap trafia między złoczyńców pragnących przejąć władzę, a jego przyjaciele zostają pojmani jako znajomi podejrzanego o kradzież krasnoluda. Na szczęście logiczne pytania księżniczki sprawiają, że król zaczyna wątpić w swoje pierwsze podejrzenie. Wielki Skarbnik upewnia go, że nie mógł tego dokonać ktoś, kto nie zna szyfru, a Nap go nie znał. Dzięki temu bohaterzy zostają uwolnieni i ruszają w pogoń za latającym statkiem, którego wywąchał towarzyszący im pies. W tym czasie Nap wpada z deszczu pod rynnę: jest brany za nowicjusza w bandzie złoczyńców i zostaje zagoniony do pracy w kuźni produkującej broń na zbliżającą się wojnę. Tam jednak długo nie zagrzeje miejsca, ponieważ po całym dniu wyczerpującej pracy ze smokami i zajęcia przy miechu sprawiają, że zasypia, doprowadza do wypadku i zostaje wrzucony w szczelinę… Ku jego radości znajduje skarb. Pozostaje pytanie, w jaki sposób go wynieść i nie dać się schwytać renegatom? W trzecim tomie, „Śmiech nadejdzie jutro”, Krasnolud Nap z gadającym psem Azą może cieszyć się zdobytym bogactwem. Ich idylla nie trwa długo, ponieważ z więzienia wychodzą dwaj ścigający ich zbóje (Dartor i Bodor) chcący przerobić krasnoluda na magiczny eliksir. Uciekający bohaterzy trafią w morskie odmęty, na bardzo suchą pustynię, a nawet do wnętrza wulkanu. Do czwartego tomu wprowadza nas kolejna odsłona sklerozy poznanego wcześniej smoka. Tym razem zapomniał o ślubie z ukochaną. Na szczęście na drodze spotyka krasnala mającego magiczną miksturę, która pozwoli mu się uporać z problemem. W końcu może wziąć ślub. Pół roku później zaprasza Krasnoluda Nap z towarzyszami, aby przedstawić mu swoją rodzinę, czyli gromadkę dzieci. Poznajemy także innych bohaterów mających rodzinne problemy. Na szczęście jest ktoś, kto pomoże je rozwiązać. W każdym tomie Krasnolud Nap nie szuka kłopotów, ale one i tak go znajdą, a wszystko przez pechowy zbieg okoliczności i własną ciekawskość, a czasami chęć doświadczenia czegoś nowego, rozwinięcia nowych umiejętności. W komiksie znajdziemy wiele motywów znanych z baśni i legend. Maciej Jasiński z wprawą sięga po literaturę i przerabia ją tworząc kolejną wersję wydarzeń. Nieco karykaturalne rysunki Krzysztofa Trystuły z charakterystyczną kreską nadają całej opowieści magiczny wymiar. Zostajemy przeniesieni w otoczenie znane starszym czytelnikom z powieści fantasy. W kolejnych ujęciach widać dynamikę. Żywe, intensywne barwy sprawiają, że komiks skutecznie przyciąga uwagę młodych czytelników. Zdecydowanie polecam.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na85 lat temu
Miecz Ardeńczyka (Wydanie zbiorcze) Étienne Willem
Miecz Ardeńczyka (Wydanie zbiorcze)
Étienne Willem
Dobro zwyciężyło…, ale co dalej z tym zrobić? Po komiks Willema sięgnąłem z myślą, że oto przeczytam ciekawą historię przygodową osadzoną w epoce fantasy-średniowiecza… i częściowo tak było. W ręce wpadło mi najnowsze wydanie tego komiksu i należy podkreślić, że tradycyjnie Egmont wykonał świetną robotę. Komiks wydano w dużym formacie z grubymi i odpornymi okładkami, na kredowym papierze. Doskonale prezentują się na nim kadry i kolory. Strona wizualna jest wręcz najlepszym elementem tego pięknego komiksu. Autor zastosował w nim zabieg antropomorfizacji bohaterów, wcielających się w role społeczne doby średniowiecza. Stąd lew jest królem, szlachetne jelenie szlachtą, obrońca królestwa psem, sprytny zakonnik lisem, dwulicowa bohaterka łasicą a prosty, lecz potężny wojownik niedźwiedziem. Zło reprezentuje oczywiście kozioł (ofiarny),dzikich złoty bizon/żubr a główny bohater to zając/królik. Dalej lecimy pełnym schematem Campbella, kiedy to nasz bohater musi stawić czoła swemu przeznaczeniu, sprzęgniętemu, jak się później dowiadujemy, że swoim pochodzeniem i przepowiednią. Na swej drodze otrzyma on wsparcie dzielnej drużyny podstarzałych bohaterów, w tym dosłownie sowiej inkarnacji Gandalfa. Autor nie ukrywa swych inspiracji, wręcz wali nią nas po głowie żywcem przekopiowując kadry i zachowania sowy zwanej Magisem z filmowej ekranizacji Władcy Pierścieni. Pozostali bohaterowie stanowią zaś mieszankę pozostałych postaci z LOTRa. Symptomatyczny jest dla mnie sam początek „Miecza Ardeńczyka”. Jest to mój drugi frankofoński komiks jaki przeczytałem w ciągu ostatniego kwartału. Pierwszym było „Z bursztynu i ognia” i ku mojemu zdziwieniu oba zaczynają się w ten sam sposób: od ludobójstwa wsi głównego bohatera połączonego z jej spaleniem, co stanowi punkt przełomowy – bodziec startowy bohatera. Przyznam, że jest to dla mnie dosyć dziwne zrządzenie, choć kto wie. Może aktualnie taka moda na origin story bohatera panuje w świecie europejskiego komiksu? W sumie spalenie domu i śmierć sąsiadów są silnym motorem działań i dosłownie tak obecnie cenionym wyjściem poza strefę własnego komfortu. Tym razem dzielny królik Garen, przyuczony przez tytułowego pas – Ardeńczyka, otrzymuje questa od sowo-Gandalfa i rusza z zadaniem najpierw ostrzeżenia króla, a następnie pokonania zła. A taką przynajmniej rolę przygotowano mu w tej całej maskaradzie. Główny, finałowy plottwist zostaje zresztą zdradzony samym opisie z tylnej okładki. Dzielni bohaterowie poprzedniego wielkiego starcia ze złem, po odniesieniu sukcesu się zestarzeli, doszło do dekompozycji obozu władzy, a mimo pokonania ultymatywnego zła… problemy nie znikły. Wręcz odwrotnie, jest ich całe mnóstwo, władcy nie dają sobie rady, panuje kryzys gospodarczy, idzie zima, pieniędzy brak, nawet masowa propaganda jakiej poddano społeczeństwo trzech krain po zwycięskiej wojnie zawiodła. W dodatku wszyscy się postarzeli, czują presję czasu i trzeba coś uczynić zanim wszyscy zapomną o swoich bohaterach na tle ponurej rzeczywistości a kryzys gospodarczy doprowadzi do upadku systemu. W głowie monarchy i zakonu rodzi się więc nowy sprytny plan, godny Radowida Szalonego z Wiedźmina, jak to wszystko ogarnąć. By plan się powiódł trzeba wymyślić proroctwo i posłużyć się zdurniałym ze starości Magisem i pozbawionym pana głównym pomagierem złola. Obu po zużyciu w dogodnym momencie się zlikwiduje. By zwycięstwo nabrało mocy potrzebny jest już tylko bohater, młody, dzielny i niewinny Garen, upadek stolicy oraz wielka zwycięska bitwa. Przy okazji można upiec jeszcze kilka pieczeni jak np. pozbyć się bogatej kupieckiej opozycji, znienawidzonego kościelnego despoty oraz wrogów politycznych. A co na to bohater? Czy moralność jest coś warta wobec obiektywnego dobra? Wszystko to wydaje się niewielką ceną za chwałę, pokój, zjednoczenie i dobrobyt, nieprawdaż? I ostateczne zwycięstwo tych dobrych. A taki przynajmniej jest finał tego komiksu, zaczynającego się od pytania – Dobro zwyciężyło i co dalej z tym zrobić? Ogólna ocena 6.5 na 10.
Kurt13Cidaris - awatar Kurt13Cidaris
ocenił na66 miesięcy temu
Bajka na końcu świata 1. Ostatni ogród Marcin Podolec
Bajka na końcu świata 1. Ostatni ogród
Marcin Podolec
Zabieram Was dzisiaj w podróż do krainy „jutra”, w bliżej nieokresloną przyszłość. To miejsce nie napawa optymizmem... To świat, który został zniszczony w wyniki wielkiego wybuchu. Krajobraz składa się głównie z dymiących kraterów, wymarłych lasów, gruzowisk i ciagnących się aż po smutny horyzont, ogromnych płaci zniszczonej, spalonej i wysuszonej ziemii. Wiktoria wędruje przez tą postapokaliptyczną krainę, a towarzyszy jej psinka o imieniu Bajka. Przemierzają razem zniszczone miasta i zrujnowane lasy. Podązają w kierunku świateł, które co jakiś czas pojawiją się na niebie. Wiktoria jest przekonana, że to znaki dawane przez jej zaginionych rodziców. Z pewnością ich szukają! Nie ma innej możliwości, prawda? Podczas wędrówki czekają na nie przeróżne przygody, które nie zawsze kończą się dla nich szczęśliwie. Padają ofiarami mechanicznego oszusta, dziwnego latającego robota, który wykorzystuje je do własnych celów. Spotykają też przyjazne, pomocne stworzenie - tapira, który wcześniej mieszkał w lokalnym ZOO. Tapir zaprowadza ich do prawdziwej, cudownej, zielonej oazy, czyli do ostatniego ogrodu. Zachowała się tam zieleń, a nawet jest czysta woda! Zdaje się, że to wspaniała kryjówka, miejsce do zamieszkania. Jednak Wiktoria musi odnaleźć rodziców... To pierwszy tom postapokaliptycznej, komiksowej serii dla dzieci, której autorem jest Marcin Podolec. To powieść graficzna, która wzrusza i skłania do przemyśleń, ale także potrafi rozbawić. Po przeczytaniu pierwszej części, mam ochotę od razu sięgnąć po kolejne przygody Wiktorii i Bajki. Moim zdaniem, komiks można czytać już nawet dzieciom w wieku 4/5 lat. Będzie też ciekawą lekturą dla starszych dzieci. Komiks przekazuje uniwersalne wartości i jest zaproszeniem do rozmów o ekologii, sensie ochrony środowiska i zgubnym wpływie człowieka na otaczający nas świat. Mamy tutaj idealny przykład tego, do czego może doprowadzić ludzka bezmyslność, do jakiej ruiny możemy doprowadzić naturę i obrócić wszystko w pył.
MałeKsiążkoweMole - awatar MałeKsiążkoweMole
ocenił na92 lata temu
Vasco. Księga 1 (wyd. zbiorcze) Gilles Chaillet
Vasco. Księga 1 (wyd. zbiorcze)
Gilles Chaillet
Ten komiks to integral, czyli kilka tomów w jednym. Dokładnie trzy pierwsze przygody Vasco Baglioniego, XIV-wiecznego młodzieńca z Sieny, krewnego wielkiego bankiera Tolomeo Tolomei. Już z tego choćby powodu historie toczą się wokół pieniędzy i władzy. Żelazo i złoto, pierwszy tom, to wyprawa młodego Vasco, aby uzyskać wsparcie dla Coli di Rienzo w walce z rzymską arystokracją i jej nadużyciami. Kolejny tom : Więzień Szatana to ciąg dalszy historii trybuna ludowego Coli di Rienzo oraz jego współpracy z papiestwem w tamtym czasie (okres niewoli awiniońskiej). Zaś w trzecim tomie "Bizantyjka" Vasco ma do rozwikłania sprawę na wyspie Rodos, która należy w tamtym czasie do zakonu rycerskiego św. Jana (choć akurat oni nie grają żadnej roli w tym tomie). W tych opowieściach postaci i wydarzenia historyczne przeplatają się z przygodami Vasco. Komiks jest zatem świetnym okazją, aby odkryć ten niezbyt popularny u nas okres w historii Europy. W związku z tym historycznym tłem (i przez nie) bohater wplątuje się w kłopoty, a fabuła obfituje w liczne zwroty akcji (do niektórych mam zastrzeżenie). Widać też dbałość o historyczne tło. Strona graficzna jest na wysokim poziomie, zwłaszcza jeśli chodzi o odtworzenie architektury, natomiast twarze bohaterów czasem pozostawiają wiele do życia. Mimo tych niedociągnięć jest to cykl godny polecenia. Dodatkowym atutem są dołączone na końcu tomu rozmowy autora z Lucem Revillonem, historykiem i scenarzystą komiksowym, w których autor wyjaśnia inspiracje artystyczne, historyczne, odwołania do innych dzieł sztuki itp.
nayenezgani - awatar nayenezgani
ocenił na68 miesięcy temu

Cytaty z książki Chodu!!!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Chodu!!!