Mamifest

Okładka książki Mamifest
Linda Green Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Leniwa Niedziela literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Leniwa Niedziela
Tytuł oryginału:
Mummyfesto
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2015-09-23
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-23
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379439294
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
459
294

Na półkach:

Jeśli nie podoba ci się świat, który cię otacza, zmień go. Masz obowiązek to zrobić, wystarczy działać krok po kroku.

Zamiast zatykać uszy na prawdę, czasem lepiej jej wysłuchać.

Nie dowiemy się, czy coś nam się uda, dopóki nie spróbujemy.

Żałuje się tylko tego, czego się nie zrobiło.

W życiu tak już czasem bywa, że nie wszystko układa się po naszej myśli.

Lepiej jest się cieszyć bieżącą chwilą, zamiast wiecznie się zamartwiać.

Jeśli nie podoba ci się świat, który cię otacza, zmień go. Masz obowiązek to zrobić, wystarczy działać krok po kroku.

Zamiast zatykać uszy na prawdę, czasem lepiej jej wysłuchać.

Nie dowiemy się, czy coś nam się uda, dopóki nie spróbujemy.

Żałuje się tylko tego, czego się nie zrobiło.

W życiu tak już czasem bywa, że nie wszystko układa się po naszej myśli.

Lepiej jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
644
101

Na półkach: , ,

Przeczytałam ostatnio poradę JAK CZYTAĆ JESZCZE WIĘCEJ. Rada brzmiała: jesli przeczytałaś 50 stron, książka Cię nie wciągnęła, nie marnuj czasu, zostaw.
I tak trzeba było zrobić z MAMIFESTEM.
Chciałam czytać dalej, pomimo że od poczatku draniło mnie takie nachalne wtrącanie polityki , ot tak, przy śniadaniu z dziecmi...
Dobrnęłam do 150 strony... i opuściłam...
Jakoś to nie to, czego oczekiwałam. Bohaterki mylą mi się, nie wiem, o której właśnie czytam. Nie będę męczyć się przez kolejne 250 stron. Odpuszczam.

Przeczytałam ostatnio poradę JAK CZYTAĆ JESZCZE WIĘCEJ. Rada brzmiała: jesli przeczytałaś 50 stron, książka Cię nie wciągnęła, nie marnuj czasu, zostaw.
I tak trzeba było zrobić z MAMIFESTEM.
Chciałam czytać dalej, pomimo że od poczatku draniło mnie takie nachalne wtrącanie polityki , ot tak, przy śniadaniu z dziecmi...
Dobrnęłam do 150 strony... i opuściłam...
Jakoś to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1759
1522

Na półkach: , ,

Trzy przyjaciółki,
trzy różne problemy,
jeden cel-walka o lepsze życie .
Książka napisana lekkim piórem,czasem zabawna,czasem wzruszająca,jedna z tych lekkich i przyjemnych.

Trzy przyjaciółki,
trzy różne problemy,
jeden cel-walka o lepsze życie .
Książka napisana lekkim piórem,czasem zabawna,czasem wzruszająca,jedna z tych lekkich i przyjemnych.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar

Zmęczyłam powieść Lindy Green i podziękuję za więcej. Jednak nie lubię tego typu literatury. Podczas lektury czułam, że autorka nie szanuje czytelnika i uważa, że wystarczy zagrać na emocjach i będzie ok. Nie jest. Dobiła mnie rozpisana na czynniki pierwsze "scena z tamponem", kiedy to jedna z bohaterek miesiączkuje, tamponów do torebki nie wrzuciła, a zaraz bierze udział w telewizyjnej debacie. Co robić? Automatów z tamponami w zasięgu wzroku brak, a najbliżej siedzą dwie kobiety z przeciwnej partii, z którymi się przecież bratać nie będzie. Ale jednak kobiety, więc...inteligentnie podchodzi do pierwszej, na oko osiemdziesięcioletniej i szeptem pyta o produkt pierwszej potrzeby. Ta patrzy na nią z politowaniem i mówi, że w jej wieku o tamponach się już nie myśli. Podchodzi więc do drugiej, która, na szczęście, dysponuje odpowiednim środkiem higieny, więc super, sytuacja uratowana, ale...tampon jest przecież innej firmy niż te, których używa zainteresowana; poza tym przyjęła pomoc z ręki "wroga" (te dylematy!). No nic, nie ma wyjścia. Puenta po użyciu tamponu? Na szczęście w środku wszystkie jesteśmy takie same. Amen.

Dzisiaj byłam w bibliotece. Bez żalu podarowałam "Mamifest" innym czytelnikom.

Zmęczyłam powieść Lindy Green i podziękuję za więcej. Jednak nie lubię tego typu literatury. Podczas lektury czułam, że autorka nie szanuje czytelnika i uważa, że wystarczy zagrać na emocjach i będzie ok. Nie jest. Dobiła mnie rozpisana na czynniki pierwsze "scena z tamponem", kiedy to jedna z bohaterek miesiączkuje, tamponów do torebki nie wrzuciła, a zaraz bierze udział w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1905
1320

Na półkach:

Grupa trzech przyjaciółek postanawia założyć partię polityczną,której głównym celem będzie pomoc matkom i ludziom wymagającym pomocy,swoją organizację nazywają Partią z Lizakiem od udanej akcji przywrócenia do pracy pani przeprowadzającej dzieci do szkoły.Każda z bohaterek boryka się z różnymi problemami;Sam jest matką syna chorego na rdzeniowy zanik mięśni,Anna szkolna psycholog dowiaduje się że jej córka jest dręczona w szkole,a Jackie musi pogodzić opiekę nad matką z zanikami pamięci nad życiem rodzinnym.Na początku wszyscy traktują ich pomysł z przymrużeniem oka,jednak nie wiedzą ile determinacji posiadają bohaterki aby osiągnąć to co założyły.
Powieść napisana jest lekkim,przystępnym językiem,wzrusza,ale są i momenty zabawne.Polecam!!

Grupa trzech przyjaciółek postanawia założyć partię polityczną,której głównym celem będzie pomoc matkom i ludziom wymagającym pomocy,swoją organizację nazywają Partią z Lizakiem od udanej akcji przywrócenia do pracy pani przeprowadzającej dzieci do szkoły.Każda z bohaterek boryka się z różnymi problemami;Sam jest matką syna chorego na rdzeniowy zanik mięśni,Anna szkolna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
557
337

Na półkach: ,

Żony, matki, opiekunki domowego ogniska. Zapracowane, zabiegane i zajęte tysiącem spraw. Planujące i pilnujące, by wszystko biegło swoim torem. Czy to się Wam z czymś nie kojarzy? Oczywiście, to nie tylko obraz trzech bohaterek powieści Lindy Green, to odbicie większości przedstawicielek płci pięknej. Strategów doskonałych.


Sam dzieli swój czas pomiędzy opiekę nad dziećmi a pracę w hospicjum. Jeden z jej synów choruje na rdzeniowy zanik mięśni, życie kobiety to niekończące się pasmo strachu o jego zdrowie. Jackie opiekuje się matką chorą na alzheimera, równocześnie usilnie starając się zajść w ciążę. Anna pracuje jako szkolny pedagog, kiedy jednak jej córka staje się ofiarą przemocy ze strony koleżanek, czuje się bezradna. Trzy przyjaciółki uświadamiają sobie luki w prawie i przepisach, które nie chronią w wystarczającym stopniu tych najsłabszych i potrzebujących wsparcia. Spontaniczna akcja zaowocuje powstaniem mamifestu i startem w wyborach z ramienia partii, dla której priorytetem jest rodzina.



Powieść Mamifest w większym bądź mniejszym stopniu jest bliska nam wszystkim. Każdego dnia uświadamiamy sobie jak niedopracowany jest system polityczny i jak wiele nieprzyjaznych ludziom przepisów uosabia. Bez względu na to, która partia dochodzi do władzy, brakuje środków na pilne potrzeby, a podczas zatwierdzania kolejnych przepisów zapomina się, że powinny one służyć ludziom. I niejedna osoba w głębi ducha myśli sobie: "Gdybym to ja..." Bohaterki Lindy Green: Sam, Jackie i Anna nie poprzestają na myśleniu. Choć każda z nich boryka się z poważnymi problemami życiowymi, a ich doba wydaje się być o wiele za krótka, decydują się stworzyć własną partię i poprzez wygraną w wyborach do parlamentu, zmienić kraj, w którym żyją.


Powieść Lindy Green jest doprawdy niezwykła. W sprawny sposób łączy ona poważne kwestie i wyjątkowo lekki styl. Napisana przyjemnym i łatwo przyswajalnym językiem pozwala się pochłaniać, ale pomimo tego nie jest w żadnym razie błaha. Wprost przeciwnie: porusza wiele istotnych zagadnień i problemów, które nierzadko są przemilczane. To historia, która bardzo silnie oddziałuje na emocje czytelnika. Od silnego poparcia w kierunku bohaterek, po mocne wzruszenia i poczucie sprzeciwu w niektórych momentach. Nie ukrywam, że w pewnej chwili popłynęły łzy, nie byłam w stanie ich powstrzymać. Trzeba bowiem zaznaczyć, że pomimo politycznego wątku, ta powieść jest po prostu życiowa, rodzinna i ludzka - to są jej najważniejsze przesłania. Zachęcam Was do zapoznania się z Mamifestem. Być może i Wy poczujecie siłę płynącą z trzech matek i przekonacie się, jak wiele można zmienić, jeśli tylko się tego zapragnie.

Żony, matki, opiekunki domowego ogniska. Zapracowane, zabiegane i zajęte tysiącem spraw. Planujące i pilnujące, by wszystko biegło swoim torem. Czy to się Wam z czymś nie kojarzy? Oczywiście, to nie tylko obraz trzech bohaterek powieści Lindy Green, to odbicie większości przedstawicielek płci pięknej. Strategów doskonałych.


Sam dzieli swój czas pomiędzy opiekę nad...

więcej Pokaż mimo to

avatar
486
406

Na półkach: , , ,

Specjalistki organizacji czasu, mistrzynie logistyki. Praktyczne, przedsiębiorcze, dzielne. Takie właśnie są młode matki. A gdyby tak posadzić je na najwyższych stołkach w kraju? Na taki pomysł wpadła Linda Green, autorka powieści obyczajowej "Mamifest", która właśnie ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Świat Książki. Nierealne? Ależ skąd!

Sam jest mamą dwóch chłopców. Jeden z jej synów, Oscar choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Sam musi zmierzyć się z rzeczywistością matki niepełnosprawnego dziecka. Jackie bezskutecznie stara się z mężem o drugie dziecko. Tragedia z przeszłości nie pozwala kobiecie cieszyć się tym, co ma. Jej matka ma Alzheimera, a sama Jackie nie potrafi podjąć decyzji o oddaniu mamy do domu opieki. Anna jest szkolnym pedagogiem. Mimo to nie umie poradzić sobie z sytuacją, w której jej córka pada ofiarą prześladowań w szkole. Trzy kobiety postanawiają poprawić sytuację swoją i innych matek, jakie znajdują się w podobnym położeniu. Zaczyna się całkiem niewinnie. Sam, Jackie i Anna organizują protest przeciwko zwolnieniu kobiety, która dba o bezpieczeństwo dzieci i przeprowadza je przez ulicę. Szybko okazuje się, że do zrobienia jest o wiele, wiele więcej. Bohaterki zakładają partię polityczną i zaczynają przygotowywać się do wyborów.

To nie jest książka o polityce. To przepiękna, wzruszająca powieść o sile współczesnych matek. "Mamifest" wyciska łzy z oczu. Linda Green zwróciła uwagę na problemy dzisiejszego świata i opisała je w wyjątkowy sposób. Do "Mamifestu" początkowo podchodziłam nieco sceptycznie. Ot, grupa kobiet nagle zapragnęła zmienić świat i nie potrafiła zmierzyć sił na zamiary. Ale nie! Ich start w wyborach schodzi na dalszy plan, bo najważniejsza jest rodzina. I właśnie o tym jest ta powieść. O rodzinie. Linda Green stworzyła realistyczne postacie. Jej bohaterowie zapadają w pamięć przez niebywałą mądrość życiową. Sam jest niesamowita. Skąd ta kobieta czerpie siłę? Przywiązałam się do jej osoby, która okazała się być kluczowa. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, aby nie zepsuć wam lektury. Wydawca w opisie wydawniczym zdradził tyle, ile powinien. Nie za dużo. Uwierzcie mi na słowo, że ta powieść przybiera nieoczekiwany kształt.

"Mamifest" przebojem podbił moje serce. To jedna z moich ulubionych książek. Kocham takie historie. Zarwałam pół nocy, wylewając morze łez i śmiejąc się naprzemiennie. Było warto! Linda Green stworzyła rozrywającą serce, ale w końcu przynoszącą nadzieję historię kobiet, które zapragnęły walczyć o dobro swoich i setek innych dzieci. "Mamifest" opisuje mechanizmy współczesnego świata. Autorka opisała obdartą z fałszu rzeczywistość. W moim osobistym rankingu powieść zasługuje na najwyższą z możliwych not. Przyznaję jej ocenę dziesięć na dziesięć. Piękny, ważny, arcyciekawy i nieprzewidywalny. Taki jest "Mamifest". Książka obfituje w nieoczekiwane zwroty akcji, a zakończenie stanowi kwintesencję dobrej powieści obyczajowej. Przeczytałam zachłannie, zakochując się w prozie Lindy Green. "Mamifest" zajmie szczególne miejsce w mej pamięci.

"Mamifest" Lindy Green to obowiązkowa pozycja dla wielbicieli dobrej, ambitnej powieści obyczajowej. Przeżyłam wspaniałą literacką przygodę, do której aż chciałoby się wrócić. Nowa książka w serii Leniwa Niedziela zachwyca i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Specjalistki organizacji czasu, mistrzynie logistyki. Praktyczne, przedsiębiorcze, dzielne. Takie właśnie są młode matki. A gdyby tak posadzić je na najwyższych stołkach w kraju? Na taki pomysł wpadła Linda Green, autorka powieści obyczajowej "Mamifest", która właśnie ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Świat Książki. Nierealne? Ależ skąd!

Sam jest mamą dwóch...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2092
1484

Na półkach: , , ,

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/11/mamifest-linda-green.html

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2015/11/mamifest-linda-green.html

Pokaż mimo to

avatar
1443
151

Na półkach: , ,

Sympatyczna, ale nie zachwyciła mnie. Mało wyraziste postaci to chyba główny powód, nie zżyłam się z żadną z bohaterek.

Sympatyczna, ale nie zachwyciła mnie. Mało wyraziste postaci to chyba główny powód, nie zżyłam się z żadną z bohaterek.

Pokaż mimo to

avatar
536
291

Na półkach:

nie zachwyciła mnie, niby cel szlachetny ale bohaterki nie przekonały mnie

nie zachwyciła mnie, niby cel szlachetny ale bohaterki nie przekonały mnie

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Linda Green Mamifest Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd