Zrządzenie losu

Okładka książki Zrządzenie losu autora Allie Larkin, 9788379611867
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Zrządzenie losu
Allie Larkin Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura obyczajowa, romans
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Why Can't I Be You
Data wydania:
2015-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-26
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379611867
Tłumacz:
Agnieszka Barbara Ciepłowska-Kwiatkowska
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zrządzenie losu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Zrządzenie losu i



Przeczytane 5793 Opinie 691 Oficjalne recenzje 481

Opinia społeczności książki Zrządzenie losui



Książki 509 Opinie 406

Oceny książki Zrządzenie losu

Średnia ocen
6,9 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zrządzenie losu

avatar
458
433

Na półkach: , ,

Przypadkowy strzał w bibliotece, ale jakże trafiony! Banalna okładka sugerowała książkę w rodzaju literatury tzw. kobiecej, która może być totalnym gniotem. Zaryzykowałam jednak. Bo czasami trafi się coś niezłego, przyjemnego. I proszę, dostałam zupełnie niebanalną historię, owszem, może trochę naciąganą... odrobinkę! ale bardzo ciekawą, wciągającą (pochłonęła mnie na dwa popołudnia / wieczory; trudno było się oderwać) - z dobrym, pozytywnym zakończeniem. Nieczęsto daję siedem gwiazdek takiej prozie. Lekka, miła, a jednak mająca w sobie coś głębszego. Autorka dobrze pisze, zgrabnie łączyła teraźniejszość z opowieściami z przeszłości. Lektura w sam raz na wakacje, czy - jak w moim przypadku - wolne dni w okresie przedświątecznym. Czytało się świetnie. Polecam.

Przypadkowy strzał w bibliotece, ale jakże trafiony! Banalna okładka sugerowała książkę w rodzaju literatury tzw. kobiecej, która może być totalnym gniotem. Zaryzykowałam jednak. Bo czasami trafi się coś niezłego, przyjemnego. I proszę, dostałam zupełnie niebanalną historię, owszem, może trochę naciąganą... odrobinkę! ale bardzo ciekawą, wciągającą (pochłonęła mnie na dwa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
687
321

Na półkach:

Wzięłam od mamy w ciemno i myślałam, że to będzie trochę thriller psychologiczny a okazało się, że to potwornie naciągana historia obyczajowa. Naprawdę poootwooornie naciagana, główna bohaterka tylko wyszukuje sobie usprawiedliwienia dla swojego zachowania, zakończenie jest również potwornie naciagane. Na plus, że czytało się szybko. I tyle..

Wzięłam od mamy w ciemno i myślałam, że to będzie trochę thriller psychologiczny a okazało się, że to potwornie naciągana historia obyczajowa. Naprawdę poootwooornie naciagana, główna bohaterka tylko wyszukuje sobie usprawiedliwienia dla swojego zachowania, zakończenie jest również potwornie naciagane. Na plus, że czytało się szybko. I tyle..

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
140
47

Na półkach:

Lekka, przyjemna opowieść bez skomplikowanych wątków. Taka weekendowa propozycja. Mimo, że rzadko zdarza mi się przeczytać powieść obyczajową, to oceniam ją dość wysoko, ponieważ w porównaniu do innych powieści tego gatunku widać, że autor miał konkretny pomysł i ogólnie można z niej wyciągnąć coś pozytywnego chociażby myśl, że jak stanie się coś złego to nie zawsze musi oznaczać to porażkę. Może to być też początek czegoś dobrego, czegoś lepszego. Warto nieraz zaryzykować. Na to nigdy nie jest za późno.

Lekka, przyjemna opowieść bez skomplikowanych wątków. Taka weekendowa propozycja. Mimo, że rzadko zdarza mi się przeczytać powieść obyczajową, to oceniam ją dość wysoko, ponieważ w porównaniu do innych powieści tego gatunku widać, że autor miał konkretny pomysł i ogólnie można z niej wyciągnąć coś pozytywnego chociażby myśl, że jak stanie się coś złego to nie zawsze musi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

407 użytkowników ma tytuł Zrządzenie losu na półkach głównych
  • 299
  • 108
52 użytkowników ma tytuł Zrządzenie losu na półkach dodatkowych
  • 36
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Zrządzenie losu

Inne książki autora

Allie Larkin
Allie Larkin
Mieszka z mężem Jeremym, dwoma owczarkami niemieckimi, Argo i Stellą, oraz kotem o trzech łapach. Autorka przysięga, że nigdy nie przybrała fałszywej tożsamości, by wziąć udział w zjeździe absolwentów liceum. Kocha Boston. Zespół, nie miasto. Chociaż uważa, że miasto też jest super. Studio Universal Pictures zakupiło prawa filmowe do powieści „Zrządzenie losu”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Plan na szczęście Erica James
Plan na szczęście
Erica James
„Plan na szczęście” to ciepła i życiowa powieść obyczajowa o zaczynaniu od nowa po trudnym rozstaniu. Główna bohaterka, Ellen Jacobc, właśnie rozwiodła się z mężem, który ją zdradził i bardzo zawiódł jej zaufanie. Zraniona i rozczarowana miłością postanawia wyjechać z miasta i rozpocząć nowe życie w malowniczym miasteczku w Cheshire. Układa sobie prosty plan – chce wyjść za mąż z rozsądku, a nie z miłości, ponieważ uczucia kojarzą jej się już tylko z bólem. Idealnym kandydatem na męża wydaje się Duncan Carter, bogaty i poukładany prawnik specjalizujący się w rozwodach. Jednak życie szybko pokazuje, że nie wszystko da się zaplanować. W życiu Ellen pojawia się także Matthew, artysta o wrażliwej duszy i zupełnie innym podejściu do świata niż ona. Dodatkowo ważną rolę w historii odgrywają przyjaciółka Ellen, ekscentryczna Hermione oraz młoda Jo-Jo, która spodziewa się dziecka i potrzebuje wsparcia. Relacje między bohaterami są ciepłe, momentami zabawne, ale też pełne emocji i trudnych decyzji. Styl Eriki James jest lekki, przystępny i pełen ciepła. Autorka pokazuje, że nie da się całkowicie zaplanować szczęścia, ponieważ najważniejsze rzeczy w życiu często przychodzą niespodziewanie. Książka porusza temat zdrady, przyjaźni, wsparcia i drugiej szansy na miłość. Okładka pasuje do spokojnego i optymistycznego charakteru powieści. „Plan na szczęście” to historia, która daje nadzieję i pokazuje, że nawet po bolesnych doświadczeniach można odnaleźć prawdziwe uczucie oraz zbudować życie na nowo.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na71 miesiąc temu
Niech ci się spełnią marzenia Barbara O'Neal
Niech ci się spełnią marzenia
Barbara O'Neal
Dawno nie czytałam tak pozytywnej powieści o sile przyjaźni, o prawdziwej pasji do kuchni i gotowania, o pokorze i odwadze wybaczania. Lavender Wills to wiekowa staruszka, ale w całkiem niezłej formie. Prowadzi kulinarnego bloga, w nim opowiada o swojej miłości do rolnictwa — jak należy dbać o zwierzęta hodowlane, jak uprawiać zdrowe warzywa na nieskażonej ziemi. Więcej, Lavender darzy ogromną namiętnością lawendę i chętnie opowiada o jej różnorodnych zastosowaniach. Kobieta z natury jest uśmiechnięta, ma niezwykłe pogodne usposobienie do życia, choć też i rzeczowe. Jej śmiech gwarantuje dobrą atmosferę w towarzystwie. To właśnie Lavender inicjuje pomysł połączenia kobiecych sił i tak wspólnie z czterema dziewczynami zakładają spójnego bloga „Cztery Smakoszki". Pewnego dnia Lavender zastanawia się nad tym, komu powierzyć swoją farmę, ponieważ boi się o jej przyszłość, jej zwierzęta i ukochaną uprawę lawendy. Stąd inicjuje spotkanie kobiet w cztery oczy na jej farmie. I tak wszystkie się spotykają i oficjalnie poznają.. Ginny Smith pieczołowicie prowadzi swojego bloga pod kątem wizualnym i dba o piękne kulinarne fotografie. Niestety, kobieta nie otrzymuje wystarczająco, jeśli w ogóle wsparcia od swojego męża ani matki, którzy uważają jej bloga za tymczasowy wybryk i jeszcze się opamięta. Co więcej, mąż nastawiony jest niezwykle sceptycznie do wyjazdu żony i nie wierzy w jej samodzielność. Ginny nie poddaje się i stawia wszystko na jedną kartę. Okazuje się, że jej niezależna podróż przyniesie jej jeszcze wiele niespodzianek.. Ruby Zorling jest najmłodszą kobietą współtworzącą Cztery Smakoszki. Na dodatek można powiedzieć, że nie jest sama, albowiem jest w ciąży i właśnie zostawiła za sobą mężczyznę, który jest ojcem jej dziecka. Ruby jest lekko roztrzepana, lubi bujać w obłokach, nie jest pewna swojej przyszłości i ma związanych z nią wiele obaw, ale dzięki przyjaciółkom zaczyna dostrzegać przysłowiowe światełko w tunelu, a jej przyszłość zaczyna nabierać barw.. Valeria jest w żałobie. Na farmę przebywa ze swoją córką Hannah, która także nie potrafi odnaleźć się w nowych realiach i pomniejszonej o trzej członków rodzinie. Dziewczyna mocno przeżywa ten czas, stawia wiele trudnych, acz potrzebnych egzystencjalnych pytań. Valeria jest głosem rozsądku, jest mądrą kobietą, dlatego objazdowa podróż z córką i spotkanie przyjaciółek okazuje się dla niej niczym miód na serce, ukojeniem, a równocześnie siłą. Na farmie Lavender spotykają się cztery blogerki kulinarne, a każda z nich przyjeżdża z własnym bagażem doświadczeń, własną historią. Różni je wiele, choćby i wiek, ale kobiety odkrywają, jak bardzo ważne są dla siebie i jak wzajemna przyjaźń potrafi uskrzydlić i dodać energii. Droga na farmę dla każdej z nich będzie miało wyjątkowe znaczenie, a także, zmieni ich spojrzenia na życie i na siebie. „Niech Ci się spełnią marzenia” - to niezwykle ciepła, utrzymana w humorystycznym tonie powieść o magii przyjaźni kobiet, mocy internetowej pasji. To także powieść, która opowiada o drodze zrozumienia, napędu do zmiany, wybaczenia sobie i innym. A przepysznym dodatkiem okazują się przemycone na kilku stronach przepisy Smakoszek, choć mnie osobiście najmocniej ujęły opisy zorientowane wokół farmy, jej przyrody, dnia codziennego. Podczas lektury, gdzieś w powietrzu czułam lekki, nieprzymuszony zapach eterycznej lawendy i delikatną słodycz miodu. Ta powieść w moim odczuciu okazała się niezwykle ciepła i apetyczna.
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na85 lat temu
Już nigdy Pan nie będzie smutny Baptiste Beaulieu
Już nigdy Pan nie będzie smutny
Baptiste Beaulieu
🚕🌳 Już nigdy pan nie będzie smutny – jedna z tych książek, które biorą cię za rękę: czasem to działa, a czasem masz ochotę tę rękę delikatnie odsunąć. 🎭 Co to za ton: współczesna przypowieść / ciepła proza o stracie
 🌡️ Jakie emocje: smutek + humor + nadzieja, bez totalnej ciemnicy 
🎧 Jak czytać: najlepiej ciągiem, bo działa rytmem kolejnych „dni”
 ⭐ Ode mnie: 6/10 – dobra książka, a na końcu zakręciła się łezka 🧩 Figowiec i umowa na siedem dni 🧩
 Doktor po śmierci żony jest już przy ścianie. I wtedy wpada Sara – starsza taksówkarka z charyzmą, bezczelnością i sercem. Zamiast mądrości z podręcznika daje mu serię „prób” i wyciąga go z tunelu krok po kroku. 🧠 Sara: motor, nie ozdoba 🧠
 To ona niesie tę książkę. Potrafi być śmieszna i wkurzająca w tej samej minucie, ale dzięki temu historia żyje. Kiedy działa, to właśnie przez nią – bo nie mówi „nie smuć się”, tylko robi miejsce na człowieka. 💧 Małe rzeczy, które robią wielki ciężar 💧
 Najlepsze momenty są ciche: rozmowy, drobne gesty, zwykłe sytuacje, które nagle robią się zaskakująco prawdziwe. Tam książka łapie za gardło bez proszenia o oklaski. 🎯 A czasem za szeroko, za równo 🎯
 Miałem też chwile, gdy fabuła nie celowała we mnie. Temat bywa zbyt uniwersalny – jakby książka chciała trafić do wszystkich naraz, więc robi się bardziej „o idei” niż o konkretnym bólu. Czuć też czasem, że sceny są ustawione pod lekcję: zamiast żeby sens wypłynął z sytuacji, sytuacja bywa zbudowana po to, żeby sens wybrzmiał. 🧷 Dlaczego jednak zostaje w głowie 🧷
 Bo finał domyka emocje uczciwie. Ta historia nie obiecuje, że smutek zniknie. Raczej: smutek jest śladem po czymś ważnym – i da się z nim żyć, jeśli ktoś obok poda rękę, choćby w najbardziej nieoczekiwany sposób.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na63 miesiące temu
Utracona i odzyskana Lucy Foley
Utracona i odzyskana
Lucy Foley
Młoda dziewczyna Kate przed śmiercią swojej babci dostaje od niej rysunek, z jej biologiczną babcię. Jej matka, baletnica Eve nigdy nie dowiedziała się prawdy o swoim pochodzeniu. Iż jej prawdziwa matka zostawiła ją w domu dziecka. Zmarła podczas katastrofy samolotowej. Jej córka odkrywa tajemnicę, która jak się okazuje jest bardziej skomplikowana. Okazuje się, że sławny malarz Thomas Stafford mieszkający na Korsyce jest jej prawdziwym dziadkiem, ojcem Eve. Kochał jej babcie Alice nad życie. Ona go też bardzo kochała, wykupowała przez całe życie jego obrazy. Jednak malarz długo nie wiedział, że Alice była z nim w ciąży. Ponieważ ona gdy zaszła z nim w ciążę zniknęła bez śladu. A teraz po kolei: Thomas studiował prawo. pochodził z niezbyt zamożnej rodziny. Zakochał się w Eve, która pochodziła z tzw." Dobrego domu". Ona go kochała nad życie. Kiedyś nad wodą, narysował ją.. Bo on kochał rysować. I dał jej na pamiątkę ten rysunek, który później znalazł się w posiadaniu Kate. Gdy Alice zaszła w ciążę, jej rodzice zadbali o to aby nikt się o tym nie dowiedział. Wysłwali ją do swoich posiadłości na wieś i chcieli aby dziewczyna usunęła ciążę. Ta się nie zgodziła. Jednak rodzice zadecydowali za nią i musiała oddać córkę do domu dziecka. Zostawiając ją, zostawiła też ten rysunek, który odziedziczyła później jej adopcyjna matka. Thomas myślał, że ona nie żyje bo tak wynikało z dokumentów po II Wojnie Światowej, jednak ona cudem przeżyła. Obydwoje nigdy o sobie nie zapomnieli, ich uczucie również nigdy nie wygasło. Tymczasem Kate zakochała się w wnuczku malarza Olivierze, z którym na końcu książki jest w związku.
Promyczek - awatar Promyczek
ocenił na77 lat temu
Gdyby nie ona Joyce Maynard
Gdyby nie ona
Joyce Maynard
Hrabstwo Marin w Kalifornii. Nastoletnia Rachel i jej siostra Patty spędzają upalne lato 1979 roku wymyślając różne zabawy i wędrując po rozległych wzgórzach za ich domem. Niestety dochodzi tam do seryjnych zabójstw 15-tu młodych kobiet. Śledztwo prowadzi ich ojciec, szanowany szef tamtejszej policji. Kiedy jednak dłuższy czas nie udaje się policji złapać sprawcy, dziewczynki postanawiają zwabić mordercę we własną pułapkę, bo przecież nikt nie zna tamtych wzgórz tak dobrze jak one. Po opisie spodziewałam się wciągającego thrillera, zwartej akcji, śledztwa, a dostałam zupełnie coś innego, autobiograficzną historię, opowiadaną z perspektywy 13 latki, a później tej samej dorosłej już kobiety. Ale czy to znaczy, że było to coś gorszego? Nie umiem chyba ocenić, choć spróbuję. Przez 250 stron (z 410) myślałam, że nie dotrę do końca, bo nie działo się w niej nic, poza tym, że 13 letnia Rachel opowiada nam jak życie jej i jej młodszej siostry różniło się od życia ich rówieśników i jak wyglądało w latach 70, gdy na wzgórzu za ich domem od kilku miesięcy grasował seryjny morderca, a ich ojciec szef policji próbował go złapać. Mimo braków dialogów i tym, że całość skupiała się na ich zabawach, wyprawach na wzgórze, radzeniu sobie bez opieki dorosłych, rywalizacji między rówieśnikami to czytało się to nawet dobrze. Siłą rzeczy przywołuje to również nasze wspomnienia, jest nieco sentymentalnie, ale zdominowało to całą fabułę i przypominało raczej pamiętnik nastolatki i jej opisywane sekrety. Przerywnikami były jedynie wizje zbrodni, które miewała Rachel. Sądziłam, że do końca nic mnie w niej już nie zaskoczy, zacznie się pogoń za mordercą, który zostanie (lub też nie) złapany, śledztwo dobiegnie końca a życie w miasteczku wróci do codziennego życia. Jednak historia zmierza w innym kierunku, całe śledztwo jest tylko bladym tłem, a my dostajemy poruszającą historię, ukazującą jak jeden człowiek potrafi wpłynąć na całe życie wielu osób i to czasem w tak drobnych aspektach i to po wielu wielu latach. Jak nasze plany i marzenia ulegają przez to rozpadowi, a nasze ścieżki wiodą nas zupełnie inną już drogą, czasem bardzo krótką i smutną. Autorka pokazuje nam też w ujmujący sposób, jak po latach inaczej spostrzegamy te same sytuacje i jak często znajdujemy się w nich po tej drugiej stronie i było to poruszające, zwłaszcza mając świadomość, że to wszystko wydarzyło się naprawdę. Namawiam Was do niej, ale na pewno nie jako kryminału czy thrillera.
Kamkar - awatar Kamkar
ocenił na62 lata temu
O krok za daleko Tina Seskis
O krok za daleko
Tina Seskis
Powieść opisuje Emily, żonę i matkę, która pewnego dnia pakuje się i bez słowa rzuca wszystko – dom, rodzinę i dotychczasowe życie. Pod zmienionym nazwiskiem przeprowadza się do Londynu, by zacząć od zera. Od początku widać, że decyzja Emily jest podyktowana cierpieniem, próbą ukarania się i ucieczką przed tragedią. Jaką? Tę informację autorka trzyma w tajemnicy niemal do końca. Niezwykle zręcznie wprowadza czytelnika w błąd, który dostrzec można dopiero pod koniec powieści. Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Emily jest przeplatana wydarzeniami z przeszłości, opisywanymi w trzeciej osobie – co wzmacnia wrażenie odcięcia bohaterki od dawnego życia. Cały czas jednak pozostaje pytanie – dlaczego? Odpowiedź pojawia się dopiero pod koniec powieści – wtedy też następuje lawina kolejnych wydarzeń – przypomina to nieco fajerwerki. Zakończenie jest ciekawe i zaskakujące – po zamknięciu książki potrzeba trochę czasu, żeby poukładać sobie całość. Mam jednak wrażenie, że końcowe wydarzenia dzieją się zbyt szybko. Klasyfikacja – sensacja. Opis okładkowy – thriller psychologiczny. Jak dla mnie – powieść psychologiczna. Wątki sensacyjne pojawiają się w śladowych ilościach. Nie rozumiem tylko listy „Pytań do dyskusji”, zamieszczonych na samym końcu. Pytania są natrętnie moralizatorskie, a jednocześnie infantylne (np. „Co sądzisz o postawie Emily?”, „Co sądzisz o motywacjach, którymi kieruje się Angel?”). Powieść natomiast jak najbardziej zasługuje na uwagę.
BookowyLas - awatar BookowyLas
ocenił na77 lat temu
Słodycz wybaczenia Lori Nelson Spielman
Słodycz wybaczenia
Lori Nelson Spielman
„Słodycz wybaczenia” w tłumaczeniu Katarzyny Karłowskiej jest kolejnym spotkaniem z piórem Lori Nelson Spielman po jej debiutanckim tomie „Lista marzeń”. Powieść należy do gatunku literatura piękna i stanowi doskonałe przedstawicielstwo tej kategorii. Przepiękna okładka z kolorowymi kamykami w dłoniach według mnie zachęca do czytania. Moim zdaniem fabuła powieści jest niebanalna i trafiona, bowiem wprowadzenie kamyków wybaczenia jako początek procesu pogodzenia się z przeszłością, przeproszenia za wyrządzoną krzywdę oraz pogodzenia się z samym sobą uważam za mistrzowski pomysł na książkę. Autorka świetnie wykreowała bohaterów, którzy są wyraziści i realni. Począwszy od głównej postaci Hannah Farr – prowadzącej popularny program telewizyjny młodej kobiety, po starszą przyjaciółkę Dorothy – niedoszłą teściową Hannah, bądź polityka Michaela – partnera bohaterki. Lekkie pióro Pani Lori oraz wspaniale skonstruowane dynamiczne dialogi, sprawiają że książkę czyta się płynnie i szybko. W mojej ocenie jest to bardzo mądra powieść o prawdziwym życiu. Opowiada o tym jak nasze zachowanie i podejmowane decyzje wpływają na życie innych, że ich konsekwencje są często katastrofalne w skutkach. Jest oczywiście lekka, ale nie trywialna lektura cechująca się zapewnieniem rozrywki ale i w dyskretny sposób skłaniająca do refleksji nad naszym życiem, jest to książka z przesłaniem. W jaki sposób kamyki wybaczenia wpłynęły na losy głównych bohaterów i jak potoczyły się ich dalsze losy – oczywiście zainteresowanych odsyłam do kart powieści. Polecam tę książkę, gdyż oprócz tego że zawiera inteligentną treść, to jest zaskakująca i ciekawa i można z tej przepięknie opisanej historii znaleźć coś dla siebie.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na81 rok temu
Nie pozwól mi odejść Catherine Ryan-Hyde
Nie pozwól mi odejść
Catherine Ryan-Hyde
" Wszystko ma swój cel, nawet jeżeli ma tylko przypominać, czego nie należy robić." (219) Bardzo poruszająca lektura o mieszkańcach domu zamkniętych w swoich mieszkaniach i żyjących swoim życiem. Główną bohaterką jest mała Grace, która zbyt wcześnie musiała dorosnąć. Jej matka była narkomanką, a dom miejscem pełnym chaosu, zaniedbania i strachu. Grace dużo czasu spędzała na schodach przed domem, kiedy jej matka przesypiała całe dni. Grace szukała ciepła tam, gdzie tylko mogła go znaleźć i właśnie wtedy trafia na mieszkańców domu i Billego. Ich spotkanie było przypadkowe, ale zmieniło wszystko. Billi to były tancerz cierpiący na agorafobię. Po traumatycznych wydarzeniach zamknął się w swoim mieszkaniu na lata, a także w sobie samym. Tylko tam czuł się bezpiecznie. Jego życie było ciche, powtarzalne i pozbawione barw. Świat za drzwiami przestał dla niego istnieć, a tym samym on przestał istnieć dla świata. Utrzymywał się z niewielkiej zapomogi otrzymywanej przez rodziców, a jedzenie i potrzebne rzeczy były dostarczane przez kurierów. Zdobył się na odwagę nawiązania kontaktu z Grace. Billi był zamknięty w sobie, wycofany, pełen lęku, ale w środku wciąż miał wrażliwość artysty i ogromne pokłady dobra. Grace była bardzo bystrą i spostrzegawczą dziewczynką, która nie powinna dźwigać takiego ciężaru, a jednak robiła to z zadziwiającą siłą i delikatnością. Ich relacje nie była typowa. Mała dziewczynka i dorosły facet. Obserwujemy ich powolne, ostrożne zbliżanie, dzięki któremu świat był mniej przerażający, kiedy nie było się samemu. Billi zaraził ją pasją do tańca. Dużo to dla niej znaczyło, jej świat zaczynał nabierać kolorów. Grace powoli do swojego życia włączała kolejnych mieszkańców domu. Każdy z nich coś jej ofiarowuje. Zaczynają się spotykać, rozmawiać, interesować swoim życiem i problemami. Grace jest inicjatorką zebrań mieszkańców, na których rozstrzygano ważne dla niej sprawy i jej dalszy los. Każdy z mieszkańców domu był typem samotnika. Dzięki spotkaniom sąsiedzkim wyjawiają swoje tajemnice i rzeczy, które skrywali. A wszystko to za sprawą małej dziewczynki, która odegrała pozytywną rolę w relacjach mieszkańców i która była wreszcie szczęśliwa. Mieszkańcy okazali jej dużo serca i uczucia, spełniając w miarę możliwości jej życzenia i opiekując się nią. Jedynym jest pragnieniem było, żeby matka wyszła z nałogu. Billi powoli się zmieniał, otwierał na ludzi, rozmawiał z nimi, gościł w swoim mieszkaniu, a nawet odważył się je opuścić. Pozostali mieszkańcy też odnaleźli swój cel w życiu. To opowieść o samotności, strachu, krzywdzie, ale też o niezwykłej więzi między dwójką ludzi z zupełnie innych światów. O przyjaźni, która nieoczekiwanie się narodziła wśród mieszkańców domu. A także o tym, że najważniejsza pomoc przychodzi z najmniej spodziewanego miejsca. Że więź miedzy ludźmi potrafi być silniejsza niż strach. Poruszone zostały istotne tematy jak uzależnienie, zaniedbanie dziecka, trauma, poczucie winy.
Alicja - awatar Alicja
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Zrządzenie losu

Więcej
Allie Larkin Zrządzenie losu Zobacz więcej
Allie Larkin Zrządzenie losu Zobacz więcej
Allie Larkin Zrządzenie losu Zobacz więcej
Więcej