Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Seria:
- Książki podróżnicze Bezdroży
- Data wydania:
- 2015-03-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-06
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328304260
Ojciec i syn, obaj tuż po świeżo zdanym egzaminie na prawo jazdy na jednoślad, na dwóch legendarnych motocyklach Royal Enfield zakupionych w Delhi, wybierają się w podróż u podnóży Himalajów, od Kaszmiru aż po Sikkim. Tysiące kilometrów lepszej lub częściej dużo gorszej indyjskiej drogi, skromne możliwości naprawy pojazdów u niewykwalifikowanych mechaników, a przy tym bardzo dowolna interpretacja przepisów ruchu drogowego przez indyjskich kierowców – to wszystko mogłoby odstraszyć niejednego amatora jednośladów. Witold Palak w książce Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje z dużą dawką humoru i dystansem do siebie pokazuje, że nawet najbardziej nieprawdopodobne pomysły są warte realizacji, a poznawanie świata z siedzenia nie pierwszej już młodości enfielda daje nie tylko dużo frajdy, ale jest też wyjątkową lekcją życia.
Ważne były legenda i styl. W naszej wyobraźni tylko ten kultowy sprzęt mógł pokonać magiczną trasę przez Ladakh. Zapragnęliśmy być himalajskimi Easy Riders, a jedynie ta indyjska produkcja, oparta na brytyjskim układzie konstrukcyjnym z 1952 roku, mogła zaspokoić nasze marzenia. Cieszyliśmy się, że motocykle spełniały najważniejszy warunek poruszania się po azjatyckich drogach: oba miały sprawne klaksony!
Kup Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje
Poznaj innych czytelników
89 użytkowników ma tytuł Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje na półkach głównych- Chcę przeczytać 44
- Przeczytane 43
- Teraz czytam 2
- Posiadam 15
- Podróżnicze 3
- 2016 Przeczytane 1
- 2015 1
- Książki podróżnicze 1
- Świat 1
- Motocyklowo 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziennik podróży starymi motocyklami przez północne Indie, Ladakh i Nepal. Literacko średnio, ale nie tego poszukuję w relacjach z podróży
Dziennik podróży starymi motocyklami przez północne Indie, Ladakh i Nepal. Literacko średnio, ale nie tego poszukuję w relacjach z podróży
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna, pełna przygód książka podróżnicza. Na początku wydawała mi się nudna, ale z upływem stronic wciągała coraz bardziej w wir wielkiej motocyklowej podróży. Napisana fajnym, przystępnym językiem, który pozwalał wczuć się w przeżycia bohaterów książki. Czasem może zbyt szczegółowe opisy niektórych miejsc i zwyczajów, które będą wydawać się zupełnie obce i niezrozumiałe dla osób niezaznajomionych z kulturą Indii i Nepalu, choć autor stara się wyjaśnić większość opisywanych zagadnień, co w sumie stanowić może za dobry przewodnik, dla osób, które wybrałyby się w tamte regiony świata. Książka zdecydowanie warta polecenia.
Świetna, pełna przygód książka podróżnicza. Na początku wydawała mi się nudna, ale z upływem stronic wciągała coraz bardziej w wir wielkiej motocyklowej podróży. Napisana fajnym, przystępnym językiem, który pozwalał wczuć się w przeżycia bohaterów książki. Czasem może zbyt szczegółowe opisy niektórych miejsc i zwyczajów, które będą wydawać się zupełnie obce i niezrozumiałe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby ta książka to opis podróży przez całe Indie ale człowiek czuje się jakby czytał opowiadanie z czyjegoś wyjazdu do pracy, nie czuć tu w ogóle magii wielkich podróży, nie ma w tej książce niczego co by człowieka pochłonęło do tego aby nie mógł się doczekać co będzie na następnych stronach. Czytając tę książkę człowiek traci z nudów wątek i nie wiadomo o czym się czyta nie polecam tej książki nie warto marnować czasu na takie nudy
Niby ta książka to opis podróży przez całe Indie ale człowiek czuje się jakby czytał opowiadanie z czyjegoś wyjazdu do pracy, nie czuć tu w ogóle magii wielkich podróży, nie ma w tej książce niczego co by człowieka pochłonęło do tego aby nie mógł się doczekać co będzie na następnych stronach. Czytając tę książkę człowiek traci z nudów wątek i nie wiadomo o czym się czyta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiązka jak podroż raz nudna ,raz niebezpieczna ale zawsze przez ciekawe krainy poznane dzięki autorowi.Sama bym się nie wybrała ale dzięki tej książce mam zielone pojecie o tych rejonach.Dla mnie za mało było podpatrzenia życia mieszkańców ale dzięki problemom z motocyklami poznaliśmy ich trochę.
Ksiązka jak podroż raz nudna ,raz niebezpieczna ale zawsze przez ciekawe krainy poznane dzięki autorowi.Sama bym się nie wybrała ale dzięki tej książce mam zielone pojecie o tych rejonach.Dla mnie za mało było podpatrzenia życia mieszkańców ale dzięki problemom z motocyklami poznaliśmy ich trochę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże to nie jest najbardziej ekscytująca książka podróżnicza ale dla wszystkich, którzy rozważają zwiedzanie północnych Indii, Kaszmiru i Tybetu lektura obowiązkowa.
Napisana w faktograficzny sposób, okraszona dowcipem i obserwacjami, czyta się dość lekko i przyjemnie.
Może to nie jest najbardziej ekscytująca książka podróżnicza ale dla wszystkich, którzy rozważają zwiedzanie północnych Indii, Kaszmiru i Tybetu lektura obowiązkowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisana w faktograficzny sposób, okraszona dowcipem i obserwacjami, czyta się dość lekko i przyjemnie.
Reportaż podróżniczy - nie jestem specjalistką ale tak bym tę książkę sklasyfikowała. Książka drogi - te uwielbiam. Język, wiadomo, reporterski, nie ma co szukać wzniosłych metafor czy porównań. Książka bardzo mi przypadła do gustu. Powiedzonka autora zapadają w pamięć.
Najważniejsze - ojciec z synem wybrali się w podróż dość zdezelowanymi motocyklami w najwyższe góry świata. Pokazali nie tylko trudy podróży, piękne widoki, ale też zwykłych ludzi spotykanych na swojej drodze. Ich wyprawa wciąga, chociaż jak dla mnie skończyła się za szybko. Zbyt pobieżne traktowanie niektórych fragmentów drogi i myśli było dla mnie jedynym minusem. Ale i tak przerabiam to na plus, gdyż tłumaczę sobie to faktem że autorem jest mężczyzna, a to kobieta z natury jest bardziej wylewna i być może historia spisana kobiecą ręką w tym punkcie by mi dogodziła.
Autor kilkakrotnie wypowiada trafne spostrzeżenia, między innymi o transformacji kulturowej na tamtych terenach. Być może wielu z nas chciałoby aby na zawsze pozostały tam obszary z dziurawymi drogami, przywodzącymi na myśl odległe czasy zdobywców. Wszystko pięknie, ale wszędzie ludzie chcą żyć "lepiej, wygodniej, lżej".
Cytując: "Protesty i wyrazy oburzenia turystów z Zachodu, że oto zanika odwieczna kultura, są co najmniej nieuczciwe."
Książka z półki z nowościami w bibliotece lokalnej. Polecam fanom motocykli (mogą trochę przewracać oczami podczas czytania),kultury tamtego regionu i podróży "na wariata".
Reportaż podróżniczy - nie jestem specjalistką ale tak bym tę książkę sklasyfikowała. Książka drogi - te uwielbiam. Język, wiadomo, reporterski, nie ma co szukać wzniosłych metafor czy porównań. Książka bardzo mi przypadła do gustu. Powiedzonka autora zapadają w pamięć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajważniejsze - ojciec z synem wybrali się w podróż dość zdezelowanymi motocyklami w najwyższe góry...
Ach, co to była za podróż!
Cudownie było wybrać się z wami w tę motocyklową wyprawę przez Himalaje :)
Zostałam obsypana wieloma ciekawie opisanymi informacjami historycznymi i kulturowymi z pełną precyzją i dokładnością poznając Indie, Nepal i wiele innych miejsc bardziej lub mniej mi znanych...
Byłoby może zbyt niewiarygodnie i bajkowo, gdyby nie to ziarenko grozy zasiane już pod koniec książki. (Nie będę zdradzać o co chodzi, sięgnijcie po lekturę ;) ) Naprawdę dotychczasowy uśmiech spowodowany wcześniejszym "humorem" i ogólnym "dajemy sobie radę" zszedł mi z twarzy, zdając sobie sprawy z tego jak wielce odważnej i niełatwej do spełnienia wizji o "podróży życia" chciało dokonać dwóch najbliższych sobie facetów ;) Chwała Bogu i samemu Allahowi, że jednak im się to udało, plany zmienili w czyny i na starość przy kominku powspominają stare, dobre czasy...
Ale gdzie tam im do starości? Czuję, że jeszcze niejeden motocykl przed nimi :D
Jest jedna rzecz, co podobała mi się od samego początku, a nawet i jakoś wzruszała...
Są ludzie, którzy twierdzą uparcie, że najlepiej podróżować samemu, tylko w swoim towarzystwie i wymieniają milion plusów i korzyści z takiej samotności w trasie. Nie wspomnę nawet o takich, dla których wakacje z rodzicami to zło konieczne, albo kara za grzechy...bo zwyczajnie nie potrafią złapać ze starszym pokoleniem wspólnego języka... no bywa.
Rozpisałam się, więc do rzeczy...
Panie Witku, gratuluję mądrego, odważnego i dojrzałego syna, a Adrianowi zazdroszczę tak wspaniale wyluzowanego, młodego duchem taty; kumpla i kompana, który chce dzielić się najlepszymi chwilami właśnie z nim.
Szacunek dla obydwu panów :)
Ach, co to była za podróż!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudownie było wybrać się z wami w tę motocyklową wyprawę przez Himalaje :)
Zostałam obsypana wieloma ciekawie opisanymi informacjami historycznymi i kulturowymi z pełną precyzją i dokładnością poznając Indie, Nepal i wiele innych miejsc bardziej lub mniej mi znanych...
Byłoby może zbyt niewiarygodnie i bajkowo, gdyby nie to ziarenko grozy zasiane...
Rok temu przeczytałam książkę Marka Bruczkowskiego „Bezsenność w Tokio”. Opowiadała ona o kilkuletnim pobycie autora w krainie wiśni. W tym czasie autor poznał zwyczaje i kulturę tego kraju, którymi podzielił się potem z czytelnikami. Lektura bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ interesuję się turystyką, a Japonia została w niej przedstawiona w nieco krzywym zwierciadle. Mimo tego rzetelnie pokazywała obraz całego kraju, zostały w niej przedstawione najważniejsze kwestie związane nie tylko z geografią kraju, ale też mentalnością samych jego mieszkańców.
Po przeczytaniu książki pana Bruczkowskiego zaczęłam szukać innych, napisanych w podobnym stylu, ale przedstawiających inne państwa i kultury. Okazało się to niezwykle trudne, ponieważ półki w księgarniach co prawda uginają się od różnych przewodników po obcych krajach, jednak wydanych w formie fabularnej jest jak na lekarstwo. Dlatego ucieszyłam się niezmiernie, kiedy w moje posiadanie weszła książka autorstwa Witolda Palaka „Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje”.
Długo zastanawiałam się co może kryć taki tytuł, tym bardziej, że Himalaje kojarzą mi się raczej z ośnieżonymi szczytami, niż asfaltowymi autostradami. Co prawda tytuł wyraźnie zawierał określenie „księżycowa”, jednak mnie autostrada kojarzy się tylko z asfaltem. I o ile byłam w stanie wyobrazić sobie szusowanie motorem po stokach górskich, o tyle gotowych już dróg nie. Zaciekawiła mnie jednak okładka przedstawiająca dwójkę motocyklistów na tle groźnych gór.
Treść książki obrazuje wyprawę ojca wraz z zbuntowanym szesnastoletnim synem do Indii. Ponieważ obydwoje ledwo zdali egzamin na prawo jazdy uprawniających ich do kierowania motocyklami, nie mogli sobie odmówić przyjemności przemierzenia kraju na jednośladzie, który każdy z nich kupuje sobie już na miejscu. Po drodze spotyka ich mnóstwo przygód oraz pouczających spotkań. Z czasem ojciec z synem stają się sobie coraz bardziej bliscy, a także coraz bardziej pochłania ich kultura nowego kraju. Nic więc dziwnego, że z żalem opuszczają Indię, wyrażając jednak nadzieję na powrót do tego miejsca i przeżycia równie ekscytującej przygody.
Książka została świetnie napisana. Znajdziemy w niej wiele opisów zwyczajów hindusów. Autor wraz z synem miał przyjemność spotkania się z Dalajlamą oraz tybetańskimi mnichami, uczestniczyli w obrzędach buddyjskich. Wszystko to opisali z należytą starannością. Bardzo rozśmieszył mnie rozdział opowiadający o spotkaniu podróżników z… stadem krów. Jak wiemy zwierzęta te są uważane w kraju za święte, toteż musieli wykazać się nie lada cierpliwością czekając aż stado usunie się z drogi. Ciekawie opisane były także sytuacje, w których autor musiał negocjować z właścicielami hotelów i zajazdów ceny noclegów. Czasami potrzebować niemałego sprytu, aby krnąbrni właściciele chociaż trochę zeszli z zawyżonych cen.
Ale książka nie składa się tylko z samych opisów. Uzupełniają je barwne zdjęcia wykonane podczas tej niezwykłej wyprawy. Przedstawiają one z reguły scenki rodzajowe z życia hindusów, rzadziej przepiękne, himalajskie krajobrazy. Pomimo swojej prostoty doskonale oddają to, o czym pisze autor. Dzięki nim możemy się przekonać, że nawet najbrzydszy widok może być piękny, jeżeli zostanie odpowiednio uchwycony w negatyw.
Wszystko zostało wydrukowane na porządnym, grubym papierze kredowym, który nadaje książce solidności. Pozycję czyta się łatwo, ponieważ jest napisana lekkim językiem. Zabawne zwroty akcji krzyżują się ze scenami mrożącymi krew w żyłach. Na trasie czekały bowiem podróżników różne nieprzewidziane sytuacje. Na szczęście z każdej z nich wyszli obronną ręką.
Rok temu przeczytałam książkę Marka Bruczkowskiego „Bezsenność w Tokio”. Opowiadała ona o kilkuletnim pobycie autora w krainie wiśni. W tym czasie autor poznał zwyczaje i kulturę tego kraju, którymi podzielił się potem z czytelnikami. Lektura bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ interesuję się turystyką, a Japonia została w niej przedstawiona w nieco krzywym zwierciadle....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to