rozwińzwiń

Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii

Okładka książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii autora Ros Moriarty,
Okładka książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii
Ros Moriarty Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura podróżnicza
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Listening to Country. A Joourney to the Heart of What It Means to Belong
Data wydania:
2012-06-27
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-27
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Andrzej Wajs
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australiii

Ślad duszy zostaje w skale



2153 52 51

Oceny książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii

Średnia ocen
6,5 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii

Sortuj:
avatar
5024
3772

Na półkach: , , ,

„Pieśń Aborygenki” Ros Moriarty to wstrząsający reportaż o tzw. skradzionych pokoleniach w Australii. Mowa o dzieciach z „mieszanych” związków, odbieranych w świetle prawa, a raczej bezprawia. Aż trudno uwierzyć, że ten haniebny proceder trwał do połowy lat 70. minionego wieku!
Autorka urodziła się na Tasmanii. Wyszła za mąż za mężczyznę, którego matka była Aborygenką, a ojciec „białym” mężczyzną. Gdy zostawił on żonę i syna, chłopiec został zabrany ze szkoły bez wiedzy matki i umieszczony w oddalonej o tysiące kilometrów szkole z internatem. Miał zaledwie pięć lat. Dopiero dziesięć lat później zrozpaczona i zdeterminowana matka odnalazła go, chociaż nie od razu odzyskała.
Ta opowieść to tylko kropla w morzu podobnych dramatów. John Moriarty urasta tu jednak do rangi bolesnego symbolu, szacuje się bowiem, że około 200 tysięcy dzieci odebrano rodzinom, a następnie „cywilizowano” w placówkach prowadzonych przez Kościół i świeckie władze. Ślad po wielu dzieciach zaginął…
Autorka w przejmujący sposób opisała losy swojego małżonka, przeplatając jego perypetie opowieścią o pobycie w Australii podczas którego miała okazję wziąć udział w tradycyjnym, trwającym tydzień ceremoniale kobiecym w głębi buszu.
Nie pozwolono jej zdradzić tajników obrzędu, co Ros Moriarty uszanowała. Wzruszająco i barwnie opisała jednak życie kobiet z Borroloola, regionu, w którym panuje nędza, lecz nadal kultywowane są duchowe tradycje powoli odchodzące w zapomnienie.
Nieraz w książce zderzają się dwa światy – nowoczesnej Australii i tej „zacofanej”, rdzennej, traktowanej jako gorszy sort.
Autorka podkreśla, że rasizm panuje nadal, nawet na początku XXI wieku. Niejednokrotnie spotkała się, nawet w środowisku ludzi wykształconych, z uprzedzeniami wobec swojego męża jako „mieszańca”. Okazuje się bowiem, że określenie „Aborygen” wciąż źle się kojarzy, mimo postępu cywilizacyjnego i licznych kampanii społecznych.
Czyta się tę książkę ze ściśniętym sercem, ale i zainteresowaniem, gdyż Ros Moriarty bardzo ciekawie pisze o rdzennej kulturze aborygeńskiej, a także o historii swojej rodziny.

„Pieśń Aborygenki” Ros Moriarty to wstrząsający reportaż o tzw. skradzionych pokoleniach w Australii. Mowa o dzieciach z „mieszanych” związków, odbieranych w świetle prawa, a raczej bezprawia. Aż trudno uwierzyć, że ten haniebny proceder trwał do połowy lat 70. minionego wieku!
Autorka urodziła się na Tasmanii. Wyszła za mąż za mężczyznę, którego matka była Aborygenką, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
837
453

Na półkach: ,

Ros Moriarty poprzez napisaną książkę chce przybliżyć świat kobiet ludu Yanyuwa, oraz filozofię i kulturę rdzennej ludności kontynentu.
Nie było trudno do nich dotrzeć, gdyż stamtąd pochodzi jej mąż, John.
Ros przedstawia Borroloola, niemalże zapomniany zakątek na północy kontynentu, oraz plemienne tradycje.
John po irlandzkim ojcu odziedziczył jaśniejszy kolor skóry. Z tego powodu, w wieku 4 lat został porwany przez opiekę społeczną, która postanowiła zrobić z niego białego chłopca. Nie dotyczyło to tylko Johna, ale też wszystkich dzieci z mieszanych związków.
Jako piętnastolatek został odnaleziony przez matkę.
Ros Moriarty wraz z mężem i trójką dzieci często odwiedzała swoich aborygeńskich krewnych. Na podstawie jednej z tych wizyt, powstała "Pieśń Aborygenki".

Niestety czasami bywa tak, że ciekawa historia jest opowiedziana w tak nieprzystępny sposób, że odbiera całą radość czytania. Akcja toczy się flegmatycznie, monotonnie. Wolę jednak w podróż czytelniczą wybierać się ekspresem, aniżeli ciuchcią , która swoim powolnym stukotem kół, usypia.
Wolę robić przystanki, ze świadomością, że jak wsiądę z powrotem, to zostanę pochłonięta bez reszty, aż do następnej stacji, którą niejednokrotnie przegapię. Cieszyć się tą podróżą, ale zarazem nie móc się doczekać jej końca, by stwierdzić, że to jedna z najlepszych.
Tutaj cóż...miałam ochotę wysiąść przed końcem, wcale nie brnąć dalej, wsiąść do innego pociągu.
Mimo, iż fakty z życia Aborygenów są niepodważalnie ciekawe, coś mnie odpychało od zagłębienia się w nie.
I ta chronologia... dlaczego niektórzy nie mogą skupić się na jednym temacie, zachować ciągłość? Przeskakiwanie datami, wydarzeniami, cofanie się w przeszłość, na dodatek w środku opowiadania historii, na której czytelnik miał się skupić. Od tego są raczej rozdziały, by ładnie poukładać ciąg wydarzeń.
Wysiadłam z poczuciem straty czasu. Nie polecam. Chyba, że ktoś lubi ukołysać się do snu.

Ros Moriarty poprzez napisaną książkę chce przybliżyć świat kobiet ludu Yanyuwa, oraz filozofię i kulturę rdzennej ludności kontynentu.
Nie było trudno do nich dotrzeć, gdyż stamtąd pochodzi jej mąż, John.
Ros przedstawia Borroloola, niemalże zapomniany zakątek na północy kontynentu, oraz plemienne tradycje.
John po irlandzkim ojcu odziedziczył jaśniejszy kolor skóry. Z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
307
210

Na półkach:

Zdecydowanie niedoceniona. Napiszę jeszcze więcej.

Zdecydowanie niedoceniona. Napiszę jeszcze więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
231
57

Na półkach:

Ogromne wrażenie po lekturze. Jak mało wiedziałam o Aborygenach, Australii. Jakiś rok temu wstrząsnęła mna książka 27 śmierci Tobyego Obeda, a teraz Pieśń Aborygenki. moze mniej drastycznych szczegółów autorka zawarła w tej książce, a więcej informacji o kulturze i życiu Abirygenów, ale historia podobna. Jakie straszne zycie jako biali/Europejczycy zgotowaliśmy rdzennym.mieszkańcom chyba wszystkich kontynentów.... Włos się jeży na glowie. Naprawde warto przeczytać, poza drastycznymi faktami wiele ciekawych informacji i historii.

Ogromne wrażenie po lekturze. Jak mało wiedziałam o Aborygenach, Australii. Jakiś rok temu wstrząsnęła mna książka 27 śmierci Tobyego Obeda, a teraz Pieśń Aborygenki. moze mniej drastycznych szczegółów autorka zawarła w tej książce, a więcej informacji o kulturze i życiu Abirygenów, ale historia podobna. Jakie straszne zycie jako biali/Europejczycy zgotowaliśmy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
789
19

Na półkach:

Napisana z osobistego punktu widzenia, bardzo emocjonalnie, jednak bez polotu, więc dla czytelnika było to nieco męczące. Niemniej jest to ważna książka o jednej z najstarszych i niestety wymierających kultur na Ziemi.

Napisana z osobistego punktu widzenia, bardzo emocjonalnie, jednak bez polotu, więc dla czytelnika było to nieco męczące. Niemniej jest to ważna książka o jednej z najstarszych i niestety wymierających kultur na Ziemi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
111
103

Na półkach:

Chciałam przeczytać coś o Aborygenach. Książka dobra, ale nie rewelacyjna. Ciekawa, ale momentami nudna. No mozna gdzies tam w pociągu ja przeczytać.

Chciałam przeczytać coś o Aborygenach. Książka dobra, ale nie rewelacyjna. Ciekawa, ale momentami nudna. No mozna gdzies tam w pociągu ja przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2793
1389

Na półkach: , ,

W mojej książce od WOS-u znajduje się mapa świata z państwami oznaczonymi na podstawie poziomu demokracji – kraje w pełni demokratyczne, z wadliwą demokracją, z demokracją zagrożoną, reżimy i tym podobne. Australia jest określona jako kraj w pełni demokratyczny, wzorowy. Od początku miałam w tej kwestii wątpliwości, a reportaż ,,Pieśń Aborygenki” tylko mnie w nich utwierdził.

Ros Moriarty to biała Australijka z Tasmanii, która wraz z mężem Johnem Moriartym, synem Aborygenki i Irlandczyka, prowadzi studio designu, w którym propagują i przybliżają kulturę Aborygneów. W swojej książce Ros opisuje swoje kontakty z aborygeńską rodziną męża, dzięki której poznała duchowe dziedzictwo rdzennych mieszkańców Australii. Spotkania z Aborygenami znacząco wpłynęły na światopogląd i podejście do życia Ros Moriarty. Autorka opisuje też historię dzieciństwa Johna, który jako dziecko został odebrany matce i razem z innymi dziećmi mieszanej krwi został poddany barbarzyńskiej polityce przymusowego asymilowania z białymi.

,,Pieśń Aborygenki” w obrazowy i przejmujący sposób przedstawia codzienność rdzennych Australijczyków. Są oni spychani na margines, pozbawieni takich samych szans jakie mają biali, a polityka rządu mająca na celu pomoc tym ludziom jest mało skuteczna. Ros Moriarty, chociaż jest białą kobietą, zostaje dopuszczona do tajemnic plemienia i z niepokojem myśli o młodych pokoleniach Aborygenów, którzy nie znają swojej kultury(a jest to najstarsza obecnie kultura na świecie). Ten obraz przygnębia i budzi sprzeciw, a także niedowierzenie, że w drugiej połowie XX wieku Aborygenów nadal uważano za gatunek bliższy zwierzętom i pozbawiony głębszych uczuć. Opowieści o losach dzieci z tzw. ,,skradzionego pokolenia” również budzą smutek i żal. Jednak mąż autorki miał wiele szczęścia, gdyż udało mu się odnaleźć swoją matkę i spędzić z nią jeszcze wiele lat.

Nie znaczy, że w ,,Pieśni Aborygenki” znajdziemy tylko to, co smutne i przerażające. Przeciwnie, jest tu też wiele dobrego. Działalność małżeństwa Moriartych na rzecz przybliżenia kultury Australii budzi nadzieję, podobnie jak postawa starszych Aborygenek, które widząc staczanie się swoich dzieci(głównie z powodu alkoholu),poświęcają się wychowywaniu wnuków i próbie przekazania im swojego dziedzictwa. Urzekła mnie postawa tych kobiet, które mimo lat dyskryminacji, szanowały białych, rozumiały, że ich potomkowie powinni się kształcić i poznawać inne kultury, ale też same konsekwentnie domagały się szacunku dla własnych tradycji. Bieda i poniżenia nie zdołały złamać ich dumy i godności, wynikających z bogatych tradycji i szacunku do natury. Również ich podejście do wiary, w której jest miejsce i na aborygeński Sen, i na chrześcijaństwo, budzi zdumienie, ale i podziw. Moriarty pokazuje piękno i wyjątkowość kultury Aborygenów, nie idealizując, ale zwracając uwagę na to, co fascynujące i budzące szacunek. Autorka zaznacza też jak wielki wpływ ta kultura miała na jej własne życie, podejście do rodziny i relacji międzyludzkich oraz stosunku do własnego kraju.

Jestem bardzo zadowolona, że zaufałam intuicji i kupiłam tę książkę. Nie jest to ciężka pozycja, mimo trudnego tematu, czyta się ją dobrze. Na pewno czas spędzony przy niej nie będzie zmarnowany. Polecam do przeczytania i przemyślenia.

,, li – malarnngu – Rodzina to kraj mojej duszy.
Rodzina jest pieśnią życia.
Prowadzi mnie przez kraj mojego przeznaczenia.”

W mojej książce od WOS-u znajduje się mapa świata z państwami oznaczonymi na podstawie poziomu demokracji – kraje w pełni demokratyczne, z wadliwą demokracją, z demokracją zagrożoną, reżimy i tym podobne. Australia jest określona jako kraj w pełni demokratyczny, wzorowy. Od początku miałam w tej kwestii wątpliwości, a reportaż ,,Pieśń Aborygenki” tylko mnie w nich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
516
74

Na półkach:

Nudna, wiele wątków równoległych jest prowadzonych w nieumiejętny sposób. Styl nieciekawy, a autorka jest zbyt rozemocjonowana. W dodatku dostała zakaz upubliczniania samego opisu obrzędów. Jest trochę ciekawych informacji, ale nie warto było dla nich przekopywać się przez całość.

Nudna, wiele wątków równoległych jest prowadzonych w nieumiejętny sposób. Styl nieciekawy, a autorka jest zbyt rozemocjonowana. W dodatku dostała zakaz upubliczniania samego opisu obrzędów. Jest trochę ciekawych informacji, ale nie warto było dla nich przekopywać się przez całość.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
650
637

Na półkach: ,

Książka ma pewne walory poznawcze dotyczące losu Aborygenów w Australii, niewiele o tym wiemy i myślimy, więc z tego względu warto przeczytać. Niestety autorka pisze bez polotu, nie ma w tym czaru egzotyki, niektóre pojęcia są niejasne, tak jakby sama nie do końca wiedziała o czym pisze. Dla pewnego poszerzenia wiedzy warto przeczytać, dla satysfakcji czytania - niekoniecznie.

Książka ma pewne walory poznawcze dotyczące losu Aborygenów w Australii, niewiele o tym wiemy i myślimy, więc z tego względu warto przeczytać. Niestety autorka pisze bez polotu, nie ma w tym czaru egzotyki, niektóre pojęcia są niejasne, tak jakby sama nie do końca wiedziała o czym pisze. Dla pewnego poszerzenia wiedzy warto przeczytać, dla satysfakcji czytania - niekoniecznie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1683
1501

Na półkach:

Bardzo ciekawa historia. Momentami bardzo poruszjąca.

Bardzo ciekawa historia. Momentami bardzo poruszjąca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

281 użytkowników ma tytuł Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii na półkach głównych
  • 163
  • 109
  • 9
70 użytkowników ma tytuł Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii na półkach dodatkowych
  • 51
  • 7
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii

Więcej
Ros Moriarty Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii Zobacz więcej
Ros Moriarty Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii Zobacz więcej
Ros Moriarty Pieśń Aborygenki. Podróż w głąb duszy Australii Zobacz więcej
Więcej