Opowiadaczka filmów

Okładka książki Opowiadaczka filmów
Hernán Rivera Letelier Wydawnictwo: Muza literatura piękna
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
La contadora de películas
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2012-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2012-04-18
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377581865
Tłumacz:
Natalia Nagler
Tagi:
literatura iberoamerykańska literatura chilijska powieść chilijska Chile

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
261
220

Na półkach:

Przygnębienie, bieda i pustynia.

Dla mieszkańców chilijskiego miasteczka jedyną ucieczką od rzeczywistości jest kino. A właściwie opowiadania... filmów. Najlepiej robi to pewna dziewczynka.

Nie jest to wybitna lektura, ale warto poświęcić tej niedługiej historii jeden wieczór. Pomysł bowiem jest dość oryginalny, a nie na co dzień trafia się możliwość przeniesienia umysłu do miejscowości gdzieś w pobliżu Atakamy.

Przygnębienie, bieda i pustynia.

Dla mieszkańców chilijskiego miasteczka jedyną ucieczką od rzeczywistości jest kino. A właściwie opowiadania... filmów. Najlepiej robi to pewna dziewczynka.

Nie jest to wybitna lektura, ale warto poświęcić tej niedługiej historii jeden wieczór. Pomysł bowiem jest dość oryginalny, a nie na co dzień trafia się możliwość przeniesienia umysłu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
102

Na półkach: , ,

Sięgając po tą chudą książkę spodziewałam się krótkiej, uroczej historyjki o dziewczynie, która zaczęła opowiadać filmy i stała się przez to szczęśliwa (może nawet sławna czy bogata). Po części - właśnie tak się stało, ale nie spodziewałam się tego jak później potoczyło się życie głównej bohaterki. Momentami mógłabym powiedzieć, że jest to książka ciężka - na przekór swoich zaledwie stu-paru stron. Polecam ją zdecydowanie osobom już trochę starszym; nie dałabym tego do czytania dajmy na to trzynastolatce, gdyż ciężar tych problemów i sytuacji jakie tu wynikły są przygnębjające.

Sięgając po tą chudą książkę spodziewałam się krótkiej, uroczej historyjki o dziewczynie, która zaczęła opowiadać filmy i stała się przez to szczęśliwa (może nawet sławna czy bogata). Po części - właśnie tak się stało, ale nie spodziewałam się tego jak później potoczyło się życie głównej bohaterki. Momentami mógłabym powiedzieć, że jest to książka ciężka - na przekór swoich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
188
185

Na półkach: , ,

- Gdybym musiała odpowiedzieć na pytanie jakie słowo charakteryzuje moje życie powiedziałabym, że: podwójne. Tak, tak właśnie mam podwójne życie. Życie przed i po wypadku taty, życie przed odejściem mamy i po, życie realne i kino, życie przed spotkaniem z lichwiarzem i po, życie przed pojawieniem się pierwszego telewizora w osadzie i po, życie przed zamknięciem kopalni i po.

Myślę, że gdybyśmy poprosili opowiadaczkę filmów, żeby zamiast opowiadania kolejnego filmu spróbowała w skrócie opowiedzieć nam swoje losy, to tak brzmiałaby jej opowieść o sobie samej. Każda zmiana w jej życiu była przełomowa i miała duży wpływ na jej przyszłość. Mieszkając w maleńkiej osadzie na pustyni Atakama, gdzie ludzie utrzymywali się z pracy w kopalni saletry, dzięki nietuzinkowej umiejętności opowiadania filmów, jako nastolatka, stała się miejscową celebrytką. Z czasem, wraz z pojawieniem się pierwszego telewizora w osadzie, jej talent odchodził w zapomnienie, ponieważ ludzie nie chcieli już więcej słuchać jej opowieści. Proces przemijania miał charakter ciągły i permanentny. Wkrótce zamknięto kopalnię, która dla lokalnej społeczności była niczym matka żywicielka. Ludzie zaczęli opuszczać osadę. Dziewczyna z opowiadaczki filmów stała się opowiadaczką wspomnień.
Przepiękna historia tragicznych losów dziewczynki, która dorastając w slamsach, nie miała większych szans na happy end w swoim życiu. Jej los został już przesądzony w chwili narodzin, a późniejsze zbiegi okoliczności: odejście matki, choroba i śmierć ojca, zamknięcie kopalni, tylko pieczętują jej los. "Opowiadaczka filmów" Hernána Rivera Leteliera ma charakter pamiętników. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że muszę to robić w całkowitym skupieniu, tak żeby nic nie rozproszyło naszej opowiadaczki w wędrówce po jej świecie, który powoli znikał. Po przeczytaniu książki nastała cisza. Cisza, która czasami zastępuje tysiące słów. Cisza, która potrzebna jest czytelnikowi, żeby nie stracił, żadnego ze słów wypowiedziach przez opowiadaczkę filmów, wspomnień,... życia.
Polecam!

- Gdybym musiała odpowiedzieć na pytanie jakie słowo charakteryzuje moje życie powiedziałabym, że: podwójne. Tak, tak właśnie mam podwójne życie. Życie przed i po wypadku taty, życie przed odejściem mamy i po, życie realne i kino, życie przed spotkaniem z lichwiarzem i po, życie przed pojawieniem się pierwszego telewizora w osadzie i po, życie przed zamknięciem kopalni i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1000
856

Na półkach: , , , ,

Zawszę na początek tłumaczę, że daję takie oceny książkom, które na prawdę mi się podobają po przeczytaniu i taka właśnie jest ta książeczka. Warto na prawdę warto ją przeczytać, ale to moja subiektywna ocena. Książka opowiada o dziewczynce, która chodziła na pokazy filmów do kina. Zaznaczmy, że filmy były wtedy wyświetlane przez panów siedzących u góry i leciały z taśmy. Tak też takie kino pamiętam :) i jaki to był klimat ... Ta dziewczynka jak zobaczyła jakiś film potrafiła go opowiedzieć, zinterpretować i przedstawić w taki sposób, że każdy widział o co w nim chodziło. Sam nie mógł iść do kina bo albo był w pracy, albo brak funduszy. Ja jestem ogromnie zadowolona, że ją przeczytałam. POLECAM !!!

Zawszę na początek tłumaczę, że daję takie oceny książkom, które na prawdę mi się podobają po przeczytaniu i taka właśnie jest ta książeczka. Warto na prawdę warto ją przeczytać, ale to moja subiektywna ocena. Książka opowiada o dziewczynce, która chodziła na pokazy filmów do kina. Zaznaczmy, że filmy były wtedy wyświetlane przez panów siedzących u góry i leciały z taśmy....

więcej Pokaż mimo to

avatar
66
37

Na półkach:

Chilijska narracja o sile pobudzającej wyobraźnię opowieści. O magii kina, której moc ożywia obrazy. O władzy telewizji, która spowalnia lub unieruchamia postaci ludzkie. Według "Magazine Littéraire" powiew świeżości w literaturze latynoamerykańskiej.

Wydaje się, że na pustyni nie ma życia, że - nawet jeśli - jest ono ubogie, ujęte w skromnych i najprostszych formach zgodnie z maksymą "byle przetrwać". Hernán Rivera Letelier wychował się w górniczej osadzie na środku właśnie takiej przestrzeni. Jego wyobraźnia, zewsząd otoczona piaskiem, wedle prostego rozumowania powinna być równie skąpa co krajobraz; na szczęście dla gatunku ludzkiego jest inaczej. Siła fantazji pozwala człowiekowi na podróże z jakiegokolwiek punktu na ziemi do krain istniejących i wyśnionych. Hernán Rivera Letelier stał się poetą i pisarzem, "opowiadaczem" świata. W tej materii podobny jest do bohaterki swojej książki. Czy może raczej: ona czerpie z bogatego doświadczenia swojego twórcy.

Małe miasteczko na pustyni zaludnione przez rodziny górników. Trud codzienności, bieda i samotność tej krainy niemal zapomnianej przez Boga stanowią tło życia Marii Margarity - dziewczynki, która stała się "opowiadaczką filmów". Na początku było zwyczajnie: wzrastanie wśród czterech starszych braci, pracujący ojciec i strojąca się matka. Ubóstwo rodziny i okolicy w ogóle zdawało się nie mieć większego znaczenia, każdy znał swoje miejsce i życie postępowało dalej.

Sytuację zmieniło nagłe odejście rodzicielki i utrata pracy przez ojca. Miejsce wspólnych, rodzinnych wycieczek do kina zajęło wieczorne opowiadanie filmów. Przez wzgląd na koszta "ruchome obrazki" oglądało jedno z dzieci, które w domu przedstawiało historię pozostałym. Maria Margarita okazała się w tej gawędzie najlepsza: naśladowała głosy i ruchy aktorów, z czasem przebierała się w coraz zmyślniejsze kreacje, które ubarwiały opowieść. Luki w filmowej narracji (spowodowane nieudolnością pracownika kina i jego myleniem taśm) uzupełniała popisami własnej wyobraźni. Każdy obejrzany film przyczyniał się zresztą do swoistej edukacji bohaterki. Dziewczynka czytała prasę branżową, z uwagą śledziła prywatne życie gwiazd. Jej wieczorne wystąpienia przed braćmi i ojcem stanowiły niejako kompensację braku obecności matki - wysłuchiwanie opowieści Marii Margarity było niczym słuchanie bajek na dobranoc przez spragnione kontaktu dzieci. Stanowiło również formę eskapizmu, ucieczki od nijakiej codzienności. Bohaterka stała się "kreatorką iluzji". Każdy lubi, jak mu się opowiada ciekawe historie. Każdy chce choć na chwilę porzucić swoją rzeczywistość i przenieść się do fikcyjnych światów prosto z filmów, powieści i słuchowisk. Mogą to być kłamstwa, byle tylko były dobrze opowiedziane, tłumaczyła. Moje opowieści wyciągały widzów z tej cierpkiej nicości, jaką była pustynia, i chociaż na chwilę sprawiały, że przenosili się do wspaniałego świata pełnego miłości, snów i przygód, dopowiedziała.

Książka przyjęła formę pamiętnika dziewczynki. Narracja, z początku podporządkowana głównie wątkowi opowiadania filmów, przechodzi w opowieść o trudzie życia w ogóle, zmianach, które wpłynęły nie tylko na młodą bohaterkę, ale i na jej otoczenie, wreszcie na cały świat. Powieść krótka, oszczędna w środkach wyrazu, zdołała pomieścić niezwykły bagaż autorskich refleksji. Historia opowiadania filmów i początków ekspansji telewizji stała się pretekstem do namysłu nad zanikającą współcześnie oralnością. W moich opowiadaniach, nie tak jak w prawdziwym kinie, każdy mógł sobie wyobrazić ten wspaniały świat zgodnie ze swoim gustem, wspomniała Maria Margarita. Ludzie gromadzili się, by jej słuchać. Stłoczeni w domu dziewczynki tworzyli pewną wspólnotę, nowszą wersję zgromadzenia wokół plemiennego ogniska. Nawet kino pozwalało się jednoczyć, chociażby fizycznie zbliżało do siebie ludzi usadowionych na widowni. Telewizja położyła temu kres. Pozamykane drzwi domostw, opustoszałe ulice, każdy przy własnym odbiorniku. "Szklana pogoda". Telewizja rozprzestrzeniała się w miasteczku niczym epidemia. I jak się wydawało, nikt nie znał na nią antidotum, stwierdziła z goryczą dziewczynka. W ocenie bohaterki jej własna pozycja jako "opowiadaczki filmów" zmalała się jednak z innego powodu: Komuś przyszło do głowy, żeby wydrukować mi wizytówki. (...) Wtedy zaczął prześladować mnie pech. Czyżby ten swoisty symbol druku, pewnego rodzaju utrwalenia na piśmie, stał się metaforą postępu cywilizacyjnego i ilustracją ogólnie zamierającej oralności?

Dziewczynka nazywana jest "opowiadaczką filmów" i do pewnego momentu nie znamy nawet jej prawdziwego imienia. Szybko jednak okazuje się ono dla bohaterki uciążliwe - wtłacza ją w pewien schemat, uniformizuje: wszyscy w rodzinie mieli bowiem imiona na "M", dziewczynka nie mogła być wyjątkiem. Swoją manierę nazywania dzieci ojciec tłumaczył sekretem gwiazd filmowych: podwójne "M" miało gwarantować sukces Marilyn Monroe. Bohaterka postanowiła więc stworzyć sobie pseudonim, który wyzwoliłby ją w pewien sposób z narzuconych wzorów. Hada Delcine. Hada od wróżki i cine od kina. Stwarzanie siebie na nowo nie przyniosło jednak oczekiwanego rezultatu - dziewczynka nadal pozostawała "opowiadaczką filmów", jakby o jej statusie decydowała wykonywana czynność. W tak małej społeczności nie było zresztą miejsca na wielkie kariery. Życie szybko weryfikowało ludzkie wybory, boleśnie doświadczyło bohaterkę. Być może to tłumaczy fascynację kinem i, w następstwie, odgrywaniem postaci - wcielanie się w role pozwalało choć na moment stać się kimś innym, dawało możliwość posmakowania nierzadko ekskluzywnego życia. Po tylu obejrzanych i opowiedzianych filmach często zdarzało mi się mieszać kino z rzeczywistością, zwierzyła się bohaterka. Kosztowało mnie wiele wysiłku, by sobie przypomnieć, czy dane zdarzenie przeżyłam naprawdę, czy może widziałam je na ekranie. Albo czy może je wyśniłam, bo później bywało i tak, że myliłam własne sny ze scenami filmowymi.

Jesteśmy stworzeni z tej samej materii, co sny - motto autorstwa Williama Shakespeare′a rozpoczyna powieść. Tuż pod nim widnieje drugie, autorstwa Hady Delcine: Jesteśmy stworzeni z tej samej materii, co filmy. Dla bohaterki opowiadanie czyjegoś życia przypomina przybliżanie fabuły snu lub filmu: z miliona ulotnych obrazów wybiera się te, które najbardziej zapadły w pamięć, które układają się w przekonujący, ale i interesujący przekaz. Hernán Rivera Letelier udowodnił, że każde istnienie może stać się podstawą prawdziwie zajmującej opowieści. Życie człowieka może być jak sen. Nawet jeśli nie jest usłane różami, można przyjrzeć mu się z boku jak gdyby oglądało się film. Pasjonującą historię o człowieku, który przyszedł na ten świat.

Chilijska narracja o sile pobudzającej wyobraźnię opowieści. O magii kina, której moc ożywia obrazy. O władzy telewizji, która spowalnia lub unieruchamia postaci ludzkie. Według "Magazine Littéraire" powiew świeżości w literaturze latynoamerykańskiej.

Wydaje się, że na pustyni nie ma życia, że - nawet jeśli - jest ono ubogie, ujęte w skromnych i najprostszych formach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
156
156

Na półkach: ,

"Opowiadaczka filmów" to krótka opowieść małej dziewczynki mieszkającej wraz z rodziną w niewielkiej wsi, gdzie życie płynie powoli i nic się nie dzieje. Z początku jest to opowieść dość radosna, opowiadana z dużą dozą humoru. Czytelnik raczej nie będzie zalewał się łzami ze śmiechu, ale często na jego twarzy będzie gościł uśmiech.

Końcówka jest jednak mocno zaskakująca. Wszystko przestaje być takie kolorowe i piękne... jest to taka prawdziwa i dość brutalna opowieść...

"Opowiadaczka filmów" to krótka opowieść małej dziewczynki mieszkającej wraz z rodziną w niewielkiej wsi, gdzie życie płynie powoli i nic się nie dzieje. Z początku jest to opowieść dość radosna, opowiadana z dużą dozą humoru. Czytelnik raczej nie będzie zalewał się łzami ze śmiechu, ale często na jego twarzy będzie gościł uśmiech.

Końcówka jest jednak mocno zaskakująca....

więcej Pokaż mimo to

avatar
383
4

Na półkach:

„Opowiadaczka filmów” o króciutka książeczka. Czytając ją czułam jakby mi o sobie bezpośrednio opowiadała dziewczynka z okładki. Maria Margarita czyli M.M. bądź jak siebie sama nazwała potem Hada Delcine (wróżka kinowa; czyt. Ada Delsine) mieszka w bardzo biednym miasteczku na pustyni Atakama w Chile w jeszcze biedniejszej rodzinie, z której uciekła jej matka licząc na zrobienie kariery jako tancerka, pozostawiając sparaliżowanego męża z czwórką synów i najmłodszą córką. W miasteczku jedyną rozrywką jest kino, a że biednej rodziny na to nie stać by wszyscy mogli się do niego wybrać M.M. staje się tą, która opowiada (a właściwie odgrywa) rodzinie obejrzany film.
Oczami wyobraźni widziałam jak przy pomocy rekwizytów, które sama robi, walczy samurajskimi mieczami lub szpadą jak Zorro wycinając jego słynne Z, jak wysyła w powietrze strzały indiańskie, jak mknie na koniu jak kowboj, jak zmienia się w Charliego Chaplina w jego meloniku, z laseczką i wąsami bądź nawet grupę Meksykanów w ich wielkich sombrero. Jak gra bogobojne panny w pięknych sukniach, w turbanach udaje Arabów, tańczy flamenco, śpiewa zapamiętane piosenki albo trzepocze rzęsami jak Marilyn Monroe.
Przez te różne światy w których odgrywanie tak bardzo zaangażowała się M.M. wydawało mi się że to pełna ciepła opowieść, ale im bardziej skłaniała się ona ku końcowi, tym większe wrażenie na mnie robiło zdanie, że "każdy chce choć na chwilę porzucić swoją rzeczywistość i przenieść się do fikcyjnych światów prosto z filmów, powieści i słuchowisk". To co tak kochamy, czyli filmy, książki to w istocie ucieczka do innych światów, gdzie możemy być kimś kogo sami wybierzemy, znaleźć się tam gdzie chcemy, a jak będzie nam tam źle, to wybrać nową książkę czy film. Sęk w tym, że do rzeczywistości zawsze trzeba wrócić i to z nią się mierzyć, a to nie jest już aż tak filmowe jakby się chciało.

„Opowiadaczka filmów” o króciutka książeczka. Czytając ją czułam jakby mi o sobie bezpośrednio opowiadała dziewczynka z okładki. Maria Margarita czyli M.M. bądź jak siebie sama nazwała potem Hada Delcine (wróżka kinowa; czyt. Ada Delsine) mieszka w bardzo biednym miasteczku na pustyni Atakama w Chile w jeszcze biedniejszej rodzinie, z której uciekła jej matka licząc na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
3

Na półkach:

Krótka, ciekawa narracyjnie książeczka. Idealna na letnią nudę

Krótka, ciekawa narracyjnie książeczka. Idealna na letnią nudę

Pokaż mimo to

avatar
1465
612

Na półkach: , , ,

Przyjemna lektura. Nie ma sensu jej streszczać, bo jest króciutka. Niemniej jednak warto przeczytać.

Przyjemna lektura. Nie ma sensu jej streszczać, bo jest króciutka. Niemniej jednak warto przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
55
3

Na półkach:

Krótka opowieść, bardzo przyjemna na wieczór. Pozwala przenieść się wyobraźnią do bardzo odległych nam dziś czasów.

Krótka opowieść, bardzo przyjemna na wieczór. Pozwala przenieść się wyobraźnią do bardzo odległych nam dziś czasów.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Hernán Rivera Letelier Opowiadaczka filmów Zobacz więcej
Hernán Rivera Letelier Opowiadaczka filmów Zobacz więcej
Hernán Rivera Letelier Opowiadaczka filmów Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd