Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze

152 str. 2 godz. 32 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1975-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1975-01-01
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- polski
Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze - opowieść autobiograficzna Stanisława Lema oraz wybór wierszy młodzieńczych wydany po raz pierwszy w 1975 roku przez Wydawnictwo Literackie jako 20. pozycja serii "Dzieł wybranych" autora.
Wszystkie wiersze były wcześniej drukowane w "Tygodniku Powszechnym" w 1948 r., a w tym tomiku po raz pierwszy opublikowano je drukiem zwartym.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze
Poznaj innych czytelników
129 użytkowników ma tytuł Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze na półkach głównych- Przeczytane 85
- Chcę przeczytać 39
- Teraz czytam 5
- Posiadam 36
- Stanisław Lem 4
- Ulubione 4
- Poezja 3
- 2014 2
- Na wymianę/sprzedaż 1
- Eseje, listy, biografie literackie, szkice, rozmowy, dzienniki i inne 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wysoki Zamek. Wiersze młodzieńcze
Książkę „Wysoki Zamek” „przegapiłem” w czasie wielkiej fascynacji „kosmicznymi” utworami Lema. Napisał ją w 1966 r, w czasie gdy był już uznanym pisarzem Science Fiction. Trafiłem na wydanie z 1975 r ( Wydawnictwo Literackie – Kraków ),w którym są również „Wiersze młodzieńcze” Lema. Ta autobiografia obejmująca lwowskie lata młodości Stanisława Lema, dopełnia ostatnio wydaną jego biografię opracowaną przez Wojciecha Orlińskiego.
Książkę „Wysoki Zamek” „przegapiłem” w czasie wielkiej fascynacji „kosmicznymi” utworami Lema. Napisał ją w 1966 r, w czasie gdy był już uznanym pisarzem Science Fiction. Trafiłem na wydanie z 1975 r ( Wydawnictwo Literackie – Kraków ),w którym są również „Wiersze młodzieńcze” Lema. Ta autobiografia obejmująca lwowskie lata młodości Stanisława Lema, dopełnia ostatnio...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStanisław Lem opisuje swoje dzieciństwo i lata młodzieńcze. Bezcenny materiał dla biografów. Poezja to nie moja bajka , nie oceniam
Stanisław Lem opisuje swoje dzieciństwo i lata młodzieńcze. Bezcenny materiał dla biografów. Poezja to nie moja bajka , nie oceniam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLem patrzy na siebie trochę z góry, z jaką pobłażliwością czy nawet czułością, acz jako dorosły nie zawsze rozumie siebie z przeszłości. Naturalnie rozumie skąd ta sytuacja, wszak dziecko, czy młodzieniec z natury ma inny ogląd świata. Ta książka, to trochę eksperyment z pamięcią, trochę chęć zaprezentowania wczesnej swej twórczości - legitymacjonizmu, którego wszak wcześniej nikt nie poznał, a z którego Lem jest wyraźnie dumny, nie potrafi ukryć pewnej dozy próżności. A też trochę prezentacja rozważań nad człowiekiem, sztuką czy historią, jak to u Lema, które ładnie tu pasowały; i rozważenie siebie w jakimś autoterapeutycznym seansie. Aspekt biograficzny, moim zdaniem mieści się na końcu tej listy. My widzimy jeszcze Lwów i sentymentalny kurz na rozgrzanych upałem ulicach.
Bardzo przyjemna lektura.
8/10
A te wiersze to jednak pokraczne. Szczęśliwie Lem nie poczuł w sobie przesadnego pociągu do poezji.
Lem patrzy na siebie trochę z góry, z jaką pobłażliwością czy nawet czułością, acz jako dorosły nie zawsze rozumie siebie z przeszłości. Naturalnie rozumie skąd ta sytuacja, wszak dziecko, czy młodzieniec z natury ma inny ogląd świata. Ta książka, to trochę eksperyment z pamięcią, trochę chęć zaprezentowania wczesnej swej twórczości - legitymacjonizmu, którego wszak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWysoki zamek - ciekawy ale krótki. Wierszy nie oceniam, poezja jest nie dla mnie.
Wysoki zamek - ciekawy ale krótki. Wierszy nie oceniam, poezja jest nie dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o dzieciństwie i nastoletnim życiu pisarza spisana przez niego samego ma wartość trudną do przecenienia. Z jednej strony pokazuje to, co interesuje biografów, a więc fakty i wydarzenia opisane na tle historii, zaś z drugiej obrazuje charakter pisarza, który kształtował się już we wczesnych latach jego życia i którego echa możemy odnaleźć w napisanych później utworach literackich.
Po uważnej lekturze „Wysokiego zamku” nie sposób nie odnaleźć cząstek Lema w wykreowanych przez niego postaciach. Zarówno Trurl, jak i Ion Tichy zawierają w sobie cechy, które ujawniły się w osobowości pisarza już we wczesnym dzieciństwie. Takich analogii można znaleźć więcej i jest to naturalne, gdyż nie sposób oderwać twórczości literackiej od własnej osobowości, nawet w tak abstrakcyjnej literaturze jak fantastyka.
„Wysoki zamek" może pomóc w zrozumieniu twórczości Stanisława Lema, a z pewnością przybliża jego niezwykłą postać. Tę książkę trzeba przeczytać tym bardziej, że jako suplement otrzymujemy napisane w młodości wiersze, będące jeszcze jednym dowodem na wielkość talentu pisarskiego Lema.
Opowieść o dzieciństwie i nastoletnim życiu pisarza spisana przez niego samego ma wartość trudną do przecenienia. Z jednej strony pokazuje to, co interesuje biografów, a więc fakty i wydarzenia opisane na tle historii, zaś z drugiej obrazuje charakter pisarza, który kształtował się już we wczesnych latach jego życia i którego echa możemy odnaleźć w napisanych później...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"...zarówno wychowujemy, jak i wychowywani jesteśmy w przeświadczeniu, jakoby dzieła nieznacznie tylko różniły się od grabi, w półmroku leżących. Ten, kto na nie nastąpi, dostanie w łeb, aż go jasność nagła omroczy, i nie inaczej ma być z dziełem znakomitym: tego, kto się doń weźmie, nagły, choć niespodziewany trafi zachwyt."
I taki właśnie jest Wysoki zamek, genialny, acz prosty, a zarazem wielowymiarowy. Z jednej strony możemy dotknąć dzieciństwa i młodości Lema, a po trosze mamy tu wykład z jego logiki, dzięki czemu możemy co nieco z charakteru jego twórczości i jego motywacji odkryć, niejako od kuchni. A i przy okazji zupełnie przyziemnie możemy się przekonać, że genialny pisarz, co najmniej w dzieciństwie, był człowiekiem i żył jak inni, a nawet miewał oryginalne dziecinne pomysły.
"...zarówno wychowujemy, jak i wychowywani jesteśmy w przeświadczeniu, jakoby dzieła nieznacznie tylko różniły się od grabi, w półmroku leżących. Ten, kto na nie nastąpi, dostanie w łeb, aż go jasność nagła omroczy, i nie inaczej ma być z dziełem znakomitym: tego, kto się doń weźmie, nagły, choć niespodziewany trafi zachwyt."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI taki właśnie jest Wysoki zamek, genialny, acz...
Miejscami trochę Mistrz przynudza, szczególnie z tymi legitymacjami - za dużo.
Miejscami trochę Mistrz przynudza, szczególnie z tymi legitymacjami - za dużo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciężka książka, dotycząca wspomnień oraz pamięci jako takiej. Lem, na podstawie własnych wspomnień sprzed II wojny pokazuje jak działa pamięć. Z jednej strony pisze o faktycznych wydarzeniach z jego życia, a z drugiej prowadzi z czytelnikiem subtelną grę umysłową, starając się pokazać zwodnicze działanie pamięci. Ta gra stanowi delikatną przykrywkę dla traumatycznych wspomnień, z którymi autor niewątpliwie próbuje sobie w tej książce poradzić.
Wiersze Młodzieńcze są niezbędnym uzupełnieniem Wysokiego Zamku. Stanowią punkt odniesienia, pozwalający na skonfrontowanie stanu umysłu autora zaraz po wojnie (Wiersze Młodzieńcze),wrażliwego, skrzywdzonego, nieumiejącego poradzić sobie do końca z otaczającą go rzeczywistością, a stanem umysłu osoby spisującej swoje wspomnienia kilka dekad później (Wysoki Zamek).
Polecam gorąco. Jest to moja ulubiona książka Lema, gdyż niemal bezpośrednio pozwala zobaczyć co myślał i czuł autor w różnych okresach swojego życia.
Przed przeczytaniem Wysokiego Zamku polecam zapoznać się jednak z co najmniej kilkoma innymi książkami autora, żeby poznać jego sposób pisania i myślenia.
Bardzo ciężka książka, dotycząca wspomnień oraz pamięci jako takiej. Lem, na podstawie własnych wspomnień sprzed II wojny pokazuje jak działa pamięć. Z jednej strony pisze o faktycznych wydarzeniach z jego życia, a z drugiej prowadzi z czytelnikiem subtelną grę umysłową, starając się pokazać zwodnicze działanie pamięci. Ta gra stanowi delikatną przykrywkę dla traumatycznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWysoki Zamek to opowieść po prostu przepiękna. W całej swojej prostocie i, niejako przypadkiem przemyconej magii, oczarowuje, porusza, pozostaje w pamięci i sercu. Lem to prawdziwy mistrz słowa - język, który tu spotykamy, jest na tyle cudowny, że książkę, od deski do deski musiałem przeczytać na głos.
Lem wprowadza nas w świat swojego dzieciństwa. Podróż ta przywołuje uśmiech, zwłaszcza gdy czytamy o wielkich przygodach małego dziecka - choćby ciężka batalia stoczona ze szczurem, lub zupełna kapitulacja w starciu z nacierającym indykiem - budzi w sercu pewien rodzaj ciepła, uśmiechu do samego siebie. Jednocześnie jednak przynosi pewną gorzką tęsknotę - jakby między słowami, kryje się tutaj westchnienie do lat dawno już minionych. Do świata pełnego magii, w którym wspięcie się na ojcowe kolana i wygrzebanie z kieszeni jego marynarki dziwacznych, magicznych zapewne aparatów i urządzeń, staje się wyprawą na miarę guliwerowych podróży.
I czytając te lemowe wspomnienia, sam poczułem jakieś głębokie ukłucie. Dotkliwy brak tego, czego już nie ma, a przecież wciąż niby-jest. Tęsknotę za tym złotym wiekiem beztroski, magii i przygód, którym jest dzieciństwo.
Wspomnienia Lema, mimo, że pełne dystansu i humoru, sięgają głęboko. Poruszają się w sferze jakiejś umownej intymności i magii. Dlatego pierwszym słowem, użytym do opisu Wysokiego Zamku, powinno być właśnie "przepiękny".
Dalej - Staś staje się Staszkiem. Trafia do szkoły, gdzie toczy odwieczny bój między uczniami a nauczycielami. Rozwija wielki świat wyobraźni i dziwaczne metody jej wyrażania. Wraz z kolegami w godziny wolne od nauki chadza na tak zwany Wysoki Zamek, gdzie leżąc całymi dniami wpatrują się w niebo. Później wraca do domu i konstruuje - przeważnie niedziałające - konstrukcje.
Później Staszek staje się Stanisławem. Dostaje do ręki karabin, ćwiczy, strzela do celu, wyjeżdża na obozy. Zdaje maturę, rozwija się, kultywuje przy tym dziecinne rytuały.
Wysoki Zamek jest jednak czymś więcej, niż zbiorem wspomnień z różnych okresów młodości Lema. Gaduła ów bowiem, nie marnuje okazji i przy każdej możliwej sposobności wtrąca rozważanie na temat współczesnego mu świata. I rozważania te, powstałe, z tego co pamiętam w roku 1975 do dziś pozostają aktualne. Rozważania odnośnie dziecięcej natury, poszukiwania magii i przygody, a także te dotyczące sztuki, zwłaszcza tej współczesnej. Lem jakby przewiduje przyszłość, pisząc o tym jak ją widzi. Wizytę na wystawie rzeźby współczesnej, porównuje do dysfunkcyjnych tworów swojego dzieciństwa. Plątanin drutów, pogiętego metalu, wyrwanych skądinąd mechanicznych wnętrzności i w końcu - nieszczęsnej pozytywki.
Wysoki Zamek to jednak (znów) coś więcej niż tylko wspomnienia dzieciństwa obudowane rozważaniami o teraźniejszości i przyszłości. Tym, co najbardziej porusza, jest ta świadomość utraty. Tego, że tych rzeczy już nie ma. Że dom był domem, i pewnie można by tam wrócić i poszukać odpowiedzi na dziecinne pytania, gdyby nie wojna i Niemcy. Nad końcem utworu wiszą bowiem czarne chmury. Ulice szarzeją, słodycze z cukierni nie są już tak słodkie, magia gdzieś ulatuje.
To zaraz się skończy.
Tego już zaraz, lada chwila nie będzie.
Zniknie, przykryte brutalnym, bezosobowym natłokiem czarnych fal.
Czy jest tu jakiś minus? Jedynie chaos z jakim opowieść się toczy. To nie jest spójna, chronologicznie ułożona opowieść, prowadząca od punktu A do punktu Z. Lem przygląda się różnym okresom swojej młodości, nie trzymając się żadnego planu i metody. Przeskakuje z dzieciństwa do szkoły, ze szkoły do matury, wplatając w to współczesne przemyślenia. Nijak jednak, nie psuje tym czystej przyjemności płynącej z czytania.
Wysoki Zamek, to taka chatka na plaży, zbudowana z resztek wyrzuconego przez morze drewna - domu. Tylko tyle i aż tyle. Każdy z nas pewnie gdzieś tam ma swój, wyniesiony z dzieciństwa, zalany przez fale i wyrzucony przez morze Wysoki Zamek.
Co do "Wierszy młodzieńczych", podobnie jak Wysoki Zamek, są przepiękne.
Wysoki Zamek to opowieść po prostu przepiękna. W całej swojej prostocie i, niejako przypadkiem przemyconej magii, oczarowuje, porusza, pozostaje w pamięci i sercu. Lem to prawdziwy mistrz słowa - język, który tu spotykamy, jest na tyle cudowny, że książkę, od deski do deski musiałem przeczytać na głos.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLem wprowadza nas w świat swojego dzieciństwa. Podróż ta przywołuje...