Hilary Mantel i historia, która dzieje się teraz

Remigiusz Koziński
30.11.2020

„Lustro i światło” Hilary Mantel, ostatni tom trylogii, której główną postacią jest Tomasz Cromwell, można by ironizując opisać w tzw. „shoutline”, czyli sloganie reklamowym na okładce, jako „jedyny tom bez Bookera”. „W komnatach Wolf Hall” dostało Bookera w roku 2009, zaś „Na szafocie” w 2012. „Lustro i światło” zresztą również znalazło się na liście nominowanych w tym roku, jednak jurorzy uznali chyba, że przyznanie po raz trzeci nagrody tej samej de facto powieści byłoby już przesadą. Tak chyba musiało być, bowiem trzeci tom w niczym nie ustępuje dwóm pozostałym.

Hilary Mantel i historia, która dzieje się teraz
Reklama

Tomasz Cromwell – narodziny chłodnego technokraty?

w komnatach wolf hallJest to postać ogniskująca w sobie fabułę wszystkich trzech tomów powieści Hilary Mantel. Jeden z najistotniejszych chyba fragmentów historii Anglii, z przemianami skutkującymi przez pół tysiąclecia w wielu sferach życia tego kraju, przedstawiony jest z perspektywy architekta tych właśnie zmian. Mimo że Tomasz Cromwell (stosowane będą wersje imion i nazwisk używane w polskich przekładach) stanowi oś fabuły, to wielość i różnorodność opowiadanych zdarzeń, perfekcyjnie skonstruowane dialogi, niemal malarskie i precyzyjne jednocześnie opisy (tak, to może iść w parze), niejednoznaczne w ocenie sylwetki współczesnych – to wszystko skłania do obsadzenia w głównej roli nie osoby, lecz epoki – Anglii pierwszej połowy XVI wieku. Czas i miejsce – to one są głównym bohaterem tej zapierającej dech w piersiach opowieści.

Spojrzenie Tomasza Cromwella na czas, w którym żyje jest chłodne, lekko ironiczne, zdystansowane. Stara się być kompetentny, realizować powierzone czy może raczej narzucone mu zadania bez emocjonalnego zaangażowania. Można wręcz odnieść wrażenie, że nie robi nic ponad unoszenie się na wzburzonej rzece historii skupiając się na utrzymaniu głowy nad powierzchnią wody. Jej nurt niesie Anglię ze średniowiecza do nowoczesności, przy czym nic nie wskazuje na to, że ta druga niesie ze sobą pozytywne konotacje. To oczywiście wymaga wysiłku, a czasem nawet utopienia płynących tuż obok. Jak mawiają niektórzy z bohaterów filmów gangsterskich wykonujących brudną robotę: „to nic osobistego”.

Perfekcyjna samokontrola i skupienie się na celach przypomina sposób prowadzenia polityki czterysta lat później, kiedy po pierwszej wojnie światowej wykluwała się nowa polityczna grupa – technokratów.

Hilary Mantel tka historię. Teraz!

na szafocieAutorka używa konsekwentnie czasu teraźniejszego co zresztą świetnie i bardzo precyzyjnie oddają przekłady Urszuli Gardner i Pawła Cichawy. Ten zabieg sprawia, że każde z wydarzeń, czy historycznych, czy powstałych w wyobraźni autorki, „dzieje się” w momencie, gdy pojawia się przed oczami czytelnika. „Dzieje się” za każdym razem od nowa, w małych prywatnych teatrach wyobraźni odbiorców tych książek. Tak jak spektakl spektaklowi nierówny (dla czytających po latach pandemii – spektakle oglądało się siedząc na widowni, chłonąc zapach nieco zakurzonej kurtyny i podążając wzrokiem za spojrzeniami aktorów), tak każde nowe odczytanie scen „Lustra i światła” oraz wcześniejszych tomów powieści pokazuje obrazy w zupełnie innym świetle, budząc nowe emocje odbiorcy. Hilary Mantel tka historię Tomasza Cromwella, Henryka VIII, królewskich żon, polityków, sędziów, Anglików. Ramy jej warsztatu tworzą literacka i gramatyczna precyzja (kolejny raz niski ukłon w kierunku autorów przekładu, którzy potrafili ją oddać, co zważywszy na bogactwo gramatycznych czasów języka angielskiego budzi ogromny szacunek) oraz drobiazgowa analiza historycznych detali. Osnowę stanowią fakty z życia XVI-wiecznego polityka, między które autorka zręcznie wplata nitki bogate w faktury i kolory. Wysnuła je, przędąc ze splątanych po wielekroć włókien archiwów, źródeł pisanych i materialnych. Fakty z życia Cromwella są znane – mniej dzieciństwo, dokładniej dorosłe życie i śmierć. Umiejętności Hilary Mantel sprawiają jednak, że stworzoną przez nią tkaninę warto oglądać po wielekroć, sycąc oczy utrwalonymi na niej obrazami.

Reklama

Tomasz Cromwell niepokojąco sympatyczny skur****

lustro i światło„Lustro i światło” zaskakuje. Zaskakują też „W komnatach Wolf Hall” i „Na szafocie”. Zdystansowany ogląd rzeczywistości, w jaki autorka wyposaża Cromwella, sprawia, że czytelnik nabiera do niego sympatii. Chłód obserwatora politycznego eksperymentu skontrastowany jest z niezwykle zmysłowymi obserwacjami samego Tomasza w sytuacjach na pozór zupełnie nieodpowiednich. Gdy leży, jako piętnastolatek, skatowany przez sadystycznego ojca – analizuje zapach bruku. Jako dojrzały mężczyzna reaguje skurczem żołądka na moment odcięcia głowy Anny Boleyn. Jest to sygnał, że „najwyższa pora na drugie śniadanie, a może nawet na wczesny obiad”. O tym, że dystans ów jest elementem starannie wypracowanej samokontroli Cromwell i czytelnik dowiadują się w tym samym momencie, kiedy ten pierwszy budzi się z koszmarnego snu, w którym główną rolę gra odcięta przed południem głowa byłej (od dwóch dni) żony Henryka VIII.

Reklama

Imiennik Cromwella – Tomasz Morus – ścięty w 1535 roku jest do końca wierny swoim ideom, nie płynie z nurtem. Jest przeciwny królowi Anglii w roli głowy Kościoła. Z jednej strony, w oczach Cromwella fanatyk, z drugiej – umysł stanowiący wyzwanie w intelektualnym dyskursie. Cóż, dyskusja została przerwana oddzieleniem stanowiącej mieszkanie umysłu głowy od reszty ciała, mówi się – trudno.

Angielska pisarka tka obrazy tamtych czasów tak wspaniale, że mimo opisywania ich zarówno przez historyków, jak i pisarzy, mimo tego, że czytelnik zna tę historię od początku do końca, jest skłonny czytać ją po wielekroć, jakby w nadziei, że wydarzy się jednak coś, co wytrąci los z jego kolein i odmieni nieuchronne. Inaczej zresztą niż sam Cromwell, wydający się być raczej fatalistą. Jest kompanem czytelników przez setki stron wszystkich tomów powieści, doskonale się go słucha, świetnie z nim rozmawia. Co jednak myśli i co zrobi? Tego nie wie już nikt.

hilary mantel

Hilary Mary Mantel (ur. 6 lipca 1952 r.), z domu Thompson, jest angielską pisarką, prozaikiem i krytykiem. Urodziła się w Glossop jako najstarsza z trójki rodzeństwa. Jej twórczość oscyluje od osobistych wspomnień do powieści historycznych. W 2009 roku zdobyła Man Booker Prize za powieść „W komnatach Wolf Hall” (pierwsza część trylogii o Anglii Tudorów) i ponownie w 2012 r. za kolejną część „Na szafocie”. W tym samym roku powieść została wyróżniona Nagrodą Costa za Książkę Roku. Trzecim i ostatnim tomem trylogii historycznej Mantel jest powieść „Lustro i światło”, która ukazała się 5 marca 2020 roku i w lipcu tego samego roku została nominowana do Nagrody Bookera. Ponadto Mantel jest znana z innego cyklu historycznego „Kogo śmierć nie sięgnie”

Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Lustro i światło”:

Lustro i światło

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Tekst na podstawie cyklu Tomasz Cromwell Hilary Mantel we współpracy z wydawnictwem Sonia Draga

Reklama

komentarze [4]

Sortuj:
3069
47
30.11.2020 19:47

Przeczytałam co prawda tylko pierwszy tom W komnatach Wolf Hall, ale uważam że proza pani Mantel jest absolutnie genialna! Dobrze, że wraz z trzecią częścią wydano także (wcześniej słabo osiągalną) drugą; taki właśnie prezent gwiazdkowy chciałabym dostać.


169
28
30.11.2020 21:44

Nie sprezentuję, ale pomysł na prezent zacny :)


682
298
06.12.2020 00:21

Bardzo dobre rekomendacje, lubię powieści historyczne, a Brytyjczycy nie sądzą w nich błędów jak Amerykanie.


169
28
30.11.2020 09:19

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd