forum Oficjalne Aktualności

Literatura radioaktywna – historie inspirowane Czarnobylem

Marcin Waincetel
utworzył 13.06.2019 o 14:58

Cały świat ogląda „Czarnobyl” – najnowszy serial produkcji HBO. Ci, którzy po skończonym seansie chcieliby bardziej zgłębić temat tej katastrofy, do wyboru mają pokaźną liczbę publikacji. Marcin Waincetel podpowiada, po jakie książki szczególnie warto siegnąć.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [13]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
Carmel 16.06.2019 18:45
Bibliotekarz

Tam, gdzie brak wiedzy, rodzą się demony domysłów.

Na początek: nie czytałem żadnej książki z listy, nie oglądałem serialu. Ale czytałem wywiad z Pawłem Sekułą. W kilku miejscach dopuścił się tak rażących nadużyć i użył tak niemądrych sformułowań, że nie warto zapoznawać się z jego analizami. Jest dyletantem w temacie dozymetrii.
Ponieważ powieść to fikcja literacka, a...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Zuba 16.06.2019 19:35
Czytelniczka

Dziękuję za ten wpis. Miałam wrażenie, że temat Czernobyla jest nośny i wzbudza dużo emocji na wyrost a katastrofa jest demonizowana, ale brakowało mi twardych danych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Piotr-Pietia 17.06.2019 08:30
Czytelnik

Osobiście uważam, że ta katastrofa została rozdmuchana do nieprawdopodobnych rozmiarów, bo są tacy, którzy na niej korzystają: po prostu dostają konkretne i całkiem niemałe pieniądze, poza tym jak mało która katastrofa przemysłowa doskonale nadaje się do straszenia ludzi. Na pewno bardzo źle się przysłużyła energetyce jądrowej, zwłaszcza w Polsce (żeby tylko wspomnieć...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Adam-Dz 15.06.2019 22:28
Czytelnik

Czarnobyl to przede wszystkim dramat ludzi nieświadomych zagrożenia, można by powiedzieć że byli ofiarami systemu. Ale z drugiej strony Rosja to inny sposób myślenia. Oni inaczej patrzyli na powinność wobec kraju. Nawet pomijając ewentualny strach przed służbą bezpieczeństwa, znaczna część ludzi walczących ze skutkami wybuch była świadoma zagrożenia i pomimo tego szli w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
PedroP 15.06.2019 12:46
Czytelnik

Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne jest dużo lepszym reportażem i książką. "Czarnobyl" jest wciąż solidnym reporterskim rzemiosłem, jednak brakuje mu tej iskry.
Najlepszą książką o Czarnobylu jest zdecydowanie reportaż Aleksijewicz.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne
ali99 15.06.2019 22:23
Czytelniczka

Też polecam Plutopię. Może nie o Czarnobylu, ale wciąż w tematyce nuklearnej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
PanKracy 15.06.2019 11:54
Bibliotekarz

Miałem wtedy niespełna 15 lat. Pamiętam histerię w Polsce w tamtym czasie. Przyjmowanie płynu Lugola. Moja mama pracowała wtedy w przedszkolu. Rodzice przychodzili pod płot i wyzywali przedszkolanki, że wychodzą z dziećmi na plac zabaw na teren skażony. Niektórzy twierdzili, że nie należy otwierać okien i zasłon. Radzili pić tylko wodę mineralną itd. Pamiętam, że było wtedy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Arszu 15.06.2019 21:03
Czytelnik

Byłem znacznie młodszy, ale też pamiętam ten eliksir do picia i cały szum wokół katastrofy. Porównuję to do zgliszcz Kozubnika, gdzie byłem tam jako dzieciak kilka razy w latach świetności, a potem pochłaniała to rozpacz i przyroda. Takie wymarłe zabudowania robią wrażenie :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Lis Gracki 15.06.2019 23:05
Bibliotekarz

Ciekawie jest poczytać wspomnienia innych o tamtym czasie - widziane właśnie oczami dziecka. Również pamiętam tamten czas. Byłem starszakiem i mieszkałem na wsi. 1 maja był pięknym słonecznym dniem i cała wieś zgromadziła się na pochodzie pierwszomajowym. Przeparadowaliśmy od jednego końca wsi na drugi i dopiero kiedy oficjalne obchody się skończyły, na sam koniec ogłoszono...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Monika 17.06.2019 16:13
Czytelnik

To ja byłam jeszcze młodsza, eliksir podobno piłam, ale nic nie pamiętam. O całej katastrofie dowiedziałam się dopiero około dziesięciu lat później, kiedy dotarło to do mnie już nie jako news, ale jako opowieść historyczna.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
vandenesse 19.06.2019 21:13
Czytelniczka

Bardzo zostało we mnie to zdanie sulibrata, że echa Czarnobyla wciąż się przewalają... Bo właśnie ja pamiętam te echa - w momencie katastrofy miałam jedynie 3 lata, ale kilka lat później jak już coś tam kumałam, to temat Czarnobyla był cały czas obecny, dla mnie jako dziecka to było naturalne, że się o tym mówiło, cały czas się to przewijało. Podsłuchując rozmowy dorosłych...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Anka Markova 15.06.2019 09:21
Czytelniczka

Właśnie czytam "Czarnobylską modlitwę", wstrząsająca jeszcze bardziej od serialu....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Marcin Waincetel 13.06.2019 14:58
Oficjalny recenzent

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Reklama
zgłoś błąd