Urodził się w New Hampshire w Stanach Zjednoczonych, ale mieszka w Szwajcarii. Pracuje jako nauczyciel matematyki i angielskiego w szkole średniej. Publikuje w takich magazynach, jak „Massachusetts Review", „Artisan" i „First Class". "Dzwony" to jego literacki debiut. http://www.richardharvell.com
7,7/10średnia ocena książek autora
151 przeczytało książki autora
336 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Ciekawa pozycja na deszczowy wieczór będąca połączeniem książki przygodowej, historycznej i romansu. Autor przed napisaniem jej wnikliwie zapoznał się z realiami epoki, klimatem XVIII-wiecznej opery. Zaowocowało to dokładnymi opisami, realizmem w przedstawieniu tła opowieści. Ciekawy jest też zabieg bazowania na kontrastach bieda-bogactwo, nauka-religia, piękno-brzydota, pycha-pokora.
Książkę tę czyta się jednym tchem, jest pełna pięknych dźwięków i niesamowitych zwrotów akcji. Nie jest to powieść realistyczna, nawiązuje konwencją do XIX-wiecznej powieści przygodowej.
Ta książka jest wręcz przesiąknięta dramatyzmem. Ja rozumiem, że taki był zabieg autora. Lecz "co za dużo, to niezdrowo". Denerwowała mnie lektura tej książki. Gdyby autor pokusił się o zmniejszenie napięcia i dramatyzmu, wyszłoby idealnie. Ale, jak wiadomo, ideałów nie ma.
Główny bohater, w moim odczuciu, został wykreowany szablonowo. Nie wiem, jak Was, ale mnie denerwowała ta jego zbytnia delikatność. A już częste omdlewanie i wpadanie na ludzi i przedmioty (dosłownie) było zwyczajnie irytuające! W tym świetle, nie przekonuje mnie wręcz heroiczny czyn, na jaki odważa się bohater pod sam koniec książki. W mojej głowie wciąż brzmi pytanie: "Czy to rzeczywiście ten wątły, przewrażliwiony musico?" Nie rozumiem, skąd u niego nagle pojawiło się tyle odwagi. Być może to tylko moja opinia, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w kreacji bohatera zwyczajnie "coś nie gra".
"The New York Times" porównał tę książkę do "Pachnidła". Moim zdaniem nie jest to trafne porównanie. O ile tam opisy zapachów wręcz duszą i przytłączają czytelnika, o tyle tutaj relacjonowanie wszystkich dźwięków przez autora jest czymś pięknym i pozwalającym faktycznie "dosłyszeć" te dźwięki, kiedy przewracamy kolejne strony powieści.