-
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości – patriotyzm w polskiej literaturze
Narodowe Święto Niepodległości, czyli upamiętnienie rocznicy odzyskania w 1918 roku przez Polskę niepodległości, skłania do refleksji. Czym był patriotyzm w przeszłości? Czym jest współcześnie? Jak zmienia się idea narodu? Czym jest społeczeństwo obywatelskie? Co na ten temat mówią Tokarczuk, Żulczyk, Ziemkiewicz czy Pilipiuk? Odpowiedzi należy szukać oczywiście w literaturze.
Pisząc o tym, czym właściwie jest ojczyzna, bardzo łatwo jest o patos, nadmiar czy przesadę. I to jedna skrajność. Istnieje też ryzyko, że pojawią się banał, absolutny brak powagi albo ignorancja. I to drugie niebezpieczeństwo. Aby zachować umiar, dzięki któremu faktycznie można zastanowić się, czym jest naród i patriotyzm, źródła należałoby poszukiwać w różnorodności. Zarówno z lewej, jak i prawej strony polityki i kultury.
I być może dlatego tak wielką wartością mienią się antologie, zarówno związane z poezją, jak i prozą, żeby wspomnieć tylko „Inne światy”, w których zawarto teksty Jacka Dukaja, Jakuba Małeckiego, Anny Kańtoch, Sylwii Chutnik, Remigiusza Mroza czy Łukasza Orbitowskiego. Dobrze przysłuchiwać się odmiennym wrażliwościom, zauważając zmienność perspektyw. Bo najważniejsze jest to, co w centrum, stąd też taki wybór książek, o których piszemy.
„Boże igrzysko. Historia Polski” – Norman Davies
Norman Davies jest brytyjsko-polskim historykiem i autorem licznych prac dotyczących historii Europy. Jednak, co ważne, w wielu obszernych, chętnie czytanych publikacjach bestsellerowy autor skupia się przede wszystkim na Polsce. Szczególnej, bo wielowątkowej historii naszego narodu, a także specyficznej roli, jaką właśnie Polska odegrała na międzynarodowej arenie. W tym miejscu natomiast warto zarekomendować przede wszystkim „Boże igrzysko”.
Niezwykłe opracowanie, napisane w ujmujący, zrozumiały i piękny sposób. „Boże igrzysko” to dzieje Polski, które widziane oczami walijskiego uczonego, również polskiemu czytelnikowi odsłaniają nowe perspektywy i szczegóły. Ważna jest dociekliwość, a także doskonała orientacja autora w naszej historii, która w połączeniu z emocjonalnym zaangażowaniem sprawia, że to publikacja, do której warto wracać, odkrywać wciąż na nowo, aby lepiej zrozumieć, czym jest tak naprawdę polskość i nasza historia.
„Chłopstwo. Historia bez krawata” – rdzeń narodu, czyli w poszukiwaniu tożsamości
„Chłopi” Władysława Stanisława Reymonta to powieść, która od dekad pozostaje w kanonie literatury. Książka, która już wkrótce doczeka się wyjątkowej ekranizacji pod postacią pełnometrażowego filmu animowanego, ukazuje specyficzny mikroświat. Rdzeń narodu, czyli w poszukiwaniu polskiej, a więc chłopskiej tożsamości. O tym właśnie, między innymi, traktuje również „Chłopstwo. Historia bez krawata”.
Profesor Mateusz Wyżga, historyk, wieloletni sołtys rodzinnej wsi Dziekanowice, działacz społeczny i autor wielu książek, chłopskie dziecko, zdejmuje krawat i profesorską togę, ale odrzuca też politykę, ideologię i historię wydarzeniową. „Chłopstwo. Historia bez krawata” to niesamowicie zrealizowane studium polskiej kultury oraz historii. Autor pisze historię chłopstwa na laptopie, lecz nie przy swoim profesorskim biurku w Krakowie, a wśród pól i łąk. Znakomita publikacja.
Awers oraz rewers, „Pieprzony los kataryniarza” i „Ślepnąc od świateł”
Przewrotne mechanizmy władzy, spiskowe teorie dziejów, toksyczne namiętności, złożona historia. Choć mogą się różnić światopoglądami, to literackie wizje Rafała A. Ziemkiewicza i Jakuba Żulczyka mogą uchodzić za nowatorskie i oryginalne. Zwłaszcza wczesne próby wspomnianych twórców.
Rafał A. Ziemkiewicz za nowelę „Śpiąca królewna” oraz powieść „Pieprzony los kataryniarza” otrzymał nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Obydwa teksty można znaleźć w jednej książce, w której autor na swój sposób definiuje motyw władzy i korupcji, obrazując spiskową teorię dziejów w gatunkowej formule. Akcja powieści rozgrywa się na początku XXI wieku w Polsce, która jest obiektem rywalizacji międzynarodowych koncernów i służb specjalnych. Znakomita próbka fantastyki.
Jakub Żulczyk, mistrz prozy gatunkowej, świadomy obserwator rzeczywistości, w powieści „Ślepnąc od świateł” w poruszający sposób ukazał współczesną polską rzeczywistość. Mikroświat zdeformowany do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz. Jest on nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni. Bestsellerowa historia, która doczekała się znakomitej adaptacji w formie serialu HBO, to niejednoznaczna, bardzo prowokująca, hipnotycznie napisana opowieść o kontrastach codzienności.
Historia i kultura okiem noblistów
Olga Tokarczuk, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Władysław Stanisław Reymont i Henryk Sienkiewicz to polscy laureaci Literackiej Nagrody Nobla. W jaki sposób zdefiniowali nasz świat? Bardzo różny, rzecz jasna, w zależności od historii, wrażliwości, społecznego kontekstu, kulturowych przemian. Warto wracać do dzieł dawnych mistrzów, jak i nowych głosów – zarówno wtedy, gdy zgadzamy się z narracją, jak również wówczas, gdy prezentujemy odmienny światopogląd.
„Czuły narrator”, „Bieguni”, „Kot w pustym mieszkaniu”, „Chłopi”, „Dolina Issy”, „Quo Vadis”, „Ogniem i mieczem” – oto teksty ważne, bo symboliczne i wielowarstwowe. Prowokujące formą i treścią, stawiające pytania, zapraszające do refleksji. Historia i kultura okiem noblistów, czyli literatura, do której warto wracać nie tylko (choć może zwłaszcza?) w czasie Narodowego Święta Niepodległości.
Polski świat w fantastycznej grotesce, Wędrowycz, czyli „Tango”
Andrzej Pilipiuk to twórca panteonu niezwykłych bohaterów literackich oraz Jakuba Wędrowycza – zawistnego, mściwego kmiota, bimbrownika i egzorcysty. Jedynego w polskiej literaturze rdzennie polskiego superbohatera, który przez lata rozśmieszania do łez dorobił się własnego festiwalu. Wędrowycz doczekał się w sumie 10 tomów. Ostatni z nich to „Faceci w gumofilcach”.
Walka z nadnaturalnymi siłami, korupcja i sekrety historii. Niesamowicie zreinterpretowany etos chłopstwa i arystokraty. Bohatera i antybohatera. Bo Wędrowycz burzy stereotypy, tworząc rozrywkową formułę najwyższej próby. Bagnet wyciągnięty zza cholewy utoczy znów wrażej juchy, a aparatura w piwniczce radośnie wybulgocze melodię do taktu. „Faceci w gumofilcach”, czyli mały jubileusz przewrotnego herosa.
Walka namiętności, systemowa zamiana ról, anarchia i porządek, władza i wolność. „Tango”, ponadczasowe dzieło Sławomira Mrożka, to również groteska, choć ujęta w formule dramatu. Dzieło wystawione po raz pierwszy w 1965 roku wymyka się jednoznacznej definicji. Bo utwór Mrożka to nie tylko bardziej lub mniej lubiana lektura szkolna, ale najbardziej znany i najważniejszy utwór Sławomira Mrożka o społecznych zagrożeniach. Warto go poznać, warto do niego wracać, bo z czasem tylko zyskuje na aktualności.
Mrożek pozostaje zresztą prawdziwą ikoną polskiej kultury, którą warto poznać również za sprawą listów. Archiwalna korespondencja ze Stanisławem Lemem, Gustawem Herlingiem-Grudzińskim czy Leopoldem Tyrmandem to prawdziwa lekcja o tym, czym jest polskość, naród, tożsamość, a także jak zmienia się historia.
Polska definiowana na różny sposób
Narodowe Święto Niepodległości skłania do refleksji. Bo nie jest przecież łatwo o jednoznaczne odpowiedzi, gdy pytania są prowokujące. Czym jest polska tożsamość? W jaki sposób zmienia się nasza kultura i społeczeństwo?
W jaki sposób staracie się celebrować Święto Niepodległości? Wskażcie twórców i twórczynie, którzy powinni znaleźć się w naszym zestawieniu. Dobrego świętowania i znakomitych lektur!
Artykuł został opublikowany po raz pierwszy w roku 2022.
komentarze [26]
Patriotycznie będą mi się kojarzyć zawsze pozycje czytane w czasach szkolnych, typu "Chłopcy z placu broni", "Medaliony", czy "Kamienie na szaniec".
Podobała mi się również książka Zyskowskiej o Baczyńskim "Ty jesteś moje imię" (nowsza wersja tej książki- "Szklane ptaki") 😊
Patriotycznie będą mi się kojarzyć zawsze pozycje czytane w czasach szkolnych, typu "Chłopcy z placu broni", "Medaliony", czy "Kamienie na szaniec".
Podobała mi się również książka Zyskowskiej o Baczyńskim "Ty jesteś moje imię" (nowsza wersja tej książki- "Szklane ptaki") 😊
"Ostatni żyd z Węgrowa." Wspomnienia Bielawskiego z okresu drugiej wojny światowej to dziś bardziej niż kiedykolwiek lektura obowiązkowa dla każdego Polaka.
Człowiek bez wiedzy nigdy nie będzie wolny ani świadomy.
Wierzący mają inną sentencję pasującą:
"...tylko prawda nas wyzwoli..."
"Ostatni żyd z Węgrowa." Wspomnienia Bielawskiego z okresu drugiej wojny światowej to dziś bardziej niż kiedykolwiek lektura obowiązkowa dla każdego Polaka.
Człowiek bez wiedzy nigdy nie będzie wolny ani świadomy.
Wierzący mają inną sentencję pasującą:
"...tylko prawda nas wyzwoli..."
Na ten radosny dzień polecam książkę Wiesława Helaka - Nad Zbruczem.
A w sprawie patriotyzmu lub miłości do ojczyzny chciałbym tylko dodać, że dla mnie gdy o tym mowa często przychodzą mi do głowy słowa :
Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.
Oraz piosenka Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego - Karol Levittoux.
Niech żyje Polska
Na ten radosny dzień polecam książkę Wiesława Helaka - Nad Zbruczem.
A w sprawie patriotyzmu lub miłości do ojczyzny chciałbym tylko dodać, że dla mnie gdy o tym mowa często przychodzą mi do głowy słowa :
Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.
Oraz piosenka Jacka Kaczmarskiego i Przemysława...
Zdecydowanie Roman Dmowski, w szczególności ,,Myśli nowoczesnego Polaka". Warto również wspomnieć o Janie Ludwiku Popławskim, dosyć zapomnianej postaci.
Zdecydowanie Roman Dmowski, w szczególności ,,Myśli nowoczesnego Polaka". Warto również wspomnieć o Janie Ludwiku Popławskim, dosyć zapomnianej postaci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoim zdaniem najlepsza polska książka o Polsce i Polakach to "Srebrne orły" Teodora Parnickiego. Dzisiaj trochę zapomniana i zakurzona upływającym czasem, warta jest ponownego odkrycia i docenienia. Bowiem to prawdziwa perełka polskiej literatury i być może najlepsza powieść historyczna w całym jej dorobku.
Moim zdaniem najlepsza polska książka o Polsce i Polakach to "Srebrne orły" Teodora Parnickiego. Dzisiaj trochę zapomniana i zakurzona upływającym czasem, warta jest ponownego odkrycia i docenienia. Bowiem to prawdziwa perełka polskiej literatury i być może najlepsza powieść historyczna w całym jej dorobku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jakie czasy, taki patriotyzm. Kiedyś ta miłość do ojczyzny była szczera, prawdziwa, miała sens. Było za co ten kraj kochać, bronić go z całych sił. Franek Dolas mówił: Polska jest tylko jedna. Ludzie narażali życie żeby walczyć o jej niepodległość w nierównej walce z okupantami.
Jak jest dziś? Jak Ja widzę polityków, którzy podzielili Polskę na pół, tworząc tak zwany elitaryzm. To mnie to zniesmacza i zohydza. Według prezesa prawdziwy Polak, chodzi do kościoła co niedzielę, oraz popiera dobrą zmianę.
Natomiast widząc narodowców albo i faszystów z koszulką ,,Śmierć wrogom ojczyzny" to dopiero nawołuje do nienawiści, do szowinizmu gatunkowego albo i rasizmu.
Uważam też, że obecnie wykorzystywanie symboli narodowych przez firmy odzieżowe i takie klubiki jak legion HDK to jest jedna wielka ohyda. Tworzą jakieś paramilitarne jednostki, albo coś na wzór Wehrmachtu (ale nie walczący, tylko taki, co błaznuje).
Nie wiem jak u innych, ale w czerwonym Zagłębiu już taki patriotyzm, że te flagi zrywają i wyrzucają do kosza. Nie, nie Ja...
W ogóle bawi mnie fakt, że dziś jest tak wielu patriotów, a mało kto te historie Polski zna czy szanuje. Mało kto składa kwiaty nad grobami bohaterów. Jak Ja widzę gościa, co wywiesza flagę, a nawet nie wie dlaczego uznaje się 11.11, a nie 10.11 czy 12.11 to też wiele o nim mówi. Dziś wszyscy obwiniamy wschód o dziadostwo w Polsce, a mało kto pamięta, że ktoś nas jednak oddał w ich ręce... Ale to już temat na inną dyskusje.
Nawet normalnego marszu nie można zrobić, bo ludzie się maczetami bawią albo biją na pięści.
Jakie czasy, taki patriotyzm. Kiedyś ta miłość do ojczyzny była szczera, prawdziwa, miała sens. Było za co ten kraj kochać, bronić go z całych sił. Franek Dolas mówił: Polska jest tylko jedna. Ludzie narażali życie żeby walczyć o jej niepodległość w nierównej walce z okupantami.
Jak jest dziś? Jak Ja widzę polityków, którzy podzielili Polskę na pół, tworząc tak zwany...
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka. Kto nie zna, powinien najpierw przeczytać, dopóki później krzywić się na zohydzanego myśliciela, twórcę nowoczesnej koncepcji narodu. "Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie" to coś, z czym trudno się nie zgodzić. I jeszcze z tym: "Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne".
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka. Kto nie zna, powinien najpierw przeczytać, dopóki później krzywić się na zohydzanego myśliciela, twórcę nowoczesnej koncepcji narodu. "Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie" to coś, z czym trudno się nie zgodzić. I jeszcze z tym: "Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa osobiście uważam, że orientacja Dmowskiego była lepsza. Nie oszukujemy się. Ani Austria, ani wielka carska Rosja nie chcieli wolnej Polski. Jednakże, kto wie? Może gdybyśmy pomogli Moskalom stłumić bunt Bolszewików to by nie byłoby komunizmu... Ale to gdybanie.
Ja osobiście uważam, że orientacja Dmowskiego była lepsza. Nie oszukujemy się. Ani Austria, ani wielka carska Rosja nie chcieli wolnej Polski. Jednakże, kto wie? Może gdybyśmy pomogli Moskalom stłumić bunt Bolszewików to by nie byłoby komunizmu... Ale to gdybanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNajlepiej byłoby dostarczać broń obu stronom, żeby rosyjska wojna domowa trwała z 20 lat, ale można tylko pomarzyć
Najlepiej byłoby dostarczać broń obu stronom, żeby rosyjska wojna domowa trwała z 20 lat, ale można tylko pomarzyć
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiem od osób, co dobrze te czasy pamiętają. Gdyby Piłsudski nie zbagatelizował powstającego zagrożenia od wschodu, nie byłoby potyczek z ZSRR i wojny bolszewickiej.
Wiem od osób, co dobrze te czasy pamiętają. Gdyby Piłsudski nie zbagatelizował powstającego zagrożenia od wschodu, nie byłoby potyczek z ZSRR i wojny bolszewickiej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@ Bartosz
Czy tylko Piłsudski? Katastrofalne błędy popełnione w Rydze obciążają obu.
@ Bartosz
Czy tylko Piłsudski? Katastrofalne błędy popełnione w Rydze obciążają obu.
Jak ma pan na myśli Dmowskiego to nie. On opowiadał się za orientacją rosyjską. Wiadomo, ani Austria ani Rosja nie chcieli państwa Polskiego, ale jakby jednak Rosja nie byłoby ZSRR. Ciekawa książka to alternatywne scenariusze Orłowskiego.
Jak ma pan na myśli Dmowskiego to nie. On opowiadał się za orientacją rosyjską. Wiadomo, ani Austria ani Rosja nie chcieli państwa Polskiego, ale jakby jednak Rosja nie byłoby ZSRR. Ciekawa książka to alternatywne scenariusze Orłowskiego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Patriotyzm stał się mocno wyświechtany. Zapytawszy każdego polityka, każdy odpowie, że jest patriotą, miłuje Ojczyznę i działa dla jej dobra. Od prawa do lewa. Problem w tym, że politycy widzą Polskę jako swój (ale chwilowo pod zarządem innej partii) folwark. Dlatego rządzący hojną ręką rozdają synekury i posady w spółkach skarbu państwa... a opozycja działa w myśl zasady "im gorzej w kraju, tym lepiej dla nas". A Polska to nie rząd, ministerstwa i spółki skarbu państwa tylko Polacy. I każdy polityk wyciera sobie Nimi gębę... ale jakoś działają wciąż na ich szkodę. Kwestia KPO jest idealnym przykładem (każdy polityk mówi jak to pieniądze trafią do Polaków... jasne, z redystrybucji i na kredyt. Ale dużo by o tym pisać.)
Patriotyzm jest mocno wyświechtany bo można go kupić na byle bazarze w postaci koszulek a nawet majtek patriotycznych. I idzie ulicą taki młody z koszulką 1944, ze słuchawkami... i nawet nie słyszy jak wyją syreny na Godzinę W, ni przystanie by oddać hołd. Wyświechtany bo postrzegany fasadowo: ot koszulka dla młodych, flaga dla starszych.
My w Polsce bijemy się o wszystko, nawet o pojęcie patriotyzmu. Polska jest jedna mimo, że rozdzierają ją waśnie dwóch plemion... przy wtórze ujadającego ratlerka z lewej strony.

(Swoją droga co to za flagę rozdzierają w tym fragmencie... bo ani to bandera wojenna ani flaga Polski 😈)
A wystarczy pamiętać słowa Romana Dmowskiego, jednego z Ojców naszej Niepodległości:
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
Bo im szersza strona mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój.
Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna.
Patriotyzm stał się mocno wyświechtany. Zapytawszy każdego polityka, każdy odpowie, że jest patriotą, miłuje Ojczyznę i działa dla jej dobra. Od prawa do lewa. Problem w tym, że politycy widzą Polskę jako swój (ale chwilowo pod zarządem innej partii) folwark. Dlatego rządzący hojną ręką rozdają synekury i posady w spółkach skarbu państwa... a opozycja działa w myśl zasady...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWedług mnie najtrafniejszą diagnozą polskiego patriotyzmu jest ta zaprezentowana w "Weselu" S, Wyspiańskiego. Polak karmi się wzniosłymi ideami, ale kiedy "pospolitość skrzeczy" to już traci zainteresowanie; rwie się do wielkich czynów, ale w chwili próby okazuje się, że "ostał ci się ino sznur". Ale pod przaśnym chochołem kryje się pąk róży, a pod czerepem rubasznym dusza anielska (to już ze Słowackiego).
Według mnie najtrafniejszą diagnozą polskiego patriotyzmu jest ta zaprezentowana w "Weselu" S, Wyspiańskiego. Polak karmi się wzniosłymi ideami, ale kiedy "pospolitość skrzeczy" to już traci zainteresowanie; rwie się do wielkich czynów, ale w chwili próby okazuje się, że "ostał ci się ino sznur". Ale pod przaśnym chochołem kryje się pąk róży, a pod czerepem rubasznym dusza...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejz tą "twórczynią" to przeginka, każdy tutaj chyba jest w stanie pojąć, że pod pojęciem "twórca" kryją się obie płcie
z tą "twórczynią" to przeginka, każdy tutaj chyba jest w stanie pojąć, że pod pojęciem "twórca" kryją się obie płcie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFeministki mają ograniczoną percepcję😉
Feministki mają ograniczoną percepcję😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa pewno Żeromski, Prus...
Na pewno Żeromski, Prus...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSlava Polsce,Slava Bohaterom
Slava Polsce,Slava Bohaterom
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSkądś pamiętam takie słowa: "patriotyzm to miłość do ojczyzny, ale w Polsce, to nienawiść do wszystkich innych nacji". Smutne, jeśli prawdziwe...
Skądś pamiętam takie słowa: "patriotyzm to miłość do ojczyzny, ale w Polsce, to nienawiść do wszystkich innych nacji". Smutne, jeśli prawdziwe...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie nieprawdziwe, bo "polski patriota" miłuje też USA i Ukrainę, a rzeczoną nienawiść skupia głównie na krainach mających kosę z wyżej wymienionymi.
Zdecydowanie nieprawdziwe, bo "polski patriota" miłuje też USA i Ukrainę, a rzeczoną nienawiść skupia głównie na krainach mających kosę z wyżej wymienionymi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOwszem, to jest smutne, ale nieprawdziwe. Jest jasno określone czym jest patriotyzm, to że jakieś środowiska wykorzystują je do innych celów nie zmienia jego znaczenia, tylko jest dowodem ich głupoty. Druga sprawa, że patriotyzm nie czyni człowieka świętym. Można być patriotą, a być przy tym pełnym nienawiści, tak samo jak można być kochającym ojcem i złodziejem lub mordercą.
Owszem, to jest smutne, ale nieprawdziwe. Jest jasno określone czym jest patriotyzm, to że jakieś środowiska wykorzystują je do innych celów nie zmienia jego znaczenia, tylko jest dowodem ich głupoty. Druga sprawa, że patriotyzm nie czyni człowieka świętym. Można być patriotą, a być przy tym pełnym nienawiści, tak samo jak można być kochającym ojcem i złodziejem lub mordercą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nieprawdziwe a wręcz kłamliwe. Formuła oparta o typowy dualizm: miłość kontra nienawiść. Skoro kochasz Polskę musisz nienawidzić inne nacje. A przecież to nie prawda. Czy dbanie o własny interes jest nienawiścią wobec innych?
Bardzo prosta sprawa: społeczeństwo opiera się na grupach społecznych. Im większe grupy tym mniejsza więź, ponieważ fizycznie nie jesteśmy w stanie utworzyć i utrzymać takich samych relacji z wielką ilością członków grupy. Zatem więź staje się bardziej abstrakcyjna i opiera się jedynie na poczuciu tej więzi, wykształconej w procesie socjalizacji i edukacji.
Mając ograniczone możliwości i zasoby musimy stratyfikować zaangażowanie: chętniej pomożemy rodzinie i przyjaciołom w potrzebie niż obcym ludziom. Komu szybciej pożyczycie pieniądze: rodzinie czy obcemu człowiekowi z ulicy?
I to się już dzieje na poziomie społeczeństwa Naszego kraju. A co dopiero mówiąc o poziomie wszystkich nacji. Chętniej pomożemy tym z którymi nam jest bliżej kulturowo, religijnie i rasowo: piękna postawa Polaków pomagającym Ukraińcom.
Kościół zawarł podobną zasadę w swojej nauce ordo caritatis.
I ciekawostka: kiedy kraje jak np. Wielka Brytania czy USA broni swoich interesów i obywateli to się to nazywa realpolitik. Kiedy to samo robi Polska to jest to "nienawiść do innych nacji", "ksenofobia" i "jesteśmy skłóceni ze wszystkimi".
Nieprawdziwe a wręcz kłamliwe. Formuła oparta o typowy dualizm: miłość kontra nienawiść. Skoro kochasz Polskę musisz nienawidzić inne nacje. A przecież to nie prawda. Czy dbanie o własny interes jest nienawiścią wobec innych?
Bardzo prosta sprawa: społeczeństwo opiera się na grupach społecznych. Im większe grupy tym mniejsza więź, ponieważ fizycznie nie jesteśmy w stanie...
Mając ograniczone możliwości i zasoby musimy stratyfikować zaangażowanie: chętniej pomożemy rodzinie i przyjaciołom w potrzebie niż obcym ludziom.
Sam wspomniałeś Ukraińców, a w związku z nimi wielu emerytów i rencistów w Polsce ma mieszane uczucia. Niedojadają, nie stać ich na leki... Od nowego roku lista leków refundowanych ulegnie kolejnemu skróceniu...
Mając ograniczone możliwości i zasoby musimy stratyfikować zaangażowanie: chętniej pomożemy rodzinie i przyjaciołom w potrzebie niż obcym ludziom.
Sam wspomniałeś Ukraińców, a w związku z nimi wielu emerytów i rencistów w Polsce ma mieszane uczucia. Niedojadają, nie stać ich na leki... Od nowego roku lista leków refundowanych ulegnie kolejnemu skróceniu...
Przywołując emerytów i rencistów łączysz dwa wątki: pomoc społeczeństwa i pomoc państwową. Emeryci i renciści to zawsze grupa pokrzywdzona bo są ofiarami niewydolnego systemu opieki społecznej z opóźnionym zapłonem ("solidarność" pokoleniowa). jeśli teraz cierpią to nie przez pomoc Ukraińcom ale przez inflację. A ta ma wiele źródeł: nieodpowiedzialne gospodarowaniem finansami państwa, zła polityka "pandemiczna", dodruk pieniądza, wzrost wydatków pozabudżetowych, wojna na Ukrainie, brak reform w systemie emerytalnym, koszty pracy... można by długo wymieniać.
Można by też długo pisać o kwestii pomocy Ukrainie. Więc napiszę krótko: pomoc Ukrainie leży w interesie Polski jako realizacja koncepcji "państwa buforowego" od Rosji. Może to cyniczne ale lepiej, że konfrontacja z Rosją trwa na terytorium Ukrainy niż Polski. Lepiej, że Ukraińskie rodziny znalazły schronienie w Polsce, bo tworzy to dług wdzięczności (odmrożenie kwestii wołyńskiej, lwów na Cmentarzu Orląt, udział w odbudowie Ukrainy, dostęp do surowców etc.).
Tutaj warto wspomnieć kwestię cynicznej postawy UE, która dała Erdoganowi 6 mld EURO na uchodźców, a Polsce przyznano grosze... chociaż przyjęła więcej uchodźców niż Turcja.
https://demagog.org.pl/wypowiedzi/czy-turcja-dostala-od-ue-pieniadze-za-przyjmowanie-migrantow/
Przywołując emerytów i rencistów łączysz dwa wątki: pomoc społeczeństwa i pomoc państwową. Emeryci i renciści to zawsze grupa pokrzywdzona bo są ofiarami niewydolnego systemu opieki społecznej z opóźnionym zapłonem ("solidarność" pokoleniowa). jeśli teraz cierpią to nie przez pomoc Ukraińcom ale przez inflację. A ta ma wiele źródeł: nieodpowiedzialne gospodarowaniem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam