
Henryk Sienkiewicz
Polski nowelista, powieściopisarz i publicysta. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905) za całokształt twórczości, jeden z najpopularniejszych pisarzy polskich przełomu XIX i XX wieku.
W 1869 r. debiutował jako dziennikarz. „Przegląd Tygodniowy” wydrukował jego recenzję sztuki teatralnej, a „Tygodnik Ilustrowany” zamieścił rozprawkę historyczno-literacką o Mikołaju Sępie Szarzyńskim. Sienkiewicz pisał pod pseudonimem Litwos do „Gazety Polskiej” oraz „Niwy”. W 1873 roku objął w Gazecie Polskiej stały felieton Bez tytułu, a w roku 1875 cykl Chwila obecna. Od 1874 roku prowadził dział literacki w „Niwie”.
W 1872 r. wydał powieść Na marne oraz Humoreski z teki Worszyłły, a następnie Stary sługa (1875),Hania (1876),oraz Selim Mirza (1877). Trzy ostatnie utwory nazywane są małą trylogią. Bywał w popularnych w owym czasie salonach warszawskich: u swej krewnej Jadwigi Łuszczewskiej znanej pod literackim pseudonimem Deotyma oraz u aktorki Heleny Modrzejewskiej.
W lutym 1876 r. wraz z Heleną Modrzejewską i grupą znajomych wybrał się w podróż do USA. W owym czasie nie było to czymś powszednim. W swej korespondencji do gazety pisał o tym: „Człowiek, który wyjeżdża do Ameryki, jest jeszcze u nas rzadkością. Wyobrażam sobie nawet, że po powrocie, w powiecie łukowskim, z którym łączą mnie liczne stosunki, przynajmniej przez miesiąc będą mnie uważać za rodzaj powiatowego Ferdynanda Korteza.” Z tego okresu pochodzą Listy z podróży do Ameryki, drukowane w Gazecie Polskiej, zyskały szerokie uznanie czytelników. 8 września 1877 roku opublikował w dzienniku „Daily Evening Post” artykuł Poland and Russia, w którym zaatakował dwulicową politykę władz rosyjskich, które na Bałkanach występowały jako obrońca Słowian, w Królestwie Polskim natomiast gnębiły i prześladowały Polaków. Pisał też Szkice węglem (1876). Pod wpływem podróży do Stanów Zjednoczonych napisał kilka dalszych utworów: Komedia z pomyłek (1878),Przez stepy (1879),Za chlebem (1880),W krainie złota (1881),Latarnik (1881),Wspomnienie z Maripozy (1882),Sachem (1883).
W 1878 roku wrócił do Europy. Zatrzymał się w Londynie, następnie przez rok przebywał w Paryżu. Podczas pobytu we Francji Sienkiewicz poznał nowy prąd w literaturze – naturalizm. W roku 1878 napisał nowelę Janko Muzykant. W 1879 r. w artykule Z Paryża stwierdza: „Dla powieści naturalizm był w zasadzie znakomitym, niezbędnym i może jedynym krokiem naprzód”. Dwa lata później zmienił jednak zdanie i wypowiedział się o naturalizmie w tonie krytycznym. Wyrazem przekonań na temat naturalizmu i pisarstwa jako takiego były wydane drukiem odczyty: O naturalizmie w powieści (1881),O powieści historycznej (1889),Listy o Zoli (1893).
Korespondencje ze Stanów Zjednoczonych publikowane w prasie polskiej, zyskały szerokie uznanie i wzbudziły zainteresowanie jego osobą. Powodzenie pisarza świetnie odmalował Bolesław Prus w artykule Co p. Sienkiewicz wyrabia z piękniejszą połową Warszawy na łamach „Kuriera Warszawskiego” z 1880 roku. „Już po powrocie z Ameryki, prawie każda z dam, przechodząc ulicą, posądzała prawie każdego wyższego i przystojnego mężczyznę o to, że jest Sienkiewiczem. (...) Nareszcie spotykając co krok fryzury à la Sienkiewicz, wiedząc, że młodzi panowie jeden po drugim zapuszczają Hiszpanki, starają się mieć posągowe rysy i śniadą cerę, postanowiłem poznać jego samego (...) Z mego kąta widzę, że sala prawie wyłącznie zapełniona jest przez płeć piękną. Kilku mężczyzn, którzy tam byli do robienia grzeczności damom albo pisania sprawozdań, tak już w ciżbie kobiet potracili poczucie własnej indywidualności, że mówili: byłam, czytałam, wypiłyśmy we dwie sześć butelek…”
W 1879 Sienkiewicz wygłosił we Lwowie odczyt pod tytułem Z Nowego Jorku do Kalifornii. W drodze powrotnej, w Szczawnicy także dał odczyt o swym pobycie w Ameryce. Po raz pierwszy spotkał tam swoją przyszłą żonę, Marię Szetkiewiczównę. Na wiadomość, że rodzina Szetkiewiczów wybiera się do Wenecji, ruszył za nimi i tam poznał Marię bliżej. W 1880 r. w Poznaniu przedstawił w hotelu Bazar nowelę Za chlebem, następnie w Warszawie wygłosił dwa odczyty o naturalizmie w literaturze. 18 sierpnia 1881 roku odbył się ich ślub w kościele Zgromadzenia Panien Kanoniczek przy placu Teatralnym (dziś nie istnieje). Z małżeństwa tego pochodzą dzieci: Henryk Józef i Jadwiga Maria. Małżeństwo nie trwało długo, gdyż 19 października 1885 roku w wieku 31 lat Maria zmarła na gruźlicę w uzdrowisku Falkenstein (obecnie dzielnica Königstein im Taunus). Została pochowana na cmentarzu Powązkowskim.
W latach 1879–1881 napisał utwór dramatyczny Na jedną kartę wystawiany w teatrach we Lwowie i Warszawie.
W 1882 Henryk Sienkiewicz nawiązał współpracę z dziennikiem „Słowo” (pismo o tendencjach konserwatywno-szlacheckich) i początkowo był nawet jego redaktorem naczelnym. Tam w miesiącach luty-marzec ukazała się w prasie kolejna nowela Bartek Zwycięzca.
W 1880 napisał utwór historyczny Niewola tatarska i pracował nad powieścią historyczną Ogniem i mieczem. W liście do redaktora krakowskiej gazety „Czas” Stanisława Smolki z 1 lutego 1884 pisał: „Co do powieści wielkiej, ta będzie nosiła prawdopodobnie tytuł Wilcze gniazdo. Rzecz dzieje się za Jana Kazimierza, w czasie insurekcji kozackiej.” Wspomniana w liście powieść Wilcze gniazdo ukazała się ostatecznie w odcinkach na łamach „Słowa” od 2 maja 1883 do 1 marca 1884 roku pod tytułem Ogniem i mieczem. Była jednocześnie drukowana w warszawskim „Słowie” i krakowskim „Czasie”.
Powieść ta (podobnie zresztą jak kolejne części Trylogii) przyniosła pisarzowi wielką popularność i spotkała się z nadzwyczajnym odbiorem społecznym. Wiele osób korespondencyjnie pytało o dalsze losy ulubionych bohaterów. Miasto Zbaraż w 1879 roku nazwało jedną z ulic imieniem Sienkiewicza, w 1884 roku Jacek Malczewski wystawił tak zwane żywe obrazy na podstawie Ogniem i mieczem, powstała sztuka teatralna oparta na powieści, a w 1900 roku mieszkańcy Zbaraża nie zgodzili się nawet na oddanie pod budowę placu kościelnego, twierdząc, że spoczywają tam szczątki Podbipięty. Powieść spotkała się też z krytyką. Wytykano jej zwłaszcza przeinaczenia historyczne.
Druga połowa lat osiemdziesiątych i początek lat dziewięćdziesiątych to dla pisarza okres bardzo wytężonej pracy nad kilkoma powieściami. Wkrótce pisarz rozpoczął pracę nad kolejną częścią Trylogii – Potopem; tytuł odnosił się do potopu szwedzkiego. Także ta powieść była drukowana w odcinkach w „Słowie” – (od 23 grudnia 1884 do 2 września 1886). Był to trudny okres w życiu pisarza, gdyż w tym czasie zmarła jego żona Maria Sienkiewiczowa. Mimo to, powieść szybko podbiła serca czytelników i utwierdziła jego literacką pozycję. Po śmierci żony pisarz udał się w podróż do Konstantynopola (przez Bukareszt i Warnę),z której pisał korespondencje. Po powrocie do Warszawy wydał trzecią część Trylogii – Pana Wołodyjowskiego. I ta powieść ukazała się w „Słowie” (od maja 1887 do maja 1888 roku). Trylogia wyniosła Sienkiewicza na szczyty popularności i uczyniła z niego najpopularniejszego polskiego pisarza. Stefan Żeromski w swych Dziennikach napisał: „Sam widziałem w Sandomierskiem, jak wszyscy, tacy nawet, którzy nic nie czytują, dobijali się o Potop.” Jako wyraz uznania Sienkiewicz dostał od nieznanego wielbiciela podpisanego Michał Wołodyjowski bardzo pokaźną sumę 15 tysięcy rubli. Pieniądze te przeznaczył na fundusz imienia Marii Sienkiewiczowej dla artystów zagrożonych gruźlicą.
Po napisaniu trylogii Sienkiewicz napisał nowelę Ta trzecia (1888),z życia cyganerii. W 1888 roku odbył podróż do Hiszpanii. W 1890 roku włączył się w organizację roku Mickiewiczowskiego. W styczniu 1891 wyruszył w podróż do Afryki. Podróż ta zaowocowała Listami z Afryki. W 1891 roku ukazało się książkowe wydanie Bez dogmatu, które drukowane było wcześniej (od 1889 do 1890) na łamach „Słowa”. W 1892 r. Sienkiewicz podpisał umowę na powieść Rodzina Połanieckich (której książkowe wydanie ukazało się w 1895 roku),w tym samym roku prasa donosiła, że pisarz przystąpił do prac nad powieścią z czasów krzyżackich, w 1893 rozpoczął przygotowania do powieści Quo vadis, a latem 1894 odczytał w Zakopanem fragmenty Krzyżaków. W jego życiu prywatnym pojawiła się Maria Romanowska, przybrana córka odeskiego bogacza Konstantego Wołodkowicza. Ślub odbył się 11 listopada 1893 roku, jednak w niedługim czasie (miesiąc) panna młoda rozstała się z Henrykiem. Sienkiewicz uzyskał papieskie potwierdzenie niezaistnienia sakramentu małżeństwa. W tym też czasie napisał powieść Rodzina Połanieckich (październik 1894).
9 maja 1893 został wybrany zagranicznym członkiem czynnym wydziału filologicznego Cesarskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. W 1894 roku powstały pierwsze rozdziały Quo vadis, które ukazały się drukiem od marca 1895 roku w warszawskiej „Gazecie Polskiej”, krakowskim „Czasie” oraz „Dzienniku Poznańskim” (do lutego 1896 roku). Wydanie książkowe pojawiło się niedługo później i zrobiło zawrotną karierę w całej Europie. Książka do dziś cieszy się wyjątkową popularnością, została przetłumaczona na 57 języków, w tym na arabski czy japoński, a także esperanto i opublikowana w ponad 70 krajach. Quo vadis wielokrotnie adaptowano i wystawiano na deskach teatrów, ukazała się nawet opera oparta na motywach powieści, a w 1913 roku zostało po raz pierwszy sfilmowane. Potem była ekranizowana jeszcze kilkakrotnie.
Od 1896 pisarz rozpoczął prace nad nową powieścią Krzyżacy, którą ukończył po czterech latach w roku 1900. W tym też roku (1900) pisarz przy zaangażowaniu całego społeczeństwa obchodził jubileusz 25-lecia pracy twórczej i otrzymał od narodu majątek ziemski w Oblęgorku, gdzie utworzył ochronkę (dom dziecka) dla dzieci. Sienkiewicz angażował się w sprawy społeczne. 30 czerwca 1900 został wybrany zagranicznym członkiem Czeskiej Akademii Umiejętności. W 1901 roku napisał odezwę w sprawie dzieci we Wrześni. W 1906 wzywał rodaków z USA do pomocy głodującym w Królestwie Polskim.
Na początku maja 1904 roku poślubił swą cioteczną siostrzenicę, 33-letnią Marię Babską. W 1905 roku otrzymał nagrodę Nobla za całokształt twórczości. W przemówieniu wygłaszanym z tej okazji Sienkiewicz mówił, że zaszczyt ten jest szczególnie cenny dla syna Polski. Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysięcznych dowodów, że żyje. Dodał też Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać. Napisał powieść Na polu chwały (1903–1909),która miała być początkiem nowej trylogii. W „Kurierze Warszawskim” ukazała się w 1910 w odcinkach jego powieść dla młodzieży W pustyni i w puszczy.
W 1905 roku był jednym z założycieli Towarzystwa Polskiej Macierzy Szkolnej.Był członkiem Towarzystwa Tajnego Nauczania w Warszawie.
W 1905 roku, odpowiadając na ankietę rozesłaną przez paryską gazetę „Le Courrier Européen”, napisał: „Należy miłować ojczyznę nade wszystko i należy myśleć przede wszystkim o jej szczęściu. Ale jednocześnie pierwszym obowiązkiem prawdziwego patrioty jest czuwać nad tym, by idea jego Ojczyzny nie tylko nie stanęła w przeciwieństwie do szczęścia ludzkości, lecz by się stała jedną z jego podstaw. Tylko w tych warunkach istnienie i rozwój Ojczyzny staną się sprawą, na której całej ludzkości zależy. Innymi słowy, hasłem wszystkich patriotów powinno być: przez Ojczyznę do ludzkości, nie zaś: dla Ojczyzny przeciw ludzkości”.
W 1906 r. odrzucił propozycję kandydowania do Dumy Państwowej Imperium Rosyjskiego, został jednak przewodniczącym „centralnego” komitetu wyborczego, utworzonego przez przedstawicieli Narodowej Demokracji, Partii Polityki Realnej i Polskiej Partii Postępowej.Po wybuchu wojny światowej Henryk Sienkiewicz wyjechał do Szwajcarii. Wraz z Ignacym Janem Paderewskim był jednym ze współzałożycieli Szwajcarskiego Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. W roku 1916 otrzymał Nagrodę Fundacji Erazma i Anny Jerzmanowskich przyznaną przez Polską Akademię Umiejętności.
Członek Towarzystwa Historycznego we Lwowie. Henryk Sienkiewicz był członkiem zagranicznym Czeskiej i Serbskiej Akademii Nauk i Sztuk.
Zmarł wieczorem 15 listopada 1916 na anewryzm serca w Vevey i został tam pochowany.
W 1924 roku, już w wolnej Polsce, prochy pisarza uroczyście sprowadzono do Polski. W drodze przez kraje Szwajcarii, Austrii i Czechosłowacji składano mu hołd. 27 października 1924 roku odbyła się uroczystość obok pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie, gdzie przemówienie okolicznościowe wygłosił Stanisław Wojciechowski. Na koniec prochy złożono w specjalnie przygotowanej krypcie i sarkofagu według projektu Konstantego Jakimowicza, w podziemiach katedry św. Jana, tuż obok prezydenta Gabriela Narutowicza. W czasie trwania powstania warszawskiego w 1944 żołnierze niemieccy wysadzili katedrę, ale sarkofag ocalał. Uszkodzony został dopiero później – przez rodzimych szabrowników, którzy rozbili go w kilku miejscach. Po wojnie katedrę zrekonstruowano, a sarkofag odrestaurowano.
W 1935 w Oblęgorku został odnaleziony testament Henryka Sienkiewicza.
-------
Cudowna obrona Jasnej Góry? Niezłomny przeor Kordecki? Podły zdrajca Janusz Radziwiłł? Obraz szwedzkiego najazdu, jaki odmalował w swojej powieści Henryk Sienkiewicz, przekonał nie tylko laików. Poszły za nim całe pokolenia badaczy. Gdzie jednak kończy się prawda historyczna, a zaczyna fikcja "ku pokrzepieniu serc"?
Sienkiewiczowska „Trylogia” nie jest cyklem zwykłych powieści historycznych. Jedne z najważniejszych polskich opowieści mają w sobie coś więcej. Na ich moc zwracał uwagę już w okresie międzywojennym historyk i publicysta Olgierd Górka:
Całe obecne pokolenie Polaków patrzy na swą przeszłość nie przez rezultaty badań naukowych, nie przez naukowe rozprawy o zaletach i wadach naszej wojskowości i polityki, ale przez genialną sugestię niezrównanego powieściopisarza, który sam jeden na obecne polskie odczuwanie swej przeszłości wywarł silniejszy wpływ niż setki tomów rozpraw naukowych.
Podobnie stan historycznej wiedzy Polaków oceniał pisarz Teodor Parnicki. Pamięć o wszelkich postaciach historycznych żyje w umysłach i sercach taka, jaką nie narzucili historycy, ale artyści! – pisał. Faktycznie, z siłą przekazu autora „Ogniem i mieczem” czy „Krzyżaków” trudno konkurować. Szczególnie, że uniwersyteccy historycy, zajęci liczeniem kur w szlacheckich inwentarzach, zwykle nawet nie próbują nadać swoim pracom literackiego szlifu. A później dziwią się, że czytają ich tylko koledzy po fachu…
Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/02/21/zniszczymy-twoje-dziecinstwo-pora-sprawdzic-ile-prawdy-jest-w-potopie-sienkiewicza/
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Ogniem i mieczem
Co tu duzo mowic kapitalnie nagrane i zrealizowany audiobook a nawet rzekłbym słuchowisko . Swietna obsada aktorow ! Choc nie powiem chwile mi zajelo przywyczajenie sie do innych glosow niz zapamietalem z filmu .
Jeden z lepszych audioobokow przesluchanych ever !
Ocena 9/10 .
Co tu duzo mowic kapitalnie nagrane i zrealizowany audiobook a nawet rzekłbym słuchowisko . Swietna obsada aktorow ! Choc nie powiem chwile mi zajelo przywyczajenie sie do innych glosow niz zapamietalem z filmu .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z lepszych audioobokow przesluchanych ever !
Ocena 9/10 .
Pierwszy raz czytałam z obowiązku, a po latach drugi raz dla przyjemności.
Jakże to piękna budująca ducha polskiego lektura.
Noblista Henryk Sienkiewicz to pisarz nie wymagający rekomendacji, ale jeśli ktoś poprzestał tylko na wersji filmowej to uważam, że warto sięgnąć nie tylko po "Ogniem i mieczem", ale całą trylogię. To uczta dla Polaka.
Pierwszy raz czytałam z obowiązku, a po latach drugi raz dla przyjemności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakże to piękna budująca ducha polskiego lektura.
Noblista Henryk Sienkiewicz to pisarz nie wymagający rekomendacji, ale jeśli ktoś poprzestał tylko na wersji filmowej to uważam, że warto sięgnąć nie tylko po "Ogniem i mieczem", ale całą trylogię. To uczta dla Polaka.
Nie ma co się rozpisywać. Klasyka, dla większości historia Skrzetuskiego i Heleny znana jest bardzo dobrze, czy to właśnie z książek, czy też z bardzo dobrego filmu. Ze względu na częste trudne nazwiska, nazwy miejscowości i słów które, wyszły z użytku czytało mi się tę książkę nad wyraz długo, ale nie uważam tego czasu za stracony.
Nie ma co się rozpisywać. Klasyka, dla większości historia Skrzetuskiego i Heleny znana jest bardzo dobrze, czy to właśnie z książek, czy też z bardzo dobrego filmu. Ze względu na częste trudne nazwiska, nazwy miejscowości i słów które, wyszły z użytku czytało mi się tę książkę nad wyraz długo, ale nie uważam tego czasu za stracony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo Ogniem i Mieczem trzeba dorosnąć 😅 Kiedyś nie znosiłam, teraz uważam za świetną książkę.
Do Ogniem i Mieczem trzeba dorosnąć 😅 Kiedyś nie znosiłam, teraz uważam za świetną książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to9.5
9.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzezie i nabijanie na pal.
Literacko chaos. Wszyscy piją i się biją.
Postacie miałkie.
Zagłoba zgarnął najlepsze teksty.
Nie widzę tego "pokrzepienia serc". Propaganda ku czci i tyle.
I tak, sorry, ale mam pełne prawo do mojej opinii.
Rzezie i nabijanie na pal.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteracko chaos. Wszyscy piją i się biją.
Postacie miałkie.
Zagłoba zgarnął najlepsze teksty.
Nie widzę tego "pokrzepienia serc". Propaganda ku czci i tyle.
I tak, sorry, ale mam pełne prawo do mojej opinii.
Klasyka polskiej literatury. Może nie nowoczesna, ale jednak przetrwała próbę czasu, a do tego niewątpliwie przyczyniły się następujące cechy:
- połączenie powieści historycznej i fabularnej - na tle Powstania Chmielnickiego rozgrywają się dzieje rycerzy, młodych mężczyzn patriotów, którzy są gotowi poświęcić życie i miłość by walczyć o sprawę Polską.
- barwny język, szczegółowe, ale nie nudne opisy, wciągające wątki - Sienkiewicz zasłużył na Nobla i ta część (jak pewnie wszystkie trzy części) trylogii są tego dowodem.
- doskonale rozpisane postaci: od bohatera narodowego dumnego Skrzetuskiego, któremu kibicujemy od pierwszych stron książki, przez komedianta, rozluźniającego atmosferę Zagłobę, który jest bohaterem drugoplanowym, a jednak bez którego ta powieść wiele by straciła, po Bohuna - czarny charakter, który jednak również potrafi rozmiękczyć serce (w końcu łobuz kocha najbardziej...).
Sienkiewicz teleportuje nas do XVII wieku, a przy okazji daje świetną lekcję hisotrii. Polecam!
Klasyka polskiej literatury. Może nie nowoczesna, ale jednak przetrwała próbę czasu, a do tego niewątpliwie przyczyniły się następujące cechy:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- połączenie powieści historycznej i fabularnej - na tle Powstania Chmielnickiego rozgrywają się dzieje rycerzy, młodych mężczyzn patriotów, którzy są gotowi poświęcić życie i miłość by walczyć o sprawę Polską.
- barwny język,...
Czytało się rewelacyjnie!
Czytało się rewelacyjnie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka!
Klasyka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać Henryka Sienkiewicza, nikomu nie trzeba przybliżać. Jego sława i popularność wśród czytelników jest wielka i szeroka. To mój re-read, powieści, która zapoczątkowała tak zwaną trylogię Sienkiewiczowską. Czy to był udany powrót do dzieła, który został spisany, ku pokrzepieniu serc? I czy kreacja poszczególnych postaci, to zaleta powieści?
Pierwsze moje podejście do utworu miało miejsce parę ładnych lat temu. Po re-redzie moje odczucia zbytnio nie uległy zmianie. Było to przeprawa, ciężka i niełatwa. Na taki stan rzeczy miało wpływ wiele czynników. Między innymi język, który utrudniał mi czytanie. Lekturze oddawałem się jedynie fragmentarycznie. Ale jednak, kiedy skończyłem lekturę to pomyślałem, że było warto. Bowiem, summa summarum to bardzo wartościowa pozycja. W szkole bardzo lubiłem historię i, tak mi zostało do dnia dzisiejszego. Przede wszystkim utwór trzeba wyróżnić, kreacją świata przedstawionego. Wiek XVII, wojna Rzeczpospolitej z wojskami Kozackimi i Tatarskimi. To kawał historii, który został spisany przez Sienkiewicza w sposób kronikarski. Może za bardzo niniejsza forma narracyjna jest wyczuwalna i obecna, ale fakt ten, nadaje samej konstrukcji fabularnej, pewnej prawdy, rzetelności, dokładności i wierności. Natomiast pewna surowość w eksponowaniu historii, przeszkadzała mi w odbiorze utworu. Należę do obozu czytelników, których w niesmak dłużyzny i dygresje, które występujące w konstrukcji fabularnej. Co zakłóca pewną kompozycję. Jeśli zaś chodzi o opisy batalistyczne, to mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony działają na płaszczyźnie tematycznej, ale są pozbawione emocji. Cechują się monotonią i jednostajnością opisową. Ale w tym wszystkim powieść spełnia rolę, przedstawiciela naszej narodowości. Gdzie chrześcijaństwo, a wypływające z niego wartości, są cechą charakterystyczną kraju nad Wisłą.
W „Ogniem i mieczem”, mamy postacie historyczne i fikcyjne. Których losy się splatają w obliczu nadciągającej wojny. Autor w sposób umiejętny i trafny wplata ich wątki, których rozwój się widoczny i trwały. Nie przekonała mnie kreacja pułkownika Jana Skrzetuskiego. A co za tym idzie wątek miłosny. Na przestrzeni kilkunastu lat, czytając powieści z spod pióra polskiego prozaika; wniosek nasuwa się jeden, że przedstawienie i konstrukcja wątku romantycznego, może się wydawać powtarzalna, wtórna i jednostajna. O wiele bardziej przypadły mi do gustu, kwestie przedstawiające bohaterów Jana Onufry Zagłoby, Michała Wołodyjowskiego i Longinusa Podbipięty. To właśnie na ich barkach znajduje się ciężar gatunkowy. Braterstwo, odwaga i honor. To przymioty, które charakteryzują niniejsze honory. Z zaciekawieniem śledziłem ich przygody i przejścia. Kiedy to jednocząc się w obliczu wspólnego wroga, walczyli o niepodległość Rzeczypospolitej. Natomiast antagoniści to persony, które wyróżniają się pewną charyzma, manierą i magnetyzmem. Ich działania chociaż negatywne to jednak podnoszą stawkę działającą na wyobraźnię. A pojedynek na szable między małym rycerzem, a Bohunem to sztos literacki. Również postać Bohdana Chmielnickiego nie jest do końca łatwa do interpretacji. Jego motywy nie są do końca przejrzyste, jednoznaczne i klarowne. Na tej płaszczyźnie powieść jak najbardziej działa, jako wiarygodne i rzetelne podejście do kreacji poszczególnych bohaterów.
Summa summarum, „Ogniem i mieczem”, to powieść ważna dla Polaków. Nie odbieram jej prestiżu, nie deprecjonuje znaczenia, ale dla mnie to była przygoda nieco męcząca. Patos wylewający się z kart powieści, przytłoczył mnie. Dla niektórych może to być walor i zaleta dzieła, ale moje preferencje czytelnicze nie zostały zaspokojone. Powieść posiada pewne zalety i walory. Przedstawiając ważny epizod historyczny w jakże burzliwych dziejach naszej ojczyzny. Trzeba przyznać, że „Ogniem i mieczem”, to lektura, która rozpala wyobraźnie kolejnych pokoleń odbiorców. Co samo, o czymś świadczy.
Postać Henryka Sienkiewicza, nikomu nie trzeba przybliżać. Jego sława i popularność wśród czytelników jest wielka i szeroka. To mój re-read, powieści, która zapoczątkowała tak zwaną trylogię Sienkiewiczowską. Czy to był udany powrót do dzieła, który został spisany, ku pokrzepieniu serc? I czy kreacja poszczególnych postaci, to zaleta powieści?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze moje podejście do...