Gajusz 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Rok 1984
    Rok 1984
    Autor:
    Wielki Brat Patrzy – to właśnie napisy tej treści, w antyutopii Orwella krzyczące z plakatów rozlepionych po całym Londynie, natchnęły twórców telewizyjnego show „Big Brother”. Czyżby wraz z upadkiem...
    czytelników: 50984 | opinie: 1569 | ocena: 8,43 (29050 głosów) | inne wydania: 22

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-14 10:52:37
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-08-14 10:17:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Muszę przyznać, że wyjątkowo książka ta jest odpowiedzią na moje tzw. myślenie życzeniowe. Czytając "Kroniki Portowe" tejże autorki pomyślałem, że byłoby super mieć jeszcze dodatkowe 300 stron do przeczytania. Stron pełnych detali głównych bohaterów, powiązań rodzinnych i historii, które w Kronikach lekko tylko po powierzchni drażniły moją ciekawość. Pomyślałem, że taka fajna historia prosi... Muszę przyznać, że wyjątkowo książka ta jest odpowiedzią na moje tzw. myślenie życzeniowe. Czytając "Kroniki Portowe" tejże autorki pomyślałem, że byłoby super mieć jeszcze dodatkowe 300 stron do przeczytania. Stron pełnych detali głównych bohaterów, powiązań rodzinnych i historii, które w Kronikach lekko tylko po powierzchni drażniły moją ciekawość. Pomyślałem, że taka fajna historia prosi się o o dwa tomy dodatkowe... I kończąc czytać, żal było iż nigdy nie dowiem się, jak ta rodzina przez setki lat się kształtowała i z przodków niezwykle ciekawych do głównego bohatera doprowadziła. Rodzina Forsythe'ów, myślę, tu by się powtórzyła. Gdzie wciąga i pasjonuje sieć powiązań od pradziada do prawnuka...
Długo nie musiałem czekać. Wyszła na rynek całkiem spora książka "Drwale".
Moje prośby zostały wysłuchane! "Drwale" w sposób epicki zarysowują kilkusetletnią historię, której bohaterami tylko pozornie są drzewa i ich marny los w rękach drwali... Dla mnie nimi byli świetnie zarysowani, z krwi i kości ślicznie stworzeni ludzie, i Ci co rąbią nie tylko rozłożyste sosny, dęby czy sekwoje lecz ścinają u korzeni także marzenia innych do współistnienia.
Wciąga, przejmuje i daje ogromną przyjemność. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-09 14:26:16
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-09 14:25:27
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-07-24 10:36:37
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-07-23 11:47:38
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-07-23 09:33:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Poruszony parę lat temu filmem, mając z tyłu głowy rekomendację od przyjaciół, sięgnąłem po Kroniki z ociąganiem. Nie ma nic gorszego niż obejrzeć film po przeczytaniu książki, nie ma nic lepszego niż sięgnięcie po książkę po filmie. Zawsze sobie powtarzam, że historie przerzucane na ekran mają prawo by pokazać więcej czytelnikowi, udowodnić głębszy sens który w większości się gubi na korzyść... Poruszony parę lat temu filmem, mając z tyłu głowy rekomendację od przyjaciół, sięgnąłem po Kroniki z ociąganiem. Nie ma nic gorszego niż obejrzeć film po przeczytaniu książki, nie ma nic lepszego niż sięgnięcie po książkę po filmie. Zawsze sobie powtarzam, że historie przerzucane na ekran mają prawo by pokazać więcej czytelnikowi, udowodnić głębszy sens który w większości się gubi na korzyść ekranu... Tak i może tu było, może trochę.

To bardzo ciepła, ładna opowieść, czuje się ten mroźny wiatr od morza, ma się słonawy posmak w ustach. Książce towarzyszy specyficzny zapach portu, mokrego psa i twardych ludzi. Jest tajemnica, są prawdziwi ludzie, znajduje się miejsce na życie za którym każdy lądowy szczur tęskni.

Jest w tym odrobina magii, można jej ulec. Godne polecenia czytadło z dobrze skrojonymi postaciami. Dla mnie mogło mieć dwa tysiące stron i każdy rozdział na historię występujących tu ludzi nie byłby przesadą.

Polecam, wypłyńcie na karty tej książki, będzie kołysało.

pokaż więcej

 
2018-07-20 16:08:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Dałem ocenę dość surową, jak surowa w swym zamiarze książka. Materiał ślicznie zebrany na wiele interesujących stron książki reportażowej, jednak w porównaniu do czytanych przeze mnie innych pozycji gatunku - wykorzystany po łebkach.

Czy to zamierzone, czy z lenistwa, autor zaledwie liznął sprawy ważne poruszone w pojedynczych historiach bohaterów. Te nie poruszają, są suchą garstką faktów,...
Dałem ocenę dość surową, jak surowa w swym zamiarze książka. Materiał ślicznie zebrany na wiele interesujących stron książki reportażowej, jednak w porównaniu do czytanych przeze mnie innych pozycji gatunku - wykorzystany po łebkach.

Czy to zamierzone, czy z lenistwa, autor zaledwie liznął sprawy ważne poruszone w pojedynczych historiach bohaterów. Te nie poruszają, są suchą garstką faktów, jednak za mało w fakty jednocześnie ubraną by zapłonąć w wyobraźni czytelnika. Słomiany zapał słuchacza, który spisuje mocne story i zamienia w banał.

Sorry. Gdyby w tych historiach usadzić kilku innych autorach, powstała by Zbrodnia i Kara połączona z wybuchem w Czarnobylu, po którym opad refleksji nie opuszczał nas latami. Tyle. Ani motyw przewodni "tak nam wygodnie na świecie" ani "to się dzieje na naszych oczach" nie zażarł.

Jeśli chcecie bólu i prozy życia, wróćcie do Paula Theroux, Swietłany Aleksijewicz lub po prostu klasyki reportażu.

pokaż więcej

 
2018-07-19 16:03:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-07-19 15:50:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

To mój od całkiem niedawna ulubiony autor. Ten, co go na czytniku się czyta i w papierze na półkę dodatkowo kupuje. Nie będę się zagłębiał, co kierowało tym razem autora podczas pisania. Podobno ktoś kiedyś usłyszał, że to Jego ulubione dzieło. Już nigdy nie potwierdzi tych słów. Ja mogę skromnie dopisać, że w moim odczuciu raczej nie numer jeden ale...

Zacznę od tego, że to mocna pozycja -...
To mój od całkiem niedawna ulubiony autor. Ten, co go na czytniku się czyta i w papierze na półkę dodatkowo kupuje. Nie będę się zagłębiał, co kierowało tym razem autora podczas pisania. Podobno ktoś kiedyś usłyszał, że to Jego ulubione dzieło. Już nigdy nie potwierdzi tych słów. Ja mogę skromnie dopisać, że w moim odczuciu raczej nie numer jeden ale...

Zacznę od tego, że to mocna pozycja - chyba najmocniejsza w zbiorze Rotha według mnie. Poza posiadaniem pełnoletności trzeba lubić i wiedzieć jak się wgryźć, jak zwykle ale może i bardziej niż zwykle, przeczołgać potem przez osobliwy motyw przewodni a na końcu zebrać w sobie i z całych sił powtarzać "szukaj w tym paraleli, odnajdź parafrazę i złap przenośnię". Bo to co tu ma wstać z kolan, a jest Ameryką, z tych kolan nie ma ochoty wstawać. I jeszcze przy okazji chełpi się, że całe jest ubabrane. Do mnie trafia, ale bije "po ryju" podczas czytania.

pokaż więcej

 
2018-07-19 15:42:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Proste zadanie opisywać tej klasy autora. Więc krótko chwaląc: Król jak zwykle dał mi solidną dawkę rozrywki, rzetelną porcję gładko wchodzącej literatury z pięknie rozpisanymi rolami licznych postaci i wątkiem niepostaci z zewnątrz. Chwalę, bo od wielu lat należę do tych co czekają z zapartym tchem na każdego nowego Kinga. Polecam, bo J.E. autor to najwyższa klasa w gatunku. To się czyta... Proste zadanie opisywać tej klasy autora. Więc krótko chwaląc: Król jak zwykle dał mi solidną dawkę rozrywki, rzetelną porcję gładko wchodzącej literatury z pięknie rozpisanymi rolami licznych postaci i wątkiem niepostaci z zewnątrz. Chwalę, bo od wielu lat należę do tych co czekają z zapartym tchem na każdego nowego Kinga. Polecam, bo J.E. autor to najwyższa klasa w gatunku. To się czyta przyjemnie(sic!) i relaksująco.

Godne kryminału i zaczepiające o horror, jak zwykle na poziomie. Poproszę więcej, i bez względu na krytyczne oceny krytyków, będę chłonął Króla niczym Outsider kolejną powłokę ludzką.

pokaż więcej

 
2018-07-03 15:48:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Będzie krótko, w przeciwieństwie do opisywanego przeze mnie dzieła. Będzie zwięźle, w przeciwieństwie do tytułu wskazanego w nagłówku tej recenzji. Będzie po prostu nudno, tak jak było podczas tych kilkuset stron walki z dziennikarzami agresywnie panoszącymi się na komisariacie japońskim, walki biura prasowego reprezentowanego przez silną osobowość głównego bohatera. Z porwaniem i zabójstwem w... Będzie krótko, w przeciwieństwie do opisywanego przeze mnie dzieła. Będzie zwięźle, w przeciwieństwie do tytułu wskazanego w nagłówku tej recenzji. Będzie po prostu nudno, tak jak było podczas tych kilkuset stron walki z dziennikarzami agresywnie panoszącymi się na komisariacie japońskim, walki biura prasowego reprezentowanego przez silną osobowość głównego bohatera. Z porwaniem i zabójstwem w tle. W dalekim tle, w baardzo dalekim tle, które niczym kłaki z miski ryżu trzeba wysupłać, jeden po drugim zanim się to połknie i strawi. Kryminał z tych co plączą się o własne nogi niczym Orły na mundialu.

p.s. nie mam zdania wiążącego i niech się wszyscy sami przekonają na własną odpowiedzialność czy się mylę, mnie drażni podejście promo do tytułu iż to Millenium w nowej azjatyckiej odsłonie. Was może najwyżej zanudzić.

pokaż więcej

 
2018-06-11 15:16:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po udanej dość przygodzie z serią kryminalną i dłuższej przerwie od premiery, postanowiłem odprężyć się podczas lektury nowego dziełka pana Miłoszewskiego.

I to odprężenie znalazłem. Wypoczynek murowany. Zgrabnie napisana, lekka do czytania na lato. W tej kategorii ją zostawiam - na leżak, na plażę na kajak i pod namiot czy do kwatery z widokiem na Kotlinę. Gorąco(sic!) polecam.

Czy to...
Po udanej dość przygodzie z serią kryminalną i dłuższej przerwie od premiery, postanowiłem odprężyć się podczas lektury nowego dziełka pana Miłoszewskiego.

I to odprężenie znalazłem. Wypoczynek murowany. Zgrabnie napisana, lekka do czytania na lato. W tej kategorii ją zostawiam - na leżak, na plażę na kajak i pod namiot czy do kwatery z widokiem na Kotlinę. Gorąco(sic!) polecam.

Czy to komedia czy romans sci-fiction to ma najmniejsze znaczenie. Jest dobre i tyle. Nie spodziewać się historycznych przemyśleń broń Boże, czy refleksji głębszych na temat naszej wymęczonej Polski i Jej roli w światowej historii. Bawić się i odpoczywać!

pokaż więcej

 
2018-05-27 10:04:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-05-15 13:10:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nie ukrywam, że film był pierwszy. Zachwyciłem się zarówno grą aktorską mistrza Seweryna jak i Ogrodnika, porwała mnie historia, nie ukrywam jednego z moich ulubionych grafików/malarzy a i przy okazji powikłana sytuacja syna dziennikarza i Matki żony w tym wszystkim jak w długości tego zdania uwikłanej i zanurzonej po uszy bez szansy na jakąkolwiek swobodę.

Wracając do książki, rzecz dla...
Nie ukrywam, że film był pierwszy. Zachwyciłem się zarówno grą aktorską mistrza Seweryna jak i Ogrodnika, porwała mnie historia, nie ukrywam jednego z moich ulubionych grafików/malarzy a i przy okazji powikłana sytuacja syna dziennikarza i Matki żony w tym wszystkim jak w długości tego zdania uwikłanej i zanurzonej po uszy bez szansy na jakąkolwiek swobodę.

Wracając do książki, rzecz dla świadomych czytelników i raczej z tematem zaznajomionych. Porywa od razu, zachwyca dokładnością sprawdzania archiwum państwa Beksińskich i lekkością narracji. Utwierdza w przekonaniu, że nie każda pozycja biograficzna winna być z założenia nudna lub po prostu banalna jak wpis w wikipedii.

Polecam. Czytać, oglądać. Przeżywać "nieprawdopodobności" jakie się mogą wydarzyć w obrębie 3 osób, 40 lat i około tysiąca obrazów.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
91 62 402
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (20)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd