Gajusz 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 10 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-15 10:38:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-04 13:00:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Autora nie muszę przedstawiać, pani Oriana to postać na tyle znana i w swoim dziennikarskim fachu poważana, że samo nazwisko Fallaci stanowi markę samą w sobie. Kolejny raz sięgam po owoc Jej wieloletniej pracy dziennikarskiej, tym razem wracamy do wyjątkowego w historii współczesnej rocznika - 1968. Czas niespokojny, pełen przemocy, zmian, mniej lub bardziej szytych grubymi nićmi... Autora nie muszę przedstawiać, pani Oriana to postać na tyle znana i w swoim dziennikarskim fachu poważana, że samo nazwisko Fallaci stanowi markę samą w sobie. Kolejny raz sięgam po owoc Jej wieloletniej pracy dziennikarskiej, tym razem wracamy do wyjątkowego w historii współczesnej rocznika - 1968. Czas niespokojny, pełen przemocy, zmian, mniej lub bardziej szytych grubymi nićmi rewolucji(nie wspomnę o francuskich wybrykach młodzieży znudzonej dobrym życiem w kontrze do krwawych uniesień czeskich brutalnie stłumionych czy południowoamerykańskich strajkach studentów...). To środek wietnamskiej pomyłki jaką była tocząca się wojna pomiędzy potęgami dążącymi do kolejnego podziału tortu wpływów. Jest też trochę o sławie, nieco o amerykańskim śnie o wolności jednostki i zdobywaniu kosmosu. Rok 1968 sam w sobie nie miał sobie równych. Jeśli nie pamiętamy, to warto poczytać, jeśli wiemy to warto zdobyć przez czytanie szerszą perspektywę w spojrzeniu. To wszystko daje książka Fallaci, którą z niezwykłą przyjemnością i satysfakcją przeczytania gorąco polecam.
Kawał historii, krwistej i doprawionej dużą dozą goryczy, bo przecież nie trzeba być Orianą by gorzko zapłakać nad zanikającym od dziesięcioleci mitem dobrego człowieka. Mało nadziei nam to daje i przynosi tylko potwierdzenie oczekiwania najgorszego.
Lektura obowiązkowa, wstyd że trzeba przypominać, dla dziennikarzy którzy jakoś nie zachwycają i dla tych którzy zachwycić się tymi dziennikarzami współczesnymi nie potrafią(w tym dla mnie).

pokaż więcej

 
2018-10-04 12:28:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Naturalista (tom 1)

Intrygujący kryminał z pazurem, niedźwiedzim należy dodać pazurem głęboko sięgający powyżej(jakkolwiek ta konstrukcja słowna zabrzmi) wielu innych aktualnych tytułów kryminalnych. Ma coś w sobie i zapowiada kolejną serię do przeczytania na leżaczku. Chyba wartością dodaną jest ta odrobina naukowego podejścia, może to wyróżnik... ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu póki nie przeczytamy... Intrygujący kryminał z pazurem, niedźwiedzim należy dodać pazurem głęboko sięgający powyżej(jakkolwiek ta konstrukcja słowna zabrzmi) wielu innych aktualnych tytułów kryminalnych. Ma coś w sobie i zapowiada kolejną serię do przeczytania na leżaczku. Chyba wartością dodaną jest ta odrobina naukowego podejścia, może to wyróżnik... ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu póki nie przeczytamy kolejnych książek autora. :)

Napisane zgrabnie i w rytmie, daje odpocząć głowie, niekoniecznie oczom bo się czyta aż się nie przeczyta do końca. Wciąga jak rasowy kryminał, także kapelusze z głów dla ex-prestidigitatora aktualnie poczytnego autora co nas czaruje tajemnicą i wyciąga jak z kapelusza kolejne porzucone w lesie zwłoki. Z tego, co mi wiadomo, już są kolejne 3 książki w serii(w Polsce jeszcze czekamy na tłumaczenie).

Kryminał dobry dla miłośników gatunku, szczególnie tych którzy być może mają niedosyt w kategorii "naukowiec też człowiek a i do tego potrafi zawstydzić niejednego gliniarza co woli pięściami wymachiwać a nie pytać".

pokaż więcej

 
2018-09-16 07:17:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Przyznam się do jednej rzeczy, może być podpowiedź dla innych. To trzeba czytać znając trochę historii z czasów wojny secesyjnej. To trzeba czytać z atlasem pod ręką. Mapa się przyda. 😀 Ja się nieco gubiłem, z geografii miałem 3. Brnąłem po dawnych niebytach miast i wsi nieco po omacku. Płynąc po strefach zalewowych Ameryki chronił mnie fakt iż nieco orientowałem się w podziałach i konfliktach... Przyznam się do jednej rzeczy, może być podpowiedź dla innych. To trzeba czytać znając trochę historii z czasów wojny secesyjnej. To trzeba czytać z atlasem pod ręką. Mapa się przyda. 😀 Ja się nieco gubiłem, z geografii miałem 3. Brnąłem po dawnych niebytach miast i wsi nieco po omacku. Płynąc po strefach zalewowych Ameryki chronił mnie fakt iż nieco orientowałem się w podziałach i konfliktach dawnych i współczesnych. To mi służyło za koło ratunkowe, gdy czytałem utopijna wizję autora o wojnach przyszłych. Było i ciekawie i strasznie. To lektura warta przeczytania, nawet jeśli się pogubimy w niuansach kto jest zły kto ten dobry i czemu w zasadzie są w tym złym punkcie obie strony? Świat autora to rzecz mroczna, która wymywa z nas resztki nadziei i nie pozostawia suchej nitki na aktualnej polityce. Świat ten złożony jest z ludzi nie pozbawionych okrucieństwa i bezsensownego fanatyzmu. W ogólnym rozliczeniu to dobra lektura o złych czasach, które nie wydają mi się takie science fiction jak wydawca na okładce by chciał żeby były. Chyba nie trzeba globalnego ocieplenia, by zrobić rachunek sumienia i się poprawić. Autor nie stara się pozbawić nas nadziei na lepsze jutro, bo czas na poprawę już dawno minął i większość okazji przepuscilismy by jakąkolwiek nadzieję mieć. Polecam wszystkim niepoprawnym optymistom, niech ich zaleje!

pokaż więcej

 
2018-09-12 15:36:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książka, którą przeczytałem dosłownie w dwa dni, poruszyła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Trochę o niej słyszałem wcześniej, a raczej czytałem o autorze. I tu muszę przyznać, że jest to dzieło na miarę tych, co leżą u mnie w okolicy Conrada, Kafki czy Dostojewskiego. Bada ludzką naturę i spogląda w nas głęboko pozostawiając bliznę. Jeśli jej nie przetrawimy, pozostanie w postaci... Książka, którą przeczytałem dosłownie w dwa dni, poruszyła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Trochę o niej słyszałem wcześniej, a raczej czytałem o autorze. I tu muszę przyznać, że jest to dzieło na miarę tych, co leżą u mnie w okolicy Conrada, Kafki czy Dostojewskiego. Bada ludzką naturę i spogląda w nas głęboko pozostawiając bliznę. Jeśli jej nie przetrawimy, pozostanie w postaci metafizycznej zgagi. Trzeba to przeczytać, przetrawić i na swój osobisty sposób przełożyć na wszystko, czego przed książką dotknęliśmy.

To krótka i pouczająca lekcja zachowań ludzkich. Kończąc lekturę Głodu trochę się od ściany odbiłem. To jedyna słaba strona tego dziełka. Zakończenie jakby napisane w pośpiechu, by zamknąć książkę i szybko pobiec po zaliczkę do wydawcy. Wydać ją na zupę z czerstwym chlebem by nabrać sił do pisania kolejnej. Może to błąd, że oczekiwałem superpuenty. Może.

Poszukam czegoś więcej Pana Hamsuna Knuta. Pozostał niedosyt i warto poszperać, chociażby po to by zaspokoić głód lepszej literatury.

pokaż więcej

 
2018-09-04 11:20:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Krótko i konkretnie by wypadało, bo historia jest ślicznie wciągająca i dość niepokojąca. Mężczyzna uciekający poza nawias społeczeństwa wybiera las i samotność, sięga po współczesną wersję pustelnika z dostępem do ogródków działkowych. Jak mu się to udaje, co czuje, czym się kieruje przez te wszystkie lata? Cholera wie. Czytelnik musi sam sobie odpowiedzieć na to pytanie, autor robi co może... Krótko i konkretnie by wypadało, bo historia jest ślicznie wciągająca i dość niepokojąca. Mężczyzna uciekający poza nawias społeczeństwa wybiera las i samotność, sięga po współczesną wersję pustelnika z dostępem do ogródków działkowych. Jak mu się to udaje, co czuje, czym się kieruje przez te wszystkie lata? Cholera wie. Czytelnik musi sam sobie odpowiedzieć na to pytanie, autor robi co może by w tym pomóc. Jednak na koniec pozostajemy samotni z tym problemem.
Polecam wszystkim, którzy szukają czegoś zupełnie poza zasięgiem wifi, blutootha czy tv ze ściany.

pokaż więcej

 
2018-09-04 11:06:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Biblioteka
 
2018-09-04 11:05:01
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-04 11:04:37
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Zabić drozda (tom 1)
 
2018-09-04 10:52:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 13:39:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Jakub Mortka (tom 1)

Z serii kryminalnej, którą mam zamiar przeczytać w całości(jestem na etapie książki z przygodami Mortki nr 3) pan Chmielarz sprawił mi dużą przyjemność, to chyba coś takiego jak w przypadku serii p. Miłoszewskiego. Jest tu miejsce na wyraziste postaci wcale a wcale nie tracące holiłódzkimi megawzorcami, duża dawka przaśnej polskiej menażerii ludzi z przeszłością. Mamy dość oczywistego głównego... Z serii kryminalnej, którą mam zamiar przeczytać w całości(jestem na etapie książki z przygodami Mortki nr 3) pan Chmielarz sprawił mi dużą przyjemność, to chyba coś takiego jak w przypadku serii p. Miłoszewskiego. Jest tu miejsce na wyraziste postaci wcale a wcale nie tracące holiłódzkimi megawzorcami, duża dawka przaśnej polskiej menażerii ludzi z przeszłością. Mamy dość oczywistego głównego bohatera w tym wszystkim, jednak jego koledzy z pracy wynagradzają jakiekolwiek nudne braki w pejzażu, mamy fajne przemyślane sprawy z zagadkowymi zabójstwami. Cała rzecz wciąga, ślicznie się czyta i nie traci tempa. Dużo w tym specyficznego humoru i rześkiego spojrzenia na gatunek.

Nie mam nic do zarzucenia, z przyjemnością śledzę poczynania Mortki już w trzecim tomie, czekając na kolejne zagadki autora. Nie bez powodu ustawiam tę serię obok trylogii Miłoszewskiego. Obaj twórcy w swój wyjątkowy sposób mieszają lekkim piórem w zupie kryminalnego gulaszu. Wyłowienie tego z potopu depresyjno-skandynawskich czytadeł uważam za osobisty sukces.

A jeśli mam polecać to jak zawsze, przypomnę: sięgnijcie po starocie, przejdźcie przez klasykę i dopiero na koniec wpadnijcie w długi relaksujący ciąg czytania Mortek i Szackich. Nie stracicie przy tym ani minuty na zastanawianie się czemu to już było... Bo było, ale ma własny znak firmowy i żyje własnym życiem, które się czuje i dotyka za każdym akapitem.

pokaż więcej

 
2018-08-24 14:09:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-20 12:44:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-20 12:32:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Hashtag czyli #KrwaweSkórki
Od dawna doceniam i śledzę (sic!) p. Mroza. A i stąd, po przeczytaniu w ramach tzw. "relaksu z książką" Czarnej Madonny, oczekiwałem równie odpalonego pomysłu na fabułę na leniwe wakacje. Rozczarował mnie tym razem ten Hash.

Jestem być może zbyt wymagający, pewnie się czepiam, jednak nie poczułem głębszych wzruszeń/emocji czytając tę pozycje. Mam swoją teorię na...
Hashtag czyli #KrwaweSkórki
Od dawna doceniam i śledzę (sic!) p. Mroza. A i stąd, po przeczytaniu w ramach tzw. "relaksu z książką" Czarnej Madonny, oczekiwałem równie odpalonego pomysłu na fabułę na leniwe wakacje. Rozczarował mnie tym razem ten Hash.

Jestem być może zbyt wymagający, pewnie się czepiam, jednak nie poczułem głębszych wzruszeń/emocji czytając tę pozycje. Mam swoją teorię na ten temat, po prostu nie jestem właściwą grupą docelową. Skupiam się na budowaniu postaci, psychice mordercy i poszukuję ciekawych nieliniowych wątków pobocznych które sięgają głębiej pozostawiając pytania. Nie tym razem.
To pozycja obowiązkowa dla miłośników twórczości pana Mroza. Może rozczarować wymagających czytelników.

Na koniec odrobina prywatnych przemyśleń... Ciągłe gryzienie skórek przy paznokciach przez główną bohaterkę pozostawi u mnie trwałe wspomnienie. To były jedyne mocne i pełne przemocy fragmenty. Cholera, mam nadzieję, że następnym razem tak będę się krzywił przy opisach działań seryjnego mordercy lub skorumpowanego gliny... Czego życzę autorowi, bo cenię Jego kreatywność i (nadal pod wrażeniem) produktywność.

Gorąco polecam nerwowym pożeraczom skórek i kryminałów.

pokaż więcej

 
2018-08-14 10:17:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Muszę przyznać, że wyjątkowo książka ta jest odpowiedzią na moje tzw. myślenie życzeniowe. Czytając "Kroniki Portowe" tejże autorki pomyślałem, że byłoby super mieć jeszcze dodatkowe 300 stron do przeczytania. Stron pełnych detali głównych bohaterów, powiązań rodzinnych i historii, które w Kronikach lekko tylko po powierzchni drażniły moją ciekawość. Pomyślałem, że taka fajna historia prosi... Muszę przyznać, że wyjątkowo książka ta jest odpowiedzią na moje tzw. myślenie życzeniowe. Czytając "Kroniki Portowe" tejże autorki pomyślałem, że byłoby super mieć jeszcze dodatkowe 300 stron do przeczytania. Stron pełnych detali głównych bohaterów, powiązań rodzinnych i historii, które w Kronikach lekko tylko po powierzchni drażniły moją ciekawość. Pomyślałem, że taka fajna historia prosi się o o dwa tomy dodatkowe... I kończąc czytać, żal było iż nigdy nie dowiem się, jak ta rodzina przez setki lat się kształtowała i z przodków niezwykle ciekawych do głównego bohatera doprowadziła. Rodzina Forsythe'ów, myślę, tu by się powtórzyła. Gdzie wciąga i pasjonuje sieć powiązań od pradziada do prawnuka...
Długo nie musiałem czekać. Wyszła na rynek całkiem spora książka "Drwale".
Moje prośby zostały wysłuchane! "Drwale" w sposób epicki zarysowują kilkusetletnią historię, której bohaterami tylko pozornie są drzewa i ich marny los w rękach drwali... Dla mnie nimi byli świetnie zarysowani, z krwi i kości ślicznie stworzeni ludzie, i Ci co rąbią nie tylko rozłożyste sosny, dęby czy sekwoje lecz ścinają u korzeni także marzenia innych do współistnienia.
Wciąga, przejmuje i daje ogromną przyjemność. Polecam.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
102 69 498
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd