Adrian Akerman 
mężczyzna, Warszawa, status: Czytelnik, ostatnio widziany 4 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-18 21:22:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Nigdy nie uważałem się za osobę, która w literaturze szuka jednoznaczności. Wprost przeciwnie! Zawsze zachwycała mnie rozmyślna wieloznaczność i podejście do czytelnika w stylu wędka - nie ryba. Ale w tej książce chciałoby się, aby jej teza w końcu wybrzmiała - i tak przewracając kolejne strony, czekając na ten moment, dochodzimy do ostatniej strony.

Tekst ma formę zbioru faktów (i myślę, że...
Nigdy nie uważałem się za osobę, która w literaturze szuka jednoznaczności. Wprost przeciwnie! Zawsze zachwycała mnie rozmyślna wieloznaczność i podejście do czytelnika w stylu wędka - nie ryba. Ale w tej książce chciałoby się, aby jej teza w końcu wybrzmiała - i tak przewracając kolejne strony, czekając na ten moment, dochodzimy do ostatniej strony.

Tekst ma formę zbioru faktów (i myślę, że to dobre określenie tego, co zostaje nam zaserwowane) na tematy niekiedy ściśle, a niekiedy luźno związane z przekleństwami. Zabiera nas na wycieczkę po badaniach psychologicznych, wśród których wyróżnić można kilka tematów, z grubsza oddających układ nadany przez kolejne rozdziały - budowa mózgu, cierpienie, zespół Tourette'a, kultura pracy, "a jak to będzie u małp", różnice płciowe i różnice między językami. Celowo wśród tych tematów nie wskazuje niczego bezpośrednio związanego z przeklinaniem, bo i w ich omówieniach niekiedy autorka się od tego oddala.

Niemniej jednak, pomijając chaotyczną formę tej książki, jestem przekonany, że może ona nawet odmienić nasz pogląd na przeklinanie. Mój obróciła o co najmniej kilkadziesiąt stopni!

pokaż więcej

 
2018-09-28 23:26:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Europejska - Antyk". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2018-09-28 23:26:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-09-14 19:16:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

[...] wcale bowiem nie jest powiedziane, że przy przepełnionym sercu łzy od razu muszą cisnąć się do oczu, niektórym nigdy się to nie zdarza, zwłaszcza w ostatnim albo minionym dziesięcioleciu, toteż wiek nasz zostanie kiedyś nazwany wiekiem bez łez, choć tyle wszędzie cierpień - i właśnie z powodu tej niezdolności do płaczu ludzie, którzy mogli sobie na to pozwolić, szli do "Piwnicy Pod... [...] wcale bowiem nie jest powiedziane, że przy przepełnionym sercu łzy od razu muszą cisnąć się do oczu, niektórym nigdy się to nie zdarza, zwłaszcza w ostatnim albo minionym dziesięcioleciu, toteż wiek nasz zostanie kiedyś nazwany wiekiem bez łez, choć tyle wszędzie cierpień - i właśnie z powodu tej niezdolności do płaczu ludzie, którzy mogli sobie na to pozwolić, szli do "Piwnicy Pod Cebulą" [...] tam się płakało. tam nareszcie znów się płakało [...]

Nieczęsto zdarza się, że do pisania opinii siadam od razu po ukończeniu lektury powieści. Myślę jednak, że objętość Blaszanego Bębenka uprawnia mnie do tego - od momentu przeczytania pierwszej części minął już prawie miesiąc.

Powieść zdecydowanie niebanalna: w uroczy sposób łączy tragizm i absurd, wyuzdaną erotykę i dziecięcą niewinność - jak można bowiem uciec od pozoru dziecinności, kiedy przez świat prowadzi nas mały chłopiec z bębenkiem na szyi. Nie wiem dlaczego, ale od początku przygody z książką miałem dość jednoznaczny, nieco uroczy, ale i komiczny obraz Oskara z "za dużym" bębenkiem. Jest to dla mnie tym bardziej zastanawiające, że na okładce książki nikt nie próbował portretować Oskara, a i film do dziś dnia pozostaje mi nieznany. Wraz z biegiem zdarzeń w powieści, kiedy Oskar podejmuje decyzję, że "powinien", z postaci w mojej głowie wyłonił się sam autor - Gunter Grass taki, jakiego zapamiętałem z fotografii zrobionych w ostatnich latach jego życia.

Historia Gdańska rozciągnięta na kartach powieści to dla mnie niesamowita lekcja przeszłości regionu, z którym czuję się związany. Nie jestem jednak w stanie ocenić tego, co jest cenniejsze w tej książce - ona czy jednak metaforyczne opowieści snute przez Grassa. W tej drugiej kategorii przoduje rozdział "W Piwnicy Pod Cebulą", od fragmentu którego pozwoliłem sobie rozpocząć tę notkę. Zakończę ją wspomnieniem mojego autentycznego wzruszenia podczas lektury tego rozdziału. Jeżeli komuś nie uda się znaleźć czasu na całą powieść, to polecam chociażby ten rozdział!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
69 11 69
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd