Kingapurgal57 Recenzentkadoskonala 
recenzentka-doskonala.blogspot.com
kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 19 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Byłam sceptycznie nastawiona do tych opowiadań, przyznam że bałam się, iż jest za dużo historii w zbyt małej liczbie stron. Bo niby co pięknego i fascnującego można przekazać w zaledwie dwudziestu lub trzydziestu stronach? No okazało się, że jednak wiele.Niektóre z tych opowiadań skradły moje serce. Niby wszystkie o miłości, ale ukazane z różnych perspektyw. Każda z historii jest na swój... Byłam sceptycznie nastawiona do tych opowiadań, przyznam że bałam się, iż jest za dużo historii w zbyt małej liczbie stron. Bo niby co pięknego i fascnującego można przekazać w zaledwie dwudziestu lub trzydziestu stronach? No okazało się, że jednak wiele.Niektóre z tych opowiadań skradły moje serce. Niby wszystkie o miłości, ale ukazane z różnych perspektyw. Każda z historii jest na swój sposób oryginalna, wyjątkowa i nietuzinkowa, ale to bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu książkę czyta się dosłownie w ekspresowym tempie. Jeden wieczór i historię są przeczytane. I właśnie to kolejny plus, ponieważ dzięki temu, że są krótkie, to czyta się je bardzo szybko. Kończymy czytać jedną, a zaczynamy kolejną i tak aż do samego końca, całkowicie nie zdając sobie sprawy, że niebawem nasza przygoda z tą książką dobiegnie końca.
Tak jak wspomniałam, historie wywołują u nas przeróżne emocje, po uśmiech na twarzy aż po łzy. Głównym tematem każdego opowiadania jest oczywiście miłość, ale nie do końca jest ona przedtawiana w banalny sposób. Nie zawsze jest to miłość pomiędzy młodą kobietą a mężczyzną. Często zdarza się właśnie, że jest to historia miłosna, ale nieco niezutinkowa, np. opowiadanie Agaty Przybyłek ( to opowiadanie było moim ulubionym, ponieważ było inne, wyjątkowe, piękne i to opowiadanie jako jedyne wywołało u mnie łzy). Nie znaczy to, że inne historie nie przypadły mi do gustu, każde opowiadanie podobało mi się, jednak niektóre trochę mniej, inne trochę bardziej. Ale to chyba normalne. Nadal jednak uważam, że dobrze byłoby aby tych opowiadań było nieco mniej, ale żeby one były dłuższe. Bo problem jest taki, że jedno z opowiadań przypadnie nam akurat do gustu, czytamy je z zapartym tchem i chcemy więcej, a tu nagle koniec i znowu to samo, zupełnie inna historia, do której trzeba się przywyczaić i wdrążyć się w nią na nowo.
Śmiało mogę powiedzieć, że w tym zbiorze opowiadań nie ma ani jednego kiepskiego opowiadania. Każde z nich ma wspaniałą fabułę, ciekawy pomysł sam w sobie i bardzo ciekawych bohaterów.
To nie są tylko opowiadania o miłości, to coś znacznie więcej. Każde z tych opowiadań czegoś uczy, to nie są tylko emocje, to nauka dotycząca wzajemnego szacunku do drugiego człowieka, budowania uczucia i relacji pomiędzy ludźmi, a przede wszystkim miłości i tego jak stale i do końca walczyć o miłość, o tą jedyną i piękną.
Nie jestem w stanie zrecenzować Wam wszystkich opowiadań, to byłoby bez sensu, ponieważ są one bardzo krótkie, więc zdradziłabym Wam za dużo. Pod lupę wezmę jednak jedno opowiadanie, moje ulubione - Agaty Przybyłek.
Pewna młoda dziewczyna jest wolontariuszką i stale przebywa u ludzi, którzy chorują i niebawem mogą umrzeć. Spędza czas z ludźmi, którzy chorują na raka, albo inne poważne schorzenia. Bohaterka wie, że takie życie może szybko się skończyć, więc chce pacjentom umilić czas, po prostu będąc przy nich w tych trudnych chwilach. Pewnego razu dziewczyna poznaje dziadka, starszego pana, który jest bardzo chory i niebwem może umrzeć. Bohaterka jest nim zafascynowana, ponieważ opowiada on jej historię swojego życia związaną z wielką miłością. Starszy pan mówi jej o swojej żonie, o tym jak się poznali, jak pięknie spędzili razem całe życie. To naprawdę nieamowita historia pełna wzruszenia. Ja sama kończąc ją, płakałam.
Zdecydowanie polecam Wam te opowiadania, nie trzeba uwielbiać tutaj cukierkowych opowiadań o miłości, tutaj znajdziecie coś znacznie więcej, obiecuję Wam to!

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Editio Blue

Miasteczko Worthy, Marybeth Whalen. Akcja toczy się w typowym, małym miasteczku, które na swój sposób jest wyjątkowe. Pewnego razu, podczas nocy, giną trzy młode dziewczyny, cheerleaderki. Dochodzi do strasznego wypadku samochodowego, zaś kierowcą okazuje się młody chłopak, który nie jest zbyt popularny i lubiany. Najgorsze jest to,że wina jak gdyby nigdy nic, spada oczywiście na chłopca. Całe... Miasteczko Worthy, Marybeth Whalen. Akcja toczy się w typowym, małym miasteczku, które na swój sposób jest wyjątkowe. Pewnego razu, podczas nocy, giną trzy młode dziewczyny, cheerleaderki. Dochodzi do strasznego wypadku samochodowego, zaś kierowcą okazuje się młody chłopak, który nie jest zbyt popularny i lubiany. Najgorsze jest to,że wina jak gdyby nigdy nic, spada oczywiście na chłopca. Całe miasteczko zaczyna plotkować i oczerniać chłopaka. Najlepsze jest rownież to, że ta sprawa jest związana z kolejną, i tak rusza cała lawina sekretów i tajemnic, które były do tej pory skrywane... bardzo podoba mi się to, w jaki sposób te książki są przedstawione. Niby z perspektywy 4 kobiet, ale jednak w tak ciekawy i przemyślany sposób, że dopiero po pewnym czasie wszystko zaczyna się układać i łączyć w logiczną całość. Należy jednak zwrócić uwagę, że są to cztery rożne kobiety, które prowadzą zupełnie inne życia, ale ostatecznie okazuje się, że bardzo wiele je łączy. To bardzo fajnie, że narracja została akurat zapisana w tej sposób, bo dzięki temu historia i cała ta otoczka nabiera więcej tajemnicy. Nie jest to długa historia, jest dobrze i ciekawie napisana, przez co czyta się ją bardzo szybko. Ocena 7/10

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nie będę ukrywać, iż w większym stopniu byłam zakochana w okładce tej książki. Nie przeczytałam nawet jej opisu, a już wiedziałam, że zapragnę ją przeczytać. Wiem, że nie powinno się tak robić, ale nie myliłam się, okładka w tym przypadku nie zawiodła mnie, bo historia okazała się być fenomenalna w każdym najmniejszym calu.
To typowa powieść obyczajowa o miłości, o przyjaźni, o pięknie życia,...
Nie będę ukrywać, iż w większym stopniu byłam zakochana w okładce tej książki. Nie przeczytałam nawet jej opisu, a już wiedziałam, że zapragnę ją przeczytać. Wiem, że nie powinno się tak robić, ale nie myliłam się, okładka w tym przypadku nie zawiodła mnie, bo historia okazała się być fenomenalna w każdym najmniejszym calu.
To typowa powieść obyczajowa o miłości, o przyjaźni, o pięknie życia, o wzajemnym szacunku, taki idealna, lekka historia na zimowe wieczory. Jednak należy przyznać i zwrócić uwagę na to, że książka ta ma w sobie coś tak fenomenalnego, iż naprawdę ciężko jest się od niej oderwać i wybić ją sobie z głowy.
Ta historia nie tylko przekazuje nam ważne treści, jest też pełna humoru, nie są to jednak przereklamowane żarty, wszystko jest zachowane w zdrowym rozsądku i do końca przemyślane przez Autorkę. Nie ma tutaj w niczym przesytu...
Wyczytałam, że jest to druga książka Malwiny, ja nie miałam okazji sięgnąć po tę poprzednią, ale to nie problem, na pewno to uczynię, bo ta historia zapadła mi w pamięci i to zdecydowanie na dłuuugo.
Warto też zwrócić uwagę na bohaterów, z pewnością są wyjątkowi, każda postać w tej książce jest inna, niezwykle barwna, przesycona swoim osobstym urokiem. Sam fakt dialogów, tego jak bohaterowie ze sobą rozmawiają, jest to coś niesamowitego, magicznego. Po prostu są na bardzo wysokim poziomie, są bardzo dobrze napisane.
Nie można przegapić faktu, iż w tej książce dużą rolę odgrywa miasto, nie byle jakie bo Wrocław! Widać, że Autorka bardzo pozytywnie wspomina o tym miejscu, wiele z nich opisuje i przekonuje nas do jego walorów.
To książka, która nas bawi, wzrusza. Autorka porusza w niej ważne wątki, takie jak miłość czy przyjaźń, a okładka jest tak cudowna, że nie sposób jest oderwać od niej oczy. To tytuł, który zdecydowanie polecam!

Opis fabuły

Romek - jeden z bohaterów, to taki typowy przykład mężczyzny, który nie do końca spełnił swoje życiowe marzenia. Chciał być pisarzem, odnieść światową sławę, ale nie do końca mu się to udaje. W pewnym sensie tworzy, pisze i czaruje swoim językiem i pomysłowością, ale nie w wielotomowych powieściach, którymi to zachwycałby się cały świat. Romek jedynie tworzy teksty, które potem są wykorzystywane przy reklamach takich jak sprzedaż odkurzaczy, szczoteczek do zębów czy pampersów.
Na szczęście jest jeszcze Elena, miłość jego życia, która jest nieco szalona, pomysłowa, chwyta życie całymi siłami i kocha je ponad wszystko. Otóż, owa dziewczyna wpada na pewien pomysł, ma plan odnośnie Romka. Owy życiowy plan związany jest ze zdecydowanie większym zarobkiem mężczyny.
Jak się okazuje, ten plan jest bardzo szalony i dosyć trudny do zrealizowania w pojedynkę. Dlatego do pomocy bierzę koleżankę - Barbarę ( to kobieta, która została niedawno wdową, jest samotna i cierpi po stracie męża. Wiele osób mówi jej, że jej facet nie był taki idealny, ale ona stale twierdzi, że nie był taki zły).
To nie koniec! Do pomocy prosi też Dorotę, również samotną kobietę, którą to jej były facet porzucił dla innej. Ta inna jest zdecydowanie młodsza, bardziej seksowna i pewna siebie.
Jest jeszcze Marta, która stale ponosi porażkę. Pragnie dostać się na studia aktorskie, ale już któryś raz z rzędu jej się to nie udaje. To nie zmienia faktu, że stale wierzy w siebie i cicho liczy, że niebawem przyjdzie ten jej wielki dzień.
Wydawać by się mogło, że każda z tych postaci jest po przejściach, ale może to i dobrze, aby odnieść sukces w realizowaniu celów?

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Piorun, Angel Payne. Przyznam, że rzadko sięgam po takiego rodzaju książki, ale stwierdziłam, że tym razem mogę zaryzykować. I przyznam Wam, że z całego serca pokochałam Emmę i Reece. To para wręcz idealna! Ale do rzeczy! Emma to nieprzeciętna i bardzo silna kobieta, która może osiągnąć wiele w życiu! Już od początku porzuciła rodzinny dom i zaczęła pracować w hotelu na nocną zmianę aby poczuć... Piorun, Angel Payne. Przyznam, że rzadko sięgam po takiego rodzaju książki, ale stwierdziłam, że tym razem mogę zaryzykować. I przyznam Wam, że z całego serca pokochałam Emmę i Reece. To para wręcz idealna! Ale do rzeczy! Emma to nieprzeciętna i bardzo silna kobieta, która może osiągnąć wiele w życiu! Już od początku porzuciła rodzinny dom i zaczęła pracować w hotelu na nocną zmianę aby poczuć się niezależną. Jednak jej szefem jest przystojny, tajemniczy kobieciarz- Reece. Emmie od razu wpada w oko, jednak nie do końca jest co do niego przekonana, ponieważ ludzie, którzy go znają mówią o nim rożne rzeczy, niekoniecznie te dobre. Mozna powiedziec, że to jeszcze bardziej zachęca Emmę do działania, chce poznać i nawiązać jakiś kontakt z nim. Z kolei Reece rownież myśli o Emmie, jednak jego trudna przeszłość nie pozwala mu zbliżyć się do niej. Wszystko zaczyna się dziać zbyt szybko, oboje zaczynają być pochłonięci sobą nawzajem, przez co nawet nie zauważają, kiedy oboje trafiają wspólnie do łóżka. Dla ziemny jest to piekielnie trudne, bo nie może stracić pracy, ale spojrzeć Reecowi w twarz po wspólnej nocy jest niewykonalne... wszystko byłoby piękne i idealne, ale oczywiście w tej książce jak to zwykle w takiego rodzaju historiach bywa, jest masa seksu. Po pewnym czasie to miałam wrażenie, że fabuła zaczyna zanikać a na jej miejsce wkraczają opisy seksu... Eh, a zapowiadało się na samym początku całkiem dobrze. Ponadto tajemniczy mężczyzna Piorun, ta cała otoczka tej postaci, to również nie przypadło mi do gustu, niestety. Jest to bardziej książka na jeden wieczór, niewymagająca, bardzo przeciętna, z ogromną ilością opisów erotycznych. Kto z Was już czytał tę książkę ? Jak Wasze wrażenia? Ocena 5/10

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą Autorką, lecz już teraz wiem, że kiedyś w wolnej chwili będę chciała nadrobić braki i sięgnąć po jej poprzednie książki. Historie Nastashy są wyjątkowe, na pewno na pierwszy rzuk oka zapada nam w pamięci niesamowita okładka. Wydaje się, że niby nic, ale jednak jak się przyjrzymy, to wiemy, że jest wyjątkowa i swojego rodzaju nietuzinkowa.
Oczywiście przed...
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą Autorką, lecz już teraz wiem, że kiedyś w wolnej chwili będę chciała nadrobić braki i sięgnąć po jej poprzednie książki. Historie Nastashy są wyjątkowe, na pewno na pierwszy rzuk oka zapada nam w pamięci niesamowita okładka. Wydaje się, że niby nic, ale jednak jak się przyjrzymy, to wiemy, że jest wyjątkowa i swojego rodzaju nietuzinkowa.
Oczywiście przed przeczytaniem tej książki poszperałam co nieco w internecie i dowiedziałam się, że pomimo tego, iż są to książki bardziej takie o tematyce młodzieżowej ( thriller młodzieżowy), to poruszają i tak ważne i istotne tematy. Na szczęście nie są to puste i przreklamowane książki, co mnie z całego serca cieszy.
Trzeba przyznać, że Natasha potrafi zdziałać cuda, bo już od pierwszych stron przepadłam. Autorka napisała tak dobry wstęp, że naprawdę ciężko było się odpędzić od tej historii. Od razu można było wyczuć ten tajemniczy klimat, tę zagadkę, która wisi w powietrzu... Czyta się ją szybko i przyjemnie, ale problem jest taki, że ta historia jest trochę taka bajkowa, a no bo mało realna. Niby thriller przesiąknięty dreszczykiem emocji, ale jednak gdzieś tam miałam troszkę taki niedosyt tego wszystkiego. Jest dobra fabuła, są emocje, jest thriller, jest napięcie, ale jak dla mnie w zbyt małej ilośći, bo nie zdążyłam się przerazić...
Trzeba jednak przyznać, że fabuła jest dopracowana, jeżeli chodzi ogólnie o całą treść to jest to zrobione rewelacyjnie, dopracowane niemal w każdym, najmniejszym detalu, za to ogromny plus.
Ogólnie Ci bohaterowie i ta ,,występująca otoczka zła" wokół nich była dla mnie troszkę przereklamowana. Zabrakło mi takiej oryginalności tych postaci.
Pomimo tego, że jest to thriller, to język i ogólny styl w jakim napisana jest ta książka jest bardzo prosty, bezproblemowy, czytelny i przyjemny w odbiorze. Według mnie jest to ogromny plus, bo bardzo ciężko jest napisać dobry thriller i uchwycić to takim prostym i czytelnym dla wszystkich językiem.
Uważam, że i tak warto jest przeczytać tę książkę, pomimo tego, że nie jest ona idealna. Zresztą wiadomo, w każdej książce znajdzie się jakieś wady i zalety...


Opis fabuły

Jeden z bohaterów- Mackenzie, postanawia zrobić sobie wolne i wyjeżdża na weekend ze znajomymi. Razem wybierają domek letniskowy, który wydaje się być do tego idealnym miejscem.
Wydawać by się mogło, że jest to idealne miejsce dla nich, to będzie czas odpoczynku, ucieczki od kłopotów i problemów, od całego tego złego świata.
Można by sądzić, że będzie to idealna zabawa, wszyscy dobrze się znają, wszyscy ze sobą rozmwiają, śmieją się, wspólnie się bawią, no ale nie do końca tak jest. Ten cały idealny nastrój psuje pewne wydarzenie - dwóch uczestników zabawy nagle gdzieś znika, po czym zostają oni odnalezieni ale już niestety jako martwi.
Wszyscy zaczynają wpadać w panikę, bo nie wiadomo kto może być zabójcą. Może to ktoś z zewnątrz? Bo przecież nikt z bliskich Mackenziego... To by było przecież niemożliwe! To ogromny cios dla niego, dlatego postanawia sam dojść do tego i rozwiązać sprawę na własną rękę. Nie wie jednak co odkryje, choć stale wierzy, że to na pewno nikt z jego znajomych, bo przecież to jego przyjaciele, którym tak bezgranicznie ufa.
Straszne jest to, że Mackenzie wierzy swoim znajomym, ufa im ponad wszystko. Jeżeli powiedzieli, że tego nie zrobili, to nie zrobili. Ale czy aby na pewno można tak wierzyć ludziom? Czy można aż tak ufać tej drugiej osobie?
I teraz najlepsze, skoro dwójka znajomych została zabita, to skąd pewność, że nic nie grozi głównej bohaterce?

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Jestem już po premierze poprzedniej książki tej Autorki i właśnie wtedy się zakochałam. Dziennik przetrwania sprawił, że zapomniałam o całym bożym świecie. Ja z tą książką się bawiłam, śmiałam się, współczułam bohaterce i wiecie co? W tym jej zwariowanym świecie dostrzegłam maleńki skrawek mnie. Zdałam sobie sprawę, że pokochałam tę serię gdyż jestem w pewien sposób bardzo podobna do... Jestem już po premierze poprzedniej książki tej Autorki i właśnie wtedy się zakochałam. Dziennik przetrwania sprawił, że zapomniałam o całym bożym świecie. Ja z tą książką się bawiłam, śmiałam się, współczułam bohaterce i wiecie co? W tym jej zwariowanym świecie dostrzegłam maleńki skrawek mnie. Zdałam sobie sprawę, że pokochałam tę serię gdyż jestem w pewien sposób bardzo podobna do bohaterki.
Pod pewnymi względami Od jutra dieta jest bardzo podobna do poprzedniej książki. Chociażby właśnie przez wzgląd na to, że jest prowadzona w formie pamiętnika. Bohaterka w bardzo łatwy i szybki sposób przedstawia nam swoje dylematy życia codziennego. To typowe problemy normalnej kobiety, jestem pewna, że osiemdziesiąt procent z nas tak ma. Ta bohaterka to Baśka, kobieta która nieuchronnie zbliża się do czterdziestki. Najgorsze jest dla niej jednak to, że ma całkiem sporą nadwagę z którą stara się już od dłuższego czasu walczyć.
Ogromny plus dla kochanej Autorki za lekkość, za te wspaniałe dialogi, za przemyślenia bohaterki. W pewnym momencie miałam dosłownie wrażenie, że Baśka jest moją przyjaciółką, kimś bardzo dla mnie bliskim. Myślę, że o to właśnie chodziło Autorce, o fakt utożamienia się z główną bohaterką.
Najlepsze jest to, że książka wydaje się zabawna, śmieszna i niezobowiązująca, ale prawda jest taka, że pomiędzy tą historią jesteśmy w stanie odkryć i znaleźć naprawdę fajne i ciekawe porady dietetyczne. Nie są to może typowe przepisy, to fakt, ale raczej powiedziałabym, że pewne nawyki, które mogą każdej z nas ułatwić życie i nieco pomóc.
Baśka to według mnie postać idealna, to kobieta w której odbiciu każdy z nas znajdzie jakiś ułamek siebie. To dziewczyna, która ciągle chce dążyć do bycia idealną, stale narzucając sobie wymogi ze świata zewnętrznego. To troche przykre, ale podejrzewam, że ponad połowa kobiet właśnie tak robi... Na szczęście Małgorzata Mroczkowska odwala tutaj kawał dobrej roboty, bo pokazuje jak naprawdę powinna funkcjonować prawdziwa kobieta. Nie pod wpływem presji otoczenia, znajomych, telewizji, internetu. Każda z nas, niezależnie od tego ile ważymy, jak wyglądamy i jakie jesteśmy, powinna siebie doceniać i szanować.
Przyznam, że ciężko byłoby mi streścić tę książkę, ponieważ nie jest to w zupełności spójna historia. To raczej jakieś urywki życia Baśki zapisane w pamiętniku, nie są one raczej chronologiczne. Ogólnie Małgorzata chciała pokazać nam Baśkę, kobietę która po ciąży walczy z kilogramami. Ma już około trzydziestu dziewięciu lat i nie jest zbyt chuda, no ale to całkiem normalne jak na ten wiek i po dwóch porodach.
Może jedyne co mnie nieco zasmuciło to brak większej ilości dialogów. Książka składała się raczej z siedemdziesięciu procent przemyśleń bohaterki. Po pewnym czasie to zaczyna nieco męczyć czytelnika, ale jeżeli jednak już wczujemy się w tą historię, pokochamy bohaterkę i zapoznamy się z nią tak na poważnie, to nie sposób będzie porzucić w połowie...
Nie można również pominąć tego, że Baśka ma dobre i udane życie. Dwójkę wspaniałych dzieci, dobrego męża, który ją wspiera, dobrą pracę, znajomych... To po prostu typowa, zakompleksiona kobieta.
Baśka stale mówi, że walka z dietą to jej zmora. Codziennie rano zaczyna odchudzanie, ale już pod wieczór je kończy, bo przychodzi głodna z pracy i opróżnia lodówkę. I tak prawie codziennie. W sumie stwierdza, że gubi ją to, że po pracy trzeba wracać do domu. Ah ten dom i lodówka, to dwie zgubne rzeczy!

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Harry Potter

Nigdy nie spotkałam się z taką formą książki, okey widziałam różnego rodzaju edycje kolekcjonerskie, ale nie takie! Jak wiecie, od dawna jestem fanką Harrego Pottera i odkąd tylko zobaczyłam, że ta książka będzie miała premierę, to od razu zapragnęłam ją zrecenzować. Gdy tylko otrzymałam wspaniały egzemplarz, byłam pod ogromnym wrażeniem! Nie przypuszczałam, że tak książka będzie aż tak... Nigdy nie spotkałam się z taką formą książki, okey widziałam różnego rodzaju edycje kolekcjonerskie, ale nie takie! Jak wiecie, od dawna jestem fanką Harrego Pottera i odkąd tylko zobaczyłam, że ta książka będzie miała premierę, to od razu zapragnęłam ją zrecenzować. Gdy tylko otrzymałam wspaniały egzemplarz, byłam pod ogromnym wrażeniem! Nie przypuszczałam, że tak książka będzie aż tak wspaniale wyglądać. Według mnie jest to książka nieskazitelna... Jest dopracowana w każdym calu, w najmniejszym i najdrobniejszym detalu. I od razu trzeba przyznać, że jest to raczej pozycja dla fanów Harrego Pottera, bo jeżeli ktoś nie czytał książki lub nie oglądał filmu, to nie bardzo będzie w stanie wczuć się w edycję kolekcjonerską. Nasza książka jest w grubej oprawie, w formacie niestandardowym. Dodatkowo napisana historia jest na najwyższej jakości papierze, więc przegląda się i czyta ją przez to jeszcze lepiej. Ten czarny, świecący papier wprost powala! Jest bardzo przyjemny w dotyku i nieco grubszy niż ten standardowy. Musicie być pewni tego, że na każdej stronie, a jest ich około stu sześćdziesięciu, znajdują się ilustracje. Jak nie różdżek, to są to opisy jakiś wspaniałych zdjęć bądź ewentualnie postaci. Na samym początku mamy zawarty krótki wstęp, w którym Autor przedstawia nam zamierzenia dotyczące tej książki. Później przechodzimy do zaprezentowania nam różdżek, lecz jeszcze wcześniej odnajdujemy ilustracje przedstawiające nam z czego składały się różdżki oraz jakie elementy zawierały. Bardzo ciekawie to wygląda, ponieważ te zdjęcia wyglądają jak ręczne notatki wytwórców różdżek. Następnie jest krótkie wprowadzenie do świata Ollivandera, poznajemy kim był ten człowiek, że prowadził sklep z różdżkami, oraz jak wyglądało przypsaowanie różdżki do czarodzieja. Kolejne strony, już praktycznie do samego końca prezentują nam danego czarodzieja oraz jego różdżkę. Znajdujemy tam krótke opisy dotyczące z jakich materiałów została wykonana dana różdżka, do kogo należała, skąd się wzięła. Trzeba przyznać, że te fantastyczne zdjęcia różdżek robią olbrzymie wrażenie! Według mnie żaden z czarodziei nie został tutaj pominięty. Znajdujemy tutaj dokładnie każdą z postaci z książki, która władała różdżką. A przy niej krótka prezentacja i opis ( mam tutaj oczywiście te najważniejsze postacie, nie mówię o tych drugoplanowych). Tak naprawdę jest to gratka dla fanów Pottera. Jeżeli ktoś pragnie poszerzyć swoją wiedzę i zagłębić się w szczegóły i detale na temat różdżek poszczególnych czarodziejów, to jest to pozycja idealna dla Ciebie! Warto również zwrócić uwagę na to, że wszelkie ilustracje nie są rysowane, ponieważ jest to kolekcja filmowa, więc są to zdjęcia, choć nie zaprzeczę, że na początku ksiażki, mamy szczegołówe szkice różdżek.Śmiem twierdzić, że jest to jedna z najlepszych książek, jakie zostały wydane w 2018 roku. Jestem zachwycona tym jak ona wygląda i jak się prezentuje zarówno na zewnątrz jak i w środku. Choć muszę przyznać, że zabrakło mi trochę bardziej szczegółowch informacji. Może troszkę więcej treści a mniej ilustracji? W sumie, z drugiej strony właśnie o to w tej książce chodziło, więc nie ma się nad czym tutaj zastanawiać.

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Przyznam, że jest to pierwsze spotkanie z tą Autorką. Wcześniej jakoś nie miałam okazji bliżej poznać jej twórczość, chociaż miałam okazję recenzować już Andromedę. Anna Kasiuk to naprawdę bardzo utalentowana pisarka, tworzy naprawdę bardzo oryginalne i nieprzeciętne historie, które czyta się z zapartym tchem! Trzeba przyznać, że opowiadania które buduje są na swój sposób bardzo... Przyznam, że jest to pierwsze spotkanie z tą Autorką. Wcześniej jakoś nie miałam okazji bliżej poznać jej twórczość, chociaż miałam okazję recenzować już Andromedę. Anna Kasiuk to naprawdę bardzo utalentowana pisarka, tworzy naprawdę bardzo oryginalne i nieprzeciętne historie, które czyta się z zapartym tchem! Trzeba przyznać, że opowiadania które buduje są na swój sposób bardzo charakterystyczne, wydaję mi się, że mało która Autorka potrafi od podstaw w każdej z tworzonych przez siebie historii wprowadzić ten sam, stale powtarzalny schemat. ( mam na myśli tutaj to, że Andromeda jak i Kwiaciarka są to książki zbudowane od podstaw na bardzo podobnej zasadzie). Anna skupia się na szczegółach, niewielkich i drobnych detalach, które z pozoru mogą wydawać się mało ważne, jeśli jednak przyjrzymy się im bliżej, to dostrzegamy w nich jednak ukryty sens, który ma znaczenie dla całej powieści.
Fascynujące jest również to, w jaki sposób Autorka tworzy bohaterów, jak ich opisuje, jakie cechy im nadaje. To sprawia, że bardzo ciężko jest nam zapomnieć o bohaterach. I nawet te poboczne postacie są tak mocno zaakcentowane, że nie sposób o nich nie wspomnieć, mogę śmiało powiedzieć, że same wpadają w pamięć.
Wiadomo, jeżeli Autorka skupia się na tworzeniu bohaterów, to zazwyczaj jej książki opierają się na relacjach międzyludzkich oraz trudnej problematyce i istotnych spawach.
Więc co takiego jest zawarte w tej historii? Przede wszystkim widzimy tutaj jak człowiek myśli jedynie o samym sobie i jak ważne jest aby myśleć też o tej drugiej osobie. Autorka chce nam pokazać, że dobro drugiego człowieka też jest bardzo ważne. Nie możemy skupiać się jedynie na sobie i być egoistami.
Główna bohaterka Judyta - to dziewczyna bardzo słaba psychicznie. To kobieta, która nie radzi sobie ze samą sobą. Jest taką szarą myszką, wszyscy wyczuwają jej słabość i doskonale wiedzą, że mogą ją wykorzystać.
Również bardzo podobało mi się to w jaki sposób Autorka przedstawia nam historie. Ogólnie to wszystko sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko, gdyż jest to literatura kobieca/ obyczajowa i pomimo tego, że książka ma czterysta stron, to jednak się ją pochłania.
To bardzo mądra i wartościowa książka. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z jej treścią...


Opis fabuły

Judyta - główna bohaterka powieści Anny Kasiuk jest na pewno specyficzną kobietą. Bardzo delikatną, spokojną, opanowaną i przez to bardzo wrażliwą. Tak jak wcześniej wspomniałam, to bardzo spokojna osoba, przez co trochę traci, ponieważ każdy chce ją wykorzystywać. A oczywiście Judyta nie potrafi odmówić i nie do końca wie jak wyrazić swoje zdanie.
Kobieta uwielbia kwiaty, kocha je od samego początku swojego życia, dlatego postanawia być kwiaciarką, jest to idealne, subtelne zajęcie wprost stworzone dla niej. Wydawać by się mogło, że to przecież idealne życie, bo jeśli ma się pracę swoich marzeń i jeszcze otrzymuje się za to pieniądze to jest w porządku. No nie do końca, bo życie prywatne Judyty jest skazane na niepowodzenie. Od jakiegoś czasu już tkwi w związku, który nie do końca spełnia jej oczekiwania. Owy mężczyzna stale i na każdym kroku zdradza ją, a jedyne co robi to tylko wykorzystuje... Jest to niezwykle przykre, ponieważ Judyta bardzo marzy o prawdziwej i spełnionej miłości, a nie o czymś takim.
Na szczęście nie jest znowu taka sama, ma też u swojego boku przyjaciółki, które już od dawien dawna namawiają ją aby wreszcie odeszła od tego palanta. I wreszcie, w pewnym momencie coś rusza, a Judyta postanawia zacząć swoje życie prywatne od nowa.
Dziwnym trafem, po rozstaniu z facetem, na jej drodze staje Szymon. To przyjaciel, taka troche miłość z młodzieńczych lat. Judyta już o nim zapomniała, ale ponowne pojawienie się mężczyzny w jej życiu, skutkuje tym, że wszystkie uczucia i wspomnienia pojawiają się w jej głowie na nowo...
Wszystko do pewnego momentu mogłoby się wydawać idealne, ale przecież tak być nie może. Pewnego razu Judyta znajduje w skrzynce na listy anonimowy list, kartkę, która zaburza jej życie ponownie. Ta kartka to tylko lawina kolejnych wspomnień...

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Przyznam się bez bicia, że nigdy nie spotkałam się z takiego rodzaju serią i ogólnie książkami. Powiedziałabym raczej, że to taka forma większego komiksu, ponieważ w środku znajduje się całkiem sporo ilustracji ze świata Minecrafta. Nigdy nie interesowałam się tą grą a już szczególnie książkami z tej serii, ale dzięki namowom mojego brata otrzymałam tą serię książek od wydawnictwa Jaguar.
...
Przyznam się bez bicia, że nigdy nie spotkałam się z takiego rodzaju serią i ogólnie książkami. Powiedziałabym raczej, że to taka forma większego komiksu, ponieważ w środku znajduje się całkiem sporo ilustracji ze świata Minecrafta. Nigdy nie interesowałam się tą grą a już szczególnie książkami z tej serii, ale dzięki namowom mojego brata otrzymałam tą serię książek od wydawnictwa Jaguar.
Byłam pewna, że nie będę chciała ich czytać, że brat zapozna się z treścią, a potem mi je streści, ale stwierdziłam, że jako dobra recenzentka nie mogę tak od tak zostawić tej serii i zrecenzować ją po macoszemu. Więc zaczęłam zagłębiać się w te historie, następnie zaś sięgnęłam po grę i kurcze... przepadłam. Mam aż dwadzieścia trzy lata i takie rzeczy mi w głowie, ale w momencie kiedy coś jest na tyle dobre, to naprawdę człowiek aż sam do tego lgnie.
Czym tak naprawdę jest ta seria? A no mianowicie, są to historie opowiadane przez postacie fantastyczne, które występują w grze Minecrafta. Wojownik opisuje w tych komiksach swoje życie, więc powiedziałabym ,że ta formuła przybiera raczej formę pamiętnika. Możemy tam znaleźć naprawdę ciekawe opisy z jego świata, tego jak buduje, co robi całymi dniami, jak spędza noce, jak ucieka przed niebezpieczeństwem, ponadto nawet czasami komentuje swój ubiór. W książce nie mogło zabraknąć też wspaniałych ilustracji, które naprawdę na moje oko są wykonane na wysokim poziomie.
Należy wspomnieć, że te książki nie są dla wszystkich, a raczej dla osób które są zaznajomione z tą grą, znają się na języku i w pewien sposób przyswoili już sobie pewne pojęcia. To naprawdę bardzo ciekawy zabieg, fajnie że Autor wprowadził specjalistyczny język związany z grą, np. zombiaki i inne postacie, które przewijają się w grze. To sprawia, że książka staje się jeszcze bardziej realna dla takiego fana i zdecydowanie lepiej się ją czyta.
Po drugie, wydaje się być mogło, że w tych książkach nie ma nic ciekawego poza oczywiście tą formą pamiętnikarką i krótkimi informacjiami na temat głównego bohatera. No nic bardziej mylnego! W momencie kiedy wczytamy się w te serię, to nie tylko poznajemy Runta ale i jego przyjaciół, jego świat, marzenia, miejsce zamieszkania, cele... I tak naprawdę z tego wszystko po czasie może zarysować się naprawdę fantastyczna fabuła na bardzo wysokim poziomie. Muszę przyznać, że ta seria mnie wciągnęła, pochłonęłam ją naprawdę bardzo szybko, ponieważ właśnie ta fabuła sprawiła, iż byłam ciekawa dalszej historii głównego bohatera. Ciekawiło mnie co dalej się wydarzy.
W tej książce zostaje poruszanych naprawdę wiele tematów, bohater ma jedynie 12 lat, więc są przedstawione tutaj raczej czasy szkolne, ponadto jego zmagania i przeciwności losu, zaprezentowany jest magiczny las, zombiaki o których wcześniej już wspomniałam. W książce zostali przedstawieni nie tylko jego przyjaciele ale też wrogowie... to również bardzo ciekawe, ponieważ Autor pokazuje jak właśnie taki 12- letni bohater radzi sobie z wrogami i walczy z przeciwnościami losu.
Historie te są napisane w bardzo lekki i przyjemny sposób, tak że naprawdę nawet osoby, które wcześniej nie czytały i nie grały w Minecrafta będą mogły po pewnym czasie zorientować się w fabule. Sama akcja jest miejscami bardzo zabawna, więc to nie tylko historia z fabułą, ale również bardzo ciekawa, śmieszna i fascynująca książka z naprawdę niesamowitymi ilustracjami, które jeszcze bardziej umilają nam czytanie.


Opis fabuły

Pamiętnik 8-bitowego wojownika, to historia Runta, 12- letniego chłopca, który pragnie zostać wojownikiem. Skrycie od dawna o tym marzył, ale jedynie kim w danym momencie był to wieśniakiem. Pewnego razu nasz bohater miał sen, w którym to stał się właśnie tym wymarzonym wojownikiem. Mógł walczyć w swojej wiosce i bronić innych przed endermami. Nie dość, że waleczny to jeszcze taki, który niczego się nie boi, bo jest w stanie spojrzeć złu w oczy. Śniło mu się, że jest waleczny, że jest w stanie pokonać prawie każdego zombiaka, że nic nie stanie mu na przeszkodzie aby odnieść sukces.
Jego świat realny nie jest już taki fantastyczny jakby się to mogło wydawać. W świecie, w którym żyje jest dwunastoletnim chłopcem skazanym na szkołę, niestety... Prawda jest taka, że jego rodzice pragną przekazać mu ziemię aby też został wieśniakiem, farmerem. Dla Runta to zbyt pospolite, ponieważ pragnie walczyć i ocalać wioskę przed ogromnym złem. Lecz pewnego razu wszystko ulega zmianie, chłopiec ma jednak nietypową szansę. Okazuje się, że pięcioro najlepszych uczniów będzie mogło przejsć odpowiednie szkolenie i stać się kimś wyjątkowym...
Drugi tom już przybiera nieco na sile, akcja stale nabiera tempa, staje się bardziej zawiła i zakręcona, zdecydowanie więcej tu fantastyki i ciekawych opisów. Pojawia się tutaj wszystko co złe, a mianowicie zombiaki, fantastyczny las, ponadto w pewnym momencie zaczyna pojawiać się pigman, którego tak bardzo wszyscy się boją. Runt musi to wszystko wziąć na swoje barki ale jakby tego jeszcze było mało to dodatkowo musi współpracować z dziewczyną, która go irytuje i raczej nie przypada mu do gustu. Nie zapominajmy o tym, że stala trwa rywalizacja w szkole o wymarzone miejsce wojownika. Nasz bohater Runt nie może tego przeboleć.
Kolejny tom utwierdza nas w przekonaniu, że Runt powinien zostać kimś wyjątkowym. W tej części całe miasto stale przygotowuje się do wielkich bitew z mobami. Prawda jest taka, że do tych ataków dochodzi coraz częściej, niestety. A wioska i jego mieszkańcy muszą się przed nimi bronić. Na szczęście poddani mają swoich wojowników - Runta i wielu innych ,którzy stoją w obronie. Bohater nasz nie jest sam, ma ze sobą swoich przyjaciół - Breeze, Maksema, Emeralda i Stumpema.
Część czwarta to kumulacja wszystkich poprzednich. Tutaj bohater nasz musi zmierzyć się z całym złem, które wcześniej nawiedzało wioskę. Jak tego nie zrobi to cała jego okolica i znajomi zginą. Dla niego jest to bardzo ważne i cenne, dlatego pragnie walczyć i chce stanąć do walki z wrogiem. Na dodatek Runt nie jest jeszcze wojownikiem, sprawdzian zbliża się wielkimi krokami, ale jak tu się do niego przygotować kiedy musi strzec i chronić wioskę?

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

UWAGA, jest to TRZECI tom serii ,,Miłość i inne szaleństwa". Kochani, no nareszcie. Odkąd tylko dowiedziałam się, że będzie trzeci tom, to byłam pod ogromnym wrażeniem, ciężko było mi opanować emocje i ogromną radość. Muszę przyznać bez bicia, że dzięki Agacie Przybyłek na nowo pokochałam polską literaturę. Jeszcze jakiś czas temu nie lubiłam takich książek, nudziły mnie i denerwowały. A... UWAGA, jest to TRZECI tom serii ,,Miłość i inne szaleństwa". Kochani, no nareszcie. Odkąd tylko dowiedziałam się, że będzie trzeci tom, to byłam pod ogromnym wrażeniem, ciężko było mi opanować emocje i ogromną radość. Muszę przyznać bez bicia, że dzięki Agacie Przybyłek na nowo pokochałam polską literaturę. Jeszcze jakiś czas temu nie lubiłam takich książek, nudziły mnie i denerwowały. A tymczasem prawda jest taka, że po prostu trzeba trafić na dobrą Autorkę.
Co sądzę o trzeciej części? Jest genialna, pomysłowa, dopracowana w każdym detalu, pełna humoru, uczucia, emocji. W tej książce znajdziecie niemal wszystko. Począwszy od konflików, kończąc na ogromnej miłości pomiędzy bohaterkami. Druga część nie skończyła się zbyt dobrze, pomiędzy siostrami powstał ogromny konflikt, ponieważ wyszło na jaw że obie spotykają się potajemnie z tym samym facetem, dodatkowo Eliza uciekła spod ołtarza, z własnego ślubu! A matka dziewczyn jest załamana, no bo co teraz ludzie powiedzą? Przecież tyle czasu organizowała ślub a tutaj nici!
Ta część zaczyna się nieco spokojnie, wprowadza takie oczyszczenie z końcówki drugiej części, dzięki czemu mamy chwilę wytchnienia, możemy sobie na spokojnie przypomnieć pewne fakty, wydarzenia, przypomnieć sobie bohaterów. Jednak z czasem znowu zaczyna robić się komicznie, przezabawnie, ciekawie i skandalicznie! Ponownie dochodzi do dosyć zabawnych konfliktów.
Kocham styl jakim Autorka się posługuje. To w jaki sposób pisze te wszystkie książki, z taką lekkością, wszystko jest dobitne, czytelne, dopracowane. To samo tyczy się bohaterów, każda postać jest inna, szczególnie biorąc pod uwagę siostry, główne bohaterki - Patrycję oraz Elizę. Obie różnią się pod każdym względem, ale zdecydowanie widać, że bardzo się kochają, nawet jeżeli obie znajdują się w tak ciężkiej sytuacji jak ta.
No i oczywiście opisy miejsc oraz dialogi. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham to w jaki sposób Agata Przybyłek układa dialogi. Czyta się je bardzo fajnie, są tak samo dopracowane jak pozostała treść. Z nich wiele możemy się dowiedzieć, a poza tym naprawdę ubariają nam pozostałą część książki i wiele dodają.
To samo tyczy się opisów, są takie piękne, malownicze, tak jakbyśmy znajdowali się w tych miejscach, o których akurat teraz czytamy. Wyjazd dziewczyn do ośrodka, to w jaki sposób właśnie ten ośrodek jest przedstawiony, to piękne i malownicze lato, to coś cudownego.
Książki Agaty Przybyłek polecam każdym, zarówno młodym jak i starszym. Znajdziecie w nich dosłownie wszystko. Humor, elementy miłości, romansu, wspaniałych bohaterów, niezwykłe i precyzyjne dialogi oraz piękne opisy miejsc. Jeżeli szukacie lekkich i przyjemnych książek to właśnie jest to idealny przykład.

Opis fabuły

Dla Patrycji i Elizy nastał naprawdę ciężki czas. Obie wiele przeszły w poprzedniej części, a tom trzeci jeszcze bardziej to pokazuje. Patrycja wierzyła, że Szczepan to mężczyzna idealny dla niej, że wreszcie odnzlazła miłość, jednak okazuje się, że nie.
Eliza to samo, pogubiła się w tym wszystkim, nie była pewna swojego ślubu z miłością życia ( jak się okazuje, to wcale chyba jednak nie była miłość życia, skoro dziewczyna uciekła spod ołtarza). W trzeciej częście obie dziewczyny pragną o odpoczynku, chcą wyrwać się z tej małej mieściny, ludzie wszędzie gadają i krytykują i obgadują. Patrycja wpada na pomysł aby po prostu spakować się i wyjechać do ośrodka wypoczynkowego dla dzieci. Jest to akurat idealny czas, ponieważ będzie mogła połączyć przyjemne z pożytecznym. Będzie zajmować się z dziećmi na turnusach, a wieczorami odpoczywać. Nie jest to jednak znowu takie proste, ponieważ pracuje tam syn pani Bożenki ( właścicielki pensjonatu), z którym Patrycja kiedyś była. Ma jednak cichą nadzieję, że może jednak go tam nie będzie...
Eliza również myśli o tym żeby uciec z domu, w którym obecnie przebywa z matką. Kobieta zaczyna ją denerwować, stale komentuje nieudany ślub, dopytuje córkę o przyczynę jej zachowania... Dziewczyna również jest tym zmęczona, poza tym jej niedoszły mąż ciągle ją nachodzi, stale ją kocha i chce wiedzieć czy może nadal zabiegać o jej względy. Eliza sama nie wie co ma robić, bo w głębi serca tęskni również i za Szczepanem...
Jej matka jednak wpada na pomysł, przypomina jej się pani Bożenka, która prowadziła pensjonat ( do którego jeździła Patrycja jak była mała).
Pech chciał, że zarówno Patrycja jak i Eliza wpadają na ten sam pomysł i udają się do tego samego miejsca! A co gorsza, Borys ( były chłopak Patrycji) pracuje tam i jest nadal dyrektorem! ,,No kto by się spodziewał?!!"


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta strona!!

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Szklany Tron (tom 5.5)

W życiu człowieka wszystko może się zmienić i tak było też u mnie. Wcześniej jedyną fantastyką jaką byłam w stanie przeczytać był Harry Potter, a tymczasem zdążyłam już przejść przez prawie wszystkie książki Sarah J. Maas. Ba, kiedyś zarzekałam się, że fantastyka nie jest dla mnie, na szczęście założyłam bloga książkowego i jakoś tak wyszło, że przekonałam się do takiego rodzaju książek. I... W życiu człowieka wszystko może się zmienić i tak było też u mnie. Wcześniej jedyną fantastyką jaką byłam w stanie przeczytać był Harry Potter, a tymczasem zdążyłam już przejść przez prawie wszystkie książki Sarah J. Maas. Ba, kiedyś zarzekałam się, że fantastyka nie jest dla mnie, na szczęście założyłam bloga książkowego i jakoś tak wyszło, że przekonałam się do takiego rodzaju książek. I wiecie co? Jestem z tego powodu bardzo zadowolona, bo nawet nie wiedziałabym jak wiele mogło mnie ominąć. Wiele frajdy, przygody, zabawy i niezapomnianych wspomnień. Nie mówię, zdarza się, że fantastyka jest do niczego i bardzo ciężko się ją czyta. Lecz nie w przypadku Sarah J. Maas. Według mnie ta kobieta jest po prostu prekursorką, kobietą która tworzy tak wspaniałe fantastyczne historie iż miejscami wydaje się to być niemożliwe. Moi drodzy, bo jak napisać tak długi cykl książek bez pomylenia się i żadnych niezgodności? To jest po prostu fenomenalne. Chciałabym aby książki tej autorki zyskały kiedyś taki rozgłos jak seria o Harrym Potterze, bo według mnie jej niczego tutaj nie brakuje.
Tym razem udało mi się zdobyć trzy kolejne książki a mianowicie: Królową cieni, Imperium burz oraz Wieżę świtu. Tak, spędziłam kolejne noce na przerabianu tych historii. Ja w nich po prostu przepadłam, zatopiłam się w nie, chłonęłam je. Stale chciałam więcej i więcej, pokochałam tą serię za styl, za wspaniałych bohaterów, za ten cały fantastyczny świat. Trzeba przyznać, że Autorka odwaliła kawał dobrej roboty.
Najlepszy jest według mnie fakt, że początek tej serii, te trzy poprzednie tomy nijak się mają do kolejnych. Wydawałoby się, że przecież na pewno początek jest najlepszy, a kolejne tomy to już takie zapychacze.No nic bardziej mylnego! Tutaj jest według mnie odwrotnie. Tamte poprzednie tomy były według mnie nieco słabsze, a tutaj ogromne zaskoczenie! Zdecydowanie więcej akcji, różnorakich bohaterów, tej inności, czasu i miejsca. To w jaki sposób Autorka budowała relacje pomiędzy bohaterami i ogólnie akcje, to tak zwane stopniowe napięcie, które ciągle rosło, za chwilę znowu opadało, a potem pojawiało się ze zdwojoną siłą. Najbardziej podobała mi się Królowa cieni, jeżeli jednak mam wziąć pod uwagę tom ,który nieco różnił się od innych to Wieża świtu. To chyba moje ulubione dwie książki. Według mnie jest w nich to wszystko, czego w poprzednich częściach zabrakło albo było ich po prostu za mało. Te części były perfekcyjne pod każdym względem!
Tak szczerze? To kończąc tą serię poczułam się smutna ale i również zmęczona. Wiecie czemu? Towarzyszenie bohaterom od początku serii do samego końca nie było takie proste. Tym bardziej, że pomiędzy pierwszymi tomami a kolejnymi miałam dosyć sporą przerwę, więc musiałam sobie wiele przypomnieć, aby nie pogubić się, co u mnie w takiego rodzaju grubasach zdarza się bardzo często. Zapominam kto kim jest, co tam wcześniej się wydarzało i w mojej głowie pojawiał się chaos.
Wiecie jaki jest ogromny plus takich książek? Ogólnie dla mnie fantastyka jest bardzo ciężka, ponieważ zdecydowanie wolę powieści obyczajowe i dlatego właśnie ciężko jest mi się wdrążyć w ten świat. A tutaj? Zero problemu! Wydaję mi się, że nawet prościej było się wczuć w tę historię niż w Dworze cierni i róż. Ta lekkość i prostota, ah. I wiecie jakie to jest trudne? Żeby wprowadzić tyle fabuły, akcji, postaci i żeby to wszystko miało ręce i nogi? No uwierzcie, że to proste nie jest! Główna bohaterka w tych częściach przeszła tyle przemian, tyle przeżyła i tyle jej się przydarzyło. Wiecie co? To jedna z moich ulubionych książkowych bohaterek. To bardzo waleczna, pewna siebie, odważna i niesamowita kobieta! Chciałabym mieć w sobie tyle odwagi co ona... Aelin, tak to zdecydowanie jedna z najlepszych bohaterek jaka kiedykolwiek powstała!
Fajne jest też to, że pojawia się dużo bohaterów drugoplanowych, którzy miejscami odgrywają znaczną rolę w książkach.
Wiadomo, każde książki mają jakieś wady i zalety, ale ja tutaj naprawdę nie potrafiłam się doszukać wad. Wiem, jestem mało wymagającą czytelniczką. Według mnie książka albo się podoba albo nie.
Fantastyczne są również opisy nowych miejsc, jakie pojawiają się w kolejnych częściach. Są przedstawione nam bardzo szczegółowo i dokładnie, ale na szczęście nie są one nudne. Po prostu Autorka doskonale wiedziała, w którym momencie zakończyć dany opis, aby nie było tego wszystkiego za dużo. Ja byłam zakochana szczególnie w części Królowa cieni, tam gdzie Autorka opisała wydarzenia na zamku. No jejku, już sam opis zamku zachwycał mnie i zaskakiwał. A jak doszły do tego wydarzenia, to już w ogóle byłam w siódmym niebie.
Co ogólnie sądzę o tych trzech kolejnych tomach? Zdecydowanie polecam Wam zapoznanie się z dalszymi częściami. Uważam nawet, że są one lepsze niż te poprzednie. Fakt, są to najgrubsze części, te końcowe, ale i tak warto, oj zdecydowanie warto. Fantastyczni bohaterowie, fabuła, opisy miejsc, styl w jakim Autorka przedstawia nam te kolejne części. No nic tylko siedzieć i czytać. Czy są to ksiązki jedynie dla młodzieży? Zdeycdowanie nie! To czysta fantastyka, dla fanów tego gatunku, niezależnie od wieku czy od płci.

Opis fabuły

Kochani, ciężko jest mi opisywać tak łatwo kolejne części, poniważ wiem, że będzie to już duży spam dla osób, które może jeszcze nie czytały poprzednich tomów, albo w ogóle jeszcze nie zaczęły przygody z tą serią a zamierzają. Jednak tak po krótce opowiem Wam o czym są kolejne trzy tomy, które wyszły z rąk Sarah J. Maas.
Królowa cieni - Caleana już straciła wszystkich. To dla niej ogromny ból i przeżycie, ponieważ wszyscy bliscy, których tak mocno kochała, odeszli. Musi teraz sama zmierzyć się z przeznaczeniem. Nawet Nahemia, jej najbliższa przyjaciółka... odeszła. Jak do tego doszło? Poświęciła sie za Caleanę, aby ta mogła dalej rozwiązywać zagadkę swojego przeznaczenia związanego z losem i po prostu oddała swoje życie.
W tej części mamy do czynienia z wewnętrzną przemianą Caleany. Ta dziewczyna już zdecydowanie zbyt wiele przeszła, zbyt wiele wycierpiała i zbyt wiele straciła, dlatego postanawia się zemścić. Przeobraża się w całkiem nową postać, a mianowicie - Aelin Ogniste Serce. Nowa i odmieniona królowa, wraca do zamku, do Adarlanu, aby właśnie tam uknuć spisek i zemścić się na wszystkich, którzy w jakiś sposób ją zdradzili albo sprawili jej ból.
W momencie walki wiele się dzieje, ponieważ jej przeciwnicy mogą korzystać z magii, zaś ona sama jest pozbawiona walki z ogniem. Na szczęście ma jeszcze przy sobie kilkoro zaufanych osób, które są w stanie poświęcić dla niej życie.
Imperium burz - W tej części nowa Aelin odbywa drogę do swojego królestwa, lecz to dopiero początek bardzo ciężkiej wyprawy. Jest to droga do królestwa Terrasenu... Królowa poprzednio wiele przeszła, ale było to konieczne, ponieważ wreszcie odkryła swoje moce. Wie, że jest o wiele potężniejsza niż ostatnio, lecz czy aby na pewno ma szansę na kolejną walkę i szansę na wygranie? Marzy o walce z Erewanem osobiście, w pojedynkę, lecz stale nie ma tej pewności.. To dla niej też czas poszukiwania wśród ludu, osób które będą chętne aby stanąć za nią murem i będą chciały z nią walczyć. To będzie kolejna walka, kolejna przygoda, kolejne straty i ból. Lecz czy i tym razem da radę ponieść cenę za coś takiego?
Wieża świtu - W tej części akcja skupia się przede wszystkim wokół Chaola oraz Nesryn. Oboje wyruszają w całkiem nową i niebezpieczną podróż do miasta - Antica. Jako kapitan gwardii ma nadzieję, że w mieście tym odnajdzie pomoc, a ktoś będzie w stanie pomóc mu w tym co mu się stało. Stracił on czucie w nogach... Skrycie marzy o tym, aby uzdrowicielki pomogły mu, bo wie, że ma szansę ponownie mieć czucie w nogach. Lecz to tylko jedna część misji - dodatkowo Chaol chce aby król z Anticy pomógł mu i wziął udział w kolejnej, ogromnej walce i bitwie. Ma nadzieje, że jego plan się powiedzie.
Wszystko jednak okazuje się na miejscu, w momencie kiedy docierają do zamku. Wtedy wiedzą, że wszystko potoczy się zupełnie innymi torami...

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Love line (tom 2)

Pierwsza część zdecydowanie mnie zachwyciła, ale ta jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Ten cały klimat, ta miłość unosząca się w powietrzu, to jest zdecydowanie to. Czytałam tę książkę zaraz po świętach, więc jeszcze bardziej jakoś tak dało się wciągnąć w tę historię. Ci, którzy czytali pierwszą część, od razu zapewne zwrócą uwagę na fakt, iż ta druga jest znacznie mniejsza objętościowo.... Pierwsza część zdecydowanie mnie zachwyciła, ale ta jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Ten cały klimat, ta miłość unosząca się w powietrzu, to jest zdecydowanie to. Czytałam tę książkę zaraz po świętach, więc jeszcze bardziej jakoś tak dało się wciągnąć w tę historię. Ci, którzy czytali pierwszą część, od razu zapewne zwrócą uwagę na fakt, iż ta druga jest znacznie mniejsza objętościowo. I według mnie był to dobry zabieg, ponieważ akcja nieco przyspiesza tempa i brnie cały czas do przodu. I wlaśnie dlatego, że ta część druga jest nieco lepsza, bo nie ma tam czasu i miejsca na rozpisywanie szczegółów, które w jedynce troche nas nudziły. Tutaj są dobrze opisane konkrety i świetne dialogi, czyli coś co w sumie jest najważniejsze i najbardziej istotne. Tutaj trzeba przyznać ogromny plus Autorce, właśnie za budowanie dialogowości.
Utrudnieniem zaś byli bohaterowie, ponieważ większą ich część Autorka wprowadziła na nowo do drugiej części, przez co trzeba było cały czas przypominać sobie kto kim jest. Ja niestety nie mam pamięci do drugoplanowych bohaterów, przez co chyba wiele tutaj akurat straciłam.
Po drugie, w życiu bohaterów wiele się dzieje. Przez to, że akcja przyspiesza, to jeszcze dodatkowo dochodzi wiele nowych elementów. Bardzo lubię takie zwroty akcji, bo jak wcześniej mówiłam, w pierwszej części miejscami nieco nudziłam się.
Nawet główni bohaterowie w tej części według mnie wypadli lepiej. Są bardziej barwni, wyraziści, w ich życiu zdecydowanie więcej się dzieje. Nie ma już tutaj miejsca na wątłe posuwanie akcji do przodu, na szczęście... Po drugie, nie chodzi już tylko o to co w życiu im się przydarza, bardziej też mam na myśli ich zachowanie, decyzje. Mamy wrażenie, że przeszli oni pewną przemianę, są bardziej dorośli, wiedzą co robią. Ich czyny i zachowanie jest bardziej przemyślane i pewne...
Tak jak już wspomniałam, ten tytuł pod każdym względem czyta się zdecydowanie lepiej. Nie wiem czym to jest do końca spowodowane, ale mam wrażenie, że wszystkie te elementy tak jakoś sprawiły, że odbiór tej historii w moim odczuciu jest lepszy. I najważniejsze, w tej części już niemal w stu procentach czuć klimat nowojorskiego miasta. To bardzo fajnie, bo według mnie w małej ilości książek pojawia się coś takiego. A jeżeli już, to nie jest on zaprezentowany tak jak być powinien.
Ta książka to love strory, ale czy aby dla każdego? Według mnie to romans dla bardziej starszych czytelników, nie wiem czy piętnastolatka powinna sięgnąć po akurat takiego rodzaju książkę.

Opis fabuły


W tej części bohaterowie, tak jak już napisałam powyżej, nie są już tacy sami. Na swój sposób zmieniają się, każde idzie w swoim kierunku, ale do celu. Na pewno należy zwrócić uwagę, że jest to niby love story, ale nie takie słodkie w stylu kopciuszka. To powieść, która zawiera też elementy goryczy, zawodzenia. W sumie takie jest prawdziwe życie, więc po co to ukrywać i pisać o czymś co w realnym życiu raczej nikomu nie będzie dane?
W tej części naprawdę należy wziąć pod uwagę każdy szczegół, książkę należy czytać w ogromnym skupeniu aby niczego nie przegapić i nie przeoczyć.
Bethany jest biedną kobietą, wiele już w żyiu przeszła, mamy wrażenie, że stale cierpi, nie może znieść tego co się wydarzyło, chciałaby poprawy... Lecz wie, że życie różnie się układa i wcale nie jest takie proste jakby się to mogło wydawać.
To samo tyczy się Matthewa. Przez cały czas miałam dosłownie wrażenie, że bohater robi wszystko aby uciec od przeznaczenia i od miłości, a nie za nią podążać. Wiem, że to niby celowy zabieg Autorki, ale miejscami mnie to zaczynało denerwować, bo miałam wrażenie, że tych przeciwności losu było aż za dużo.
Podsumowując, znajdziecie tu bardzo dużo emocji, to przede wszystkim. Dużo opisów uczuć, miłości, skupienia się właśnie na tej drugiej stronie. Nie chcę przedłużać opisu fabuły, ponieważ stale zdaje sobie sprawę, iż są tutaj osoby, które nie przeczytały może jeszcze drugiej części, po prostu nie chcę spoilerować.

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Ladyjanistki

Poprzednio czytałam Moją Lady Jane, która bardzo przypadła mi do gustu. Przy tej pozycji bałam się, że ta książka nie sprosta moim oczekiwaniom i okaże się gorsza od poprzedniczki. Jak się jednak okazało, wcale nie musiałam się bać. Ksiązka okazała się być świetna, wręcz fantastyczna. Jednak czy aby na pewno lepsza od poprzedniczki? Nie potrafię tego określić, ponieważ obie książki przypadły... Poprzednio czytałam Moją Lady Jane, która bardzo przypadła mi do gustu. Przy tej pozycji bałam się, że ta książka nie sprosta moim oczekiwaniom i okaże się gorsza od poprzedniczki. Jak się jednak okazało, wcale nie musiałam się bać. Ksiązka okazała się być świetna, wręcz fantastyczna. Jednak czy aby na pewno lepsza od poprzedniczki? Nie potrafię tego określić, ponieważ obie książki przypadły mi zdecydowanie do gustu.
W tej książce jest wszystko... romans, miłość, dobry humor, to naprawdę energiczna i pełna werwy książka. Nie należy zapomnieć, że tak jak poprzedniczak, ta książka również zawiera w sobie wątek fantastyczny. Tak jak poprzedniczka, książka jest napisana w bardzo przystępny i czytelny sposób, naprawdę nie ma najmniejszego problemu z bohaterami czy ogólnie z fabułą. Tak jak czasami wspomniam, bardzo często mam problem z fabułą, ponieważ zdarza mi się zagubić w nadmiarze akcji, oraz ilości bohaterów. Tutaj tego nie ma, na szczęście. I jeszcze jeden aspekt, książka jest napisana w swobodny sposób, przez co czyta się ją po prostu bardzo szybko.
I jeszcze jedna istotna rzecz, te książki można spokojnie czytać osobno, pomimo tego, że jest to jednak kontynuacja Mojej Lady Jane.
Dla mnie jeszcze jeden aspekt... a mianowicie fakt, że historia ta jest oryginalna. Bardzo mało jest tak ciekawych książek na rynku czytelniczym, to trzeba przyznać.
Niesamowite jest to jak Autorki połączyły ze sobą wszystkie te elementy i jak ciekawie je dopracowały. Fabuła, postacie, dobry humor, elementy fantastyki, wątek miłosny. Jest tego bardzo dużo, ale jeżeli Autorka potrafi coś takiego zrobić, to książkę wtedy czyta się z przyjemnością.
Dla kogo ta książka? Hm, wydaje mi się, że dla wszystkich. W zależności od tego kto co lubi. Jeżeli po prostu czujesz, że to gatunek dla Ciebie, to sięgnij po nią.

Opis fabuły


W tym przypadku poznajemy Jane Eyre. Kim jest ta dziewczyna? Zwykłą, przeciętną sierotą, która nie wyróżnia się niczym ciekawym. To dziewczyna bez rodziny, która jest biedna jak mysz kościelna.
Na szczęście los postanawia uśmiechnąć się i do niej. Udaje jej się znaleźć prace jako guwernantka Thornfield Hall. Należy wziąć również pod uwagę, że Jane nie jest taka zwykła jakby się wydawało. Ma pewien dar, potrafi rozmawiać i kontaktować się z duchami. Problem jest jednak taki, że Jane nie chce używać swojego daru, używa go za zbyteczny, woli zająć się pracą aby mieć swoje pieniądze.
Na szczęście Jane nie jest sama, ma u boku dwie koleżanki, które zdecydowanie przypadły mi do gustu, to bardzo ciekawe postacie. Ponadto dziewczyna zaczyna być guwernantką szanowanego, mającego uznanie pana Rochestera. Lecz to nie koniec, bo jeszcze na jej drodze staje Aleksander Blackwood. Wydawać by się mogło, że trochę za dużo tego wszystkiego, ale należy wziąć pod uwagę to, że wszysko jest ze sobą w odpowiedni sposób powiązane.
Jak się okazuje Aleksander również w pewien sposób jest związany ze zjawiskami fantastycznymi, paranormalnymi. Ten cały świat fantastyczny zaczyna wysuwać się w książce na pierwszy plan, przez co cała akcja nabiera tempa i staje się żywsza...

http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2019/01/moja-jane-eyre-cynthia-hand-jodi.html

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Po pierwsze, przyznam że okładka tej książki mnie urzekła. To zdecydowanie jedna z najładniejszych książek w 2018 roku. Choć przyznam szczerze, że tytuł nie ma wiele wspólnego z okładką.
Ta książka zawiera w sobie niesamowite i piękne opowiadania. Na początku myślałam, że ich dobór jest przypadkowy, ale z czasem kiedy zaczęłam je czytać, zauważyłam, że jednak te opowiadania pasują w pewien...
Po pierwsze, przyznam że okładka tej książki mnie urzekła. To zdecydowanie jedna z najładniejszych książek w 2018 roku. Choć przyznam szczerze, że tytuł nie ma wiele wspólnego z okładką.
Ta książka zawiera w sobie niesamowite i piękne opowiadania. Na początku myślałam, że ich dobór jest przypadkowy, ale z czasem kiedy zaczęłam je czytać, zauważyłam, że jednak te opowiadania pasują w pewien sposób do siebie. Są niezwykle oryginalne, bardzo mądre, dopracowane. Każde z tych historii uczy nas czegoś nowego, to na pewno. Od razu należy zwrócić uwagę na to, że są to bardzo krótkie historyjki, ponieważ na całość składa się dwieście piętnaście stron. Wśród nich możecie przeczytać takie opowiadania jak: Dwie beczki wody, Chłopiec z burzy, Wolna chata, O tym jak tata hodował drób, Muszelka, Złowiony.
Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że opowiadania te dotyczą głównie historii związanych z małymi chłopcami. W każdym z tych opowiadań występuje chłopiec. Bardzo ważne są relacje bohaterów w stosunku do otaczającego ich świata.Można powiedzieć, że jest to wyjątkowe i szczególne. W tych historiach nie ma pośpiechu, nie ma współczesnego biegu i gonitwy, całe tempo spowalnia, jest czas na zatrzymanie się i na refleksje. Bohaterowie mają czas na spostrzeżenie pewnych rzeczy, na wysnucie pewnych myśli, przemyśleń dotyczących poznawania świata i ogólnej sytuacji jaka istnieje akurat w konkretnym opowiadaniu. Najważniejsze jest jednak to w jaki sposób Ci młodzi bohaterowie podchodzą do problemów. Ja tutaj byłam pod ogromnym wrażeniem. Nie jest to przykład typowych dzieci XXI wieku, niegrzecznych i nieusuchanych. To wyjątkowe dzieci, które swoim zachowaniem, sposobem myślenia i ogólnie postawą, są w stanie zaskoczyć każdego. Można powiedzieć, że te osoby zachowują się jak dorośli. Ci młodzi bohaterowie przekazują nam - czytelnikom najważniejsze wartości, jakie w życiu występują - a mianowicie miłość, uczuciwość, szacunek. Według mnie najważniejsza w tych historyjkach była relacja z drugim człowiekiem, coś czego w ówczesnych czasach jak zwykle brakuje nam.
Nie dość, że fabuła jak i bohaterowie nas zaskakują, i to bardzo w pozytywny sposób, to jeszcze styl w jakim te opowiadania zostały napisane. Czyta się je bardzo przyjemnie, dobór słów, pojęć i ogólnie całokształ jest zachowany na naprawdę bardzo wysokim poziomie.
Według mnie zbiór tych opowiadań jest jednym z najlepszych jakie czytałam w moim życiu. Przyznam, że na początku nie byłam pewna czy przypadną mi one do gustu, może przez wzgląd na te tytuły, ale ostatecznie nie żałuję, ba jestem wręcz przeszczęśliwa, że jednak przekonałam się do tej książki. Polecam ją każdemu, zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom. Ta pozycja zasługuje na uwagę i to zdecydowanie.


Opis fabuły

Paul, główny bohater opowiadania jest chłopcem, który nie miał normalnego dzieciństwa. Od najmłodszych lat musiał pomagać matce przy pracach, ponieważ ojciec był chory i trafił do szpitala. Najlepsze jest jednak to, że Paul nie zostawał zmuszany do tych prac, on po prostu sam chciał pomagać swojej mamie, po prostu czuł taką potrzebę. Oboje jednak mieli podstawowy problem, który nie pozwolił im kontynuować dalszych prac, a mianowicie brak wody. Paul podejmuje się wyzwania, wyrusza w trudną i niebezpieczną drogę, w poszukiwaniu wody. Nie jest ostatecznie pewien czy uda mu się osiągnąć zamierzony cel. Chłopiec jednak w głębi serca liczył, że będzie nieco łatwiej, ale trudna wyprawa okazuje się jeszcze trudniejsza niż przypuszczał, bo nigdzie nie może odnaleźć tak trudnej do zdobycia wody.
Paul jest niesamowitym chłopcem pełnym wytrwałości i pewności w dążeniu do celu. Resztkami sił walczy i nie poddaje się. Postanawia sobie, że nie wróci do domu, dopóki nie zdobędzie wody.
Kolejne z opowiadań dotyczy pewnego chłopca, który buduje bardzo silną więź ze zwierzętami, potrafi się z nimi porozumieć i dogadywać w każdej sytuacji.
Nie będę tutaj przedstawiać każdej z historii, bo uważam, że nie oto tutaj chodzi. Uważam, że i tak należy się z nimi zapoznać i je przeczytać, bo są po prostu warte uwagi.

pokaż więcej

 
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Szkoda,że tak dobrych książek jest na rynku czyteniczym bardzo mało! To niezwykle oryginalna, ciekawa i dopracowana powieść i to pod każdym względem. Po pierwsze, niesamowita fabuła, bardzo oryginalna, dodatkowo książka jest napisana w taki sposób, że aż chce się ją czytać. Bardzo łatwy i przyjemny styl Autorki powoduje, że tę pozycję się wręcz wciąga a nie czyta. Co tu dużo mówić, albo ktoś... Szkoda,że tak dobrych książek jest na rynku czyteniczym bardzo mało! To niezwykle oryginalna, ciekawa i dopracowana powieść i to pod każdym względem. Po pierwsze, niesamowita fabuła, bardzo oryginalna, dodatkowo książka jest napisana w taki sposób, że aż chce się ją czytać. Bardzo łatwy i przyjemny styl Autorki powoduje, że tę pozycję się wręcz wciąga a nie czyta. Co tu dużo mówić, albo ktoś operuje dobrym warsztatem albo nie, innej opcji tutaj nie ma. W tym przypadku Agnieszka Lis przynajmniej mnie kupiła i zachęciła do swojej powieści. Przyznam, że na początku czytania nie byłam pewna, czy aby na pewno będę chciała przeczytać tę książkę. Początek troszkę mnie zniechęcił. A czemu? Na początku poznajemy naszego bohatera jako małego chłopca, więc bałam się, że po prostu będę musiała przez większą część książki poznawać życie z perspektywy niedojrzałego mężczyzny, szybko się jednak pomyliłam, ponieważ fabuła stale się rozwijała i akcja szła do przodu. Jak na powieść obyczajową, warto zwrócić uwagę na sposób w jaki Autorka przedstawiła ten świat ukazany w książce. Według mnie jest on wyjątkowy, oryginalny, niecodzienny. Nie ma w tej książce nic niezwykłego, ale po prostu ta nietuzinkowość, oraz bardzo precyzyjnie opisane sceny, sprawiła, że książka sama w sobie stała się tak jakby magiczna. Sam styl życia bohatera, jego wzloty, upadki oraz sama przygoda z fotografią - na pierwszy rzut oka to nie zachęca, ale jak tylko zagłębimy się w tej historii i zaczniemy ją czytać, to wierzcie mi, że wszyscy odpłyniemy!
Po drugie, bohaterowie. No tutaj to już zdecydowanie ogromny plus dla Autorki. Ponownie podkreślę ten aspekt, nikt tutaj nie jest magiczny i fantastyczny, nie ma tutaj nie wiadomo czego, a jedynie przieciętne osoby ze swoimi problemami, przeżyciami i bagażem życiowym. Jednak w momencie, kiedy zostają one połączone i zestawione z fabułą i ogólnie całą otoczką książki, to naprawdę to wszystko idealnie do siebie pasuje i wręcz zlewa się ze sobą, tworząc wspaniałą kompozycję.
Po trzecie, te wspaniałe opisy miejsc, ten urok i czas trwania następujących po sobie wydarzeń. Momentami miałam po prostu wrażenie, że czas stanął w miejscu, ah. Warto zauważyć, że nie jest to kolejna, zwykła powieść obyczajowa, ona zdecydowanie różni się od poprzedniczek. Co prawda, nie czytałam innych książek tej Autorki, ale teraz wiem, że na pewno po nie sięgnę. Uwielbiam taką polską literaturę i mam nadzieję, że takiego rodzaju książek będzie powstawało znacznie więcej.


Opis fabuły

Igor to główny bohater powieści ,,Muzyka Twojej duszy". Od razu, już od pierwszych stron można zauważyć, że jest nieco inny, powiedziałabym nawet, że wyjątkowy. Z punktu widzenia czytelnika, da się po prostu to wyczuć. Sama nie wiem w czym widziałam tę jego ,,inność", ona była dla mnie po prostu zauważalna na każdym kroku.
Może właśnie za tę tajemniczość, skrytość? Bo w głębi serca to bardzo cichy i spokojny chłopak. Jest raczej typem samotnika, unika spotkań ze znajomymi, woli swój kąt i swoje otoczenie, tak po prostu. Powiedziałabym, że to taki typ odludka.
A więc Igor, znajduje się w specjalnej szkole. Jest to szkoła z internatem, więc niestety ale musi opuścić swój dotychczasowy dom i wyjechać.Nie jest to dla niego proste i łatwe, ponieważ musi zacząć nowe życie. Przez kilkanaście stron poznajemy jego studenckie życie, to jak wiedzie mu się w szkole, jak układa sobie swoje zamierzenia, plany. Pewnego razu, podczas odwiedzin, otrzymuje od wujka aparat. Z początku dla niego to nic nie znaczące urządzenie. Jednak z czasem zaczyna zaprzyjaźniać się z tym sprzętem do tego stopnia, że zaczyna fotografować z pasją.
Dodatkowo, jego plany zaczynają się kształtować, wie że chce iść na studia, lecz trochę boi się swojej rodziny, którzy pochodzą ze wsi. Nie jest pewien czy aby na pewno ta decyzja przypadnie im do gustu.
Szybko zaczyna łączyć swoje hobby z celami i marzeniami zawodowymi, choć nie jest do końca pewien czy to wszystko powiedzie się i uda tak jak powinno.
Udaje mu się również poznać pewną pannę - Elżbietę, Elunię, która wpada Igorowi w oko. Jest jednak pewien problem, gdyż Elżbieta bardzo kocha muzykę, jest pianistką i nie widzi świata poza stałym rozwijaniem się w tej dziedzinie.
Czy aby na pewno taka miłość, uczucie jest w stanie przetrwać? Igor - fotograf, a Elżbieta - pianistka... Tak naprawdę oboje żyją swoimi pasjami, i sukcesami. Czy uda im się to jakoś połączyć?


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta strona!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
144 144 1096
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd