oczarowanaona 
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 3 cytaty, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Tysiąc pocałunków
    Tysiąc pocałunków
    Autor:
    Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia… Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i...
    czytelników: 3317 | opinie: 239 | ocena: 7,98 (1110 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-31 16:24:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Od wydawnictwa, Posiadam
Cykl: Laleczki (tom 1)

Po dosyć długiej przerwie wracam z nową recenzją książki, po której bardzo długo nie mogłam usnąć. Przez kilka dni „trawiłam” ją, ponieważ szok, jaki przeżyłam podczas, czytania był bardzo duży. Skradzione Laleczki Ker Dukey i K. Webster to bardzo dobra książka, w której autorki zaserwowały czytelnikowi obraz skrzywionej psychiki, mrocznego i seksownego dark romansu, którego nie sposób odłożyć... Po dosyć długiej przerwie wracam z nową recenzją książki, po której bardzo długo nie mogłam usnąć. Przez kilka dni „trawiłam” ją, ponieważ szok, jaki przeżyłam podczas, czytania był bardzo duży. Skradzione Laleczki Ker Dukey i K. Webster to bardzo dobra książka, w której autorki zaserwowały czytelnikowi obraz skrzywionej psychiki, mrocznego i seksownego dark romansu, którego nie sposób odłożyć dopóki nie skończy się lektury. Sama jestem tego najlepszym przykładem (czytałam do drugiej w nocy, a później nie potrafiłam usnąć, bo ciągle widziałam oczami wyobraźni to, co tam się stało). I to zakończenie! Matko, dzięki Bogu Wydawnictwo NieZwykłe nie kazało nam zbyt długo czekać na kontynuację 🙂

Pamiętaj! Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi, mówili.
Ale przecież on nie był nieznajomy, bo poznałyśmy jego imię. I te oczy…
Historia zaczyna się niewinnie, kiedy 14-letnia Jade wraz z młodszą siostrą Macy, wybierają się na targowisko. Ich uwagę przyciągają piękne porcelanowe laleczki na jednym ze stoisk, które zachęcały do zakupu. Niestety dziewczynki nie mają wystarczająco pieniędzy żeby kupić choć jedną, na co sprzedawca – Benny – reaguje automatycznie, „służąc” pomocą i podwiezieniem do domu. Jade przez chwilę się waha, bo rodzice zawsze powtarzali „nie rozmawiaj z nieznajomymi”, lecz po wspaniałym uśmiechu, jakim Benny obdarzył Jade (ehhh te piękne oczy) i przedstawieniu się w bardzo uroczy sposób, dziewczyna niemal się rozpłynęła i uległa namowom. Jak to w thrillerach zawsze bywa, gdzieś czai się zło, a bycie ostrożnym jest bardzo trudne, kiedy obok Ciebie w samochodzie siedzi tak przystojny chłopak jak Benjamin. Zaraz po wejściu do pojazdu, okazało się że plan Benny’ego zadziałał idealnie, a siostry wpadły w sidła bez najmniejszego problemu. Oprawca zamknął dziewczynki w celach i od tej pory są jego. Tylko jego. Jego piękne laleczki.

Benny, a raczej Benjamin, bo tak nakazał siostrom do siebie się zwracać, uważa że jest ich panem, że dba o nie, że je kocha, a w zamian oczekuje, że będą mu posłuszne – w każdej kwestii. Mężczyzna znęca się nad dziewczynkami psychicznie i fizycznie, obie są załamane i marzą o chwili, kiedy znów znajdą się w ramionach rodziców. Po kilku latach udręki, starszej dziewczynce, Jade, udaje się uciec. Postanawia zrobić wszystko, żeby odnaleźć tamto miejsce i zemścić się na Bennym za to wszystko, co zrobił jej i Macy. Jako szanowana i wyszkolona pani detektyw, spędza każdą chwilę na poszukiwaniach i nie spocznie, póki nie osiągnie celu, nie odnajdzie siostry i nie zemści się na Bennym. Zaczyna się pogoń za króliczkiem, ale czy demony z przeszłości Jade przeważą i wpadnie ona w pułapkę byłego oprawcy? Czy jednak uda się jej uratować siostrę i naprawić skrzywioną psychikę?

Co tam się zadziało?!
Wartka akcja trwa od początku książki, aż do samego jej końca. Ani przez chwilę nie pomyślałam, że jest nudno, za co wieeeelki plus dla autorek. Książkę czytało się w tempie ekspresowym, dzięki bardzo przyjemnemu doborowi słów oraz też dlatego, ponieważ jak najszybciej chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej. Obraz psychopaty, jego ofiar i tego, co z nimi robi, mrozi krew w żyłach, obrzydza i wzbudza w czytelniku współczucie, mimo że to tylko fikcja literacka. Skradzione Laleczki jest gatunkiem książki, który lubię najbardziej. Jest mocna, nawet miejscami bardzo mocna, jest seksowna, mroczna, krwista, pokręcona, będzie trzymać Was w niepewności do samego końca, a jest on NIESAMOWITY! Końcówka jest szokiem, tak po prostu.

Historia w książce kompletnie różni się od tych, z jakimi miałam do tej pory do czynienia. Ma to coś, co przyciąga i nie pozwala czytelnikowi jej odłożyć. Uzależnia. Temat, jaki autorki poruszyły w książce jest bardzo ciężki i nie poleciłabym lektury osobom o słabych nerwach, zwłaszcza jeśli źle sobie radzą z przemocą fizyczną i psychiczną.

Narracja w książce poprowadzona jest pierwszoosobowo z perspektywy Jade, przez co bardzo dobrze wyobrażałam sobie jej myśli i uczucia. Bardzo podobał mi się pomysł z nazwami rozdziałów w książce, a mianowicie autorki nadały nazwy kolorów każdemu z nich (no może oprócz kilku ostatnich).

Wątek miłosny w książce był bardzo goracy. Pomimo bólu, jaki odczuwała główna bohaterka, nie zabrakło tego napięcia między kochankami. Było seksownie, namiętnie, miejscami ostro, ale nie było to wulgarne czy przesadzone. W innym świetle przedstawiał się wątek ze scenami gwałtów i agresji, był bardzo mocny i jeśli macie słabe nerwy, zastanówcie się czy ta książka dla Was się nadaje.

Mnie osobiście nie przeszkadzają tego typu sceny, ale każdy jest inny i ma inne preferencje czytelnicze. Książka jest wspaniała, wciągająca, tajemnicza i jedyne, czego czytelnik od niej oczekuje, to żeby dowiedzieć się co będzie dalej i zarazem jej nie skończyć.

http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/07/skradzione-laleczki/

pokaż więcej

 
2018-06-11 14:28:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Pewnie wielu z Was kojarzy tytuł książki Kredziarz C.J. Tudor, ponieważ było o nim głośno w ostatnim czasie. Ja miałam przyjemność wziąć udział w book tourze z tą książką u Sylwii z unSerious.pl, za co pięknie dziękuję.
Recenzję unSerious.pl znajdziecie tutaj
Opowiem Wam dzisiaj trochę o moich odczuciach związanych z lekturą. Zacznijmy może od początku, czyli kilka słów o fabule, bo to ona...
Pewnie wielu z Was kojarzy tytuł książki Kredziarz C.J. Tudor, ponieważ było o nim głośno w ostatnim czasie. Ja miałam przyjemność wziąć udział w book tourze z tą książką u Sylwii z unSerious.pl, za co pięknie dziękuję.
Recenzję unSerious.pl znajdziecie tutaj
Opowiem Wam dzisiaj trochę o moich odczuciach związanych z lekturą. Zacznijmy może od początku, czyli kilka słów o fabule, bo to ona zrobiła na mnie największe wrażenie.

Od początku

Francuska wersja Kredziarza
Jest rok 1986, do niewielkiej mieściny przyjeżdża wesołe miasteczko. Grupka przyjaciół postanawia wspólnie się na nie wybrać i poszaleć na karuzelach, gdyż w miasteczku oprócz turystów w sezonie letnim, nie ma co liczyć na rozrywki. Wszystko wydaje się idealne, dopóki nie dochodzi do tragedii. Jedna z karuzeli ma awarię i dotkliwie rani młodą dziewczynę, która dzięki Eddiemu i nowo przybyłemu nauczycielowi – panu Halloranowi – uchodzi z życiem. Od tamtej pory dwunastoletni wówczas Eddie w pewien sposób zaprzyjaźnia się z nauczycielem, chociaż z początku trzyma dystans. Pan Halloran wygląda trochę inaczej niż wszyscy w mieście, co od razu przyciąga uwagę chłopaka. Mężczyzna jest blady z prawie białymi włosami i zawsze ubrany na ciemno, przez co wygląda dość dziwnie.

Pewnego dnia nauczyciel podrzuca Eddiemu pomysł na inny rodzaj „komunikowania się” z kolegami – rysunki kredą, dzięki którym będą przekazywać sobie wiadomości. Pan Halloran, jak sam mówił, będąc małym chłopcem, także bawił się w tę grę. Eddie szybko podłapuje temat i tłumaczy kolegom jak to działa. Zabawa zabawą, ale pewnego dnia niewinna gra staje się, przypadkiem bądź nie, stawką na śmierć i życie. Dochodzi do morderstwa dziewczyny z miasteczka, a kredowe rysunki, które za zadanie miały dać dzieciakom trochę frajdy, stają się kluczem do wyjaśnienia sprawy.

I co było dalej?
Dalej było tylko ciekawiej, bo akcja się rozkręciła na maksa. Rozdziały w książce prowadzone były dwutorowo i pokazywały na przemian wydarzenia teraźniejsze z tymi z roku 1986. Zabieg ten sprawdził się moim zdaniem bardzo dobrze, bo pozwala czytelnikowi zrozumieć dno całej historii. Kiedy po trzydziestu latach od tamtych strasznych wydarzeń, Eddie otrzymuje tajemniczą przesyłkę, wspomnienia i trauma sprzed lat do niego wracają z podwójną siłą. Dowiadujemy się jaki udział w całym „zamieszaniu” miał Eddie i jego koledzy oraz uzyskujemy pełniejszy obraz wydarzeń z tamtego koszmarnego lata. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego, aby debiut aż tak bardzo mnie wciągnął, ale nie mogłam się oderwać od lektury.

Za minus uważam próbę autorki ze zmyleniem mnie, co tak naprawdę stało się w lesie. Dlaczego próbę? Bo już po epilogu podejrzewałam, co się święci, tylko nie wiedziałam do końca, czy moje przypuszczenia się sprawdzą. Po przeczytaniu ostatniej strony wiedziałam, że jednak się nie myliłam, więc Tudor nie udało się wyprowadzić mnie do „lasu” z zakończeniem. Plusem jednak było to, że przed końcem powieści autorka zasiała we mnie małe ziarnko niepewności i podała kilka szczegółów, przez które zwątpiłam w swoje przypuszczenia.

Była akcja, była tajemnica, to czego zabrakło?
Ogólnie książka i cała historia bardzo przypadła mi do gustu. Z każdą przeczytaną stroną chciałam więcej i więcej i w sumie dostawałam to, czego oczekiwałam. Była akcja, była tajemnica, była krew i trup – niby scenariusz z prawdziwego thrillera, ale chyba to za mało. Nie jestem specjalistką w tym gatunku, ale lubię mocne thrillery i dużo więcej krwi, więc Kredziarza w tej kategorii zaliczę do średniaków.

Historia czworga przyjaciół przypomniała mi trochę serial nakręcony przez platformę Netflix pt. Stranger things, który także pokazuje obraz lat osiemdziesiątych. Oczywiście fabułą kompletnie różni się od książki Tudor, ale czytając, miałam czasami przed oczami chłopców i dziewczynkę z tego serialu. Jako całokształt zważywszy na to, że jest to debiut – wielki plus. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
413 32 195
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (19)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd