oczarowanaona 
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 cytatów, ostatnio widziana 6 dni temu
Teraz czytam
  • Tysiąc pocałunków
    Tysiąc pocałunków
    Autor:
    Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia… Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i...
    czytelników: 3477 | opinie: 253 | ocena: 7,98 (1185 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 18:58:35
Dodała cytat z książki: Obietnica
Czułem wewnętrzny niepokój, bałem się czegoś, co mogło mnie przerosnąć, więc musiałem usilnie się
starać, żeby nie wpaść we własne sidła.
 
2018-10-16 18:46:34
Dodała cytat z książki: Obietnica
Każdy kolejny dzień uświadamiał mi, że wiem o niej mniej, niż sądziłem.
 
2018-10-07 18:28:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Życie nie zawsze jest usłane różami. Bardzo często ludzie zapominają, jak ważne jest mieć obok siebie bliską osobę, wsparcie rodziny i przyjaciół. Kłótnie, zdrady, fochy, monotonia i ciche dni – w wielu długoletnich związkach to norma. Ale kiedy przychodzi taki moment, kiedy to życie rozdaje karty i to ono dyktuje zasady gry – czy wygrasz, czy nie – to wszystko znika, bo najważniejszy jest... Życie nie zawsze jest usłane różami. Bardzo często ludzie zapominają, jak ważne jest mieć obok siebie bliską osobę, wsparcie rodziny i przyjaciół. Kłótnie, zdrady, fochy, monotonia i ciche dni – w wielu długoletnich związkach to norma. Ale kiedy przychodzi taki moment, kiedy to życie rozdaje karty i to ono dyktuje zasady gry – czy wygrasz, czy nie – to wszystko znika, bo najważniejszy jest człowiek, zwłaszcza ten najbliższy naszemu sercu.

Historia ta być może niezbyt różni od innych z tego gatunku książek. Być może czytelnicy unikali jej ze względu na to, że nie oczekiwali od niej zbyt wiele i zdecydowali nie tracić czasu na czytanie. Jakże to mylne. Karuzela Agnieszki Lis oczarowała mnie właśnie tą prostotą, ale i realizmem. I nawiązując do poprzedniego zdania – bardzo różni się od innych. Jest bardzo prawdziwa i przekazana w taki sposób, że zapiera dech w piersi.

Ehh życie
Renata prowadzi spokojne życie u boku męża i trójki dzieci. Jej każdy dzień wygląda praktycznie tak samo: rano wstaje, szykuje dzieciom kanapki, odwozi do szkoły, wraca do domu i gotuje obiad, odbiera dzieci ze szkoły, znów zajmuje się domem i tak w kółko. Mąż pracuje do późnych godzin wieczornych, widują się sporadycznie. Renata przyzwyczaiła się już do tego, ale brakuje jej tej bliskości z mężem, tęskni za czasami, kiedy byli młodzi i szaleni, ale teraz ma dzieci i musi o nie dbać, a swoje potrzeby odkłada na potem.

Życie toczy się swoim codziennym rytmem, dopóki Renata nie zaczyna czuć się bardzo zmęczona. Wmawia sobie, że się nie wyspała, że za dużo roboty ma w domu, może pogoda jej dokucza, ehh samo przejdzie. Kiedy jej samopoczucie drastycznie się zmienia, nie ma odwrotu. Renata otrzymuje w szpitalu od głównego lekarza prowadzącego najgorsze wieści, jakie są możliwe – nowotwór. W jednej chwili życie Renaty i jej rodziny się wali, diagnoza postawiona, smutek, załamanie, bezradność, a do tego wszystkiego problemy małżeńskie.

Podsumowanie
Kiedy zaczynałam czytać Karuzelę podobnie jak wiele osób, byłam dosyć sceptycznie nastawiona, bo przecież ile jest takich historii, które różnią się tylko rodzajem choroby oraz imionami. Po przeczytaniu kilku stron już wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam. Autorka wspaniale oddała atmosferę panującą w domu i w życiu bohaterów, napisana pięknym, lekkim językiem. Nie nudzi, nie usypia, wręcz przeciwnie, nie pozwala się odłożyć na potem.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszką Lis i na pewno nie ostatnie. Autorka gra na emocjach czytelników jak na pianinie, dozując uczucia – raz mocniej, że nie wiadomo czego się spodziewać i (jak w moim przypadku) bojąc się mrugnąć oczami, by czegoś nie przeoczyć, potem na chwilę odpuszcza, by znowu uderzyć z podwojoną siłą. Jednym słowem polecam! Z pewnością nie zawiedzie Was ta powieść. Jest to słodko-gorzka opowieść o sile miłości, wsparciu rodziny, bólu związanego z chorobą i codziennością, z którą czasami jest ciężko żyć.

pokaż więcej

 
2018-09-06 18:45:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Od wydawnictwa, Posiadam
Cykl: Laleczki (tom 2)

http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/08/zaginione-laleczki-ker-duckey-k-webster/

Po wspaniałym pierwszym tomie Laleczek i dojściu do siebie po lekturze drugiego, wreszcie jestem w stanie napisać kilka słów o Zaginionych laleczkach. Nie spojlerując, postaram się Wam przybliżyć fabułę.

Jesteś moja i tylko moja


Zakończenie tomu pierwszego szokowało wielu czytelników, włączając w to mnie, dzięki...
http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/08/zaginione-laleczki-ker-duckey-k-webster/

Po wspaniałym pierwszym tomie Laleczek i dojściu do siebie po lekturze drugiego, wreszcie jestem w stanie napisać kilka słów o Zaginionych laleczkach. Nie spojlerując, postaram się Wam przybliżyć fabułę.

Jesteś moja i tylko moja


Zakończenie tomu pierwszego szokowało wielu czytelników, włączając w to mnie, dzięki Bogu Wydawnictwo nie kazało nam długo czekać, by przekonać się, jak rozwinie się wątek. Do Jade wrócił demon z przeszłości i mimo że bardzo się starała, nie potrafiła sobie z nim poradzić. Teraz jednak jest dorosła, bardziej doświadczona, a praca w policji nauczyła ją wielu przydatnych sztuczek, które Jade umiejętnie wykorzystuje. Jade walczy. Walczy z całych sił, żeby przeżyć swoje życie tak, jak chce, a nie jak każe jej oprawca. Benny pragnął mieć swoją niegrzeczną laleczkę blisko, bardzo blisko, deptał jej po piętach, by trafić na odpowiedni moment. Ta chora miłość Bennego do Jade mieszała mu w głowie, bo w jednej chwili był starym Benjaminem z tomu pierwszego, a w drugiej był najsłodszy pod słońcem. Chciał być dla niej dobry, kochać ją i pragnął by ona odwzajemniła jego uczucia. Łudził się, że pewnego dnia ta chwila nadejdzie.

Niegrzeczna laleczka musi sobie przypomnieć, co to strach. Przewrócę jej świat do góry nogami. Odbiorę wszystko, do czego tak bardzo się przywiązała. Wypełnię każdą część jej umysłu i ciała…sobą.

Dorwę Cię
Kiedy sprawy potoczyły się po myśli Bennego, Dillon odchodzi od zmysłów, bo serce pęka mu na myśl, że Jego ukochana jest w niebezpieczeństwie. Jest bezsilny, bo psychol Benny go w pewien sposób przechytrzył, a on nie ma żadnego punktu zaczepienia. Do czasu, kiedy niespodziewanie się spotkają, Dillon wpada na pomysł, który albo doprowadzi do śmierci (jego lub przeciwnika), albo do sukcesu zakończonego happy endem. Podejmuje ryzyko i bierze sprawy w swoje ręce, by dopaść Bennego. Nieoczekiwana sytuacja prawie doprowadza do tragedii, jednak Benny okazuje „trochę serca” i pozwala Dillonowi uratować swoją ukochaną niegrzeczną lalkę.

Kilka słów ode mnie
Myślałam, że po tomie I nic mnie tak nie zaskoczy, ale to, co autorki wymyśliły w tomie II, przechodzi ludzkie pojęcie. Ta seria jest rewelacyjna! Tom drugi serii Laleczki miażdży i to słowo wcale nie jest przesadzone. Akcja rozkręciła się na maksa, czytałam prawie całą książkę z otwartymi ustami, nie dowierzając co tam się dzieje. Mój biedny mąż musiał mnie uciszać, kiedy co chwilę leciały teksty typu „Jezu, niemożliwe”, „nie! O matko!”, ale uwierzcie mi, nie mogłam się powstrzymać od komentarzy. Narracja jak w poprzednim tomie pierwszoosobowa, z tym że poznajemy więcej historii Bennego i Dillona, bo z ich perspektywy także jest poprowadzona. Świetny zabieg, sprawdził się idealnie, bo brakowało mi trochę tego, że nie wiem nic o Bennym. Autorki chyba wiedziały, że czytelnicy będą chcieli się dowiedzieć, co tak naprawdę się stało, że chłopak tak zbzikował i zostawiły tę historię na tom drugi. Idealnie uzupełnia poprzednią część, zapiera dech w piersiach. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-06 13:27:38
Ma nowego znajomego: Grażyna Este
 
2018-07-31 16:24:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Od wydawnictwa, Posiadam
Cykl: Laleczki (tom 1)

Po dosyć długiej przerwie wracam z nową recenzją książki, po której bardzo długo nie mogłam usnąć. Przez kilka dni „trawiłam” ją, ponieważ szok, jaki przeżyłam podczas, czytania był bardzo duży. Skradzione Laleczki Ker Dukey i K. Webster to bardzo dobra książka, w której autorki zaserwowały czytelnikowi obraz skrzywionej psychiki, mrocznego i seksownego dark romansu, którego nie sposób odłożyć... Po dosyć długiej przerwie wracam z nową recenzją książki, po której bardzo długo nie mogłam usnąć. Przez kilka dni „trawiłam” ją, ponieważ szok, jaki przeżyłam podczas, czytania był bardzo duży. Skradzione Laleczki Ker Dukey i K. Webster to bardzo dobra książka, w której autorki zaserwowały czytelnikowi obraz skrzywionej psychiki, mrocznego i seksownego dark romansu, którego nie sposób odłożyć dopóki nie skończy się lektury. Sama jestem tego najlepszym przykładem (czytałam do drugiej w nocy, a później nie potrafiłam usnąć, bo ciągle widziałam oczami wyobraźni to, co tam się stało). I to zakończenie! Matko, dzięki Bogu Wydawnictwo NieZwykłe nie kazało nam zbyt długo czekać na kontynuację 🙂

Pamiętaj! Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi, mówili.
Ale przecież on nie był nieznajomy, bo poznałyśmy jego imię. I te oczy…
Historia zaczyna się niewinnie, kiedy 14-letnia Jade wraz z młodszą siostrą Macy, wybierają się na targowisko. Ich uwagę przyciągają piękne porcelanowe laleczki na jednym ze stoisk, które zachęcały do zakupu. Niestety dziewczynki nie mają wystarczająco pieniędzy żeby kupić choć jedną, na co sprzedawca – Benny – reaguje automatycznie, „służąc” pomocą i podwiezieniem do domu. Jade przez chwilę się waha, bo rodzice zawsze powtarzali „nie rozmawiaj z nieznajomymi”, lecz po wspaniałym uśmiechu, jakim Benny obdarzył Jade (ehhh te piękne oczy) i przedstawieniu się w bardzo uroczy sposób, dziewczyna niemal się rozpłynęła i uległa namowom. Jak to w thrillerach zawsze bywa, gdzieś czai się zło, a bycie ostrożnym jest bardzo trudne, kiedy obok Ciebie w samochodzie siedzi tak przystojny chłopak jak Benjamin. Zaraz po wejściu do pojazdu, okazało się że plan Benny’ego zadziałał idealnie, a siostry wpadły w sidła bez najmniejszego problemu. Oprawca zamknął dziewczynki w celach i od tej pory są jego. Tylko jego. Jego piękne laleczki.

Benny, a raczej Benjamin, bo tak nakazał siostrom do siebie się zwracać, uważa że jest ich panem, że dba o nie, że je kocha, a w zamian oczekuje, że będą mu posłuszne – w każdej kwestii. Mężczyzna znęca się nad dziewczynkami psychicznie i fizycznie, obie są załamane i marzą o chwili, kiedy znów znajdą się w ramionach rodziców. Po kilku latach udręki, starszej dziewczynce, Jade, udaje się uciec. Postanawia zrobić wszystko, żeby odnaleźć tamto miejsce i zemścić się na Bennym za to wszystko, co zrobił jej i Macy. Jako szanowana i wyszkolona pani detektyw, spędza każdą chwilę na poszukiwaniach i nie spocznie, póki nie osiągnie celu, nie odnajdzie siostry i nie zemści się na Bennym. Zaczyna się pogoń za króliczkiem, ale czy demony z przeszłości Jade przeważą i wpadnie ona w pułapkę byłego oprawcy? Czy jednak uda się jej uratować siostrę i naprawić skrzywioną psychikę?

Co tam się zadziało?!
Wartka akcja trwa od początku książki, aż do samego jej końca. Ani przez chwilę nie pomyślałam, że jest nudno, za co wieeeelki plus dla autorek. Książkę czytało się w tempie ekspresowym, dzięki bardzo przyjemnemu doborowi słów oraz też dlatego, ponieważ jak najszybciej chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej. Obraz psychopaty, jego ofiar i tego, co z nimi robi, mrozi krew w żyłach, obrzydza i wzbudza w czytelniku współczucie, mimo że to tylko fikcja literacka. Skradzione Laleczki jest gatunkiem książki, który lubię najbardziej. Jest mocna, nawet miejscami bardzo mocna, jest seksowna, mroczna, krwista, pokręcona, będzie trzymać Was w niepewności do samego końca, a jest on NIESAMOWITY! Końcówka jest szokiem, tak po prostu.

Historia w książce kompletnie różni się od tych, z jakimi miałam do tej pory do czynienia. Ma to coś, co przyciąga i nie pozwala czytelnikowi jej odłożyć. Uzależnia. Temat, jaki autorki poruszyły w książce jest bardzo ciężki i nie poleciłabym lektury osobom o słabych nerwach, zwłaszcza jeśli źle sobie radzą z przemocą fizyczną i psychiczną.

Narracja w książce poprowadzona jest pierwszoosobowo z perspektywy Jade, przez co bardzo dobrze wyobrażałam sobie jej myśli i uczucia. Bardzo podobał mi się pomysł z nazwami rozdziałów w książce, a mianowicie autorki nadały nazwy kolorów każdemu z nich (no może oprócz kilku ostatnich).

Wątek miłosny w książce był bardzo goracy. Pomimo bólu, jaki odczuwała główna bohaterka, nie zabrakło tego napięcia między kochankami. Było seksownie, namiętnie, miejscami ostro, ale nie było to wulgarne czy przesadzone. W innym świetle przedstawiał się wątek ze scenami gwałtów i agresji, był bardzo mocny i jeśli macie słabe nerwy, zastanówcie się czy ta książka dla Was się nadaje.

Mnie osobiście nie przeszkadzają tego typu sceny, ale każdy jest inny i ma inne preferencje czytelnicze. Książka jest wspaniała, wciągająca, tajemnicza i jedyne, czego czytelnik od niej oczekuje, to żeby dowiedzieć się co będzie dalej i zarazem jej nie skończyć.

http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/07/skradzione-laleczki/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
414 34 213
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (20)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd