oczarowanaona 
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 cytatów, ostatnio widziana 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Tysiąc pocałunków
    Tysiąc pocałunków
    Autor:
    Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia… Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i...
    czytelników: 3556 | opinie: 259 | ocena: 7,99 (1213 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-14 19:28:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Od wydawnictwa, Posiadam

Jakiś czas temu otrzymałam do recenzji książkę polskiej autorki, Anity Scharmach pt. Sukces rysowany szminką. Spodziewałam się lekkiej lektury, która oderwie mnie na chwilę od "cięższych" tytułów, po które w ostatnim czasie sięgałam. Troszkę nie do końca jednak była ona lekka, bo poruszała kilka przykrych wydarzeń, które dotykają zwykłego człowieka na co dzień.

Julia jest dojrzałą,...
Jakiś czas temu otrzymałam do recenzji książkę polskiej autorki, Anity Scharmach pt. Sukces rysowany szminką. Spodziewałam się lekkiej lektury, która oderwie mnie na chwilę od "cięższych" tytułów, po które w ostatnim czasie sięgałam. Troszkę nie do końca jednak była ona lekka, bo poruszała kilka przykrych wydarzeń, które dotykają zwykłego człowieka na co dzień.

Julia jest dojrzałą, dobiegającą 40-tki kobietą sukcesu. Ma bardzo dobrą pracę, którą lubi, luksusowy apartament i szybki samochód, ale brakuje jej do pełni szczęścia dwóch rzeczy - faceta i dziecka, o którym zawsze marzyła. Kilka lat wcześniej wybranek jej serca zginął w wypadku, zostawiając ją w żałobie. Plany rodzinne odeszły w cień, więc Julia zajęła się pracą zawodową i imprezowaniem. Przygodne romanse nie trwały długo, plany macierzyńskie zniknęły w natłoku obowiązków. Kobieta pogodziła się z faktem, że nigdy nie zostanie matką i prócz 2 kotów, nikt w domu nie będzie na nią czekał. Pewnego dnia otrzymuje informację, że jej kuzynka umiera osieracając tym samym córkę, Matyldę. Okazuje się, że przed śmiercią wybrała właśnie Julię na rodzinę zastępczą dla Matysi. Czy Julka znajdzie czas i chęci do podjęcia się tego niełatwego zadania, jakim jest wychowanie kilkulatki? Jak poradzi sobie z pogodzeniem obowiązków w pracy na pełny etat i opieką nad małą dziewczynką?

Ta książka wywołała we mnie wspaniałe uczucia. Z początku nie do końca spodziewałam się takiego obrotu spraw, bo liczyłam na bardziej luźną lekturę, niezobowiązującą, a to co dostałam, to ciepła opowieść o miłości, bólu, trudnym życiu w biedzie, smutku z jakim musiało uporać się kilkuletnie dziecko. Dziewczynka przeżyła bardzo dużo w przeciągu kilku miesięcy. Straciła najbliższe osoby, czekała ją przeprowadzka do nowego miejsca, życie w innym klimacie i... obca dla niej osoba. Jakby tego było mało, Matylda jest niepełnosprawna - niedosłyszy i posługuje się językiem migowym, co dla Julki jest dodatkowym utrudnieniem w komunikacji z dziewczynką. Jak poradzą sobie obie w totalnie nowej sytuacji życiowej? Czy Matysia zaakceptuje Julię jako nowego opiekuna? Jak potoczą się losy Julki, chcącej pogodzić życie rodzinne i zawodowe?

Ta książka aż kipi od uczuć, tych ciepłych oczywiście. Kompletnie nie spodziewałam się tego typu historii, więc jestem tym milej zaskoczona. Po pierwszym spotkaniu z dziełem autorki, jestem szczerze usatysfakcjonowana lekturą. Język bardzo prosty, miło się czyta. Bardzo przyjazny dobór słów, mimo że zazwyczaj nie lubię w książkach zdrobnień (rączki, paluszki itd.), tutaj te zostały wybaczone w pełni. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu i z pewnością sięgnę po kolejne pozycje. Książka wzrusza, miejscami szokuje. Czytelnik całkowicie zatraca się w lekturze, ponieważ historia wciąga niesamowicie. Ja jestem oczarowana :)

pokaż więcej

 
2018-10-16 18:58:35
Dodała cytat z książki: Obietnica
Czułem wewnętrzny niepokój, bałem się czegoś, co mogło mnie przerosnąć, więc musiałem usilnie się
starać, żeby nie wpaść we własne sidła.
 
2018-10-16 18:46:34
Dodała cytat z książki: Obietnica
Każdy kolejny dzień uświadamiał mi, że wiem o niej mniej, niż sądziłem.
 
2018-10-07 18:28:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Życie nie zawsze jest usłane różami. Bardzo często ludzie zapominają, jak ważne jest mieć obok siebie bliską osobę, wsparcie rodziny i przyjaciół. Kłótnie, zdrady, fochy, monotonia i ciche dni – w wielu długoletnich związkach to norma. Ale kiedy przychodzi taki moment, kiedy to życie rozdaje karty i to ono dyktuje zasady gry – czy wygrasz, czy nie – to wszystko znika, bo najważniejszy jest... Życie nie zawsze jest usłane różami. Bardzo często ludzie zapominają, jak ważne jest mieć obok siebie bliską osobę, wsparcie rodziny i przyjaciół. Kłótnie, zdrady, fochy, monotonia i ciche dni – w wielu długoletnich związkach to norma. Ale kiedy przychodzi taki moment, kiedy to życie rozdaje karty i to ono dyktuje zasady gry – czy wygrasz, czy nie – to wszystko znika, bo najważniejszy jest człowiek, zwłaszcza ten najbliższy naszemu sercu.

Historia ta być może niezbyt różni od innych z tego gatunku książek. Być może czytelnicy unikali jej ze względu na to, że nie oczekiwali od niej zbyt wiele i zdecydowali nie tracić czasu na czytanie. Jakże to mylne. Karuzela Agnieszki Lis oczarowała mnie właśnie tą prostotą, ale i realizmem. I nawiązując do poprzedniego zdania – bardzo różni się od innych. Jest bardzo prawdziwa i przekazana w taki sposób, że zapiera dech w piersi.

Ehh życie
Renata prowadzi spokojne życie u boku męża i trójki dzieci. Jej każdy dzień wygląda praktycznie tak samo: rano wstaje, szykuje dzieciom kanapki, odwozi do szkoły, wraca do domu i gotuje obiad, odbiera dzieci ze szkoły, znów zajmuje się domem i tak w kółko. Mąż pracuje do późnych godzin wieczornych, widują się sporadycznie. Renata przyzwyczaiła się już do tego, ale brakuje jej tej bliskości z mężem, tęskni za czasami, kiedy byli młodzi i szaleni, ale teraz ma dzieci i musi o nie dbać, a swoje potrzeby odkłada na potem.

Życie toczy się swoim codziennym rytmem, dopóki Renata nie zaczyna czuć się bardzo zmęczona. Wmawia sobie, że się nie wyspała, że za dużo roboty ma w domu, może pogoda jej dokucza, ehh samo przejdzie. Kiedy jej samopoczucie drastycznie się zmienia, nie ma odwrotu. Renata otrzymuje w szpitalu od głównego lekarza prowadzącego najgorsze wieści, jakie są możliwe – nowotwór. W jednej chwili życie Renaty i jej rodziny się wali, diagnoza postawiona, smutek, załamanie, bezradność, a do tego wszystkiego problemy małżeńskie.

Podsumowanie
Kiedy zaczynałam czytać Karuzelę podobnie jak wiele osób, byłam dosyć sceptycznie nastawiona, bo przecież ile jest takich historii, które różnią się tylko rodzajem choroby oraz imionami. Po przeczytaniu kilku stron już wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam. Autorka wspaniale oddała atmosferę panującą w domu i w życiu bohaterów, napisana pięknym, lekkim językiem. Nie nudzi, nie usypia, wręcz przeciwnie, nie pozwala się odłożyć na potem.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszką Lis i na pewno nie ostatnie. Autorka gra na emocjach czytelników jak na pianinie, dozując uczucia – raz mocniej, że nie wiadomo czego się spodziewać i (jak w moim przypadku) bojąc się mrugnąć oczami, by czegoś nie przeoczyć, potem na chwilę odpuszcza, by znowu uderzyć z podwojoną siłą. Jednym słowem polecam! Z pewnością nie zawiedzie Was ta powieść. Jest to słodko-gorzka opowieść o sile miłości, wsparciu rodziny, bólu związanego z chorobą i codziennością, z którą czasami jest ciężko żyć.

pokaż więcej

 
2018-09-06 18:45:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Od wydawnictwa, Posiadam
Cykl: Laleczki (tom 2)

http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/08/zaginione-laleczki-ker-duckey-k-webster/

Po wspaniałym pierwszym tomie Laleczek i dojściu do siebie po lekturze drugiego, wreszcie jestem w stanie napisać kilka słów o Zaginionych laleczkach. Nie spojlerując, postaram się Wam przybliżyć fabułę.

Jesteś moja i tylko moja


Zakończenie tomu pierwszego szokowało wielu czytelników, włączając w to mnie, dzięki...
http://oczarowanaczytaniem.pl/2018/08/zaginione-laleczki-ker-duckey-k-webster/

Po wspaniałym pierwszym tomie Laleczek i dojściu do siebie po lekturze drugiego, wreszcie jestem w stanie napisać kilka słów o Zaginionych laleczkach. Nie spojlerując, postaram się Wam przybliżyć fabułę.

Jesteś moja i tylko moja


Zakończenie tomu pierwszego szokowało wielu czytelników, włączając w to mnie, dzięki Bogu Wydawnictwo nie kazało nam długo czekać, by przekonać się, jak rozwinie się wątek. Do Jade wrócił demon z przeszłości i mimo że bardzo się starała, nie potrafiła sobie z nim poradzić. Teraz jednak jest dorosła, bardziej doświadczona, a praca w policji nauczyła ją wielu przydatnych sztuczek, które Jade umiejętnie wykorzystuje. Jade walczy. Walczy z całych sił, żeby przeżyć swoje życie tak, jak chce, a nie jak każe jej oprawca. Benny pragnął mieć swoją niegrzeczną laleczkę blisko, bardzo blisko, deptał jej po piętach, by trafić na odpowiedni moment. Ta chora miłość Bennego do Jade mieszała mu w głowie, bo w jednej chwili był starym Benjaminem z tomu pierwszego, a w drugiej był najsłodszy pod słońcem. Chciał być dla niej dobry, kochać ją i pragnął by ona odwzajemniła jego uczucia. Łudził się, że pewnego dnia ta chwila nadejdzie.

Niegrzeczna laleczka musi sobie przypomnieć, co to strach. Przewrócę jej świat do góry nogami. Odbiorę wszystko, do czego tak bardzo się przywiązała. Wypełnię każdą część jej umysłu i ciała…sobą.

Dorwę Cię
Kiedy sprawy potoczyły się po myśli Bennego, Dillon odchodzi od zmysłów, bo serce pęka mu na myśl, że Jego ukochana jest w niebezpieczeństwie. Jest bezsilny, bo psychol Benny go w pewien sposób przechytrzył, a on nie ma żadnego punktu zaczepienia. Do czasu, kiedy niespodziewanie się spotkają, Dillon wpada na pomysł, który albo doprowadzi do śmierci (jego lub przeciwnika), albo do sukcesu zakończonego happy endem. Podejmuje ryzyko i bierze sprawy w swoje ręce, by dopaść Bennego. Nieoczekiwana sytuacja prawie doprowadza do tragedii, jednak Benny okazuje „trochę serca” i pozwala Dillonowi uratować swoją ukochaną niegrzeczną lalkę.

Kilka słów ode mnie
Myślałam, że po tomie I nic mnie tak nie zaskoczy, ale to, co autorki wymyśliły w tomie II, przechodzi ludzkie pojęcie. Ta seria jest rewelacyjna! Tom drugi serii Laleczki miażdży i to słowo wcale nie jest przesadzone. Akcja rozkręciła się na maksa, czytałam prawie całą książkę z otwartymi ustami, nie dowierzając co tam się dzieje. Mój biedny mąż musiał mnie uciszać, kiedy co chwilę leciały teksty typu „Jezu, niemożliwe”, „nie! O matko!”, ale uwierzcie mi, nie mogłam się powstrzymać od komentarzy. Narracja jak w poprzednim tomie pierwszoosobowa, z tym że poznajemy więcej historii Bennego i Dillona, bo z ich perspektywy także jest poprowadzona. Świetny zabieg, sprawdził się idealnie, bo brakowało mi trochę tego, że nie wiem nic o Bennym. Autorki chyba wiedziały, że czytelnicy będą chcieli się dowiedzieć, co tak naprawdę się stało, że chłopak tak zbzikował i zostawiły tę historię na tom drugi. Idealnie uzupełnia poprzednią część, zapiera dech w piersiach. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-06 13:27:38
Ma nowego znajomego: Grażyna Este
 
Moja biblioteczka
415 35 218
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (20)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd