Gerreth 
ksiazkolubna.blogspot.com
Człowiek może cię zdradzić, książka nigdy!
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 21 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-15 11:25:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzecki

„Rok we mgle” jest świetną książką, poruszającą bardzo ważne problemy, i byłabym w pełni usatysfakcjonowana lekturą, gdyby nie jedno „ale”. Otóż powieść prezentowana czytelnikom jako thriller moim zdaniem absolutnie thrillerem nie jest. Jest za to interesującą powieścią psychologiczną, i właśnie tak postanowiłam ją ocenić, uznając zaliczenie jej do gatunku thrillerów za sprawę drugorzędną.... „Rok we mgle” jest świetną książką, poruszającą bardzo ważne problemy, i byłabym w pełni usatysfakcjonowana lekturą, gdyby nie jedno „ale”. Otóż powieść prezentowana czytelnikom jako thriller moim zdaniem absolutnie thrillerem nie jest. Jest za to interesującą powieścią psychologiczną, i właśnie tak postanowiłam ją ocenić, uznając zaliczenie jej do gatunku thrillerów za sprawę drugorzędną. Wszak klasyfikacja podobnie jak tytuł czy okładka nie wpływa na treść, a dla mnie liczy się tylko ta ostatnia.
Polecam zatem wszystkim tę pozycję nie jako thriller, lecz dobrą powieść psychologiczną.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/09/rok-we-mgle-michelle-richmond.html

pokaż więcej

 
2018-09-11 13:24:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzecki
Autor:

Claire uczy się aktorstwa, lecz w jej przypadku wydaje się to całkowicie zbędne. Ona jest aktorką i zawsze była. Aktorstwo stanowi integralną część jej osobowości. Claire urodziła się aktorką, tak jak inni rodzą się leworęczni, a jeszcze inni muzykalni.
Ludzie z konieczności imają się przeróżnych zajęć. Jedni stają przy zmywaku, drudzy sprzątają toalety, są też tacy, którzy się prostytuują....
Claire uczy się aktorstwa, lecz w jej przypadku wydaje się to całkowicie zbędne. Ona jest aktorką i zawsze była. Aktorstwo stanowi integralną część jej osobowości. Claire urodziła się aktorką, tak jak inni rodzą się leworęczni, a jeszcze inni muzykalni.
Ludzie z konieczności imają się przeróżnych zajęć. Jedni stają przy zmywaku, drudzy sprzątają toalety, są też tacy, którzy się prostytuują. Claire natomiast zostaje zawodową prowokatorką – na zlecenie zdradzanych żon podrywa wiarołomnych mężczyzn, by zdobyć dowody ich zdrad. W ten sposób poznaje Patricka – mężczyznę, który oparł się jej wdziękom, i później, po tragicznych wydarzeniach, zaczyna się zastanawiać, czy jego zachowanie było autentyczne. Naprawdę był wiernym mężem, czy może z jego strony również to była tylko gra? […]
Jako thriller, książka spełnia wszystkie wymogi tego gatunku. Jest zbrodnia, są podejrzani. Gdzieś tam w odległym tle snuje się policyjne śledztwo, my natomiast towarzyszymy bohaterce w jej dążeniach do poznania prawdy. Napięcie narasta. Z każdą przeczytaną stroną zyskujemy więcej pewności, że poprzez swoje postępowanie Claire sprowadzi na siebie poważne kłopoty. To nie może skończyć się dobrze. A jak było naprawdę? O tym musicie przekonać się sami.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/09/w-zywe-oczy-j-p-delaney.html

pokaż więcej

 
2018-09-08 10:01:00
Ma nowego znajomego: Czytajaca_Edyta
 
2018-09-08 10:00:32
Ma nowego znajomego: MaGonia
 
2018-09-07 12:40:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzecki

„Do zakochania jeden rok” jest drugim tomem cyklu „Kronika pechowych wypadków” Joanny Szarańskiej. Mamy w nim okazję spotkać się znowu z babunią Łyczakową, aspirantem Chochołkiem, redaktorem Kordeckim i przede wszystkim z Zojką Tuszyńską, której życiem rządzi przypadek sprzymierzony z pechem.

Zdobywszy wreszcie wymarzoną pracę, Zojka zamierza żyć przykładnie i spokojnie, nie mieszając się w...
„Do zakochania jeden rok” jest drugim tomem cyklu „Kronika pechowych wypadków” Joanny Szarańskiej. Mamy w nim okazję spotkać się znowu z babunią Łyczakową, aspirantem Chochołkiem, redaktorem Kordeckim i przede wszystkim z Zojką Tuszyńską, której życiem rządzi przypadek sprzymierzony z pechem.

Zdobywszy wreszcie wymarzoną pracę, Zojka zamierza żyć przykładnie i spokojnie, nie mieszając się w żadne kryminalne afery. Niestety nagłe zniknięcie babuni Łyczakowej zmusza ją do działań, od których jeszcze niedawno tak stanowczo się odżegnywała. Tropy wiodą Zojkę do agencji matrymonialnej „Do zakochania jeden rok”, a intuicja podpowiada, że pod płaszczykiem zwykłego funkcjonowania kryje się tam coś mocno podejrzanego.
Równocześnie z Zojką agencją zaczyna interesować się również aspirant Chochołek. Przymierze tych dwojga nie może oznaczać niczego innego, jak tylko kłopoty. Wielkie kłopoty.

Podczas czytania książek Joanny Szarańskiej zawsze zastanawiam się, jak ona, do jasnej stokrotki, to robi. Czytam bardzo dużo, zostawiłam za sobą tysiące książek i naprawdę niełatwo mi zaimponować. Joanna czyni to bez wysiłku. W przeciwieństwie do wielu innych pozycji z gatunku „komedia kryminalna” jej książki naprawdę bawią i śmieszą. Rzeczywiście są wesołe, a nie jedynie wesołkowate. Nie ma w nich żadnej sztuczności, żadnego silenia się na dowcip. Z każdej karty emanuje autentyczne, niewymuszone poczucie humoru. Czytałam już książki uznawane za kwintesencję dowcipu, przy których nie drgnęły mi nawet kąciki ust, a o serdecznym śmiechu w ogóle nie było mowy. Przy książkach Asi zwijam się ze śmiechu, przez co zdarzyło mi się wywołać sensację w miejscach publicznych.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/09/do-zakochania-jeden-rok-joanna-szaranska.html

pokaż więcej

 
2018-08-31 12:42:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Moje pozostałe książki

„Sukces rysowany szminką” jest czwartą książką Anity Scharmach i tak jak poprzednie, zachwyciła mnie tchnącym z niej optymizmem. Uważam, że zarażanie czytelnika radością życia powinno stać się już znakiem firmowym Anity.

Okładka książki sugeruje lekturę łatwą, lekką i przyjemną. Tymczasem zgadza się tylko to ostatnie, absolutnie bowiem nie można tej książki nazwać lekką czy łatwą. Jest za to...
„Sukces rysowany szminką” jest czwartą książką Anity Scharmach i tak jak poprzednie, zachwyciła mnie tchnącym z niej optymizmem. Uważam, że zarażanie czytelnika radością życia powinno stać się już znakiem firmowym Anity.

Okładka książki sugeruje lekturę łatwą, lekką i przyjemną. Tymczasem zgadza się tylko to ostatnie, absolutnie bowiem nie można tej książki nazwać lekką czy łatwą. Jest za to przyjemna, gdyż mimo poruszanych w niej trudnych tematów nie przygnębia i nie nuży.

Nie zamierzam zdradzać fabuły, chcę natomiast odnieść się tutaj do jednego z wątków. Spotkałam się z opiniami, że postać matki została przerysowana, że w realnym świecie takie osoby nie istnieją. No cóż, mogę tylko pogratulować różowych okularów, skutecznie przesłaniających to, co brzydkie, nieprzyjemne czy niewygodne.
Tymczasem prawda wygląda inaczej. Takie osoby żyją wśród nas, w dodatku jest ich zaskakująco dużo. Tylko że to takie wstydliwe, przyznać, że są matki niekochające swoich dzieci. Że są kobiety, które nigdy nie chciały zostać matkami, nie czuły tego, co określamy instynktem macierzyńskim.
W mojej ocenie nie ma w tym nic złego. Złe jest natomiast, że najczęściej te kobiety, uginając się pod presją rodziny i znajomych, decydują się na urodzenie dziecka, przez co unieszczęśliwiają nie tylko tę niewinną niczemu istotę, ale również i siebie.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/08/sukces-rysowany-szminka-anita-scharmach.html

pokaż więcej

 
2018-08-22 13:20:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Moje kryminały
Autor:
Cykl: Inspector Wexford (tom 1)

„Z najlepszymi życzeniami śmierci” Ruth Rendell jest książką szczególną, wyróżniającą się na tle kryminałów, w których akcja goni akcję, trup ściele się gęsto, a wszystko oblane jest gęstym sosem przemocy i krwi. Jeśli więc oczekujecie czegoś podobnego, darujcie sobie tę lekturę, gdyż nie spełni Waszych oczekiwań.
W swojej powieści autorka postawiła na dokładne zarysowanie tła obyczajowego,...
„Z najlepszymi życzeniami śmierci” Ruth Rendell jest książką szczególną, wyróżniającą się na tle kryminałów, w których akcja goni akcję, trup ściele się gęsto, a wszystko oblane jest gęstym sosem przemocy i krwi. Jeśli więc oczekujecie czegoś podobnego, darujcie sobie tę lekturę, gdyż nie spełni Waszych oczekiwań.
W swojej powieści autorka postawiła na dokładne zarysowanie tła obyczajowego, chcąc jak najwyraźniej przedstawić powody, dla których niczym niewyróżniająca się, spokojna i wręcz nudna gospodyni domowa musiała zginąć. Wbrew pierwszemu wrażeniu owo tło nie jest wcale tak jednoznaczne.

Cala opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/08/z-najlepszymi-zyczeniami-smierci-ruth.html

pokaż więcej

 
2018-08-20 11:36:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Moje pozostałe książki

„Baśnik” Beaty Majewskiej to książka podstępna. Subtelna okładka sugeruje równie subtelną, spokojną historię, tymczasem emocje tutaj wręcz kipią. Tytuł również wprowadził mnie w błąd. Podświadomie oczekiwałam baśniowej historii w tle, spinającej fabularne wątki, tymczasem autorka ukuła to słowo z imienia głównej bohaterki.

Barbara jest postacią, która niepomiernie mnie irytowała, a...
„Baśnik” Beaty Majewskiej to książka podstępna. Subtelna okładka sugeruje równie subtelną, spokojną historię, tymczasem emocje tutaj wręcz kipią. Tytuł również wprowadził mnie w błąd. Podświadomie oczekiwałam baśniowej historii w tle, spinającej fabularne wątki, tymczasem autorka ukuła to słowo z imienia głównej bohaterki.

Barbara jest postacią, która niepomiernie mnie irytowała, a jednocześnie wzbudzała wielką sympatię. To dziwne połączenie skrajnych emocji sprawiło, że stała się bohaterką niezapomnianą.

Już dla samej tej kreacji warto sięgnąć po „Baśnik”, a przecież nie jest to jedyny atut powieści. Dramat kobiety porzuconej dla młodszej rywalki, nowe zawodowe wyzwania i nowe uczucie, przez długi czas nienazwane z lęku przed tym, co tak często zabija wszelka spontaniczność. „Co ludzie powiedzą”.

Polecam tę książkę na skrzydełku okładki, polecam i tutaj. Sięgnijcie po nią, bo naprawdę warto.

pokaż więcej

 
2018-08-16 13:40:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzecki

Trzy bohaterki, trzy pokolenia, trzy historie. Właściwie bohaterki są cztery, ale Katarzyna stoi niejako z boku, nie gra głównej roli w tej opowieści, choć także jest ważna.

Wanda, Małgorzata i Joanna. Babka, matka i córka. Babcia, będąca opoką dla całej rodziny, zagubiona w swym uporządkowanym świecie matka-pedantka, i córka, miotająca się w próbach zrozumienia własnej tożsamości. Oto one...
Trzy bohaterki, trzy pokolenia, trzy historie. Właściwie bohaterki są cztery, ale Katarzyna stoi niejako z boku, nie gra głównej roli w tej opowieści, choć także jest ważna.

Wanda, Małgorzata i Joanna. Babka, matka i córka. Babcia, będąca opoką dla całej rodziny, zagubiona w swym uporządkowanym świecie matka-pedantka, i córka, miotająca się w próbach zrozumienia własnej tożsamości. Oto one – trzy kobiety, tak bardzo sobie bliskie, a jednocześnie tak dalekie. Przywędrowały do mnie, wyszły z kart tej książki wraz z bagażem swoich problemów, i już zostały ze mną, każąc mi również przeżywać ciągłe wzloty i upadki. W górę i w dół, w górę i w dół, jak na huśtawce.

Bohaterkom „Huśtawki” daleko do jednoznaczności. Stanowią konglomerat tak wielorakich cech, że każda z nich wzbudza różne, chwilami całkowicie skrajne uczucia. Czasem są wzruszające, czasem wprawiają w podziw, a już za chwilę ma się ochotę rozszarpać je na całkiem malutkie kawałeczki. Przez to są prawdziwe jak każda z nas, gdyż ludzie nigdy nie są tylko dobrzy albo tylko źli. Wszyscy mają swoją „ciemną stronę”, lepiej lub gorzej skrywaną przed oczami bliźnich.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/08/hustawka-agnieszka-lis.html

pokaż więcej

 
2018-07-24 14:48:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, E-book
Cykl: Śnieżna grań (tom 2)

„Pół na pół” to druga część dylogii „Śnieżna grań” autorstwa Izabelli Frączyk. Po przeczytaniu pierwszej części, noszącej tytuł „Za stare grzechy”, nie mogłam doczekać się kontynuacji, by móc wreszcie dowiedzieć się, czy rodzina Stachowiaków wybrnęła z kłopotów, których nie szczędził jej los. […]
Ciekawa fabuła z zaskakującymi zwrotami akcji sprawia, że książkę czyta się płynnie,...
„Pół na pół” to druga część dylogii „Śnieżna grań” autorstwa Izabelli Frączyk. Po przeczytaniu pierwszej części, noszącej tytuł „Za stare grzechy”, nie mogłam doczekać się kontynuacji, by móc wreszcie dowiedzieć się, czy rodzina Stachowiaków wybrnęła z kłopotów, których nie szczędził jej los. […]
Ciekawa fabuła z zaskakującymi zwrotami akcji sprawia, że książkę czyta się płynnie, niecierpliwie oczekując rozwiązania problemów, którymi Iza hojnie obdarowała rodzinę Stachowiaków. I nie są to wbrew pozorom problemy banalne.
Tylko na pierwszy rzut oka może się wydawać, że książka nie niesie w sobie żadnych głębszych przesłań. Po uważnym przeanalizowaniu fabuły można dostrzec, jak wiele ważnych spraw autorka w niej poruszyła. Kwestia lojalności wobec rodziny, kwestia zaufania pokładanego w niewłaściwej osobie, kwestia nienawiści, która potrafi toczyć człowieka jak rak, determinując jego czyny, i kwestia umiejętności zrezygnowania ze swoich dążeń w imię miłości…

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/07/po-na-po-izabella-fraczyk.html

pokaż więcej

 
2018-07-12 13:53:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzecki
Autor:

Urzekła mnie ta powieść, będąca debiutem Doroty Pasek. Autorka potrafiła przedstawić wyeksploatowany do granic możliwości temat tak cudownie świeżo, że przy lekturze miałam wrażenie, jakbym nigdy dotąd nie czytała o zdradzie, zawiedzionych nadziejach i o nowych, rodzących się nieśmiało uczuciach.
Pani Dorota nie zafundowała czytelnikowi historii jak z bajki. Płyniemy (tak, płyniemy, gdyż...
Urzekła mnie ta powieść, będąca debiutem Doroty Pasek. Autorka potrafiła przedstawić wyeksploatowany do granic możliwości temat tak cudownie świeżo, że przy lekturze miałam wrażenie, jakbym nigdy dotąd nie czytała o zdradzie, zawiedzionych nadziejach i o nowych, rodzących się nieśmiało uczuciach.
Pani Dorota nie zafundowała czytelnikowi historii jak z bajki. Płyniemy (tak, płyniemy, gdyż powieść napisana jest tak gładko i płynnie, że nie ma w niej miejsca na żadne progi powodujące spowolnienie nurtu). Płyniemy więc w opowieść niepozbawioną scen wywołujących odruchową niechęć i sprzeciw, a jednocześnie pełną optymizmu. Udowodniającą, że największa nawet porażka nie musi determinować całego przyszłego życia, że tylko od nas samych zależy, jak je przeżyjemy.
Lekkość pióra autorki sprawia, że książkę czyta się z tym przyjemnym dreszczykiem emocji, który odczuwa się tylko przy dobrych lekturach. Co będzie dalej? Jak skończy się ta historia, odmalowana tak realistycznie i tak różnorodnie?
O tym musicie przekonać się sami, do czego gorąco zachęcam.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/07/czas-gniazdowania-dorota-pasek.html

pokaż więcej

 
2018-07-08 12:21:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Stacja Jagodno (tom 7)

Moje siódme spotkanie ze Stacją Jagodno mogę zaliczyć do niezwykle udanych. Karolina Wilczyńska utrzymała wysoki poziom, zaprzeczając tym samym teorii, jakoby cykle powinny składać się z co najwyżej pięciu części, gdyż w następnych autorzy zaczynają się powtarzać, popadać w rutynę i stawać się niedbali.
Karolina Wilczyńska pięknie prowadzi fabułę swojego cyklu. Poszczególne części łączą się...
Moje siódme spotkanie ze Stacją Jagodno mogę zaliczyć do niezwykle udanych. Karolina Wilczyńska utrzymała wysoki poziom, zaprzeczając tym samym teorii, jakoby cykle powinny składać się z co najwyżej pięciu części, gdyż w następnych autorzy zaczynają się powtarzać, popadać w rutynę i stawać się niedbali.
Karolina Wilczyńska pięknie prowadzi fabułę swojego cyklu. Poszczególne części łączą się miejscem akcji i osobami głównych bohaterów, lecz do każdego tomu wprowadza nowe, nie mniej ważne osoby, przez co „rodzinka” z Jagodna ciągle się rozrasta.
Czy nie zachodzi obawa, że czytelnik w końcu pogubi się w tej mnogości osób i zdarzeń? Absolutnie nie! Autorka wszystkie postaci obdarza tyloma odrębnymi cechami, że każda tworzy tak wielką indywidualność, że nie sposób pomylić jej z kimś innym. Bohaterowie głęboko zapadają w pamięć, sprawiając, że każda następna wizyta w Stacji Jagodno jest jak upragnione, długo wyczekiwanie spotkanie z gronem najlepszych przyjaciół.

Cała opinia tutaj: https://ksiazkolubna.blogspot.com/2018/07/uczucia-zaklete-w-kamieniu-karolina.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
161 93 899
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd