Johnson 
Czytam, uwielbiam. Książka jest ze mną chyba od zawsze. Na LC od IX17.
31 lat, mężczyzna, Warszawa, status: Czytelnik, dodał: 2 książki i 1 cytat, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Diabelska alternatywa
    Diabelska alternatywa
    Autor:
    Rok 1982. Świat w obliczu kryzysu, zagrożony wybuchem III wojny światowej. ZSRR brakuje ziarna, grozi mu klęska głodu na niespotykaną skalę. Kreml łakomym okiem spogląda na kraje Europy Zachodniej, ro...
    czytelników: 796 | opinie: 20 | ocena: 7,1 (429 głosów)
  • Najpiękniejsza dziewczyna w mieście
    Najpiękniejsza dziewczyna w mieście
    Autor:
    Opowiadania z tego tomu stanowią kwintesencję twórczości Bukowskiego; z bezwzględną szczerością, bez upiększania opisuje w nich jedyny świat, w którym czuł się swojsko - i on, i wytwory jego literacki...
    czytelników: 3659 | opinie: 83 | ocena: 6,9 (1510 głosów) | inne wydania: 1
  • Piękny nieznajomy
    Piękny nieznajomy
    Autor:
    Uciekając od niewiernego partnera i nieudanego związku, Sara Dillon przenosi się do Nowego Jorku. Szuka zabawy bez zobowiązań. Spotkanie w klubie z intrygującym i seksownym nieznajomym ma takie być. S...
    czytelników: 3908 | opinie: 157 | ocena: 7,35 (1936 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-10 13:28:57
 
2018-12-10 10:23:58
Wypowiedział się w dyskusji: 52 ksiązki
 
2018-12-10 10:18:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Absolut, Proza Życia, Wypożyczone z Biblioteki
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 1)

Magiczna.

Pierwsze 50 stron - przyznam się szczerze, mówiłem sobie - trochę nie moja bajka, historia "fajna", ale coś jest nie do końca...
... i to nie do końca to, jak się w miarę czytania okazało to moje zaskoczenie tym, jaka ta powieść jest. Tym czym jest. W dobie niesamowicie popularnych kryminałów, horrorów, thrillerów czy nawet czytanej przeze mnie fantastyki - gdzie w tych wszystkich...
Magiczna.

Pierwsze 50 stron - przyznam się szczerze, mówiłem sobie - trochę nie moja bajka, historia "fajna", ale coś jest nie do końca...
... i to nie do końca to, jak się w miarę czytania okazało to moje zaskoczenie tym, jaka ta powieść jest. Tym czym jest. W dobie niesamowicie popularnych kryminałów, horrorów, thrillerów czy nawet czytanej przeze mnie fantastyki - gdzie w tych wszystkich książkach akcja galopuje na złamanie karku, dorwałem "Rącze konie". I nagle hamulec, jakiś spokój. Świat, z którego jak już wejdziesz - nie chcesz wyjść. Dałbym tej książce maksymalnie 7. Ale to co robi z duszą czytelnika już w trakcie, już po wgryzieniu się w nią. To jest magia, to są emocje, które są na długo zapamiętane. Tak jak czytasz "Króla Szczurów" raz w życiu. I do końca pamiętasz. Tak jak "Nieznanemu Bogu" czytasz raz - i to już w Tobie zostaje.

John Cole. Chłopak, który wyrusza w drogę ze swoim przyjacielem Rawlinsem. I tak początkowo powieść o dwóch koleżkach, co wsiedli na konie i jadą zmienia się w porywającą historię o dojrzewaniu, o dorosłości. O radzeniu sobie po prostu. Nie o kaskaderskich popisach, rewolwerowcach, walkach z meksykanami czy innym westernowskim przypadku. Nie zgadzam się z tym, że jest to western, chyba że western definiowany jest przez "dziki zachód", który zważywszy na czas w jakim umiejscowiona jest powieść - dziki już jest raczej tylko z nazwy.

I mimo, że koniarzem (fanem koni?) nie jestem, choć bardzo mi się te zwierzęta podobają - Autor stworzył świat, w którym te konie naprawdę mają duszę. I choćby tylko w świadomości bohaterów - Świat bez nich jest niemożliwy.

I najwspanialszy wątek miłosny, który przez długi czas napędza głównego bohatera. Taki czysty, nieskażony, młodzieńczy! McCarthy, co już wielu stwierdziło przede mną, używa języka prostego, ale celnego i bardzo precyzyjnego. To wszystko powoduje, że Alejandra i John w swoim zakochaniu działają trochę na poziomie instynktów, co potem przeradza się moim zdaniem w głębszą więź. I tą nierozerwalną nić, która naszym bohaterem steruje.

Czy jest to "jedna z najlepszych powieści amerykańskich" - ciężko mi to stwierdzić, jak mówię książka nie podobała mi się początkowo, ale jak już wciągnęła... Czy można jej dać 10? Myślę, że za to, że nie mogłem przestać iść tą drogą wraz z bohaterami aż do końca - jak najbardziej :)

pokaż więcej

 
2018-12-09 20:46:58
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-07 21:03:36
Ma nowego znajomego: Jacek
 
2018-12-07 11:51:57
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Polecone Mi do przeczytania
Autor:
 
2018-12-06 14:39:13
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Wypożyczone z Biblioteki
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 1)
 
2018-12-06 14:14:59
 
2018-12-06 13:31:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Polskie, Posiadam, Proza Życia

6/10. Mogłoby być 7/10 i tak szczerze to nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie więcej? Nie jest to książka łatwa. I nie jest łatwe jej opisanie. Żulczyk opisuje rzeczywistość w sposób jaki jest już jego wizytówką, i choć przeczytałem dopiero dwa tytuły tego autora, to jestem przekonany, że inne będą napisane tak samo dogłębnie i tak samo dobitnie. Co to znaczy?

Dogłębnie...
6/10. Mogłoby być 7/10 i tak szczerze to nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie więcej? Nie jest to książka łatwa. I nie jest łatwe jej opisanie. Żulczyk opisuje rzeczywistość w sposób jaki jest już jego wizytówką, i choć przeczytałem dopiero dwa tytuły tego autora, to jestem przekonany, że inne będą napisane tak samo dogłębnie i tak samo dobitnie. Co to znaczy?

Dogłębnie dlatego, że myślami głównego bohatera autor nazywa rzeczy po imieniu, czasami kontrowersyjnie, niepopularnie dziś i sprzecznie z poprawnością polityczną - a przecież to my, Ci sami, może nie handlujący konainą, ale też czasami poirytowani "pedałami z białaczką" czy innymi "abdulami", gdzie nie myśląc tak wcale - myślimy odruchami. Wyuczonymi - tak jakoś ślepnąc od świateł. I wypowiadamy te same zdania i te same opinie.

Dobitnie? Bo nie mogę dać większej oceny powieści, która choć dobra, jest mocno depresyjna. Nie realistyczna i brudna jak powieści Bukowskiego (gdzie sperma i gówno jako synonimy ludzkiego nieszczęścia leją się czytelnikowi do mózgu w podobnej ilości), ale brudna prawdziwie, brudna depresyjnie. Nie jest to kwestia kilku zabawnych gangsterskich, ładnie ulepionych w zabawne zdania kurew - a strumienia świadomości Jacka - handlarza kokainy, strumienia świadomości, którym de facto jest cała powieść.

Taka narracja nie przedstawia Ci historii, którą trawisz, oceniasz, analizujesz. Przedstawia Ci już dokonaną interpretację, analizę, ocenę sytuacji - właśnie nie tyle oczami, co myślami, świadomością głównego bohatera. Nie ma tutaj miejsca na "poznanie", bo to jest już zrobione. Ktoś opowiada Ci coś co sam czytał, widział. Słyszał, przeżył.

Czy bym ją komuś polecił? Jest to nieco popkulturalna pozycja, choć dokładnie taka o jakich czasach opowiada, ale nie do końca rozumiem, jaką historię chciał nam opowiedzieć Autor. Choć cenię sobie Żulczyka za fenomenalne "Zrób mi jakąś krzywdę", tak "Ślepnąc od świateł" jako cokolwiek dobrze napisana powieść ustąpi pewnie kilku innym tutyłom - zanim puszczę ją dalej w świat.

pokaż więcej

 
2018-12-06 10:49:16
Ma nowego znajomego: denudatio_pulpae
 
2018-12-06 09:54:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Hector Cross (tom 1)
 
2018-12-04 16:29:59
Ma nowego znajomego: Arek
 
2018-12-04 12:27:09
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-03 14:47:52
Wypowiedział się w dyskusji: Trendy listopada lubimyczytać.pl

"365 dni" hitem. No #matkoboska. Co się dzieje z tym światem.
Żulczyk ok (jedną jego książkę przeczytałem "Zrób mi jakąś krzywdę", "Ślepnąc..." w trakcie, serial wyszedł to i książka wraca do łask. Ok.

Ja to raczej jestem z tych co książkę odkrywają 5 lat po wydaniu, albo nadrabiam starsze, być może lepsze tytuły niż się to dzisiaj wydaje. Choć i dobre można trafić. Ale żeby gonić za...
"365 dni" hitem. No #matkoboska. Co się dzieje z tym światem.
Żulczyk ok (jedną jego książkę przeczytałem "Zrób mi jakąś krzywdę", "Ślepnąc..." w trakcie, serial wyszedł to i książka wraca do łask. Ok.

Ja to raczej jestem z tych co książkę odkrywają 5 lat po wydaniu, albo nadrabiam starsze, być może lepsze tytuły niż się to dzisiaj wydaje. Choć i dobre można trafić. Ale żeby gonić za trendami czytelniczymi? Novum to dla mnie. Chyba, że ludzie polecają sobie książki. I marketing jakby inny, bardziej agresywny.

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
644 109 1226
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (49)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd