Jagrys 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 14 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-14 18:03:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Wydawnicza zgroza

JTo moje kolejne spotkanie z familią Beckettów z Beckett Hall. Nie pierwsze i nie ostatnie. Może, gdyby zamiast skakać wybiórczo po tomach niczym pchła, zaczął je czytać jak należy, od początku - kolejne części łamigłowki łatwiej składałyby się w całość. Ale, że ja to ja, więc jest jak jest.
"Podwójna gra" to przyjemne czytadło na przyzwoitym poziomie. Niezobowiązujące, relaksujące ale nie...
JTo moje kolejne spotkanie z familią Beckettów z Beckett Hall. Nie pierwsze i nie ostatnie. Może, gdyby zamiast skakać wybiórczo po tomach niczym pchła, zaczął je czytać jak należy, od początku - kolejne części łamigłowki łatwiej składałyby się w całość. Ale, że ja to ja, więc jest jak jest.
"Podwójna gra" to przyjemne czytadło na przyzwoitym poziomie. Niezobowiązujące, relaksujące ale nie odmóżdżające. Lekka, niewymagająca lektura na wieczór. Chociaż, nie ukrywam, że ciekawi mnie finał tej iście piekielnej szarady. Także, jako rzecz do poczytania - jestem z książki zadowolona.
Ale, niestety polskie wydanie "Podwójnej gry" ma swoją dużo gorszą, wręcz tragiczną stronę.
Ebooka z grudniowego pakietu Harlequina otwierałam uzbrojona w notes i długopis - bo jako się kiedyś rzekło, od dobrych kilku miesięcy wydawnictwo HarperCollins Polska nie wypuściło ani jednej książki bez zestawu kompromitujących błędów. Powtarzam: Ani jednej.
"Podwójna gra" nie okazała się w tym względzie wyjątkiem.

- przestań rzuć ten warkocz,
- gdyby to zależało od niego, Chelfhama i jemu podobne kanalie straciłyby wszelkie przywileje,
- usiadała,
- zielone źrenice,
- Nie, wyjeżdżaj. Nie wracaj do Becket Hall,
- jasny ogląd sytuacji,
- pokarzesz mi go,
- zwróciła mi to uwagę,
- pojawił się o tej prze,
- rościć jakiekolwiek praw,
- bardzo niespotykane

Wymieniam najbardziej rażące dla mnie.
I teraz jak pomyślę, że tłumaczeniem, redakcją, składaniem i łamaniem książek zajmują się magistrowie po filologii; osoby z definicji lepsze w języku niż ja z tejże definicji będę kiedykolwiek...
Nie dziwię się, że na stronie redakcyjnej nie umieszczają nazwisk korektorów czy operatorów DTP. Chciałabym poznać personalia tytanów, ktorym zawdzięczam te perełki. Choć bardziej adekwatnie byłoby ich obwiesić lub rzucić piraniom.
Chciałabym teraz móc podpisać się jakąś puentą, ale przyznaję szczerze: Jak do samej prozy Kasey Michaels nie mam nic, tak kulturalnego słowa na to, co wyczynia HarperCollins Polska zwyczajnie brak.

pokaż więcej

 
2019-01-09 18:23:51
Wypowiedział się w dyskusji: Wyzwanie czytelnicze lubimyczytać.pl 2019

Wyzwanie stycznia:
Moim książkowym prezentem jest Woda na sicie. Apokryf czarownicy

więcej...
 
2019-01-09 18:07:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Wyrób książkopodobny

W skrócie: On musi mieć dziedzica nazwiska, w przeciwnym razie majątek przypadnie pustogłowemu krewnemu. Ona musi stanąć na ślubnym kobiercu z dopełnieniem wszelkich formalności albo rodzinna manufaktrura trafi w ręce - co tu kryć - kretyna.
Mylnie sądziłam, że będzie to rzecz o niecodziennym układzie dwojga ludzi, którzy w myśl postanowień pewnego testamentu, w niespełna miesiąc mają stworzyć...
W skrócie: On musi mieć dziedzica nazwiska, w przeciwnym razie majątek przypadnie pustogłowemu krewnemu. Ona musi stanąć na ślubnym kobiercu z dopełnieniem wszelkich formalności albo rodzinna manufaktrura trafi w ręce - co tu kryć - kretyna.
Mylnie sądziłam, że będzie to rzecz o niecodziennym układzie dwojga ludzi, którzy w myśl postanowień pewnego testamentu, w niespełna miesiąc mają stworzyć podstawową komórkę społeczną oraz ich zmagań z perfidną mendą, która robi co może by mariaż nie doszedł do skutku
Jak to się mówi: Za błędy się płaci.
To jest ten rodzaj literatury dla domowego personelu pomocniczego, którego kucharka użyje jako rozpałki, bo tylko w ten sposób nie zmarnuje papieru.
Wniosek: Lepiej byłoby, żeby Michelle Styles nie marnowała drzew z amazońskiej dżungli, bo ktoś w nerwach zrobi z nich inny użytek.

pokaż więcej

 
2019-01-08 18:44:01
Wypowiedział się w dyskusji: zniszcz komuś marzenie

Rzucam urok przebitej piany. W bezie pływają niedopieczone gluty.
;q

więcej...
 
2019-01-08 01:07:26

Nazajutrz uległem błogiej nieświadomości wkradającej się powoli w moje ego, tak bardzo potrzebnej, a zarazem nieprzyjemnej próżności i pychy, a przecież obiecywałem nie raz mojej mamusi, która...

więcej...
 
2019-01-08 00:56:03
Wypowiedział się w dyskusji: zniszcz komuś marzenie

...i wyjdzie przypalony zakalec.

Widzę w ofercie sklepu ksiażkę, za którą dam się posiekać...

więcej...
 
2019-01-08 00:01:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

...i zombie. Mówię poważnie. Bo jeśli Dodgson miał swoje nieumarłe truchła i Austen również, to czemu nie poczciwy Karol? Przydałoby to kulejącej prozie Merrill więcej życia. Kalka słabiutka i cienka jak skóra zbyt często rozciągana na bębnach.
Czyta się bez zgrzytów, nawet może być, może się też podobać, ale ogólnie książka pozostaje jakaś taka rozbełtana i wiórowata. Przyjmijmy roboczo, że...
...i zombie. Mówię poważnie. Bo jeśli Dodgson miał swoje nieumarłe truchła i Austen również, to czemu nie poczciwy Karol? Przydałoby to kulejącej prozie Merrill więcej życia. Kalka słabiutka i cienka jak skóra zbyt często rozciągana na bębnach.
Czyta się bez zgrzytów, nawet może być, może się też podobać, ale ogólnie książka pozostaje jakaś taka rozbełtana i wiórowata. Przyjmijmy roboczo, że nie jestem przekonana wariacją na temat. Przeczytałam i cieszę się, że już nie muszę.
Romansowy Dickens dla tych, którzy nie mają co zrobić z czasem.

pokaż więcej

 
2019-01-04 19:02:15
Wypowiedział się w dyskusji: Dołącz do wyzwania czytelniczego LC

A co mi tam. Wchodzę.

więcej...
 
2019-01-03 22:58:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Sympatyczne
Autor:

Ze wszystkich grudniowych propozycji HRH ta jest najlepsza i najprzyjemniejsza.
I tutaj przechodzę do gorszej części wypowiedzi. Książkę posiadam w postaci ebooka. Od kilku miesięcy wersja elektroniczna książek HRH to wstyd dla HarperCollins Polska jako wydawnictwa i hańba ogólnie.
"Niezwykła prośba" wyróżnia się na tym tle nie tylko za więcej niż dobre tłumaczenie Aliny Patkowskiej. Spośród...
Ze wszystkich grudniowych propozycji HRH ta jest najlepsza i najprzyjemniejsza.
I tutaj przechodzę do gorszej części wypowiedzi. Książkę posiadam w postaci ebooka. Od kilku miesięcy wersja elektroniczna książek HRH to wstyd dla HarperCollins Polska jako wydawnictwa i hańba ogólnie.
"Niezwykła prośba" wyróżnia się na tym tle nie tylko za więcej niż dobre tłumaczenie Aliny Patkowskiej. Spośród grudniowych propozycji HRH zawiera też najmniej błędów wołających o pomstę do nieba. Mnie scyzoryk otworzył się tylko i aż przy dwóch.
Dwa przy ośmiu czy dziesięciu to wręcz nic. Za to takie, że wiecie... Brak słów.
Sugeruję też nie sugerować się opisem.
To ledwie skromna uwertura do tego, co dalej. A dalej, pozbawiona środków do życia panna domaga się od Hainforda by poniósł odpowiedzialność za wielkopańskie zadufanie i odwiózł ją na farmę w Lancashire. W trakcie kilkudniowej podróży Blake Hainford ze zdumieniem odkrywa, że nieciekawa siostra Lyttona jest osóbką co najmniej intrygującą.
W tym miejscu po raz kolejny muszę pogratulować Luoise Allen pomysłu na pieprzyk w fabule. Ponieważ Hainford zjawia się w domu Ellie z raną sugerującą, że w chwili jej zadania był kompetnie goły... Brawo Allen! Ja dałam się złapać.
Rzecz jasna, każdy z bohaterów ma swoje własne demony. Przez krótką chwilę miałam wrażenie, że w przypadku Ellie Allen doda dramatyczny element wiążący, lecz ostatecznie zakończyła na najbardziej tradycyjnym romansowym fetyszu. [spoiler ;)]
Przyznam się, że od dawna nie widziałam w stajni Harlequina tak ciepłej i sympatycznej książeczki. Co prawda przed lekturą trzeba się mocno znieczulić (bo, cytuję:"- Ellie - poprawiło go"); Nie mniej warto ją mieć w biblioteczce. Niekoniecznie na widoku, ale gdzieś pod ręką.

pokaż więcej

 
2019-01-03 12:50:58
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-03 12:50:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-02 18:54:38
Wypowiedział się w dyskusji: Trendy grudnia Lubimyczytac.pl

Mam tylko jedno wytłumaczenie: Masochizm.
Jeden z drugim, nie uwierzy, żeby nie tykać, dopóki sam nie wsadzi łapy w ogień i nie poczuje, że parzy.

więcej...
 
2019-01-01 20:02:07
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-01-01 20:01:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-27 22:41:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Wydawnicza zgroza, Wyrób książkopodobny
Autor:

Louise Allen ma naprawdę fajne pomysły na książkę i potrafi je wdzięcznie rozpisać. Jak każdy autor ma swoje gorsze dni, ale niezbyt często. Generalnie kojarzy mi się dobrze i osobiście ją lubię. Ale czasami fajna książka trafia w ręce zbrodniarza, barbarzyńcy, perfidnej małpy, która z nieszkodliwej bzdurki robi kosmiczne guano.
I jak bogów amorów kocham - żądam głowy zwyrodnialca kimkolwiek...
Louise Allen ma naprawdę fajne pomysły na książkę i potrafi je wdzięcznie rozpisać. Jak każdy autor ma swoje gorsze dni, ale niezbyt często. Generalnie kojarzy mi się dobrze i osobiście ją lubię. Ale czasami fajna książka trafia w ręce zbrodniarza, barbarzyńcy, perfidnej małpy, która z nieszkodliwej bzdurki robi kosmiczne guano.
I jak bogów amorów kocham - żądam głowy zwyrodnialca kimkolwiek jest. Jajec również. Ponieważ to, co zrobili ludzie z HarperCollins Polska z elektroniczną wersją książki Allen jest zwyczajnie wstrętne.
Pozwolę sobie wynotować:
- tymczasem ją żyję,
- organizowania życia tym, który im na to pozwolili,
- hrabia jest bardzo trakcyjnym mężczyzną,
- myślała o nim jako atrakcyjnym mężczyźnie,
- rozczarowanie tym przykrzejsze,
- dowożący dwukółką stangret,
- podczas dyplomatycznej misję za granicą,
- nie ma potrzeby wrażać się tak dosadnie,
- jesteśmy niedoskonałymi istotami ludzkimi, pełnymi lęków i zahamowani.
To nie są przeoczenia, ale sprytnie wprowadzone literówki.
Oprócz tego dobre pół setki błędów gramatycznych, stylistycznych i każdych innych.
Stawia to pod znakiem zapytania kompetencje wszystkich zatrudnionych w HarperCollins Polska jak leci.Ich stosunek do czytelników jako potencjalnych klientów także.
Jeśli o mnie chodzi, książka kwalifikuje się do przedstawienia UOKiK. Kto wie, czy tego nie zrobię.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
308 140 1264
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (29)

Ulubieni autorzy (26)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd