Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Death Note 12: Koniec

Tłumaczenie: Paweł Dybała
Cykl: Death Note (tom 12)
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
8,15 (526 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
114
9
133
8
116
7
92
6
44
5
15
4
3
3
9
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Desu nōto
data wydania
ISBN
9788374710985
liczba stron
216
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
kamil

Piekło czy niebo? Co czeka tych, którzy przegrają ostateczne starcie? Nadchodzi dzień, w którym Light i Near staną naprzeciw siebie, by raz na zawsze rozstrzygnąć losy pojedynku. Każdy z nich wprowadził w życie misterny plan, mający na celu wywiedzenie przeciwnika w pole. Jak zakończy się ta rozgrywka!?
Przed wami ostatnia część historii notesu śmierci!

 

źródło opisu: J.P.Fantastica, 2009

źródło okładki: http://jpf.com.pl

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-08-23
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Cała seria Death Note jest naprawdę niezwykła, historia w niej przedstawiona jest taka... inna. Od pierwszego rozdziału tomu I nie mogłam przestać myśleć co będzie dalej, zaczęłam snuć własne teorie i przemyślenia "jaki będzie następny krok L'a/Lighta?"...

Na początku totalnie nie trawiłam L'a, za to bardzo kibicowałam Lightowi. Później jednak pojawił się... Near, który stał się dla mnie najbardziej znienawidzoną postacią ze wszystkich mang jakie czytałam. Tak irytującej osoby dawno nie poznałam. Nawet Mello był dla mnie bardziej znośny.

Po Death Note spodziewałam się innego zakończenia. To, które jest bardzo mnie rozczarowało. Nie wiem czy ze względu na to, że było takie jak zawsze: zło przegrywa, dobry wygrywa, czy dlatego, iż Kirę zdemaskował właśnie Near... Po odłożeniu na półkę tomu 12 zdałam sobie sprawę, że jednak Ryuzaki od pewnego czasu (pewnie odkąd na scenę wkroczył N) stał się przy młodym Yagamim moją ulubioną postacią i jeżeli Kira naprawdę miałby zostać zdemaskowany to tylko przez niego, a nie tanią "podróbkę", którą był dzieciak chcący na wszelką cenę wyglądać jak L. Oryginał jest tylko jeden. Reszta to kopie. Niech Nate River to zapamięta.

Aczkolwiek cała seria zasługuje na brawa. Szczerze polecam ;-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sezon burz

I skończyła się ostatnia książka przygód Wiedźmina. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ktoś napisze nowe przygody w takim stylu jak robi to Sapkowski. Sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd