Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Supernatural: Nevermore

Wydawnictwo: Titan Books
6,45 (29 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
3
7
5
6
5
5
7
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-1845769451
liczba stron
336
słowa kluczowe
supernatural, winchester
kategoria
horror
język
angielski
dodała
DaiHelsing

This is a Supernatural novel that reveals a previously unseen adventure for the Winchester brothers, from the hit "CW" series!Twenty-two years ago, Sam and Dean Winchester lost their mother to a mysterious and demonic supernatural force. Since then, they have grown up learning how to hunt and kill the paranormal evil that lives in the dark corners and on the back roads of America...When the...

This is a Supernatural novel that reveals a previously unseen adventure for the Winchester brothers, from the hit "CW" series!Twenty-two years ago, Sam and Dean Winchester lost their mother to a mysterious and demonic supernatural force. Since then, they have grown up learning how to hunt and kill the paranormal evil that lives in the dark corners and on the back roads of America...When the brothers hit New York to check out a haunted house, they soon make a more grisly and suspicious discovery. A spate of killings, apparently based on the stories of Edgar Allan Poe, are occurring near the author's old house.Join Sam and Dean on an all-new monster hunt, in this original Supernatural novel.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 228
booksofmeworld | 2014-12-29
Na półkach: Przeczytane

Sama nie wiem jak mam się odnieść do tej powieści, bo jako fanka serialu Supernatural spodziewałam się czegoś trochę trzymającego w napięciu, trochę z humorem, ale z drugiej strony czegoś, co mimo wszystko będzie w jakiś sposób podobne do samego serialu. Chciałam czegoś, co będzie idealnie odnosiło się do najpopularniejszego cytatu serialu, czyli: „saving people, hunting things, the family business”, a właściwie sama nie wiem, co dostałam… Jakąś nudnawą historyjkę, w której bracia Winchester zostali według mnie zmienieni w kogoś, kto całkowicie odbiega od postaci, które już poznałam za sprawą serialu. Zdaję sobie sprawę, że książka może nie spodobać się każdemu, ale z drugiej strony jeśli ktoś sięgnie po nią nie znając serialu, może bardziej ją doceni, a dla tych, którzy serial znają wspomnę tylko, że wydarzenia opisane w książce zostały umiejscowione między odcinkami „Crossroad Blues” a „Croatoan” z drugiego sezonu.

Odmiennie do serialu, w którym to bracia Winchester zazwyczaj polują na różnego rodzaju kreatury w małych miasteczkach, tym razem akcja dzieje się w Nowym Jorku, gdzie Sam i Dean mają dwie sprawy do rozwiązania, które w żaden sposób nie są ze sobą powiązane. Ash, stary znajomy, poprosił braci o pomoc w sprawie jego starego znajomego Manfreda Afiri, członka zespołu Scotso, którego dom jest nawiedzony, a ktokolwiek jest tajemniczą zjawą, pojawia się tylko po występach zespołu w klubie Nat’s Place. Drugą sprawą są morderstwa, które w jakiś sposób powiązane są z twórczością Edgara Allana Poego, które jak się później okazuje są jednym z etapów rytuału wskrzeszenia.

Zapowiadało się naprawdę nieźle, nawet bym pomyślała, że na miarę pierwszego i drugiego sezonu, w których bracia poznając nową sprawę sprawdzali każde możliwe powiązanie z nadnaturalnymi sprawami, robili research, kiedy już dowiadywali się kto stoi za zbrodniami, nawiedzeniami itp. w ruch szła sól i palenie szczątków (to tylko tak źle brzmi). Niestety w przypadku powieści wątek ten był tak nudny i ciągnął się jak flaki z olejem. Wydawało mi się, że autor próbował na siłę upodobnić wątek do spraw, które można poznać w serialu, a w rezultacie Sam i Dean odbijani są jak piłeczki ping-pongowe i pojawiają się raz w domu Manfreda, a raz w klubie, w którym gra zespół Scotso, próbując się dowiedzieć czegokolwiek, co mogłoby być związane ze sprawą. Jeśli mam być szczera to nawet wyjaśnienie, dlaczego duch nawiedzający dom muzyka w ogóle się w nim znajduje, nie było żadnym zaskoczeniem. Jedyną ciekawą sytuacją związaną z tym wątkiem było to jak Dean będąc w klubie próbował poderwać barmankę, co właściwie było w jego stylu, ale później autor postanowił to urwać i właściwie nic się nie zdążyło nawet z tego wykluć.

Plusem całej powieści może być to, że druga sprawa dotyczyła morderstw związanych z twórczością Poego i chociaż wątek ten też nie był jakoś strasznie ciekawy to autor mimo wszystko przedstawił go w taki sposób, że ktoś może się zainteresować twórczością Poego lub jego życiem. Natomiast sama sprawa nie była aż tak ciekawa żeby porównywać ją do tych serialowych, ponieważ czytelnik nigdy się nie dowie czy rytuał wskrzeszenia jest prawdziwy, gdyż w całej książce było utrzymywane, że ten rytuał nie istnieje i jest jedynie wytworem czyjejś wyobraźni. W serialu nawet jeśli coś było przedstawiane jako nie istniejące, w końcu i tak pojawiało się wyjaśnienie czy faktycznie tak jest. Muszę oddać autorowi to, że do rozwiązania tej sprawy nie wiedziałam tak naprawdę kim jest sprawca.

Wcześniej wspomniałam, że w książce bracia Winchester zostali zmienieni, może Sam książkowy bardziej przypominał tego serialowego, ale było coś co raziło w oczy bardzo. Nawet jeśli trwało to jedynie chwilę to utkwiło mi najbardziej w pamięci, bo serialowy Sam jest właściwie gotowy na każdą akcję, na spotkania z duchami, wilkołakami, wampirami, demonami i innymi, a DeCandido postanowił zrobić z niego bezpłciową ciapę, która boi się zostać sama w domu nawiedzanym przez ducha. Wydaje się, że gorzej być nie mogło? A jednak. Dean został przedstawiony jako chamski, gburowaty, nie posiadający żadnych uczuć człowiek! Przecież nie można czegoś takiego robić! Nie można zmieniać postaci, które już zostały wykreowane w serialu czy innej książce, bo wychodzi z tego jakaś żałosna karykatura!

Jest to pierwsza z powieści związanych z serialem Supernatural i muszę powiedzieć, że dla fanów serialu będzie ona wielkim rozczarowaniem, nie dość, że sprawy nad którymi pracują bracia są dosyć nudne, sami bracia pokazani są jako całkiem inne osoby to jeszcze brakuje między nimi tej kluczowej dla serialu braterskiej więzi. Mimo wszystko nie przekreślam innych powieści z tej serii i sięgnę po nie jak tylko gorycz po Supernatural: Nevermore minie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka życia

Tak się jakoś składa, że podróże wprawiają mnie w nastrój zadumy i skłaniają do zastanowienia się nad swoim życiem. Może to kwestia szerszego spojrzen...

zgłoś błąd zgłoś błąd