Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Etiopia. Ale Czat!

Wydawnictwo: G+J
7,11 (740 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
65
8
125
7
279
6
148
5
55
4
7
3
6
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375960648
liczba stron
288
język
polski
dodała
okruszek

Jeżeli, nie umiecie odpowiedzieć na to pytanie, nie wiecie, co to jest misłak, yndżera i tedż, powinniście koniecznie przeczytać subiektywny przewodnik po Etiopii autorstwa Martyny Wojciechowskiej. Obecna redaktor naczelna magazynu National Geographic, zwiedziła niemal całą kulę ziemską i dziś przedstawia czytelnikom pierwszą książkę z podróżniczej serii dokumentującej jej przygody. Ze...

Jeżeli, nie umiecie odpowiedzieć na to pytanie, nie wiecie, co to jest misłak, yndżera i tedż, powinniście koniecznie przeczytać subiektywny przewodnik po Etiopii autorstwa Martyny Wojciechowskiej. Obecna redaktor naczelna magazynu National Geographic, zwiedziła niemal całą kulę ziemską i dziś przedstawia czytelnikom pierwszą książkę z podróżniczej serii dokumentującej jej przygody. Ze wszystkich, 61 krajów, do których dotarła to właśnie Etiopia zrobiła na niej największe wrażenie. Nowe dzieło Martyny Wojciechowskiej to wartka i dowcipna relacja z jej licznych perypetii, przeplatana wieloma praktycznymi informacjami i spostrzeżeniami na temat realiów tego afrykańskiego kraju, życia jego mieszkańców i bogatej historii. Począwszy od komicznych opisów nieustannych spotkań z "etiopską władzą", po mrożące krew w żyłach wizyty w wioskach dzikich plemion.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5493
Zapatrzona_W_Książki | 2012-02-25
Przeczytana: 12 lutego 2012

„W mieszkańcach tego kraju jest też coś takiego nieuchwytnego – godność, duma...”*

Kto z nas nie lubi podróży? Odkrywania nowych miejsc, smaków, tradycji i obyczajów... Podziwiania pięknych, kolorowych, a czasem miejsc, które pokazują prawdziwe życie... Podróżujemy głównie dla relaksu, ale są ludzie, którzy odkrywają nieznane by je nam przybliżyć... By pokazać realia, a nie to co widzimy na bilbordach czy ulotkach.


Co to jest czat?

a. poga­wędka w cyberprzestrzeni
b. pań­stwo poło­żone w cen­tral­nej Afryce
c. tle­nek węgla
d. roślina pobudzająca**

„Etiopia. Ale czat!” jest podzielona na czternaście rozdziałów mówiących o jakiś miejscach w Etiopii, ale też o zwyczajach mieszkańców, ich sposobie bycia. Martyna prowadzi nas przez wszystkie miejsca gdzie można dotrzeć i pokazać, stara się przedstawić tak jak rzeczywiście jest. Choć mieszkańcy niechętnie pokazują biedę, wolą by ich kraj był kojarzony z pięknem i życiem „na wysokim poziomie”, „Misji Martyna” udaje się dotrzeć nawet do tak zwanych slumsów. Piękne zielone obszary, kościoły wykute w skałach, nowe plemiona i ich zwyczaje (dla niektórych oszpecanie siebie jest czymś naturalnym, wygląda się wtedy atrakcyjniej). Pozycja ta też uświadamia, że bieda jest wszędzie, fragmenty o głodnych, zamieszkujących ulice dzieciach, często nie mających rodziny przerażały: połowa mieszkańców Etiopii to dzieci do czternastego roku życia...

Przeczytałam już parę książek o tematyce podróżniczej więc mam wyrobione jakie takie zdanie na ten temat. Gdy sięgałam po „Etiopia. Ale czat!” oczekiwałam ciekawych opisów, interesujących, nowych, zapierającą dech w piersiach opisach miejsc. W pewnym stopniu to dostałam, jednak było coś co mi przeszkadzało. Książki podróżnicze powinny być o opisywanym miejscu, a nie o opisujących... Momentami wydawało mi się, że opisy są o ekipie programu. Lubię gdy to co czytam mnie przyciąga, magnetyzuje, tu mi tego zabrakło. Czytałam, ale gdy musiałam odłożyć to robiłam to bez żalu. Plusem jest cała masa zdjęć, uwielbiam gdy mogę zobaczyć to co widzieli opowiadający. Na szczęście zdjęć tu nie brakowało.
Wydanie książki jest bardzo ładnie zrobione, w ogóle cała oprawa graficzna. Twardawa okładka, ładne kartki, każdy rozdział rozpoczyna jakaś Etiopska mądrość. Jest też dużo informacji odnośnie tak zwanych „suchych faktów” co jeszcze bardziej przybliża nam Etiopię.
Reasumując - nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Mimo słabych punktów jest to w miarę ciekawa i interesująca pozycja.

*str. 39
**okładka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kordian

Zawsze będę powtarzał, że Słowacki lepszy niż Mickiewicz. Tak samo zawsze będę wolał "Kordiana" od "Dziadów". Podoba mi się, że st...

zgłoś błąd zgłoś błąd