Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabójczy Księżyc

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Sen o krwi (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,33 (132 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
20
7
35
6
43
5
15
4
6
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Killing Moon
data wydania
ISBN
9788377585818
liczba stron
448
język
polski
dodała
Sherry

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją...

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek, który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny.

Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii… i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii kryty-ków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoakurat.pl/ksiazki/zapowiedzi/64-...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwoakurat.pl/ksiazki/zapowiedzi/64-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 146

Przezabawna historia z tą książką.

Sama nie wiem dlaczego tak się uparłam, żeby wypożyczyć Zabójczy Księżyc z biblioteki, chociaż miałam już wtedy limit na karcie. Może to wina tego "aaah" na widok okładki, a może tego "oooh" po przeczytaniu na odwrocie o czym jest ta opowieść, a może fakt-faktem jest co cykl dwutomowy i oba były akurat dostępne.
Uwielbiam kulturę antyczną, mitologię i wszystko to co jest z nią związane. To mój konik. W tym wypadku: "Zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii i królestwie snów." - zadziałała na mnie jak lep na muchy.
Tak więc nie było wyjścia: "Proszę pani, jeszcze wezmę to, dobrze?". Zauroczyłam się i pobiegłam do domu, by jak najprędzej dorwać się do kartek. I tu już nie było tak wesoło.

Praktycznie przez pierwszą część książki (1/4) nie wiedziałam kompletnie o czym czytam. Czarna magia. Akcja nie rozgrywa się w jednym, konkretnym punkcie, a wręcz przeciwnie, rozlewa się na inne plany. Przenosimy się, a w zasadzie skaczemy od bohatera do bohatera, co mnie w tamtej chwili doprowadzało do szału.
Kolejny minus to sposób pisania autorki. Na początku miałam wrażenie, że to nie jest książka fantastyczna dla młodzieży, a jakieś filozoficzne bełkoty. Pomijam imiona. Nazwy własne w tej powieści są z kosmosu i całe szczęście, że z tyłu jest słowniczek, bo można zgłupieć czytając.
I tylko mój upór pchał mnie dalej, kartka po kartce, aż do końca. I właśnie dopiero wtedy doceniłam, że mam w rękach coś niesamowitego.

Zabójczy Księżyc to opowieść przede wszystkim o dwóch zbieraczach snów: Ehiru i jego uczniu - praktykancie Nijirim, którzy jako słudzy bogini Hananji wypełniają jej wolę, krocząc jedną z kilku jej ścieżek. Ich rola to zbierania daniny wśród mieszkańców miasta-państwa Gujaarehu.
Ehiru pochodzi z królewskiego rodu Zachodu Śłońca (jego ojciec był księciem i samą reinkarnacją Słońca, a także posiadaczem ponad 250 żon - a o liczbie potomków nie wspominając). W dzieciństwie Ehiru został zaprowadzony - jak każde dziecko w Gujaarehu - do świątyni bogini Hananji - Hetawy, gdzie urzędujący tam kapłani odkryli w nim niezwykły dar snu - dar narkomancji. Wkrótce matka oddała go im na wychowanie, a przed wszystkim na wyszkolenie umiejętności i tym samym uratowała mu życie. W skutek straszliwych okoliczności z rodu Zachodu Słońca przeżył jedynie Ehiru i jego brat Eninket - prawowity potomek i dziedzic tronu, nowy książę Gujaarehu.
Nijiri stracił matkę, kiedy był mały. Był przy niej, kiedy umierała. To on wezwał zbieracza, aby zabrał jej ostatnią daninę. Wtedy też po raz pierwszy zobaczył obrzęd "zbierania snów". Tak się złożyło, że dokonał tego sam Ehiru, który widząc w chłopcu już wtedy coś niezwykłego, zabrał go ze sobą do Hetawy. Nijiri szybko wspinał się po drabinie praktykanta. Pokochał swojego opiekuna, który stał się dla niego mistrzem i mentorem. Darzył go też uczuciem, które zdecydowanie odbiegało od relacji ojciec-syn.
Niestety dotychczasowy spokój Gujaareh zostaje zburzony przez Kosiarza. To mroczny potwór, a zarazem demon, który grasuje nocą i wkrada się w umysły śniących mieszkańców, podkładając im śmiertelne wizje. To postać do tej pory znana z legend, ale jak widać, nie tylko. Jedyne co pozostawia po sobie to śmierć. Kapłani z Hetawskiej świątyni nie wiedzą kto to jest i dlaczego zabija ludzi. Mają mało czasu by odkryć prawdę i powstrzymać śmierć.
W tym samym czasie do Gujaareh przybywa Sunandi Jeh Kalawe - kisuański Głos Protektoratu. Kisua to jedyny wróg Gujaareh, konkurencyjne miasto-państwo, które ma chrapkę na zdobycie nowych ziem. Protektorat to z kolei grupa starszych, coś w rodzaju rady, którzy podejmują różne istotne decyzje. Kobieta razem ze swoją podopieczną - Lin, szpieguje księcia Eninketa, by w porę odczytać jego zamiary, zwłaszcza że mężczyzna coś knuje. I nie jest to nic dobrego.
Los szybko zetknie ze sobą Ehiru, Nijirego i Sunandi. Razem będą musieli odkryć prawdę, uratować ludzi i swój kraj.

Książka intrygująca. Na samym początku się zafascynowałam, później lekko rozczarowałam, a na końcu suma-summarum było nawet dobrze.

Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć mówi w moim imieniu

Mimo,że książke przeczytałem, nie zapamiętałem z niej niemal nic, stąd brak oceny gwiazdkowej. Musze ją sobie przypomnieć ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd