Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pracowity Dzień Świętego Mikołaja

Wydawnictwo: Wydawnictwo Elżbieta Jarmołkiewicz
7,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7117-479-9
liczba stron
109
język
polski

 

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/pracowity-dzien-swietego-mikolaja/

Brak materiałów.
książek: 5325
Zapatrzona_W_Książki | 2012-12-09
Przeczytana: 05 grudnia 2012

„Wystarczyło przecież pamiętać, że dorośli tak naprawdę nigdy nie przestali być dziećmi.”*

Marzenia towarzyszą nam od zawsze. Jako dzieci marzyło się o składanej kolejce czy też domku dla lalek. Z wiekiem jednak one się zmieniały, były większe lub mniejsze, ale równie ważne. Dzięki nim do czegoś dążymy i czasem bujamy w obłokach. Po części to właśnie marzenia nadają nam sens istnienia.

Książka ta to cztery opowiadania łączą się z sobą jednym wspólnym tematem: świętami. „Jak wyglądają święta?” opowiada o tym jak zwierzęta w pewnej gospodarce pragnęli zobaczyć jak wyglądają święta w domu. Widząc na niebie św. Mikołaja poprosiły go o to. Z kolei „Mała choinka” mówi o małym drzewku, którego nikt nie chciał jako drzewka bożonarodzeniowego i z tego powodu czuło się bardzo smutne. Z powodu niskiego wzrostu było nieodpowiednie według ludzi. Trzecie opowiadanie noszące tytuł „Zaczarowany renifer” jest o niesfornym Ronim. Chciał zrobić coś co by sprawiło, że reszta reniferów była z niego dumna. Po długim namyśle stwierdził, że chce latać jak renifery Mikołaja. Ostatnie tytułowe opowiadanie „Pracowity Dzień Świętego Mikołaja” jest o pewnym marzeniu taty Kasi i Tomka. Dzieci napisały list do gwiazdora, ale czy ten odgadnie co to za marzenie, skoro dzieci nie napisały nic dokładnego?

Książeczka składa się z czterech króciutkich opowiadań jak już pewnie zdążyliście zauważyć. Nie jestem zwolenniczką tek krótkiej formy wypowiedzi bowiem nie każdemu jest dane stworzyć coś fajnego na kilku stronach. Jednak w literaturze skierowanej do młodszego czytelnika pasują jak ulał.

„Pracowity Dzień Świętego Mikołaja” jest bardzo ładnie wydany. Format A4 w twardej oprawie. Okładka prezentuje świętego Mikołaja otoczonego zabawkami, jej wygląd i tytuł od razu pozwalają się domyśleć o czym będzie dane nam czytać. W środku natkniemy się na ilustracje na każdej stronie obrazujące o czym mówi tekst, dzięki temu maluch może je oglądać gdy się mu czyta. Trzeba przyznać, że obrazki są starannie wykonane i bardzo kolorowe, bardzo mi się podobały. Czcionka jest pogrubiona i dość duża, na każdej stronie jest po kilka linijek tekstu. Całość zrobiona z myślą o młodszych czytelnikach.

Opowiadania czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Mi zajęło to zaledwie piętnaście minut. Bardzo mi się podobały opowiadania, ale najbardziej zapadły mi w pamięci dwa z nich. Mowa tu o „Mała choinka” oraz „Pracowity Dzień Świętego Mikołaja”. Pierwsze mówi o tym, że zawsze trzeba marzyć i nawet gdy traci się już nadzieję morze zdarzyć się cud. Drugie z kolei mówi o czymś co jest szczerą prawdą. Teraz wiem to po samej sobie. I chyba tą prostotą przekazu mnie ujęło.

„Pracowity Dzień Świętego Mikołaja” polecam dorosłym i dzieciom, obudzą magię świąt, na chwilę zabiorą do bajkowego świata, a co najważniejsze są z morałem. Język jest łatwy odbiorze i nie spotka się tu jakiś trudnych i wyszukanych zwrotów.

*str. 108

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Para w ruch

To jest Pratchett, jakiego lubię: dowcipny, z dość ciekawą intrygą i całą plejadą interesujących postaci. Spotkamy tu Vimesa, Moista, Harrego Króla, N...

zgłoś błąd zgłoś błąd