Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiersze. Tom 1-2

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,88 (43 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
16
7
8
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-08-00846-1
liczba stron
680
kategoria
poezja
język
polski

Wczesna twórczość Miłosza (m.in. „Trzy zimy” 1936) określana była często jako przejaw katastrofizmu, formuła ta nie ogarnia jednak właściwych jej antynomii: ciągłej oscylacji między tęsknotą do Arkadii a przeczuciem Apokalipsy, miedzy potrzeba afirmacji życia, fascynacją pięknem natury – a przewidywaniem kataklizmu cywilizacyjnego i nieodwołalnego końca dotychczasowego świata. Świadomość...

Wczesna twórczość Miłosza (m.in. „Trzy zimy” 1936) określana była często jako przejaw katastrofizmu, formuła ta nie ogarnia jednak właściwych jej antynomii: ciągłej oscylacji między tęsknotą do Arkadii a przeczuciem Apokalipsy, miedzy potrzeba afirmacji życia, fascynacją pięknem natury – a przewidywaniem kataklizmu cywilizacyjnego i nieodwołalnego końca dotychczasowego świata. Świadomość kryzysu i zagrożenia kultury wyzwala jednak w tej poezji nie tylko trwogę, poczucie współwiny i współodpowiedzialności, prowadzi też do przyjęcia postawy heroicznej i stoickiej, ujawnia się w skłonności do ujmowania losu osobistego i zbiorowego w kategoriach eschatologicznych i metafizycznych. Plon poetycki okresu okupacji („Ocalenie” 1945) jest wyrazem zespolenia z losem narodu oraz moralnych dylematów dotyczących zobowiązań i roli twórczości poetyckiej w epoce totalnej zagłady. Po raz pierwszy użyczył tu poeta głosu człowiekowi prostemu, przemawiając w jego imieniu.
Następny etap ewolucji poetyckiej Miłosza („Światło dzienne” 1953) to twórczość gniewna i demaskatorska, której patronuje tradycja Jonathana Swifta. Łączy w niej tonację ironiczno-sarkastyczną, a nawet żartobliwą, z przesłaniem moralnym, będącym przenikliwą diagnozą sytuacji intelektualnej i społeczno-politycznej Polski i powojennego świata oraz ostrzeżeniem przed nadchodzącą epoką.
(...) Okres twórczości od „Traktatu poetyckiego” 1957 – do „Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada” 1974 przynosi wiersze coraz zwięźlejsze, poddane dyscyplinie, jednocześnie zaś umykające przyjętym podziałom i kategoriom formalnym. Amerykańska faza twórcza przyniósł refleksje filozoficzna i historiozoficzną, dotyczącą przemijania, praw czasu, niemożności nazwania rzeczy, oddania niepowtarzalności istnienia. Charakterystyczne motywy tego okresu to Wilno, jego atmosfera, doświadczenia młodości, mowa polska, jako „ocalona ojczyzna wygnańca”, lektury, reminiscencje historyczne konfrontowane z teraźniejszością, ponadto wciąż ponawiane pytania o kompetencje poezji i zobowiązania poety. Pojawiają się też wiersze religijne („Hymn o perle” 1982). Jest to okres stałego obcowania poety z Biblią.

 

źródło opisu: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, PWN, 1984

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-05-13
Przeczytana: 10 maja 2012

Podróż sentymentalna

W czerwcu 1981 roku Miłosz odbierał na KUL-u doktorat honoris causa, przyznany mu przez senat tej uczelni. Uroczystość miała też część mniej oficjalną, podczas której znani aktorzy recytowali wiersze Noblisty. Do dziś pozostaje w mej pamięci znakomita, kongenialna interpretacja „Walca”, w wykonaniu śp. Krzysztofa Kolbergera.
W oficjalnym obiegu znajdowały się wówczas głównie wydawnictwa okolicznościowe, zawierające po kilka, najwyżej kilkanaście wierszy Miłosza, wcześniej na jego nazwisko był w PRL-u zapis cenzuralny. Jedyną książką poety, jaką w tamte czerwcowe dni posiadałem w swych zbiorach, był zdobyty nie lada wysiłkiem jego przekład biblijnej „Księgi Hioba”. I właśnie na kartach tego tomiku widnieje do dziś własnoręczny podpis autora „Walca”, też nie bez trudności – i licznych życzliwych pośredników – uzyskany.

Jednak z twórczością poetycką Miłosza zacząłem się zapoznawać dopiero cztery lata później, kiedy na polskim rynku wydawniczym ukazały się te właśnie wiersze, obejmujące bez mała cały ówczesny (prócz debiutanckiego „Poematu o czasie zastygłym” i pojedynczych wierszy z innych tomów) dorobek liryczny poety. Na odwrocie strony tytułowej widnieje adnotacja charakterystyczna dla wszystkich oficjalnych publikacji z okresu PRL-u: „Niniejszy egzemplarz może być sprzedawany wyłącznie w Polsce i krajach RWPG. Sprzedaż i wysyłka pocztowa do innych krajów wzbroniona”. Dziś to tylko śmieszy, ale niemal trzydzieści lat temu było dowodem istnienia znienawidzonego urzędu na Mysiej w Warszawie, symbolu komunistycznego zakłamania i zamknięcia w ideologicznym getcie.

Mam do tej książki ogromny sentyment. Przez te wszystkie lata często do niej zaglądałem, ale głównie po to, by poznawać wczesny okres twórczości Miłosza, bardziej komunikatywny dla niedzielnego czytelnika poezji. Czytałem „na wyrywki”, od przypadku do przypadku. Dopiero teraz systematyczna lektura, wsparta znajomością solidnej biografii Noblisty, przynosi szerszy i bardziej całościowy ogląd tej twórczości, utwierdzając w przekonaniu, że ponoblowska liryka autora „Traktatu moralnego”, choć trudniejsza w odbiorze, ma swoje uroki i niezaprzeczalne wartości, o których obszerniej – przy innej okazji...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Włosi

Pozycja naprawdę ciekawa, która jest wstanie ukazać nam jacy tak naprawdę są włosi i co ich ukształtowało. Jednak jak dla mnie nie jest to książka, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd