Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pisarz i los. O twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

Wydawnictwo: Fundacja Zeszytów Literackich
6,6 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-917979-1-0
liczba stron
172
język
polski

"Niezwykłość tej nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE 2003 książki polega na połączeniu ogromnej uwagi wobec dzieła Herlinga z wyraźnym krytycyzmem wobec niektórych jego wyborów, zarówno literackich, jak i osobistych." "Bieńkowska łączy życie Herlinga z jego twórczością, ona sama jest także w tej książce obecna. Z wielką sympatią „wczytuje się” w dzieło Herlinga, ale najbardziej...

"Niezwykłość tej nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE 2003 książki polega na połączeniu ogromnej uwagi wobec dzieła Herlinga z wyraźnym krytycyzmem wobec niektórych jego wyborów, zarówno literackich, jak i osobistych."

"Bieńkowska łączy życie Herlinga z jego twórczością, ona sama jest także w tej książce obecna. Z wielką sympatią „wczytuje się” w dzieło Herlinga, ale najbardziej interesuje ją „Dziennik” i opowiadania. Pisze więc o miejscu i roli Włoch w dziele Herlinga, o jego miłości do malarstwa, literackim zauroczeniu tajemnicą i sekretami. Rozważa dziwną niepełność jego teorii zła i zmieniające się podejście do kobiet i miłości. Analizuje jego technikę pisarską i „apokryficzne”, literackie źródła jego opowiadań. Jest to punkt widzenia bardzo interesujący, bo dotyczy mechanizmu powstawania jego znakomitych noweli. Bieńkowska pisze bardzo trafnie, że opowiadania „są apokryfami - kontynuują, naśladują coś, co już było. Przybierają formę dawnej literatury i spokojnie wskazują na swój punkt wyjścia."

"Bieńkowską frapuje także forma i zakres "Dziennika pisanego nocą". Interesuje ją zależność między zapisem kronikarskim a zalążkami opowiadań, rozległość zainteresowań pisarza, jego fascynacja Rosją, a także wstrzemięźliwość autobiograficzna i sposoby samoprezentacji. Słusznie uznaje ostatnie opowiadania za miejsce, gdzie poszukiwać należy wątków autobiograficznych. Przez całą książkę przewija się motyw samobójczej śmierci pierwszej żony pisarza, Krystyny. Bieńkowska posuwa się nawet do przypuszczenia, że "Herling zapłacił życiem Krystyny" za niezwykle trudną "rzeczywistość" londyńskiej emigracyjnej depresji i biedy (str. 155). Zatrzymuje się nad rolą snu w twórczości pisarza, delikatnie obracając w palcach poszczególne fragmenty dziennika czy opowiadań, w których sny są objaśniane. Najbardziej ceni w pisarstwie Herlinga "momenty krótkiego opisu - zaklęcia, natychmiastowe reakcje na zagadkowe, powtarzalne piękno świata, metafory obmyślone tak, że prowadzą do biografii, do historii, do wielkiej sztuki, do religii - w jednym rzucie języka, co zna własne możliwości" (str. 162). Mnie także najbardziej olśniewają momenty, o których pisze Bieńkowska, i uważam jej diagnozę za bardzo trafną."

Fragmenty recenzji Ireny Grudzińskiej-Gross

 

źródło opisu: http://wyborcza.pl/1,82204,1531491.html

źródło okładki: http://www.zeszytyliterackie.com/product_info.php?products_id=28

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 87
Hiram | 2012-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla fanów twórczości pisarza z Suchedniowa lektura obowiązkowa

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cud

Nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki. Przeciętna na pewno nie jest, ale dobra także nie. Temat ciekawy, jak zwykle u Emmy Donoghue. Czegoś mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd