Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
851723 czytelników
5461 dyskusji
100626 wypowiedziPokaż ostatnią
Jak nie promować czytelnictwa
27-05-2018
Autor: Marcin Zwierzchowski

W czasie gdy statystyki czytelnictwa lecą na łeb, na szyję, urzędnicy wciąż próbują przekonać Polki i Polaków do książek wykładami o ważności lektury i o tym, jak to czytanie uczyni nas mądrzejszymi. Im samym jednak jakoś książki nie pomogły, bo od lat popełniają te same błędy.

liczba postów na stronie: 
książek: 48
Marcin
25-05-2018 16:19
Zapraszam do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 958
violino
27-05-2018 12:00
Ma to sens.
Ja też nie mogę zrozumieć, jak "czytaj, będziesz [i tu dowolny pozytyw]" ma kogokolwiek zachęcić do czytania.
Równie dobrze mogliby mi mówić, że granie w piłkę nożną jest zdrowe. Co z tego, skoro ja nie lubię biegać...

Z drugiej strony, kiedy powiedzą, że awokado jest zdrowe, bo... albo inna żurawina, bo inne bo... to cała masa rzuca się na awokado i żurawinę, chociaż efektów przecież też nie widać ani od razu, ani na dobrą sprawę gołym okiem.
To chyba więc nie kwestia odległej gratyfikacji (ta na przykład niemierzalna i nienamacalna mądrość), ile wysiłek, który w to trzeba włożyć. Jem w końcu codziennie, więc mogę zamienić coś na coś innego. Jeśli czytam raporty w pracy, to niestety nie zamienię ich na kryminał, muszę poświęcić temu dodatkowy czas, a poza tym czytanie to jednak nieco większy wysiłek niż przeżuwanie.

Wielokrotnie zastanawiałam się, jak to jest, że niektórzy interesują się czytaniem, a inni nie. I wg mnie to tak samo, jak z każdym innym hobby. Tak, dla mnie czytanie to hobby, a nie obowiązek, i nie widzę powodu, dla którego jedno hobby miałoby być ważniejsze od innych. Jedni lubią powysilać mózg przy szachach, jeszcze inni wolą wysilić mięśnie i porządnie się spocić.

Niektórzy czytać zwyczajnie nie lubią i już. A niektórzy jeszcze tego nie odkryli, bo nie mieli okazji czy ochoty spróbować. Tak jak ja nie miałam okazji skakać ze spadochronem, więc nie wiem, czy mi się to podoba.

I to chyba do tych, którzy jeszcze nie wiedzą, czy czytanie ich bawi, są skierowane wszelkie kampanie. Jeśli ktoś już wie, że to nie dla niego, to nic go nie przekona. Nawet kampania, dla mnie zresztą idiotyczna, pod tytułem "Nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka". Mój chłop nie czyta, do łóżka z nim idę - i głupi też nie jest. Najwyraźniej nie tylko przez książki droga do mądrości prowadzi ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 762
Weronika
28-05-2018 06:44
Zgadzam się z powyższym. Akcja 'pij mleko będziesz wielki' pomijając czasowe dostawy do szkół i pojenie dzieci nie spowodowało zapewne u większości społeczeństwa zwiększenia zakupów tego produktu i żadne gwiazdy nie pomogą ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 336
Roger
27-05-2018 12:25
Zgadzam się z Violino. Hobby, jak każde inne. Do mnie akurat przemawia. Kiedyś czytałem dużo książek w formie papierkowej, moi rodzice ciągle mieli z tym problemy, bo raz, że za dużo czytałem, a wiadomo czytania nigdy dość, a dwa moje oceny nigdy nie były jakieś zadowalające. Z resztą ja do szkoły podchodziłem jak do prawie wszystkiego, zrobić co trzeba i nara żadnej radości z nauki nie odczuwałem. Dlatego też zacząłem czytać sporo pdf, koszty niewielkie, a mój tablet mieści więcej plików niż szafki książkami, w moim domu. I powiem szczerze, że mi tak wygodnie jest. Oczywiście czytam też książki w formie papierowej. może to jest jakieś rozwiązanie? Dostosować książki do obecnej sytuacji, większość osób i tak siedzi z nosami w telefonach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 329
Andrzej
27-05-2018 12:46
Casus Trumpa i Brexitu jako dowodu braku obcowania z ksiazka. Co za rozczarowujaca i niestety powszechna kalka. „Analfabeta = zwolennik trumpa i Brexitu”. Formulujac tego typu argumenty jest Pan przeciwskuteczny. Rozumiem, ze czytelnik ma kochac Hillary Clinton, polityke migracyjna i popierac idee tzw. malzenstw homoseksualnych?

Wsrod fanow stosikow, akcji typu 52/52 obserwuje czasem syndrom towarzystwa wzajemnej adoracji. A tu chodzi zaledwie o przyjemne spedzanie czasu. O nic wiecej. I o ile za aktywnym spedzaniem czasu, zdrowym odzywianiem stoja przekonywujace argumenty – takich argumentow nie widze za czytaniem ksiazek. To przyjemna aktywnosc. Poza tym widzac jaki chlam jest w sprzedazy, jak wydawnictwa obnizaja poziom (da Pan wiare, ze przykladowo wydawnictwo Znak, ktore wydawalo genialne teologiczne teksty BXVI czy eseje Milosza obecnie wydaje... wspomnienia snajpera z Iraku i rozmowy z prof. Zollem?) moj sceptycyzm wobec czytelnictwa rosnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
konto_usuniete
27-05-2018 13:05
treść usunięta
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2402
jatymyoni
27-05-2018 13:34
Też z założenia staram się nie kupować książek. Korzystam z bibliotek i darmowych półek. Można tam znaleźć wszelkie kryminały polskie. Przoduje pani Bonda. Niestety czasami spotykam książki, które wiem, że nie najdę w bibliotekach i kupuję. Jednak nie kupuję beletrystyki. Ostatnio jak zobaczyłam książkę za 100 zł to zwątpiłam.
Może zamiast wydawać miliony na promocję obniżyć VAT na książki...
Też z założenia staram się nie kupować książek. Korzystam z bibliotek i darmowych półek. Można tam znaleźć wszelkie kryminały polskie. Przoduje pani Bonda. Niestety czasami spotykam książki, które wiem, że nie najdę w bibliotekach i kupuję. Jednak nie kupuję beletrystyki. Ostatnio jak zobaczyłam książkę za 100 zł to zwątpiłam.
Może zamiast wydawać miliony na promocję obniżyć VAT na książki do 0%. To obniżyło by cenę książek.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2402
jatymyoni
27-05-2018 13:16
Bardzo dobry artykuł. Sama od paru lat to samo piszę. Skoro część społeczeństwa, a głownie młodzieży uwielbia naśladować swoich idoli, to jest to jedyna droga aby ich przekonać do czytania.
Kiedyś oglądałam wywiad z panią Łepkowską. Na pytanie, że skoro ona tyle czyta dlaczego w jej serialu nikt nie sięga po książkę. Odpowiedziała, że ona ukazuje rzeczywistość.
Najpierw widać trzeba przekonać samych twórców, że to ma sens.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 958
violino
27-05-2018 13:52
No dobrze, ale naprawdę uważasz, że jeśli ktoś nie lubi czytać, to sięgnie po książkę tylko dlatego, że ulubiony bohater serialu będzie jakąś czytał?
Ja to widzę raczej w ten sposób, że ktoś, kto lubi czytać, a zobaczy, że bohater serialu coś czyta, też po tę pozycję sięgnie.
Mnie do biegania wcale nie motywuje mnogość biegaczy na ulicach w ostatnich latach. Więc nie bardzo rozumiem...
No dobrze, ale naprawdę uważasz, że jeśli ktoś nie lubi czytać, to sięgnie po książkę tylko dlatego, że ulubiony bohater serialu będzie jakąś czytał?
Ja to widzę raczej w ten sposób, że ktoś, kto lubi czytać, a zobaczy, że bohater serialu coś czyta, też po tę pozycję sięgnie.
Mnie do biegania wcale nie motywuje mnogość biegaczy na ulicach w ostatnich latach. Więc nie bardzo rozumiem przekonanie, że widok serialowych postaci czy celebrytów z książkami wpłynie jakoś drastycznie na czytelnictwo.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 678
Bosy_Antek
27-05-2018 13:48
Trump i Brexit?! Podziękuję za wszelkie mądrości zawarte w tym artykule.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 678
Bosy_Antek
27-05-2018 14:08
A teraz powiem tak: czytanie (jako pasja) nie jest spowodowana absolutnie niczym policzalnym i mierzalnym. Zadałem kiedyś pytanie na jednej czytelniczej grupie, co spowodowało, że zaczęliście czytać. Spodziewałem się kilku odpowiedzi i w sumie potwierdziło się jedno:
- większość miała czytających rodziców, ale... przynajmniej 1/3 nie miała książek w domu a rodzice czytali najwyżej program TV,
- większość we wczesnej młodości poprowadzona była do biblioteki, ale... zdarzały się osoby, które do biblioteki na serio chodziły dopiero w liceum,
- większość w szkole była namawiana przez nauczycieli do przeczytania lektur i nie tylko lektur, ale... około 1/3 nie czytała w ogóle lektur szkolnych tylko swoje własne zdobycze,
- większość zaczęła czytać "na własną rękę", ale część pod pozytywnym wpływem otoczenia (bo koleżanka czytała Harry'ego Pottera, więc i ja, czemu nie),
- Ani razu nie pojawiła się kwestia skutecznej kampanii promocyjnej! Ani razu.

To powinno dać do myślenia, jakim cudem jest czytanie-pasja.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 646
Maciek
27-05-2018 14:24
Wydaje mi się że te akcje w ogóle nie są przemyślane - tak jakby ich twórcy kierowali je do osób już czytających (co jest totalnym bezsensem). Harry Potter, jakkolwiek nie jestem fanem, znacząco przyczynił się do wzorostu czytelnictwa wśród dzisiejszych trzydziestolatków - to był prawdziwy fenomen i wielu moich znajomych od tej serii zaczęła - bo wszyscy to czytali - fakt, że wtedy stałe łącze... Wydaje mi się że te akcje w ogóle nie są przemyślane - tak jakby ich twórcy kierowali je do osób już czytających (co jest totalnym bezsensem). Harry Potter, jakkolwiek nie jestem fanem, znacząco przyczynił się do wzorostu czytelnictwa wśród dzisiejszych trzydziestolatków - to był prawdziwy fenomen i wielu moich znajomych od tej serii zaczęła - bo wszyscy to czytali - fakt, że wtedy stałe łącze internetowe było rzadkością w wielu domach i alternatywnych rozrywek było znacznie mniej niż dziś;)
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 367
LetMeRead
27-05-2018 14:43
Jeśli ktoś sam, autentycznie sam, nie poczuje potrzeby czytania - żadna akcja promocyjna, (powtarzam - żadna, mniej czy bardziej udana, z udziałem tego czy tamtego) go do tego nie zachęci i nie zmusi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 678
Bosy_Antek
27-05-2018 20:55
Tutaj sporo racji, chociaż ja mam taki przykład z domu: mój syn (10 lat ma) nie znosił czytania. Przymus codziennej lektury, drobne przekupstwa ("Chcesz grać na komputerze? 20 minut czytania.") i odpowiednie książki sporo już pomogły w urabianiu młodego. A więc trzeba troszkę pomagać jednak.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1209
Jarek
27-05-2018 15:43
Przekładanie skuteczności celebrytów w promocji czytelnictwa 1/1 z ich skuteczności w promowaniu dezodorantu czy innej kokakoli jest chyba trochę naciągane...
Proszek, ciuch czy redbul wymagają wysiłku jedynie przy zakupie, zakup książki to dopiero początek drogi przez mękę.
Trza to dziadostwo jeszcze wcisnąć do muzgu przez oczy... A to boli najbardziej 😋
Przeprowadzanie obserwacji telewizyjnej jest dużo prostsze i praktycznie bezwysiłkowe... I w tej konkurencji książka niestety przegrywa.
Naród zawsze wybiera to co prostsze, no chyba że jest inaczej.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1140
asymon
28-05-2018 09:33
A jakby w ramach tzw. "misji" Telewizja Polska robiłaby raz na jakiś czas w serialach "wrzutki" czytelnicze? Kasia Cichopek zapytuje Któregoś Mroczka, co sądzi o Bookerem nagrodzonej książce Olgi Tokarczuk?

Kojarzę programy o czytelnictwie z dzieciństwa: siedziało przy stole kilka smutnych osób i zwykle poważnym tonem rozmawiano o jakimś "wybitnym" (koniecznie) "arcydziele", jak bardzo jest...
A jakby w ramach tzw. "misji" Telewizja Polska robiłaby raz na jakiś czas w serialach "wrzutki" czytelnicze? Kasia Cichopek zapytuje Któregoś Mroczka, co sądzi o Bookerem nagrodzonej książce Olgi Tokarczuk?

Kojarzę programy o czytelnictwie z dzieciństwa: siedziało przy stole kilka smutnych osób i zwykle poważnym tonem rozmawiano o jakimś "wybitnym" (koniecznie) "arcydziele", jak bardzo jest wybitne.

Dobra, co się będę oszukiwał, Nogasia z Trójki pogonili.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd